Koryto plus!

fot. red.

Koryto plus! Komisyjny projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie wynagradzania osób sprawujących funkcje publiczne oraz o zmianie ustawy o partiach politycznych o numerze druku nr 551 jest dostępny na stronach sejmowych. W samym projekcie ustawy wiele nie wyczytamy, bo jest tam zbór wielu nieciekawych zmian w innych ustawach. O wiele ciekawsze jest uzasadnienie od strony 6 [PDF]. Warto sobie rzucić okiem, ale również nie wyczytamy tam kwot dokładnych, bo podane są współczynniki w odniesieniu do zdefiniowanej na nowo stawki bazowej.

Jeżeli je wszystkie przeliczymy, to następujące osoby w państwie zarobią mniej więcej:

  • Pan Prezydent: około 26 tys. zł brutto,
  • Marszałkowie Sejmu i Senatu, Prezes Rady Ministrów około 22 tys. zł brutto,
  • Wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, Ministrowie, pierwsza dama: około 18 tyś. zł brutto,
  • Wiceministrowie: około 17 tyś. zł brutto,
  • Wojewodowie: około 15 tyś. zł brutto,
  • Wicewojewodowie: około 13 tyś zł brutto.

Przeliczenie kwoty 26 tyś. zł brutto miesięcznie, daje miesięczny koszt pracodawcy na poziomie około 31300 zł, a rocznie rocznie kwotę około 312 tyś zł rocznie brutto, co stanowi około 205 tyś netto łącznie w skali roku. Generalnie ta kwota więc szału nie robi, to pensja członka zarządu w średniej wielkości firmie lub dobrego prawnika, czy też księgowego w korporacji. W odniesieniu do zarobków informatyków, jest to mniej więcej tyle, ile jest w stanie zarobić przeciętny programista miesięcznie na własnej działalności.

Czy kilkanaście tysięcy złotych (od ok. 15 do ok. 18) netto miesięcznie, to dużo za sprawowanie funkcji Prezydenta Rzeczypospolitej? To na pewno nie jest dużo, ale jak przeliczymy to na Euro, to mówimy o kwocie około 4 tyś. Euro netto miesięcznie. Wykwalifikowany spawacz w Niemczech, jest w stanie zarobić około 2500 Euro miesięcznie, a w Szwajcarii mniej więcej tysiąc więcej. Ofert jest bardzo dużo, proszę sobie poszukać, nie jest wymagany język niemiecki, tylko doświadczenie pozwalające na pracę w trudnych warunkach z najnowszymi technologiami.

Pensja pana Prezesa Rady Ministrów ma być nieco mniejsza, ale to również kilkanaście tysięcy netto miesięcznie. Podobnie pozostali wysocy urzędnicy. Cieszy to, że małżonka pana Prezydenta będzie dostawała pieniądze, jednak to jest jedyne sensowne rozwiązanie w tej ustawie. Wiadomo, że do tych kwot są jeszcze dodatki, jak również życie najważniejszych osób, jest w dużej mierze finansowane przez państwo. Jednak te kwoty, jakkolwiek na Polskę znaczne, to nie jest nic, powyżej średniego szczebla kadry zarządzającej na Zachodzie.

Prezydent i premier powinni zarabiać takie pieniądze, żeby być w stanie partnerami dla kadry zarządzającej wysokiego szczebla zachodnich korporacji. Jeżeli zaś, nie chcemy im płacić takich pieniędzy – rzędu kilkuset tysięcy – ale Euro rocznie, to powinni mieć fundusze reprezentacyjne, dostępne na życzenie, dosłownie na zasadzie przeciągnięcia kartą kredytową w czytniku. Bez jakichkolwiek rozliczeń i jakichkolwiek procedur kontrolnych, czy przetargowych. Chodzi o to, że jak Prezydent lub premier Polski zaprosi do siebie kogoś ważnego z biznesu, to żeby miał garnitur na odpowiednim poziomie, mógł go przyjąć w państwowej willi – z pełnym przepychem i luksusem, jak również będąc za granicą, nie myślał o tym ile co kosztuje. To powinny być budżety roczne na poziomie 1 mln Euro – mniej więcej. Byłaby to kwota, dzięki której nasi najważniejsi politycy, mogliby sobie pozwolić nawet na bywanie wśród ludzi naprawdę bogatych i wpływowych. Oczywiście trzeba mieć jasność, że to nie są pieniądze pozwalające na złote klamki, ale na standard funkcjonowania na bardzo dobrym poziomie biznesowym – ludzi zamożnych.

