Wojskowość

Konferencja na Akademii Obrony Narodowej „Jan Paweł II a problemy bezpieczeństwa”

 Szanowni państwo, jeżeli myśleliście, że nic was już w życiu nie zaskoczy – nawet polskie prawo podatkowe, to jak zwykle byliście w błędzie. Naprawdę Polska to fascynujący kraj, który potrafi zaskakiwać nawet w najdziwniejszych sytuacjach i w sposób totalnie, wręcz zupełnie niespodziewany.

Wiele się mówi o kondycji naszej nauki, niektórzy, co śmielsi nawet kontestują zasadność nauczania religii, argumentując słusznie, – na jakiej zasadzie można nauczać na podstawie czegoś, w co się jedynie wierzy? Wiele na ten temat napisano, jeszcze więcej powiedziano. Niektóre osoby mniej lub bardziej słusznie oburzają się na fakt, że religia rzymsko-katolicka jest powszechnie obecna w naszej przestrzeni publicznej i że masowo lansują ją instytucje usłużnego państwa. Wiele jest tego typu przykładów, niektóre skrajne jak np. sam Katolicki Uniwersytet Lubelski jak również inne uczelnie katolickie – współutrzymywane przez państwo, czyli także przez ateistów i wyznawców innych religii – często rzeczywiście kują po oczach. Jednakże dotychczas dla spokoju społecznego i poszanowania uprawnień dominującej większości wszyscy godzili się na ich utrzymywanie.

Jest też w kraju uczelnia ze szczególnymi tradycjami, bardzo ściśle profilowana na tematykę, którą się zajmuje i której ma służyć – chodzi oczywiście o Akademię Obrony Narodowej, jednostkę naukową ze wspaniałymi tradycjami i zadaniami, które generalnie sama nazwa wskazuje – nie pozostawiając wątpliwości, co się tak wykłada, dlaczego, dla kogo i w jakim celu. Wiadomo, że za jej funkcjonowanie płaci państwo, – ponieważ obronność a zwłaszcza jej naukowe ujęcie jest bardzo cenne i przydaje się nie tylko żołnierzom, ale także politykom w rozumieniu odpowiednich mechanizmów.

Jednakże jak napisano na początku – polska rzeczywistość potrafi zaskoczyć. Zaskoczyła nas także Akademia Obrony Narodowej konferencją, a właściwie jej problematyką organizowaną w jej ramach. Od grudnia 2012 roku jest zamieszczona na jej stronie internetowej informacja z zaproszeniem na konferencję, która odbędzie się 19 kwietnia 2013 roku pod tytułem: „Jan Paweł II a problemy bezpieczeństwa”. Jak czytamy na przywołanej stronie AON – organizatorem jest „Wydział Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej i Instytut Papieża Jana Pawła II w Warszawie.” Natomiast celem konferencji jest: „ukazanie dokonań Papieża Jana Pawła II odnośnie do demontażu bipolarnego układu świata i kształtowania nowego oblicza integrującej się Europy, co zaowocowało zbudowaniem nowego paradygmatu bezpieczeństwa międzynarodowego i narodowego. Rozważając kwestie bezpieczeństwa nie sposób pomijać systemu wartości. To one wpływają na kształtowanie solidarności, także w wymiarze bezpieczeństwa euroatlantyckiego. Wkład Papieża Jan Paweł II w tym wymiarze jest nie do przecenienia.” Jak widać poważna państwowa jednostka naukowa – oprócz celu konferencji naukowej zamieszcza także liczne tezy – od razu rozwiązujące wszelkie hipotezy, które ktoś chciałby hipotetycznie powiązać z problematyką konferencji. Jednakże przyjrzyjmy się konstrukcji tego celu w jego części właściwej – chodzi, bowiem o – ukazanie dokonań Papieża – odnośnie – do – demontażu – w tym kontekście można powiedzieć, że zasady jakiegokolwiek logicznego myślenia zostały już chyba pochowane przez Akademią Obrony Narodowej, albowiem jeżeli ktoś w ten sposób konstruuje cel uzasadniający konferencję – swoją drogą w tym kontekście istotnie ciekawą – po prostu nie wie, o czym pisze. Jak można ukazać dokonania kogokolwiek odnośnie do demontażu – czegokolwiek? Co autor ma na myśli? Może niech autor lub sądząc z opisu wpisu – autorka – napisze wprost, że chodzi o „rozchromolenie komuny!”.

