Koronować Agenta T. na Króla Polski! Potem na Chana Polski!

Moment, w którym dorosły człowiek odkrywa ostateczny sens swojego życia jest bezcenny. Proponuję domagać się ukoronowania Agenta T., na Króla Polski! Agent T., swoim wdziękiem i bezpretensjonalnością udowodnił swoją miłość ojczyzny, poza tym jego przymioty osobiste są powszechnie znane – piękno brzucha i torsu miała przyjemność poznać chyba cała Polska, natomiast uroki innych tkanek miękko-twardych być może niektóre przedstawicielki elit! Mogą zaświadczyć, – jako szlachetne małżeńskie dziewice o szczytnych czynach Agenta T., – bo jak plotka w warszawskich kawiarniach głosiła – jak to się kiedyś mówiło: „eżoMotor oklyTraktor ćasisuiSiła! On swoją jurnością będzie potrafił zagwarantować nam dziedziczność tronu – powstanie nowej dynastii!

Niech nam, żyje Król Polski Agent T., Pierwszy! Nie mają znaczenia protesty elity rządzącej i grup tajnych trzymających władzę! Liczy się tylko i wyłącznie to, czego pragnie kandydat na Króla, a ściślej ten, kto będzie mu zakładał koronę – wiadomo, że wystarczająco godny jest tylko jeden pasterz sprawiedliwy, a że niedawno premier, o którym w niedalekiej przyszłości będzie się mówić dumnie Denat T., wybudował chłopcom autostradę – mogą się bardzo szybko koronować i jeszcze tego samego dnia wrócić do Warszawy. Oczywiście nie może być mowy o żadnej wolnej elekcji – nowy Król powinien bezzwłocznie objąć w posiadanie pałac, który do niego należy – całe szczęście, że generał Jaruzelski zdążył z jego odbudową na początku lat 80 tych, bo byłby wstyd straszny – tutaj Król jak malowany, a pałac w takim stanie, w jakim zostawili go nam ojcowie i dziadkowie naszych dzisiejszych sojuszników z NATO i sponsorów z Unii Europejskiej – miłujących spokój i muzykę poważną, ale czasami głosujących na niebezpiecznego Austriaka – Niemców!

Oczywiście przed Królem – obwołanym przez brak sprzeciwu – no, bo jak ktoś miał coś przeciwko, mógł przyjść – przecież była zamieszczona informacja na jedynie słusznym prawicowym portalu internetowym! Jeżeli ktoś nie przyszedł – zrezygnował z prawa do głosu i to jego problem. Dlatego powtórzymy, przed tak powołanym przez wykrzyczenie z kilkudziesięciu gardeł Królem – obecne nieuznawane przez prawie połowę Narodu władze powinny złożyć hołd – oczywiście wiadomo, jaki (smoleński, – ale więcej podpowiedzi nie będzie), przekazać swoją władzę, skuć się i opłacić kata w oczekiwaniu na jedynie słuszny pierwszy edykt królewski o natychmiastowym ścięciu na nowo wybudowanych stadionach przez katów – samouków. Przy czym o ile winny nie ma pieniędzy na ostrzenie topora, a rodzina się go wyrzekła, (co jej i tak nic nie pomoże) – musi mieć świadomość, że kat – samouk będzie posługiwał się własnymi narzędziami, a jakie może mieć? Wiadomo, że kupione na wagę w pobliskim supermarkecie budowlanym – a te najtańsze ani nie są precyzyjne, ani ostre, – więc nie byłoby to ścięcie takie klasyczne – bardziej zmiażdżenie kręgosłupa szyjnego i wbicie się w potylicę. No od nowej władzy nie można od razu wszystkiego wymagać. No bądźmy ludzcy!

Oczywiście jakieś tam bajania o konstytucie, jakichś kodeksach, ustawach itd., to sobie proszę zostawić na lekcje historii (wieków mrocznych), albowiem jedynym źródłem prawa w kraju byłby nasz nowy Król Agent T., to on byłby krynicą wszelkich mądrości! Jeżeli się komuś nie podoba, to wiadomo, do czego wykorzystywano by stadiony!

Jednym z kolejnych edyktów Króla byłoby powołanie specjalnej komisji filtracyjnej, w składzie czołowych polityków jedynie prawicowej prawicy – w celu weryfikacji, czy obywatele byłej III RP kwalifikują się do otrzymania łaski królewskiej – dalszego zasiedlania swoich miejsc pobytu w jego nowym królestwie! Poza tym wprowadzono by oczywiście nowe święta, nowe banknoty i monety z wizerunkiem pięknego brzucha jego wysokości!

Oczywiście, bycie Królem to nie tylko zlizywanie bitej śmietany z kolan! Oj nie nie! Król ma także obowiązki, np. zawrzeć polityczne małżeństwo, które byłoby dla naszego kraju korzystne politycznie. Generalnie można zaproponować dwie kandydatki – pierwszą z Krakowa – pewnej osoby będącej posłem na Sejm RP, która określa się płciowo, jako kobieta, ale liczni prawicowi twórcy treści wszelakich – przez pewien okres czasu robili tej osobie z tego powodu liczne nieprzyjemności. Drugą kandydatką mogłaby być np. córka niedawnego premiera, o którym w naszym królestwie będzie się dumnie mówić Denat T. Żeby Król miał i utrapienie i nie łatwo w łożu – można by zaproponować mu przejście na religię naszych Tatarów, miałby wówczas dwie żony i tytuł Chana Polski! Taki związek dynastyczny byłby ze pożądany, albowiem zasypałby wielkie podziały w Narodzie, który po takim poświęceniu Króla Agenta T., wiedziałby, że Król jest gotów naprawdę do dalekich poświęceń, żeby tylko ratować jedność i porządek społeczny! Oczywiście opór kandydatek można by pokonać za pomocą cel głodowych, w których byłyby stale emitowane przemówienia Króla z czasów, kiedy był jedynie zwykłym Agentem T., i bawił się świetnie w Warszawie z kolegami w nasze małe warszawskie Miami Vice!

Jeżeli ktoś z państwa czytelników myśli, że to totalne political fiction – to jest w błędzie, albowiem właśnie mamy w kraju siłę polityczną, która nie uznaje wyników wyborów, ma poparcie części najpotężniejszej organizacji religijnej, a do tego zwołuje stale wiece i pochody, na których dochodzi do śpiewania pieśni patriotyczno-religijnych, których treść dotyczy zwrotu rzekomo zawłaszczonej ojczyzny. Co więcej, ten obóz polityczny ma już własną mitologię, męczenników i nie musi liczyć się z obiektywnymi faktami, albowiem nikt tego od niego nie oczekuje.

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach! Niech żyje Król Agent T.

Ps. Zbieżność imion, inicjałów, faktów i zdarzeń – przypadkowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.