Jak wspomniano powyżej, wydatki na małżonkę pana Prezydenta, to jedyne wydatki mające uzasadnienie w tej ustawie. To bardzo ważna sprawa, żeby to uregulować. Bycie żoną Prezydenta, to bardzo ważna funkcja. Ponieważ jest się osobą mu najbliższą. Chyba wszyscy rozumieją, że jak się chce dotrzeć „do ucha” pana Prezydenta, to dotarcie właśnie przez małżonkę jest najskuteczniejsze, w zasadzie bezpośrednie i ma niesłychanie istotny walor „wzmocnienia personalnego”, którego nie ma po co rozwijać to oczywistość. Reprezentowanie jednak kosztuje, same zwykłe ubrania dla kobiet mają ceny jak z horroru, a co dopiero stroje reprezentacyjne. Oczywiście nie chodzi o to, żeby nam pałac prezydencki ociekał luksusem, jednak byłoby dobrze, żeby nasi przywódcy na czas sprawowania funkcji, nie odstawali drastycznie od elit Zachodu, z którymi POWINNI UTRZYMYWAĆ TOWARZYSKIE RELACJE. Jak najbardziej rozbudowane, jak najbardziej wiążące i jak najbardziej – ZOBOWIĄZUJĄCE. Tworzenie zobowiązań bezpośrednich, to podstawa polityki, która jest grą pomiędzy ludźmi.

Właśnie o to w tej „zabawie” chodzi, a do wypracowania relacji wśród ludzi, którzy mają pieniądze, często w kolejnym pokoleniu, nie da się podejść będąc „ubogim krewnym”.

Wielu komentujących sprawę polityków powiedziało, że nigdy nie ma dobrego czasu, na podwyżki dla polityków. Jednak, na pewno nie jest nim czas publikowania danych o pierwszej recesji gospodarczej od lat! To naprawdę zły moment, bo wielu ludzi traci pracę, albo istotnie im się zmniejszają źródła dochodów. Perspektywy dla całości gospodarki są najdelikatniej mówiąc – obarczone ryzykiem. Żeby w takich okolicznościach przyznać sobie kilkadziesiąt procent podwyżek, to jest żart z podatników!

Co ciekawe, w Sejmie panowała w zasadzie pełna zgodność, co do zasadności podwyżek. Nawet lewica się nie wyłamała, jedynie Konfederacja i kilku innych rozsądnych ludzi było przeciw! Nie chodzi o to, że te pieniądze się tym ludziom nie należą, chodzi o moment i skale – to jest fatalne zestawienie. Realnie rozwiązaniem problemu słabych zarobków w administracji państwowej jest – stałe, coroczne podwyższanie stawek o niewielki procent, tak żeby wynagrodzenia rosły w sposób niezauważalny politycznie. Po prostu, żeby „gotować żabę” stopniowo, na małym ogniu…

Generalnie całość zarobków w administracji powinna być systemem naczyń powiązanych. Jak więcej dostaje Prezydent, to więcej powinien dostać także i Żołnierz, Strażak, Policjant i inspektor sanitarny, czy podatkowy. Wówczas by to wszystko miało jakiś sens systemowy, pokazujący, że państwo jest na serio i ceni pracę, jaką ludzie wykonują dla niego.

Uwaga, bezwzględnie to są wysokie zarobki i to, co uchwalono to duże pieniądze. Jednak, biorąc pod uwagę realia – ile kosztuje pobyt w dobrym hotelu w Cannes lub w Londynie – przez kilka dni i wydanie np. kolacji dla gości i potem bankietu, do tego jakieś dodatki w stylu udział w zbiórce charytatywnej lub aukcji – to są żadne pieniądze.

18 thoughts on “Koryto plus!

  • 15 sierpnia 2020 o 08:46
    Permalink

    To może być ich ostatnia kadencja więc muszą się odkuć. 🙂 Aczkolwiek polecieli po bandzie zbyt dużo, moim zdaniem, jak na polskie warunki, mimo że faktycznie powinni dobrze zarabiać, to nie może być tu porównania z zachodem skoro i społeczeństwo nie zarabia zachodnich pensji.