Jednakże zanim zaczniemy krytykować, no bo śmiać się tutaj naprawdę nie ma, z czego – temat jest poważny i przy odpowiednim ujęciu może być bardzo ciekawy, wręcz odkrywczy przyjrzyjmy się problematyce konferencji:

  • Współczesne zagrożenia bezpieczeństwa cywilizacji zachodniej;
  • Działania podejmowane przez Papieża Jana Pawła II i dyplomację watykańską na rzecz rozwiązywania sporów i konfliktów międzynarodowych;
  • Relacje zachodzące między religią (systemem wartości), a problematyką bezpieczeństwa;
  • Problematyka bezpieczeństwa w kontekście nauczania Papieża Jana Pawła II;
  • Aksjologiczno-ontologiczny wymiar bezpieczeństwa współczesnego świata.”

Niestety często już w samym ujęciu tematu pojawiają się tezy i odniesienia – warunkujące wadliwość podejmowanych badań naukowych. To, co mamy zaproponowane powyżej – nie mieści się w żadnych kategoriach naukowych ani nawet poznawczych jakichkolwiek kanonów współczesnej nauki, nawet przyjmując, – że nauko wojskowe rządzą się swoją specyfiką percepcyjną i poruszana przez nie problematyka musi być formułowana w sposób prosty i zasadniczy – tak jak rozkaz w wojsku.

Tutaj mamy do czynienia z czymś tak porażającym, że nie można tego w ogóle podjąć. Zastanówmy się, bowiem czym są „Współczesne zagrożenia bezpieczeństwa cywilizacji zachodniej”? Czy takimi rzeczami ma się zajmować polska uczelnia wojskowa – odniesieniem do całej cywilizacji? Zgadnijmy – chodzi o islamski terroryzm, czy może o pigułkę wczesnoporonną i wpływ jej stosowania na spadek ilości rekrutów płci męskiej w społeczeństwach zachodnich – białej i chrześcijańskiej półkuli północnej?

Dalej też nie jest lepiej „Działania podejmowane przez Papieża Jana Pawła II i dyplomację watykańską na rzecz rozwiązywania sporów i konfliktów międzynarodowych.” To jest proszę państwa historia i chodzi głównie o największy sukces dyplomacji watykańskiej – powstrzymanie szaleństwa pomiędzy Chile i Argentyną – będącymi rzeczywiście swego czasu na krawędzi wojny. Poza tym, co? Stan wojenny w Polsce? Od tego przepraszam, ale mamy Instytut Pamięci Narodowej – a nie Akademię Obrony Narodowej! Przecież to jest porażające – jak się można takimi bzdurami zajmować? Chyba, że chodzi o produkcję historyków do objęcia funkcji w służbach specjalnych lub najwyższych godności państwowych?

Dalej mamy rzeczywiście typowo wojskowe ujęcie tematu, albowiem, co się kryje pod hasłem „Relacje zachodzące między religią (systemem wartości), a problematyką bezpieczeństwa” lepiej nie pytać, albowiem może się okazać, że będzie można potrzaskać dorobek 2000 lat teologii i filozofii badających niezwykle delikatne kwestie aksjologiczne (aksjologia – nauka o wartościach). Wszelkie przełożenie tych kwestii na problematykę bezpieczeństwa może być bezcenne dla świata, – dlatego warto pomyśleć o ewentualnym tłumaczeniu referatów na inne języki – zwłaszcza naszych obecnych i potencjalnych wrogów – z pewnością przeczytanie tych nowych odkrywczych treści może wpłynąć na ich sposób postrzegania rzeczywistości i doprowadzić do wyzwolenia woli życia w pokoju i tym samym nie atakowania nas, przynajmniej śmiechem. Bo prawdopodobnie po przeczytaniu tej samej koncepcji – rozbolałyby ich tak brzuchy, że nie mogliby walczyć i nasi dzielni żołnierze mogliby po prostu ich ofukać uf uf!

