Konflikt izraelsko-arabski w Izraelu

fot. red. 2013

Konflikt izraelsko-arabski w Izraelu wszedł w nową fazę. Arabowie ostrzeliwują wnętrze Izraela przy pomocy olbrzymiej ilości rakiet, konstruowanych w sposób skryty. Na chwilę pisania tego felietonu (13.05. g.19:00) była mowa o około 1600 zarejestrowanych atakach rakietowych w mediach izraelskich. Do tego dochodzi cały szereg aktów terrorystycznych i napaści na ulicach miast, miasteczek i na drogach Izraela. Niektórzy z zamieszkujących Izrael przedstawicieli ludności arabskiej dopuścili się linczu, napaści, dewastacji mienia i wielu zniszczeń. Odpowiedzią na przemoc, była przemoc ze strony niektórych przedstawicieli radykalnych nurtów nacjonalistycznych Izraelczyków. W konsekwencji doszło do poważnych rozruchów w wielu miejscach, poważnych dewastacji i co najważniejsze – wyparowania minimum zaufania do ludności arabskiej. To pierwszy ważny wniosek z tego konfliktu. Wszyscy wiedzą po czyjej są stronie, nikt nie ma już nawet cienia złudzenia, że można współżyć – strach wszedł w miejsce status quo wypracowanego przez lata. Ucierpi na tym wiele osób, które nie angażowały się bezpośrednio w konflikt, ucierpi na tym gospodarka Izraela, ponieważ zmienią się stosunki pracownicze i ubędzie pracowników.

Tymczasem nie tak dawno, była mowa o tym, że rząd Izraela zostanie sformułowany w oparciu o koalicję, której członkiem będzie partia arabska! Najpierw był taki pomysł wobec partii rządzącego premiera beniamina Netanjahu, następnie – jak opozycja zabrała się za kształtowanie większości, była mowa o przystąpieniu do jej szeregów. W efekcie, powołanie rządu w Izraelu, zależało od partii arabskiej (i żydowskich nacjonalistów i ortodoksów religijnych). Samo wyobrażenie sobie takiej mieszanki jest wybuchowe, jednak była realna szansa, żeby Arabowie współrządzili Izraelem, a to miałoby bardziej niż symboliczną wymowę.

Splot wydarzeń związanych ze świętem muzułmańskim, rocznicą wyzwolenia Jerozolimy i kształtowaniem się większości parlamentarnej, w cieniu wyborów w Iranie w czerwcu – doprowadził do skomasowania się szeregu wydarzeń mających znaczenie symboliczne, polityczne i społeczne. Elementem zapalnym stało się przygotowanie do eksmisji rodzin arabskich z nielegalnie zajmowanych domów rodzin żydowskich, które Arabowie zajęli po tym jak wojska jordańskie okupowały Jerozolimę. Prawdopodobnie to przechyliło szalę, doszło do użycia izraelskiej Policji na Wzgórzu Świątynnym, a nawet w znajdującej się tam budowli sakralnej. To wydarzenie bez precedensu, ponieważ to miejsce jest bardzo ważnym miejscem świętym dla Muzułmanów i sama obecność tam izraelskich sił porządkowych jest bardzo poważnym naruszeniem status quo. Jeżeli do tego dodamy użycie siły, pirotechniki i gazu, to mamy mieszankę wybuchową. Zdjęcia z tych tragicznych wydarzeń, są w świecie muzułmańskim czymś więcej, niż wystarczającym uzasadnieniem do reakcji. To wyzwalacz, który wręcz nakazywał podjęcie akcji pełnoskalowej.

Konflikt jednak jest na rękę nie tylko panu premierowi Netanjahu, który właśnie pokazuje się jako silny człowiek Izraela i dzięki sukcesowi obrony przeciwrakietowej, ma wielką szansę na wybranie kolejnych już wyborów, które prawie na pewno będą rozpisane. Ponieważ po tych wydarzeniach, a zwłaszcza po tym co się działo na ulicach, koalicja z partią arabską jest niemożliwa. Zyskują na nim bojownicy i terroryści z wrogich obecnym władzom Autonomii Palestyńskiej organizacji ludności arabskiej. Chodzi o to, że każda ofiara w tamtej kulturze wymaga pomszczenia. Tych ofiar są już pokolenia i będzie jeszcze więcej. Im bardziej Arabowie atakują Izrael, a im mocniej ten odpowie – tym bardziej, będą narastały uczucia wrogości wśród ludności arabskiej, co przełoży się na wyniki i tak wątpliwych wyborów pod względem przestrzegania procedur demokratycznych.

