Konwencja wyborcza pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – żeby było miło

graf. red.

Konwencja wyborcza pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, to taka konwencja, żeby było miło. Widzieliśmy pokaz wyobraźni, naprawdę inteligentnej, wykształconej i bardzo życiowo ogarniętej osoby jaką jest pani kandydująca. Bezwzględnie biorąc pod uwagę kwalifikacje osobiste, pani Kidawa-Błońska, byłaby osoba, którą można wpisać w rolę tego urzędu. Jednakże, to nie o to chodzi dzisiaj w naszej polityce, żeby było miło, bo na pewno miło nie będzie.

Hasło konwencji to: Prawdziwa Prezydent, pewna przyszłość. Wprowadzenie poprzedzone hymnem zrobił pan Borys Budka, trzeba przyznać – istotnie dynamicznie. Następnie była wypowiedź pana Macieja Stachowiaka, Ojca ś.p. Igora Stachowiaka, którego doprowadzono do śmierci na jednym z Komisariatów Policji.

Potem wystąpił pan Adrian Tomaszkiewicz, emerytowany Major Wojska Polskiego, którego przekaz dotyczył bezpieczeństwa, w tym epidemii wirusa Eboli i przekazywania butów przez polskich Żołnierzy Serbom w trakcie wojny w Kosowie.

Kolejni byli pani Małgorzata i Marek Migdał, których przejmujące wystąpienie dotyczyło doświadczeń z leczeniem nowotworu mózgu i problematyki życia osób niepełnosprawnych w naszym społeczeństwie.

Ostatnim z występujących był pan Sebastian Kościelnik, który jak wszyscy wiemy – miał nieprzyjemność wypadku z kolumną rządową wiozącą panią premier Beatę Szydło. Jego przekaz był dokumentem wstrząsającego „zderzenia” obywatela z władzą. Jeżeli, to co ten pan powiedział publicznie to prawda, to znaczy, że żyjemy w problematycznym państwie. To wystąpienie to naprawdę strzał w dziesiątkę, doskonale pokazano jak wygląda równość wobec prawa w Polsce.

Następnie była wstawka klimatyczna, przy czym na scenę „wkroczyli” młodzieżowi aktywiści klimatyczni ze swoim przesłaniem. Klasyczna papka o kryzysie klimatu itd. Nic nadzwyczajnego, ale to teraz modne, zwłaszcza w wykonaniu inteligentnych i wygadanych młodych ludzi. Potem było jeszcze jedno wystąpienie i w końcu po godzinie – wystąpień przygotowujących i kontekstowych na scenę weszła sama kandydatka.

Jesteście wspaniali – to pierwsze słowa pani kandydującej na urząd Prezydenta. Jesteście naprawdę wspaniali, kochani – wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas, że przyszedł czas, żeby Prezydentem Polski została kobieta z Ursusa. Więcej w zasadzie nie ma co powiedzieć o jej wypowiedzi, nie ma czego cytować. To trochę smutne, ale należy rozumieć, że tak jej napisano i taką rolę – bardzo miło uśmiechając się – miała odegrać, a przecież chodzi o to, żeby było miło. Z istotnych kwestii liczy się tylko to, gdzie pani kandydatka pytała gdzie jest państwo? W kontekście zbiórek internetowych na choroby rzadkie u dzieci. Poza tym, nie było w tym przemówieniu niczego wartego uwagi, niczego przełomowego – poza generalną krytyką dobrej zmiany i deklaracją „normalności”, po objęciu przez panią kandydatkę władzy. Przemówienie trwało około 40 minut.

Konwencja była naprawdę ciekawa, pani kandydatka zaprezentowała dynamikę i bardzo dobre przygotowanie aktorskie, w zasadzie profesjonalne. Musiało być dużo ćwiczeń i widać, że sztab to nie są już tłuste koty, tylko ludzie, którzy chcą odnieść sukces. Widzieliśmy osobę przemawiającą do nas na zasadzie mowy sukcesu. Generalnie pustych obietnic, gdybania czy też deklaracji, że Polska potrzebuje nowej nadziei i nowego początku. Było wiele odwołań do normalności, Polski jako normalnego kraju, który ma być zbudowany na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Nic ponad to, zero konkretów, a przede wszystkim, zupełny brak wizji państwa, zupełny brak przesłania pokazującego zmianę rzeczywistości i kierunek zmiany. Odwrócenie tego, co zrobiła dobra zmiana, to jedno – tylko warto przypomnieć pani kandydatce, że za rządów jej partii, również w internecie było sporo zbiórek na dzieci, chore na choroby rzadkie.

