Soft Power

Kontrowersyjne wypowiedzi pana Grzegorza Schetyny mają inny cel…

 Prawdopodobnie, kontrowersyjne wypowiedzi pana Grzegorza Schetyny w temacie polityki historycznej mają inny cel, niż wszyscy przypuszczają. Pan Schetyna to bardzo doświadczony polityk, historyk z wykształcenia i polityczny pragmatyk oraz doskonały gracz. W tej grze ma wszystkie atuty, jako szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prawdopodobnie cynicznie sprowokował swoimi wypowiedziami Rosjan, żeby na tle incydentu dyplomatycznego zbudować sobie nazwisko – silnego człowieka, który nie waha się powiedzieć Kremlowi “prawdy” prosto w oczy.

Jednakże to działanie w istocie tak naiwne, że nieprawdopodobne, nie jest skierowane przeciwko Rosji. Rosja pełni tu rolę rezonatora i niestety promotora oraz największego sprzymierzeńca pana Schetyny. Który właśnie swoją retoryką udowadnia, „komu trzeba”, że jest wystarczająco anty-rosyjski, żeby zostać premierem Polski.

To jest prawdziwa stawka w tej grze słów i celowych prowokacji na poziomie niegodnym kulturalnego człowieka.

W istocie trzeba podziwiać pana Schetynę, że tak wyjątkowo umiejętnie całość zainicjował, to naprawdę najznamienitszy z dzisiaj aktywnych w Polsce polityków, smuci jedynie jego stosunek do kwestii wschodnich, jeżeli jednak to ma być cena za objęcie fotela premiera i nieco więcej swobody w kształtowaniu także polityki wschodniej, to być może jest to element większej gry, na zasadzie – dzisiaj poświęcić mniej, żeby jutro otrzymać więcej.

Nie jest tajemnicą, że pani premier Kopacz jest stosunkowo nieudanym premierem, to sympatyczna i wspaniała osoba, jednakże – nie potrafiła nawet zapanować nad bezpośrednim zapleczem, ani niczego takiego przedstawić, co pokazywałoby coś więcej niż trwanie do wyborów. Wielka szkoda tej pani, albowiem mogła w tym samym czasie odnosić sukcesy na swoim poziomie odniesienia, jednak rządzenie państwem panią Kopacz przerosło. Nie brakuje takich i ostrzejszych opinii w tej kwestii w mediach.

Właśnie w ten sposób trzeba pana Schetyną odczytywać, szkoda tylko, że tak jednoznacznie i jednostronnie postąpił wobec strony rosyjskiej, dla której wszelkie kwestie związane z traumą II-giej wojny są szczególnie drażliwe. Rosjanie niczym nie zasłużyli na to, żeby ich w taki sposób traktować, a wiecznej chwały Armii Czerwonej, jako zwycięzcy i wyzwoliciela nikt, nigdy nie odbierze, ani nawet nie sfałszuje i to bez względu na to, co Ukraina napisze w swoich podręcznikach lub co polski minister rzuci mimochodem w jednej z wypowiedzi radiowych. Źle się stało, nie tak sprawa powinna być załatwiona, ponieważ rezonans tematu w mediach rosyjskich jest szokująco olbrzymi w stosunku do jego rzeczywistej wagi. Niestety tamtejszym, na co dzień znamienitym komentatorom i analitykom spraw międzynarodowych – temat profanacji pamięci Wielkiej Wojny Ojczyźnianej przesłonił prawdopodobną intrygę polskiej strony i stało się, to co się stało. Rosyjskie media zrobiły z pana Schetyny wroga nr 1, rusofoba, a nawet posunięto się do kontekstowej karykatury. Tymczasem, to wszystko tylko buduje jego polityczny kapitał – u “wielkiego demiurga”, którego akceptacja jest niezbędna do sprawowania wiodących pozycji politycznych w Polsce.

O ile, bowiem nominacja pani Kopacz była w ramach systemu, albowiem poręczył za nią pan Tusk swoim autorytetem, to pan Schetyna był jego politycznym przeciwnikiem (w pewnym zakresie) i jest bardzo prawdopodobne, że właśnie taką demonstracją musiał się uwiarygodnić przed “wiadomo kim”, a nie można tego było zrobić lepiej niż przy pomocy rosyjskich polityków i dziennikarzy – wściekłych na to, że znowu ktoś szarga świętą pamięć ich przodków.