Mamy więc taką sytuację, że konflikt opłaca się tym, którzy są w stanie go wywołać, kontrolować i zakończyć. Dlatego ten konflikt będzie trwał, później będzie kiszony, a w kolejnym dogodnym momencie znowu wybuchnie. Chociaż sytuacja, w której arabskie rakiety bombardują i terroryzują praktycznie połowę terytorium Izraela, a na ulicach dochodzi o linczów, podpalane są domy, jest czymś, co raczej powinno kosztować pana premiera Netanjahu obecność w życiu politycznym. Przecież to pod jego rządami, doszło do skonstruowania i ukrycia tych wszystkich rakiet na autonomicznych terytoriach arabskich w Izraelu. Jednak o tym, nie mówi dzisiaj nawet przestraszona sytuacją izraelska opozycja.

Od strony czysto wojskowej, a w zasadzie wywiadowczej – zastanawia jedna bardzo istotna kwestia. Otóż, Izrael jest producentem doskonałych dronów bojowych i to nie tylko takich, jakie widzieliśmy w użyciu sił Azerbejdżanu, ale także i takich, które potrafią o wiele więcej. Terytorium autonomiczne ludności arabskiej na południowym-zachodzie Izraela jest rozpoznane wywiadowczo w zasadzie do poziomu każdej większej nory w ziemi. Specjaliści od wojskowości zastanawiają się, gdzie jest ta potęga izraelskich dronów ze sztuczną inteligencją, jeżeli w zasadzie monitoring tamtejszych ulic i zdarzeń – jest w trybie on-line. Chodzi o to, że izraelskie służby, w tym Wojsko, doskonale widzą, co się dzieje na arabskiej ulicy.

Dlatego wizja skutecznego ukrycia tysięcy rakiet, generalnie odpalanych z ciężarówek lub nimi transportowanych, ich wyniesienia z miejsc ukrycia, postawienia na stanowiskach do odpalenia i odpalenie w sposób symultaniczny – fazami, kolejnych fal ataku, umożliwiających saturacyjne przełamanie doskonałej izraelskiej obrony – jest po prostu ciekawa. Chodzi o to, że na dużą część takich rozwiniętych wyrzutni, można skierować – pocisk artyleryjski, naprowadzany laserem, bombę lotniczą, czy jeżeli to trudny cel – to drona. Jakoś się nie chce wierzyć w to, że nagle władze Izraela wykazują tak wielką troskę o los ludności cywilnej (rodzin i sąsiadów tych, którzy atakują ich kraj).

Saturacyjne ataki rakietowe, przechwytywane przez system obrony wyglądają bajecznie – jak sztuczne ognie, nagłe rozbłyski i nie ma ataku, na ziemię spada złom. To doskonale wygląda w telewizji, ludzie się boją, a jak się boją to, co robią? To konsolidują się wokoło władzy. A kto sprawuje władzę? No właśnie, ten kto będzie ją nadal sprawował.

Zobaczymy, czy Izrael zdecyduje się na szerszą interwencję lądową, to na pewno będzie bardzo ciekawe dla analityków wojskowości. Problem polega jednak na tym, że Izrael jako kraj na tym już silnie stracił, bo pokazał, że nie kontroluje bezpieczeństwa na swoim terytorium i co gorsze, pozwala się w zasadzie bez symetrycznej odpowiedzi – terroryzować.

12 komentarzy do “Konflikt izraelsko-arabski w Izraelu

  • 14 maja 2021 o 05:18
    Permalink

    Interesujący Artykuł.

    Szkoda ludzi.

    Kiedy to się TAM skończy?

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 08:36
    Permalink

    Wnioski autora wskazuja, ze wie nie tylko jak smakuje zupa z garnka nr 3 ale wie jak się ja przygotowuje i z czego. Gratulacje. Domyslicie się od kogo.

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 09:13
    Permalink

    A to wszystko się dzieje w ramach wiary w jednego tego samego Boga, tylko doktryny są trochę inne bo już tworzone pod zapotrzebowanie ludzkiej władzy nad innymi ludźmi.