Tyle w temacie, nie było dynamitu, co więcej było mało ludzi, więcej na sali miał pan Władysław Kosiniak-Kamysz, którego małżonka Paulina po prostu skradła show i właśnie tak, się powinno przemawiać jak ta pani. Naprawdę tyle w temacie konwencji pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że ta pani jest wystawiona po to, żeby nie kandydował np. pan Radosław Sikorski, czy po prostu pan Donald Tusk. Mówimy o ludziach, którzy już nami rządzili i w osobie sympatycznej, ciepłej i bardzo miło uśmiechającej się pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, nie mają niczego do zaproponowania. Co zresztą pokazała ta konwencja. Nie interesuje nas, żeby było miło. Interesuje nas realna zmiana systemu sprawowania władzy w państwie i kierowania nim. Platforma Obywatelska, czy jak się teraz to towarzystwo wzajemnej adoracji nazywa – nam tego nie jest w stanie dać.

Dlaczego wystawiono do takiej walki – o wszystko, osobę która po prostu nie ma charakteru do przysłowiowego przepychania się łokciami, żeby nie powiedzieć, że z opluwaniem się wzajemnie w tle? To nie jest czas dla dam, Wersal się skończył w naszej polityce.

17 thoughts on “Konwencja wyborcza pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – żeby było miło

  • 1 marca 2020 o 05:22
    Permalink

    Fakt faktem że PSL zrobiło to lepiej, a Kosiniak Kamysz ma więcej powera.

    Odpowiedz
    • 1 marca 2020 o 12:16
      Permalink

      To fakt ma lepsze wejście. No jak to Tygrys! 🙂 Dość seksualnie zaczęli oboje z małżonką kampanię. 🙂 Może i Polki się “zakochają” w tym Tygrysie bez wyrazu? Który zapomniał w swoim programie docenić dorobek Polski Ludowej, za to że uratowała życie chłopom, a w to miejsce robi ukłon w stronę religii, której zawdzięczamy destrukcję społeczeństwa i państwa. Zapowiedział, że jako prezydent będzie strzegł chrześcijańskiego dorobku Rzeczpospolitej, a jaki on jest? Ja go nie widzę? Widzę za to 1000 lat upokorzenia i destrukcji, niszczenia prawdziwej słowiańskiej kultury i pracę okupanta religijnego na rzecz obcych interesów. Wolność i równość oraz godne życie zwróciła Polakom dopiero lewica radykalna i laicka w Polsce Ludowej. Tego dorobku trzeba strzec, bo jemu zawdzięcza 80% Polaków postęp cywilizacyjny.
      Wiejska młodzież już się wstydzi takich przedstawicieli politycznych i takiej religii, a skala wstydu się rozszerza wprost proporcjonalnie do poszerzania świadomości.
      Niestety nadal okrywają chłopów hańbą za hipokryzję i luki w pamięci historycznej, przez co tysiące świadomych chłopów nie popiera partii kurtyzan. To jest niewybaczalny błąd bo może miałby szansę być nie tylko tygrysem, ale i Lwem ratującym Polskę z upadku. Ale na to trzeba odwagi i wyzwolenia z religijnego zniewolenia, której tygryskowi brak.
      A tymczasem PiS zawłaszcza dotacjami rolnictwo i co im zrobią?
      Powstaje trwały feudalny podział społeczeństwa z ich akceptacją.
      https://demotywatory.pl/4976953/Mur-ktory-doslownie-oddziela-bogatych-od-biednych-Sao-Paulo

      Odpowiedz
      • 2 marca 2020 o 05:38
        Permalink

        Ale przynajmniej powiedział, że żaden biskup nie będzie nim sterował i z kościoła wyprowadzi politykę

        Odpowiedz
        • 2 marca 2020 o 09:42
          Permalink

          Dla mnie to tylko polityczne zagranie na potrzeby kampanii, aby przyciągnąć trochę elektoratu nie akceptującego uprawiania polityki przez Kościół. Zresztą same kurtyzany to odczuły, gdy zostali porzuceni ideologicznie przez biskupów na rzecz PiS-u. Jak tylko wygra wybory zmieni się retoryka, biskupi tygryska ugłaskają i będzie “jadł im z ręki”. Ta partia zdeprecjonowała chłopski honor, chociaż wątpię czy oni kiedykolwiek go mieli od momentu gdy zdradzili po Okrągłym Stole władze PRL i przeszli do obozu styropianu umożliwiając utworzenie rządu Mazowieckiego, od którego faktycznie dopiero zaczęła się prawdziwa destrukcja socjalizmu w Polsce.

