Wojskowość

Koncepcja Obronna Rzeczypospolitej Polskiej – w kierunku konfliktu z Rosją?

 Ukazała się „Koncepcja Obronna Rzeczypospolitej Polskiej” [Źródło MON: tutaj]. To wynik realizowanego Strategicznego Przeglądu Obronnego. Z wielkim uznaniem należy ocenić ten dokument. To niesłychanie ciekawa analiza syntetyczna naszego stanu bezpieczeństwa i zarazem polityczna propozycja zmiany stanu istniejącego. Trzeba również zachwycić się nad formą materiału, to wydanie dwujęzyczne, niestety nie w języku rosyjskim, tylko angielskim, jednak liczy się to że w ogóle tak wydano. To wielki sukces Ministerstwa Obrony Narodowej, w tym pana Tomasza Szatkowskiego Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Strategicznego Przeglądu Obronnego, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. To oczywiście także i wielki sukces pana Ministra Obrony Narodowej. Niestety do wielu kwestii merytorycznych w tym dokumencie trzeba być silnie krytycznym, pewne sformułowania tam nie pasują, niektóre totalnie nam szkodzą. Poniżej przedstawimy analizę, kilku wybranych aspektów jakie są w tym tekście.

Z generalnym przesłaniem tego dokumentu trzeba się zgodzić. Jesteśmy dzisiaj krajem bezbronnym, nie jesteśmy w stanie sami się obronić – siłami własnej armii, nawet nie dlatego ponieważ przeciwnik zdefiniowany w tym dokumencie jest bardzo potężny, ale dlatego ponieważ sami jesteśmy słabi. Jak powiedział sam pan Minister Obrony Narodowej: „Mogę dzisiaj powiedzieć z dużą dozą pewności, że zostały właściwie zdefiniowane zagrożenia, że zostały właściwie zdefiniowane środki zaradcze, że zostały właściwie wymodelowany kształt zmian zarówno organizacyjnych, jak i modernizacyjnych, tak żeby pieniądze były alokowane do tych dziedzin wysiłku zbrojnego Rzeczpospolitej  Sił Zbrojnych, które najskuteczniej pozwolą zatrzymać jakiegokolwiek przeciwnika, który by groził polskim granicom. W efekcie otrzymaliśmy wynik, który sprawia, że możemy powiedzieć: Już niedługo w trakcie naszych działań, w perspektywie którą możemy zarysować nieomal na wyciagnięcie ręki, nieprzekraczającej 12 lat, Polska będzie mogła zostać obroniona przez własne siły zbrojne, a fakt pozostawania w największym i najskuteczniejszym sojuszu świata, jedynie tę naszą własną zdolność będzie ubezpieczał i wzmacniał.” [Źródło MON: tutaj]. Proszę zwrócić uwagę na słowa o ilości lat, to ważna deklaracja polityczna pana Ministra, oczywiście w pełni mieszcząca się w hermeneutyce jego oceny, jednak fundamentalna. Wynika z tej wypowiedzi, że jeżeli będziemy przez 12 lat realizować jego politykę w zakresie obronności, to Polska będzie mogła zostać obroniona przez własne siły zbrojne. Jak należy dorozumieć, bo wynika to z kontekstu tego dokumentu, pan Minister prawie na pewno ma na myśli konflikt z Federacją Rosyjską. W praktyce więc, wynika z tego pośrednio, że jeszcze przez 11 lat i około 360 dni jesteśmy za słabi, żeby się samodzielnie obronić.

Dokument podzielono na cztery części, z których dwie pierwsze to słowo wstępne pana Ministra oraz merytoryczne wprowadzenie do tematyki poruszanej w Koncepcji przez pana Tomasz Szatkowskiego. Trzecia część to: „Środowisko Bezpieczeństwa RP Dzisiaj i w Perspektywie 15 lat”.  Znajdujemy tam odniesienie do: „Kontekstu Globalnego” oraz „Główne zagrożenia i wyzwania” – na s. 20, trzeba przyznać wyjątkowo ciekawe. Czwarta część to: „Polska Obronność w Perspektywie 2032 roku”. Znajdujemy tam odniesienia do: „Katalogu Zadań Sił Zbrojnych RP”, nadzwyczajnie interesujący: „Model Sił Zbrojnych RP 2032”, „System Kierowania i Dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP”, „Obrona Narodowa Jako Wysiłek Całego Państwa” oraz „Polityka Obronna Oparta na Analizie Danych”. 

W kontekście „Głównych Zagrożeń i Wyzwań” szokujące jest stwierdzenie o agresywnej polityce Federacji Rosyjskiej (s.21). Już pierwsze zdania są po prostu niesamowite, w tym znaczeniu że to, jak opisano rzekome dążenia Rosji, idealnie pasuje co najmniej do kilku, a zwłaszcza do jednego państwa na zachodniej półkuli. Stwierdzenia w rodzaju, że //ostatecznym celem Rosji pozostanie zaprowadzenie nowego ładu międzynarodowego, opartego na tzw. „koncercie mocarstw”// [Źródło 1 tamże, s. 22], to po prostu kreowanie własnej frazeologii i następnie budowanie totemów dla własnej propagandy, w którą się będzie wierzyć. 