    Pamiętam jak na początku transformacji wmawiali Polakom, że w ciągu 10 lat nasz standard życia się dużo poprawi, a w ciągu 20 lat dościgniemy zachód! I co, i nic? Mija 30 lata transformacji a nasz standard się pogorszył, do zachodu nie zbliżył nawet na jotę i nigdy się nie zbliży, chyba że na zachodzie standard im się obniży, ale to tylko plebsu, bo klasy posiadaczy kapitału będą poza jakimkolwiek zasięgiem i marzeniami zwykłego człowieka, a zwłaszcza inteligencji bez inteligencji, która zgotowała sobie ten los popierając kiedyś styropian i teraz taki spawacz wykwalifikowany zarabia więcej niż oni na usługach politycznych lokai kapitału.

    Natomiast faktycznie za efekty i skutki transformacji nic im się nie należy. To jest styropian, który za swoje grzechy teraz powinien to wszystko robić za najniższą pensję. 🙂
    Skoro chcieli kapitalizmu to takie są konsekwencje, bo biznes płaci za zyski, inaczej wylatujesz. Tu jest podobnie, społeczeństwo zysków nie ma, państwo jest zadłużane nadal, więc ci politycy się nie nadają do jakiegokolwiek zarządzania.
    Miska ryżu codziennie i pensja minimalna na utrzymanie rodziny to wszystko co powinni dostać od społeczeństwa, wtedy by im się natychmiast perspektywa zmieniła. 🙂

    Odpowiedz
    • 15 sierpnia 2020 o 11:17
      Permalink

      “Mija 30 lata transformacji a nasz standard się pogorszył, ” Mów o sobie. Czy to moja wina że masz tak niski standard? 🙂 Weź się do roboty – jako że pieczone gołąbki… itd. Miecławie, albo ‘popacz” na Polskę
      oczami inostrancow, (setki jak nie tysiące kanałów YT) ze Wschodu, uważają że Niemcy już dawno w czarnej doopie, (było, nie było jeden z najbogatszych prisiułków w eurokołchozie) poczytaj komenty i..głowa do góry! Mniej malkontenctwa!
      BO, naprawdę – nie ma powodu.
      A że nie wszyscy ‘tak żyją”?
      Tak było “zawsze i wszędzie”.
      Teraz i zawsze! 🙂

      ПОЛЯК об УКРАИНЦАХ в ПОЛЬШЕ! СКОЛЬКО СТОИТ ПОСТРОИТЬ ДОМ в ПОЛЬШЕ?
      https://www.youtube.com/watch?v=3qmuZAPX3pA&list=PLQioGYT5Em-o-nK9-IZ1dffDbbR2q3Onz
      Abstrahuję od wypowiedzi “tego” podwrocławskiego mużyka-ignoranta…

      Nie wiem czy Polska rośnie w siłę , ale wiem że ludzie żyją – dostatniej!

      Odpowiedz
      • 16 sierpnia 2020 o 08:52
        Permalink

        @krzyk58

        “Mniej malkontenctwa” – powiadasz? A kto tu jakiś czas temu narzekał, że ma cienką emeryturkę, że nie starcza na dobry alkohol? Jak nie ty sam! 🙂 Dlaczego nie pracujesz więcej, aby pić lepszy alkohol?
        Ja stwierdzam tylko fakty ogólne dla narodu, sam nie mam na co narzekać, ale sytuacja indywidualnego Polaka nawet bogatego jest nie do pozazdroszczenia, gdy zobaczymy stan finansów państwa, bo jak kiedyś to pierdyknie to najwięcej mogą stracić ci co coś tam mają, ale bogaci nie są, bo najbogatsi mają swoje konta zwykle w Szwajcarii i rajach podatkowych.

        A prawda jest taka, że obecnie możesz się zapracować na śmierć i nawet godnego życia na emeryturze sobie nie wypracujesz, jak to było jeszcze w PRL-u. Pokolenia przedwojenne pracujące u “jaśnie państwa” na folwarkach miały takie powiedzenie: “pracuj, pracuj a garb ci sam wyrośnie”. Oczywiście opowiadano sobie to w sposób prześmiewczy i wzajemnie zniechęcano do wytężonej pracy dla pana i plebana, bo wiedziano wówczas, że nic z tej dobrej pracy nie ma, pan i pleban dadzą albo i nie jedno jajko więcej do jedzenia i tyle. Więc kto mógł, jak tylko pan i pleban oraz rządca nie widział, to się opie*dalał, jak tylko mógł, aby tylko garba nie dostać od nadmiaru pracy nie na swoim. Potem przyszedł PRL i ten prosty lud z folwarków na państwowej robocie też się zaczął opie*dalać, zwłaszcza podpuszczany przez sabotażystów.