          “Zjednoczone Stronnictwo Ludowe brało udział w obradach Okrągłego Stołu. Po decyzji politycznej Romana Malinowskiego w sierpniu 1989 ZSL weszło w koalicję parlamentarną z Obywatelskim Klubem Parlamentarnym, w konsekwencji czego przedstawiciele stronnictwa weszli w skład rządu Tadeusza Mazowieckiego, powołanego przez Sejm 12 września 1989.”
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Zjednoczone_Stronnictwo_Ludowe
          Za to co zrobili historia ich osądzi. Postąpili podobnie jak Witos 7 listopada 1918 roku. Lud zapłacił za tą zdradę jego interesów, biedą i wykluczeniem społecznym w II RP i tak też płaci w III RP. Analogie są tu aż nadto widoczne.

          Kiedyś konkurencja polityczna pisała o nich mniej więcej tak: – że to jest partia latyfundystów i lokalnych kacyków, bo taki charakter zawodowo-społeczny posiada PSL – niegdyś stały i poważny koalicjant SLD (wcześniej Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej), ledwie dryfuje od wyborów do wyborów. Nadęci ludowcy porzucili definitywnie maski opiekunów wsi polskiej i zawiązali ideowy sojusz z Platformą Obywatelską – i trudno się z tym nie zgodzić. Na poziomie lokalnym tygrysek na przestarzałe zdemoralizowane kadry żądne tylko stołków i kasy, gdzie nepotyzm kwitnie do kwadratu. To jest destrukcyjne zaplecze gotowe na usługi wobec Kościoła i nawet gdyby ewentualnie wygrał wybory, to nie mamy szans na pozytywne zmiany w Polsce.

          Tygrysek nic nie zmieni, nadal będzie lokajem Kościoła i kapitału.
          O polityce, w tym zagranicznej nawet nie ma co wspominać. Ostatnio trafnie to opisał w wywiadzie Konrad Rękas.
          “PSL jest partią Stirlitzów: Współrządziliśmy, ale akurat wtedy byliśmy w toalecie”
          https://pl.sputniknews.com/opinie/2020021211913483-psl-jest-partia-stirlitzow-wspolrzadzilismy-ale-akurat-wtedy-bylismy-w-toalecie-Sputnik/

          Odpowiedz
  • 1 marca 2020 o 07:12
    Permalink

    oglądałem, zgadzam się z opinią że ta pani i ta opcja nie mają niczego do zaoferowania.

    Odpowiedz
  • 1 marca 2020 o 08:42
    Permalink

    Tak to jest w demokracji medialnej, gusta różnych grup społecznych muszą być zaspokojone. A że za tym nie kryje się program naprawy państwa i głębsza refleksja, plany strategiczne dla Polski, to kogo to obchodzi? Przecież ludzie i tak nie myślą w kategoriach państwa, bo skąd byłoby takie duże poparcie dla miłej pani, która nie zauważyła, że Wersal się skończył i nawet nie stać jej było na przeprosiny narodu za destrukcję ich rządów. Nikt już nie jest w stanie po nich posprzątać i wyprowadzić Polskę chociaż na suwerenność polityczną, bo o gospodarczej to nawet nie ma co marzyć.
    Jest to zwykła gra na przetrwanie tłustych kotów, aby nie stracić elektoratu i jeszcze utrzymać się w opozycji przez wiele lat, czekając na zmęczenie materiału w PiS i ich potknięcia. Postawili na miłą panią z rodowodem, aby wybić argumenty PiS-owi. Będzie więc w kampanii ciekawie, bo oto Polacy będą mogli popatrzeć na poziom inteligencji ludzi z rodowodem konkurujących ze sobą o władzę nad pospólstwem polskim w ramach post-styropianowych partii PO-PiS.
    To tylko styropian, on już nic z siebie nie wydali poza dalszą destrukcją państwa i społeczeństwa.
    Na prawdziwego Prezydenta z ludu i dla ludu przyjdzie nam jeszcze poczekać.