Niestety jednak jest jedna sprawa, o której pan Schetyna prawdopodobnie zapomniał, mianowicie zarówno jako minister spraw zagranicznych, czy też jako premier – będzie musiał w końcu z Rosjanami rozmawiać, a może się okazać tak, że z tamtej strony nikt nie będzie chciał rozmawiać z człowiekiem z ich punktu widzenia pozbawionym honoru. Naprawdę zawsze trzeba mieć wrażliwość na drugą stronę, inaczej kompromis jest wykluczony. Żeby się nie okazało, że za błąd pana Schetyny musimy zapłacić wszyscy…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

9 komentarzy

  1. słomiany-wdowiec

    bardzo prawdopodobne

    • Eugeniusz Krystian

      schlag MNIE LUDZIE TRAFIA!! Schlag mnie trafia gdy taki DUPEK jaj fffffff ( ktory nie ma nawet polskiego nazwiska !) wypowiada sie w imieniu “WSZYSTKICH?? POLAKOW??” Ale pytam sie JAKIM TO PRAWEM DURNIU? jakim prawem znowu odbierasz mi glos i wypowiadasz sie rowniez w moim imieniu majac 18 % spoelcznego poparcia !!? Kim ty jestes kacyku ? Kim ja jestem ? przesiedzialem w komunistycznym wiezieniu wierzac w fffff czyli ffffff3 lata. mam na pysku 16 blizn od pobic ! A wiec powiem ci ffffffo, mow zasiebie ! wiem ze straciles to ze co mezczyzna juz w twoim wieku najcenniejszego stracic moze bo wladze ( a o ffffff pozostaly juz wspomnienia ? ) i tesknota do zloba az zabija
      #ale dupku aspoleczny prosze bezemnie!! Ja man na ten temat inne zdanie i chce zmiany Sydow w formie ustawy jakie proponuje PiS a twoje nwolywanie do anarchi i do majdanu jest tak polskie jak twoje nazwisko !

  2. Zapłacimy, zapłacimy. Odpowiedź nastąpi w momencie odpowiednim dla atakującego.

  3. Tak się składa, że najważniejsze stanowiska w Polsce od wielu lat zajmują głównie dyplomowani historycy i to jest błąd. Uważam, że osoby o “ścisłych” umysłach bardziej by sobie radziły z rządzeniem, dla nich liczą się fakty.
    Wypowiedzi obecnego ministra Spraw Zagranicznych wszyscy pamiętają, wypowiedzi obecnego prezydenta też.

    Ja natomiast przypomnę wypowiedź byłego premiera (też historyk), a obecnie emigranta za 300 tys. euro rocznie (ten to ma szczęście), tu cytat: “Okupacja w Polsce skończyła się w 1989 roku”.
    Przecież te wszystkie teksty działają na szkodę Polski.

  4. Myślę, że Schetyna nigdy nie będzie premierem a jako absolwent U. Wr. już został hajdamaką. Kudy mu do wielkich ludzi chociażby z okresu PRL. A autor niech nie sugeruje, że naród polski wszystko co stanowi przeciwieństwo do xxxxxxxxxxxxx kupi w ciemno.

    PROSIMY O PRZESTRZEGANIE REGULAMINU WEB. JÓZEF.

  5. inicjator_wzrostu

    Schetyna gra swoje.
    Tylko robi to zbyt sprytnie.
    Zbyt dużych CWANIAKÓW też nie lubimy …

  6. Bzdura, Rosjanie do woli obrażają innych,a nawet anektują inne państwa.Fakt,że ze wzajemnego knowania Stalina z Hitlerem, ten pierwszy wyszedł zwycięsko nie oznacza,że teraz dzięki trwającej dekady propagandzie wyzbyci krytycznego myślenia mogą kneblować innym,a szczególnie nam usta i narzucać swoje mitomańskie dogmaty. Uważam,że w kwestii istoty tego czym był ZSRR dla krajów Europy Środkowej należy iść z Rosjanami na “noże” i im nie odpuszczać, tak by cały świat się zainteresował i zrozumiał, że ZSRR nie było żadnym bohaterskim państwem, a jednym z największych agresorów i burzycieli międzynarodowego ładu. Czas powiedzieć prawdę o tym całym okupacyjnym wyzwoleniu,o stalinizacji,ekonomicznym drenażu. Nie widzę najmniejszych powodów,by cokolwiek Rosjanom ułatwiać i nie żądać od świata sprawiedliwego osądu i poparcia, a od Rosjan opamiętania się i zejścia na ziemię.

  7. Kelly chyba nie masz racji aby ci to udowodnić nie starczyłoby czasu i miejsca. Natomiast co do rozwoju Polski zwłaszcza w ostatnich 30-tu latach to widać jak na dłoni, na każdym kroku i w każdej dziedzinie życia od Gdańska aż do Suwałk, Przemyśla, blichtr i tylko blichtr. Jak ci tego mało to spójrz na naród polski pokazywany przy różnych tragicznych okazjach. Pamiętam, że za PRL to mieli robione Ząbki wraz ze sztucznymi szczękami i tyle i aż tyle. A Stalin przecież nie był Rosjaninem i sam nie dokonał podziału świata i nie on wymyślił linię Kierzona.

  8. Kelly-do DEMOKRATYCZNEGO i PRAWORZĄDNEGO QUANTANAMO masz niedaleko, ZAPRASZAMY.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.