        Najmniej się opie*dalali chłopi co otrzymali nadziały ziemi, bo musieli sami się utrzymać i jeszcze plany oddać. A ci z chłopów bardziej leniwi i cwani poszli pod spółdzielnie i PGR-y. Lud wtedy nie rozumiał, że dobra praca dla dobra wspólnego zapewni bezpieczną przyszłość ekonomiczną. Ot takie trudne czasy, gdy większość tego ludu to faktyczni funkcjonalni analfabeci, odziedziczeni przez nowy system Polski Ludowej po feudalizmie II RP. Wyciągnąć taki lud za uszy do wyższego poziomu cywilizacji wbrew interesom “jaśnie państwa” i plebanów, to wielka sztuka i mozolna praca organiczna u podstaw, która jak wiemy legła w gruzach przez zachodni imperializm i ich płatnych zdrajców oraz pachołków.

        Dziś w III RP jest to samo, co w II RP. Możesz pracować dla korporacji i nowego “jaśnie państwa” jak najlepiej, ale gdy ci los nie sprzyja, np. zachorujesz, zmieni się koniunktura, zmienią przepisy, to wylatujesz, a twoja wytężona praca nic ci nie dała. To co chwilowo zdobyłeś, następnie przejesz, aby przetrwać kolejny cykliczny kryzys kapitalizmu. Tylko naprawdę oligarchia niewiele traci, reszta od nadmiaru pracy może sobie załatwić w trybie przyśpieszonym przejście w zaświaty.

        Oto mit pracowitości:
        “BIEDNY, WIĘC PRACOWITY
        Inaczej mówiąc, zdecydowana większość różnic między ludźmi wynika z zaledwie jednego czynnika – różnic w dochodzie. Tymczasem są one ogromne – w Polsce i tak nie tak wielkie, jak w USA czy Ameryce Łacińskiej. Żeby uzasadnić tak ogromne różnice między ludźmi, trzeba było wymyślić naprawdę dobry argument. Stała się nim pracowitość. Rzekomo te wszystkie odmienności wynikają z różnego stopnia zaangażowania, które każdy z nas wkłada w codzienną aktywność, szczególnie zawodową. Jesteśmy wynagradzani zgodnie z tym wkładem Jeśli dostajemy dziesiątego każdego miesiąca niewiele, widocznie staramy się zbyt mało. Tymczasem ten argument jest od początku do końca wyssany z palca. To konstrukcja stworzona na użytek tych, którzy akurat pracowitością specjalnie się wykazywać nie musieli, bo albo po prostu wszystko dostali w spadku, albo doszli do tego siłą rozpędu, dzięki rodzinnym zasobom kapitałowym, kulturowym i społecznym. Inaczej mówiąc, tego dętego argumentu używają najczęściej ci, którzy z pracowitością nie mają wspólnego nic lub bardzo niewiele”.
        https://wolnemedia.net/mit-pracowitosci/

        Mit pracowitości służy tylko klasie posiadaczy kapitału i klerowi, a nie ludowi i prekariuszom.

        Odpowiedz
    • 16 sierpnia 2020 o 04:42
      Permalink

      Panie @Miecławie

      Sytuacja prześcignęła sam styropian i kiedy tysiąc razy wołali o pomstę na “komunistach” nie zauważyli, że śmierdzi im z ryja. Sądzę, że historia rozliczy ich z dużo większym zapałem, a już na pewno bardziej profesjonalnie. No, poniżej dna przecież nie ma już nic.

      pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 15 sierpnia 2020 o 08:55
    Permalink

    “Bycie żoną Prezydenta, to bardzo ważna funkcja.”
    – tak się zastanawiam, ją by to było, gdyby wybory wygrał inny z kandydatów, który, nota bene, jak dla mnie miał ciekawszy program…

    Abstrachując już od Pana Roberta, w tym naszym “nowym Świecie”, prędzej, czy później na pewno dojdzie do takiej sytuacji, jak to będzie z tą “pierwsza Dama” ? 😂

    Odpowiedz
  • 15 sierpnia 2020 o 09:12
    Permalink

    Niech zarabiają ile chcą!