    „Wszystkie religie są okrutne, wszystkie mają fundamenty we krwi; opierają się bowiem głównie na idei ofiary, czyli prowadzą do nieustannej rzezi Ludzkości poddanej nienasyconej zemście Boskości” – Michaił Bakunin

    Izrael nie jest w stanie stworzyć u siebie wyższej cywilizacji w oparciu o tolerancję i wyższy poziom człowieczeństwa, bo bazuje na prymitywnych atawizmach o religii nie wspominając. Tymi metodami niszczy podstawy swego bytu i kiedyś może dojść do katastrofy, podobnej do holokaustu, czego im oczywiście nie życzę. Za to wszystkim stronom tego konfliktu życzę więcej oświecenia i komunizmu, bo tylko to może zniwelować różnice religijne tworząc kulturę wzajemnego szacunku i współpracy.

    NIE TO NIE TEN SAM BÓG – UDOWODNILI TO JUŻ UCZENI BIZANTYJSCY BARDZO DAWNO TEMU. PROSZĘ POSZPERAĆ, TO BARDZO CIEKAWE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 14 maja 2021 o 14:05
      Permalink

      @WEB. JÓZ.

      Jak to nie ten sam Bóg to jeszcze gorzej, bo sprawa zupełnie stracona. Ale chętnie zapoznam się z tą koncepcją bizantyjską. Może jakieś źródła w ramach koła ratunkowego? 🙂
      Oczywiście chętnie poszerzę swoją wiedzę i wyjdę z niewiedzy.
      Pozdrawiam

      NIE MOGĘ TU WKLEIĆ LINKA, NIECH PAN WYŚLE NA REDAKCJĘ EMAILA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 14 maja 2021 o 21:32
        Permalink

        @Miecław. “Ale chętnie zapoznam się z tą koncepcją bizantyjską. ” Pozwolę sobie w tym miejscu na
        wtręt miedzy wódkę a zakąskę, otóż Miecławie po raz n-ty, (trzeci, czwarty?_) zalinkuję o. metropolitę
        Tichona nb. (podobnież) spowiednik WWP, a więc nie byle kto. Zresztą ostatnimi czasy linkowałem
        dokument tegoż metropolity pt. Гибель империи. Российский урок. w zdaje się 18 odsłonach było na YT. Każde słowo TU i TAM
        wypowiedziane przez o. Tichona warte jest powtórzenia sobie w mózgownicy tak by zapamiętać “raz na zawsze”, z uwagi m.in. na to ze cd. naszej nędznej historii jest naturalną konsekwencją zniszczenia tegoż Imperium. Analogie? Nasuwają się same, zwłaszcza z punktu widzenia Rosjan , a i wszystkich Sławian! Powtarzam za Hajle S. “wszystko już było …” przypominam sobie że kiedyś po przedstawieniu na forum OP tegoż dokumentu adwersarzem był(a) niejaka “bona” czy inny “senior” zaimplementowany wrogą nam od zawsze propagandą Zachodu (Rzym, Solidarność).
        Parę cytatów z narracji o. Tichona zam. w odc.I.

        “Niezmierzonym bogactwem Konstantynopola wykarmiono zwłaszcza MONSTRUM współczesnego LICHWIARSKIEGO SYSTEMU BANKOWEGO.”

        “W rezultacie spekulacji bizantyjskimi świętościami WYKSZTAŁCIŁ SIĘ PIERWSZY DUŻY ŻYDOWSKI KAPITAŁ.”

        “Zachód barbarzyński stał się Zachodem cywilizowanym po tym jak przejął, okradł, zniszczył i wchłonął Bizantyjskie Imperium.”

        ‘Nasi przodkowie (mowa o Ruskich – moj przyp. ) również starali się barbarzyńskim sposobem wzbogacić na koszt Carogrodu (Konstantynopola) ale na szczęście nie ograniczało się to tylko do żądzy dóbr materialnych. Ruscy w porę pojęli co jest największym skarbem Bizancjum.
        To nie było złoto nie drogie kamienie, nawet nie nauka i sztuka …
        Głównym skarbem Bizancjum był Bóg.” Wysłuchasz narracji o. Tichona może coś zrozumiesz,
        a może będzie TO kompatybilne z tym co ma do zaoferowania WEB. JÓZEF, wszak, niezbadane są…
        wyroki boskie, a TO wszystko w pięciu odsłonach! Celem pełnego zrozumienia monologu o. Tichona
        wklucz napisy po polsku! Słuchaj uważnie, bo dwa razy nie będę powtarzał (“Allo, Allo”). 🙂
        Upadek Imperium Bizantyjska Lekcja cz I https://www.youtube.com/watch?v=BgaHZ3lSUyU&t=203s
        Paka

        Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 10:15
    Permalink

    To jest cholernie zastanawiające, że jak paskudny gość zawita do czyjegoś domu i kradnie gospodarzowi pokoje jeden po drugim a ten się broni, to wówczas nazywamy to konfliktem. No i cytat:

    “Samo wyobrażenie sobie takiej mieszanki jest wybuchowe, jednak była realna szansa, żeby Arabowie współrządzili Izraelem, a to miałoby bardziej niż symboliczną wymowę.”

    …czyli rozumiem, że gospodarz mógł mieć głos we własnym domu i olać pokoje?

    No więc tutaj mamy konflikt, natomiast kiedy na Ukrainie mieszkańcy chcą wcielenia do Rosji wówczas nazywamy to agresją rosyjską. Albo ja tutaj czegoś nie rozumiem albo świat jest zdominowany przez media.

    Wolna Palestyna!

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 14:14
    Permalink

    W Palestynie nie ma konfliktu Izraelsko Palestyńskiego. Trwa tam natomiast eksterminacja i ludobójstwo narodu Palestyńskiego jako element realizacji projektu “Great Izrael”. Ta zbrodnia stanowi także składową imperialnej polityki imperializmu amerykańskiego.

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 16:51
    Permalink

    Problem polega jednak na tym, że terytorium autonomiczne ludności zydowskiej na południowym-wschodzie Palestyny, już silnie straciło, bo pokazało, że nie kontroluje bezpieczeństwa na swoim terytorium i co gorsze, pozwala na sytuację, że konflikt nie opłaca się tym, którzy go wywolali ,chcieli kontrolować i zakończyć wedlug wlasnego widzimi-sie.

    autor napisal (…)Problem polega jednak na tym, że Izrael jako kraj na tym już silnie stracił, bo pokazał, że nie kontroluje bezpieczeństwa na swoim terytorium i co gorsze, pozwala się w zasadzie bez symetrycznej odpowiedzi – terroryzować.

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 17:48
    Permalink

    No to co – Po co ten kwiat czerwony https://www.youtube.com/watch?v=YSR2F0IN0Os

    Ps. Bóg zapłać Polsko Ludowa że byłaś, i ze dzięki takim i podobnym piosenkom kształtował się nasz
    charakter i patriotyzm, TO, na zawsze zostanie w naszych sercach i duszy, pamiętam że śpiewaliśmy
    jeszcze jako smyki kilkunastoletnie. Przepraszam, nieco rozkleiłem się …

    @Wojciech. “Imperializmu amerykańskiego” , czyli wracamy do punktu wyjścia – syjonizm!

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 19:24
    Permalink

    Andrzej Szajewski & Beltono – Pieśń o taczance https://www.youtube.com/watch?v=7do3G8C7qLE

    Czeremcha i bez https://www.youtube.com/watch?v=-vVmeXZdkyI

    Дмитро Гнатюк – Черемшина https://www.youtube.com/watch?v=UhETNnW3VQ4&t=199s

    Adam Zwierz – Czeremcha https://www.youtube.com/watch?v=Cp3NBwPsSjw

    Под окном черёмуха колышется(народная песня) https://www.youtube.com/watch?v=yhBMRA1bgwg

    ЧЕРЁМУХА. УРАЛЬСКИЙ ХОР https://www.youtube.com/watch?v=v4emayyuXkI
    ————————————————————————————————————————————————-
    С чего начинается Родина https://www.youtube.com/watch?v=FvWerKjbYA8

    Odpowiedz
  • 14 maja 2021 o 22:04
    Permalink

    Generalnie zgodni jesteśmy kto w n-tym już konflikcie jest katem a kto ofiarą!
    ‘Ci sami” ( kiedyś rzucałem nawet nazwiskami!) w czasach sowieckiego sojuza demonstracyjnie darli paszporty CCCP,
    po to by wymusić na państwie radzieckim wyjazd do Izraela – dziś robią w ruskiej TV
    na co dzień za wujków “dobra rada”. 🙂 Tzw. “opiniotwórczy”! 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.