    Odpowiedz
  • 1 marca 2020 o 11:21
    Permalink

    W 2011 r. „Gazeta Polska” opublikowała zdjęcie młodziutkiej Małgorzaty Grabskiej z Ryszardem Gontarzem, funkcjonariuszem SB i UB, który jako dziennikarz brał udział w nagonce antyżydowskiej w 1968 r. Na zdjęciu wyglądali na zaprzyjaźnionych. Fotografia pochodziła z planu filmu „Zamach stanu” w reżyserii Ryszarda Filipskiego według scenariusza Gontarza. Film ten, jak później pisano, pokazywał zamach majowy Józefa Piłsudskiego z 1926 r. zgodnie z zamówieniem peerelowskiej propagandy. Co robiła na planie ta dziewczyna z domu pełnego endeckich tradycji państwowotwórczych? Małgorzata Kidawa-Błońska wybrnęła z kłopotu wizerunkowego z charakterystycznym dla siebie czarem: mówiła, że nie miała pojęcia, kim jest Ryszard Gontarz, a film interesował ją wyłącznie jako prawnuczkę prezydenta Wojciechowskiego, który w wyniku zamachu Piłsudskiego złożył dymisję. Więcej do tematu nie wracano.

    I za TO ceniłem p. M.K. – B. ….niestety ów czar prysł… 🙁

    “Co robiła na planie ta dziewczyna z domu pełnego endeckich tradycji państwowotwórczych? ”

    Cóż za durnowate (ignoranckie) pytanie ujęte w formę pełnego oksymoronu…. stawiający jest “godnym” kontynuatorem tradycji tzw. liberalnej lewicy, tj. ideowy spadkobierca ‘tamtych wiodących periodyków” (oba-dwa) z drugiej połowy lat 50’.
    Amen’t!

    @Miecław. “Na prawdziwego Prezydenta z ludu i dla ludu przyjdzie nam jeszcze poczekać.”

    Miecławie, masz na myśli (takiego) personę co to “smarka w rękaw”? 🙂
    Ps. W. Witos był z ludu polskiego i dlatego pogonił “tamtą bolszewię”… Ty poniał? 🙂

    Odpowiedz
    • 1 marca 2020 o 18:33
      Permalink

      @krzyk58.
      Witosowi to było bliżej do kułaków i posiadaczy ziemskich, ale nie do ludu. Dlatego pogonił tamtych bolszewików w interesie “jaśnie państwa” i okupanta religijnego, a potem się okazało, jak go potraktowali. Zaliczył piękny koniec w Berezie Kartuskiej i na wygnaniu w Czechosłowacji. Na fali kryzysów w latach 30-tych zmarł mój pradziadek, który prawdopodobnie by przeżył, gdyby II RP poszła w kierunku rządów socjalistyczno-ludowych. Sam Witos przecież wymigał się od tworzenia Rządu Lubelskiego 7 listopada 1918 roku, a socjaliści ciągnęli go tam na siłę praktycznie, aby pozyskać lud do nowej idei lewicowych reform. Witos zdradził stan chłopski, jak zresztą sami chłopi zdradzają swój stan za kopkę judaszowych srebrników. Można też powiedzieć, że organizując Wielki Strajk Chłopski w 1937 roku naraził chłopów na utratę życia i zdrowia, a zginęło przez niego wtedy 109 chłopów i mój dziadek z kolei mógł życie i zdrowie stracić, ale szczęśliwie dostał tylko łomot kolbą karabinu i przeżył, ale i tak zginął na wojnie. Gdyby Witos poszedł ramię w ramię z Daszyńskim i socjalistami robiąc w kraju rewolucję ludową, II RP wyglądała by już inaczej i zagrożenia bolszewizmem też by nie było. A może i II wojny światowej także by nie było.
      Jak widzisz alternatywna historię nie tylko prawica umie nakreślać.:-)

      Za UE chłopi głosowali masowo w 2004 roku bo obiecano im dopłaty, ale już nie przemyśleli, że to będzie koniec zrównoważonego rolnictwa i zdrowej polskiej żywności, że małe gospodarstwa padną, bo się nie utrzymają, że nastąpi feudalizacja wsi itd. Tłumaczyłem swoim miejscowym rolnikom co ich czeka, ale mieli mnie za głupca, a teraz wyprzedają po kawałku ziemi, aby przeżyć i jeżdżą do pracy sezonowej na zachód jako niewolnicy. Inni na 5 ha żyją z pomocy społecznej. Obraz nędzy i rozpaczy widzę na swoich rodzinnych wsiach. Nawet już gazet nie kupisz w sklepie, Kiosku Ruch już dawno nie ma, bo nikt nie czyta, oprócz programów TV i kilku szmatławców prawicowych.
      Swoją drogą kiedy ci chłopi odzyskają rozum i honor? I przestaną służyć nie swoim interesom?