    Byleby dobrze rządzili.

    Prezes lub członek zarządu jakiejś bogatej korporacji zarabia o dużo więcej, ale dlatego, że On gwarantuje ZYSKI!

    Czego nie można powiedzieć o rządzących Naszym Nadwiślańskim i Banasiowym Macondo.

    Po prostu są MIERNI.

    A pensja dla Pierwszej Damy – to słuszna sprawa.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 15 sierpnia 2020 o 10:52
    Permalink

    Niech spoczywa w s/pokoju…. ale będzie “jęk i zawodzenie” na (bezbożnej) lewicy laickiej….

    Odpowiedz
  • 15 sierpnia 2020 o 10:53
    Permalink

    Przy czym pierwsza dama zwana wieszakiem dostanie 18 tysięcy. Dlaczego nie średniej krajowej lub tyle ile zarabiała w szkole. Odchodzący na emeryturę generał flacha pobierze miesięcznie ponad 20 tysięcy. I bóg nie zagrzmi.

    Odpowiedz
  • 15 sierpnia 2020 o 12:50
    Permalink

    Polski Prezydent powinien reprezentować Polskę, jej społeczeństwo i standardy polskiej rzeczywistości. Czy powinien czuć się swobodnie w Paryżu lub Londynie? Myślę że tak, jeżeli zapraszający go potrafią stworzyć odpowiednią atmosferę. Na koszt podatnika, nie powinien żyć ponad jego stan.

    Odpowiedz
    • 15 sierpnia 2020 o 21:43
      Permalink

      No cóż, w ‘pewnym” wieku umiera się… wszyscy odejdziemy do Domu Pana…

      Odpowiedz
  • 15 sierpnia 2020 o 16:08
    Permalink

    No tak, widze, że pan chwali to co inni nie osiągają ciężko pracując nawet po dwu latach, ale cóz, moze niech by tak było, gdyby nie ludzie, którzy żebrzą pod supermarketami o parę groszy na leczenie dziecka. Więc pytam, co to za państwo i jego władze, że nie ma pieniędzy na leczenie tych chorych dzieci. Dziwię się, że pan to popiera.

    Odpowiedz
  • 16 sierpnia 2020 o 05:08
    Permalink

    Prowadzę duży biznes…

    Jak pracownik nie skosi trawy na czas, pali faje zamiast pracować, wygłupia się, bawi damy, sika po kątach i paskudzi łazienkę należącą do wielu ludzi, to ja mu nie podwyższam pensji, a nawet dostanie rdol.
    Pan redaktor rozbiera poczynania z pozycji obyczajów i jest to tak śmieszne, aż oplułem się herbatką. To tak jakbym podszedł do w/w pracownika i powiedział:

    “wisz co stary? zrobiłeś źle te rzeczy te, ale tu się nie ma co denerwować, tylko powołać na obyczaje. A uj, masz tę premię. I weź poedz kolegom, że też mają. Tylko pozbierajcie te butelki”
    Niestety, Panie Krakauer, tak to nie działa. Pracownik zarabia nie tyle ile zarabia sprzątaczka bogatego sąsiada, ale tyle, ile jest w stanie wypracować jego firma. Jeśli więc firma boryka się non stop z kłopotami to ciężko jest stawać na głowie dla pracownika, zwłaszcza marnego.
    A kto dziś zaryzykuje stwierdzenie, że firma w KRS p.t. Polska dobrze funkcjonuje? No chyba nie ma takiego idioty poza facetem z tego forum z godz. “07:53”.
    Myślę, że Pana wyliczenia wywodzą się nie tyle ze złych intencji, co ze zwykłej naiwności.

    No bo co to jest za zdanie:

    “Prezydent i premier powinni zarabiać takie pieniądze, żeby być w stanie partnerami dla kadry zarządzającej wysokiego szczebla zachodnich korporacji.”

    …żeby być partnerem, to trzeba reprezentować poziom jakiś, a nie chwalić się zawartością portfela, w dodatku wypełnianego przez darczyńcę. Proszę mi wierzyć, partnera można zadziwić błyskotliwością i doświadczeniem znacznie bardziej.