Dalej też jest ciekawie, albowiem wchodzimy już bezpośrednio w nauczanie Jana Pawła II „Problematyka bezpieczeństwa w kontekście nauczania Papieża Jana Pawła II” – to na pewno będzie ciekawa część konferencji, której warto posłuchać, albowiem oczywiście w zależności od ujęcia – to powinno być tematem całej konferencji i naprawdę mogłaby być ona wówczas bardzo ciekawa. Natomiast zestawianie w tytule autorytetu i całego dorobku Jana Pawła II z problematyką bezpieczeństwa w ogóle – jest po prostu żenujące, no kto to był ten Jan Paweł II? Halabardnik w Watykanie? No, bo tak nie do końca wiadomo – a wszystkie dzieła naukowe, jakie się tworzy, trzeba tworzyć tak, żeby były obiektywne – jakby przez przypadek miały być ostatnim i jedynym świadectwem po istnieniu naszej cywilizacji!

Ostatni blok tematyczny „Aksjologiczno-ontologiczny wymiar bezpieczeństwa współczesnego świata.” – Też może być niezwykle ciekawy. Ranga współorganizatora konferencji wskazuje, że warto tego posłuchać, ponieważ może to być wartościowe zwłaszcza w wymiarze międzykulturowym, jeżeli ktoś z uczestników pokusi się o takie spojrzenie – np. „Polacy w oczach Talików, Talibowie w oczach Polaków – 10 lat bezsensownej wojny w Afganistanie.” To tak, tytułem przyczynku do tego wielkiego dzieła.

Wnioski – niestety w naszym kraju nie tylko rzeczywistość może nas zaskakiwać o wiele bardziej niż byśmy się spodziewali, ale mogą nas zaskakiwać instytucje powołane w celach prostych jak mechanika cepa – swoją nadzwyczajną naukową czułością. Jeżeli bowiem naprawdę nie mamy w Polsce większych problemów dotyczących obronności niż cytowana powyżej naprawdę ciekawa – „Problematyka bezpieczeństwa w kontekście nauczania Papieża Jana Pawła II”, to znaczy, że nie tylko możemy żyć bezpiecznie i nie obawiać się otoczenia, ale w zasadzie zadajmy pytanie, – po co nam armia? Po co wydawać tyle pieniędzy na wojsko! Jeżeli bowiem badania naukowe – w postaci oficjalnych konferencji na jednej z najważniejszych krajowych uczelni zajmujących się ściśle obronnością – mają na celu omawianie problemów bezpieczeństwa w kontekście Jana Pawła II, czy też może bardziej Jana Pawła II-giego w kontekście problemów bezpieczeństwa – to znaczy, że naprawdę nie mamy się, czego obawiać.

W konsekwencji domagajmy się, zatem ograniczenia ilościowego naszego wojska do stanu zabezpieczającego logistycznie Ordynariatu Polowego, Kompanii honorowej no i może kilku orkiestr, bo są potrzebne na pogrzebach, oczywiście nie zapominając o pododdziale historycznych haubic robiących efektowny huk!

Jeszcze Polska nie zginęła! A nawet, jeżeli zginie to nic nie szkodzi, – bo jak wiadomo z literatury – jest Chrystusem narodów (Adam Mickiewicz „Dziady” cz. III scena 5 „Widzenie Księdza Piotra”). Jakieś bzdury o broni atomowej dla Polski, obronie terytorialnej, zakupach uzbrojenia np. nowoczesnych okrętów podwodnych lub nawet napędzaniu koniunktury poprzez produkcję na cele wojskowe – możemy sobie darować!

2 komentarze

  1. Wierny_czytelnik

    I to jest właśnie słuszna koncepcja! To tak powinno być – niech nas JP II obroni!!!

  2. Dziwne że to dopiero po tylu latach przytrafiło się.
    Po prostu w kręgach naukowców, absolwentów KUL i pokrewnych uczelni przykościelnych potrzebne jest poszerzanie obszarów badawczych.
    No bo doktorat “O jedzeniu zupy łyżką” już napisano.
    To teraz kolej na doktorat “O jedzeniu grochówki łyżką ogólnowojskową”.
    Potem habilitacja pt. “Drugie danie w warunkach polowych (cz.I natarcie)” – i poleci …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.