      Ps. No chłopi smarkali w rękaw lub ot prosto na pole przed siebie, bo w II RP na chusteczki nie było ich stać. 🙂
      Ja w PRL-u urodzony już chusteczkę do nosa miałem. 🙂

      Odpowiedz
      • 2 marca 2020 o 19:00
        Permalink

        “Witosowi to było bliżej do kułaków i posiadaczy ziemskich, ale nie do ludu.”
        No tak twojemu światopoglądowi bliski jest- “element socjalnie bliski” 🙂 “złodzieje w radzieckich obozach taktowani o wiele lepiej niż więźniowie polityczni. Złodziei komuniści traktowali jako „element socjalnie bliski”, uznając, że nie stanowią oni wrogów ustroju komunistycznego, a za to potencjalnych sojuszników.”
        – wiejski i miejski lumpenproletariat…
        jak słyszę że coś ma być lub jest “zrównoważone” czuję że waniajet nową,
        eurokomuną, eurolewicą i..odwracam się, albo uciekam gdzie pieprz rośnie.
        W temacie rekomenduję wykłady dr A. Ciborowskiej, linkowałem niejednokrotnie.

        Miecławie gazet “nikt nie czyta”, na tej samej zasadzie co nikt dziś nie jeździ “nałogowo i z musu “Syrenką” BO zastąpiły je “audice i wieswageny 1.9 w tedeiku”.
        a jeszcze początek 80′ “Syrenka” była obiektem westchnień wielu Polaków, noo na pewno nie w przypadku syna P. Jaroszewicza… 🙂 A,Ty poniał kroczący nieubłaganie po(d)stęp?
        Ale, ale jak widzę taką “Pobiedę” toooooo…ГАЗ-М20 “АЛИСА”. Все этапы создания
        https://www.youtube.com/watch?v=T9v6UVcvcp4 😋

        “Ja w PRL-u urodzony już chusteczkę do nosa miałem. ” Rozumiem że TO już pieśń
        przeszłości? Przyznaj z ręką na sercu, że idziesz z postępem i zamieniłeś na “papierowe”? Albo – że stosujesz praktyki przedwojenne? 🙂

        Odpowiedz
  • 1 marca 2020 o 11:45
    Permalink

    A bo ja wiem…?
    Jak sie ludzie na Dude wq**wia, to moga ja wybrac, nawet mysle, ze jak by przyszlo co do czego, to MKB byla by w akcji lepsza niz Duda…niestety stanowiska prezydenta w obecnym systemie politycznym ma charakter raczej formaly i reprezentacyjny, na ustawodastwo czy kierunek polityki prezydent /- tka nie ma wielkiego a nawet malego wplywu, mimo ze tradycyjnie w Polsce jest zakodowany system prezydencki na wzor Francji czy USA, gdzie prezydent moze samodzielnie wystawiac dekrety i ma w kazdym zakresie wiecej swobody w podejmowaniu decyzji politycznych itd.
    Zapewniam, gdyby pani MKB byla bez aparcji i wyksztalcenia i zamiast usmiechajac sie do kamery i zgromadzonych obywateli wygrazala sie i rzucala inwektywami to dopiero “wieszano by na niej szubienice“ i wylewano pomyje a tak: cukier krzepi, cukier lepi….

    Odpowiedz
  • 1 marca 2020 o 15:14
    Permalink

    Doskonała ocena kandydatów z PO i PSL.

    Pani MKB jest grzeczną dziewczynką, która pięknie odczytała tekst, który Jej przygotowano.

    Do tego ma piękny uśmiech.

    Zagłosuje na nią na pewno 10-15% zwolenników PO i liberalizmu, tych co im się w życiu powiodło i chcą powrotu do czasów “ciepłej wody” Donalda T.