    “Bycie żoną Prezydenta, to bardzo ważna funkcja. Ponieważ jest się osobą mu najbliższą. Chyba wszyscy rozumieją, że jak się chce dotrzeć „do ucha” pana Prezydenta, to dotarcie właśnie przez małżonkę jest najskuteczniejsze, w zasadzie bezpośrednie i ma niesłychanie istotny walor „wzmocnienia personalnego”, którego nie ma po co rozwijać to oczywistość. ”

    aha, rozumiem, że to takie usankcjonowane lobby+? Lobby to najgorszy rak polityki. Aż nie moge uwierzyć, jak Pan tutaj zadziwia swoimi wynalazkami.

    “Generalnie całość zarobków w administracji powinna być systemem naczyń powiązanych. Jak więcej dostaje Prezydent, to więcej powinien dostać także i Żołnierz, Strażak, Policjant i inspektor sanitarny, czy podatkowy. ”

    …dziki, kuny, traszki, jelenie, sarny, byki….

    żenujące

    Odpowiedz
  • 16 sierpnia 2020 o 10:48
    Permalink

    Metoda uzdrowienia sytuacji jest prosta.
    2 senatorow na województwo, 2 posłów na milion mieszkańców……

    Pozostałą po likwidacji zbednych, kasę podzielić pomiedzy pozostałych.

    Nie potrzeba nam 460 osłów, wystarczy 7o…..

    Do monstrualnych rozmiarów rozrosły się Kancelarie.
    Kosztuja łacznie chyba juz miliard zł.
    Nie produkują nic, poza konserwowaniem nieudaczników.
    TKM zawładnął wszystkim…..

    Odpowiedz
  • 16 sierpnia 2020 o 13:41
    Permalink

    @krzyk58

    ПОЛЯК об УКРАИНЦАХ в ПОЛЬШЕ! СКОЛЬКО СТОИТ ПОСТРОИТЬ ДОМ в ПОЛЬШЕ?
    👍🏻👍🏿👍

    Nic nie powiem, naprawdę wygląda solidnie i pięknie.
    Ale czy koniecznie było jechać aż tak daleko (pod Wrocławiem), żeby to sfilmować?
    Widać (słychać) że chłopak ewentualnie z Galicji, normalnie używa ukraińskiego (gwar Galicyjski).
    Gdy wkurzyłem się tym debilnym “Wow-Wow”, to wszedłem na Google map i zrobiłem sobie spacerek po przedmieściach Lwowa.
    No comments.
    Lepiej uwierzyć, że facet naprawdę pochodzi z Górnych Dolków na Zadupiu, wtedy przynajmniej można wytłumaczyć to “Wow-Wow”.

    Ale jest też pozytywny punkt, ten drwal-Rockefeller to niewątpliwie dar niebios dla WOW-blogera.
    Więc 👍🏻.

    Odpowiedz
    • 16 sierpnia 2020 o 17:08
      Permalink

      @Kamczatka.

      Polska jest “różna”, niekoniecznie taka jak podwrocławskie Smolce (czy jakoś tak), mógłbym też
      zalinkować roliki niczym z kanału YT “Заброшенная Россия” i TO też byłaby – Polska…
      A Witia pomieszkuje “gdzieś we Wrocławiu”, mówi się że10% albo i więcej mieszkańców Wrocławia
      to ukraincy. “ten drwal-Rockefeller ” to kolejne świetnie uzupełniające się curiosum… takie indywidua
      określam dosadnie: chłopek-roztropek…

      50 км от Донецка. Клебан-Бык, Украина. https://www.youtube.com/watch?v=T4lh-RW-cag
      Mówi co nieco o sobie skąd korzenie….

      Odpowiedz
  • 17 sierpnia 2020 o 08:16
    Permalink

    “tyle ile w Szwajcarii czyli nic nie płacą posłom – tak orzekli w Szwajcarii 158 lat temu Szwajcarzy w referendum bo według Szwajcarów być wybranym to zaszczyt i szacunek reprezentować naród – u nas i w krajach okupacji partyjnej zostanie posłem to dla partyjnego kacyka okazja do pasożytowania i przekrętów i wcale im nie przeszkadza to że ludzie na nich plują a nawet organizują zadymy i protesty które partia ma w dupie byle by płaciły podatki narody głupie.”
    https://www.youtube.com/post/Ugxdgk5ps8UPrAh5B8p4AaABCQ

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.