    Kandydat PSL mówił, nie czytał i to mówił interesująco, a jego żona wyraźnie Go wspiera – co jest bardzo ważne, ale wystarczy na 12-16% głosów w I-szej turze.

    Jedyne co On może, to “przeskoczyć” wynik MKB o 1-2% i rywalizować z obecnym Prezydentem.

    I tu nastąpi działanie mechanizmów WIELKICH LICZB i Andrzej Duda wygra, ku lekkiemu zmartwieniu Pan Nadprezesa Nadwiślańskiego i Banasiowego Macondo, który jest Nim już trochę znudzony, a może zacząć sprawiać kłopoty, np. czekając na podpisanie uchwalonej o godzinie 23-ej Ustawy – do porannych godzin rozpoczęcia Urzędowania, czyli ok. 10-tej rano!

    Zgroza!

    I tak to jeszcze potrwa jeszcze prawie 3,5 roku.

    Potem MUSI nastąpić wymiana “dobrej zmiany” – na lepszą, bo po drodze będzie szereg problemów, inflacja i brak kasy na kolejne 15-te czy 16-te emerytury …

    Wówczas Nadprezes będzie już w wieku przekraczającym “kościelny” wiek emerytalny, do głosu dojdzie pokolenie obecnych 16-to latków, co ich “szkolna religia” nauczyła obojętności na rzeczy istotne, jak “wyklęci” czy “lustracje” oraz dalsza “walka z komuną”.

    Nadchodzą pokolenia obojętne na czary polityków.

    Będzie się liczył konkret, jak czas oczekiwania na operację ich rodziców czy dziadków.

    Dlatego musimy przeżyć nadchodzący czas spokojnie i z godnością.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 1 marca 2020 o 20:37
      Permalink

      “Zagłosuje na nią na pewno 10-15% zwolenników PO i liberalizmu, tych co im się w życiu powiodło i chcą powrotu do czasów “ciepłej wody” Donalda T.”
      Na pewno “zapomniał “pan wymienić twardy elektorat lewicowy, w tym SLD-owski,
      z pp./tow. (niepotrzebne skr.) Cimoszewiczami, acz nie tylko… 😄
      Tak nieśmiało pozwoliłem sobie przypomnieć… 😄

      Odpowiedz
  • 1 marca 2020 o 15:48
    Permalink

    Nasi politycy są politykami medialnymi, nastawionymi na budowę wizerunku w mediach. Społeczeństwo ma być tylko widzem, podatnikiem i pokornym barankiem, a to to trzecie to już dba pewien Kościół…

    Odpowiedz
  • 3 marca 2020 o 17:53
    Permalink

    @Krzyk

    O wyborcach LSD nie piszę, bo to dziwny i zapewne DYNAMICZNY zbiór ludzi.

    W drugiej turze mogą zagłosować na Kosiniaka-Kamysza, bo On powinien wygrać z “uroczą panienką ze dworu”, tylko musi zacząć mówić REALNIE i prawdziwie.

    Najwięcej o służbie zdrowia, bo na tym powinien się znać.

    Jak nie On, to Ojca zapyta, też lekarza i działacza PSL.

    I jeśli Obaj nie pomyślą KORPORACYJNIE (jako lekarze) – to mogą podać wiele sposobów naprawy sytuacji w Opiece Zdrowotnej.

    Tylko widząc sprawy od strony PACJENTA.

    I to oraz 2 mld na PROPAGANDĘ zamiast na ONKOLOGIĘ – może im pozwolić wygrać.

    Bo to wygrają Obaj Kamysze, Ojciec i Syn.

    Wyraźnie ich popiera propaństwowy Prezydent Krakowa, Prof. Jacek Majchrowski.

    To są zacni ludzie.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 4 marca 2020 o 07:50
      Permalink

      “I jeśli Obaj nie pomyślą KORPORACYJNIE…” No właśnie , i TU zaczynają się schody
      ponieważ pp. K.-K. nie ma po ‘drugiej stronie lustra” …

      …to mogą podać wiele sposobów naprawy sytuacji w Opiece Zdrowotnej.
      TU nie ma czego naprawiać – przywrócić stan poprzedni,(sprawdzony i funkcjonujący) z małymi modyfikacjami wynikającymi choćby z upływu czasu. Senior winien (jeszcze)
      ” sięgać pamięcią’. Tymczasem możemy (sobie) winszować – niech zwycięży najlepszy! 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.