Szokują sformułowania w znaczeniu „(…) bezprawna aneksja Półwyspu Krymskiego i napaść na Ukrainę w 2014 roku” [Źródło 1 tamże, s. 22]. Ładowanie takiej ilości emocjonalnej zbitki z języka politycznego, do dokumentu, który ma mieć charakter merytoryczny, to poważny błąd. Jest tego niestety o wiele więcej w tekście. Po pierwsze Minister Obrony Narodowej Polski nie ma żadnego interesu w tym, żeby oceniać kwestie pomiędzy dwoma innymi państwami. Po drugie o jakiej napaści jest mowa? Przecież nawet sam Prezydent Ukrainy prowadzi biznes w Rosji, co więcej Ukraina utrzymuje formalne relacje dyplomatyczne z Rosją. Czy w ten sposób zachowuje się napadnięty kraj i Prezydent takiego kraju? Prowadzę sobie biznes w kraju mojego przeciwnika? Naprawdę w dokumentach merytorycznych, ściśle profilowanych – warto jest się trzymać języka branżowego i koncentrować się na faktach i tym co jest ważne dla celu dokumentu. Uprawianie polityki w ten sposób, to tylko pokazanie, że nie ma się dystansu do własnej propagandy.

Stwierdzeniem: „Rosja jest gotowa destabilizować sytuację w innych państwach i podważać ich integralność terytorialną, jawnie łamiąc przy tym prawo międzynarodowe. Podejmowane przez nią działania są często maskowane i prowadzone poniżej progu wojny. Wywołanie przez Moskwę konfliktu o skali regionalnej, z udziałem jednego lub kilku państw członkowskich NATO, jest realną perspektywą. Możliwe jest również prowokowanie konfliktów zastępczych w różnych częściach świata, w celu tworzenia nowych pól nacisku na państwa Zachodu.” [Źródło 1 tamże, s. 22] – pan Minister de facto zerwał stosunki dyplomatyczne z Rosją. Po takich słowach, naprawdę będzie trudno z Rosjanami rozmawiać. Jest to bowiem realne stwierdzenie, że w realnej perspektywie postrzegamy wywołanie przez Rosję konfliktu regionalnego z jednym lub kilkoma państwami NATO. Szkoda, że pan Minister nie podaje żadnych przesłanek, dla których Rosja miałaby prowadzić, tą agresywną politykę? Co takiego ma ją pchać do wywołania konfliktu z jednym lub z kilkoma krajami NATO? Proszę zrozumieć wagę tych słów, spodziewamy się wojny NATO z Rosją, w której prawie na pewno jako sojusznik lub jako strona – będziemy musieli wziąć udział. Warto, żeby to wszyscy przeczytali i zrozumieli. To nie wymaga komentarza. Można jedynie zadać takie małe pytanie. Otóż, jeżeli spodziewamy się jakiejś formy agresji ze strony Federacji Rosyjskiej, na NATO, to w jakim kontekście należy oceniać współpracę z Rosją, ze strony najważniejszych państw NATO np. w dziedzinie gospodarki (Nordstream)? Karmimy agresora? Bądźmy konsekwentni w ocenie, czy będąc członkiem rodziny państw, która wspiera rosyjski przemysł zbrojeniowy – nie popełniamy strategicznego błędu? Jak bowiem rozumieć sytuację, w której spodziewamy się wojny z państwem, z którym nasz największy „sojusznik”, czyli Niemcy i jeszcze większy USA – robią biznes i porozumiewają się politycznie?

Jest tam o wiele więcej takich i tego typu smaczków. Nie należy się tym ekscytować, ponieważ wymowa polityczna tego dokumentu, tworzonego przez tą ekipę, mogła być tylko tak monotematyczna i bezrefleksyjna. Bardzo dobrze, że ten dokument powstał, jest tam szereg ciekawych rzeczy no i najważniejsza deklaracja, czy też ocena polityczno-merytoryczna istniejącego stanu bezbronności Rzeczpospolitej. Reszta, to już sprawy wtórne, ale ciekawe. Ponownie, trzeba powiedzieć – szkoda że nie ma rosyjskiej wersji językowej dokumentu, tak jak pewnego raportu z działania pewnej komisji likwidującej Wojskowe Służby Informacyjne, na pewno pomogłoby to w staniu się hitem internetu. Realnie zaś, trzeba się poważnie zastanowić, jakie ten dokument może mieć konsekwencje dyplomatyczne. Stawia nas w najgorszym z możliwych odniesień do Federacji Rosyjskiej, jak również będzie trudny dla naszych sojuszników z NATO. Proszę się zastanowić, jak byście się państwo czuli, gdyby np. Białoruś, stworzyła analogiczny dokument, w którym zawarto by polityczną ocenę naszego wsparcia dla zamachu stanu na Ukrainie i wyrażono by przekonanie, że jest prawdopodobne wywołanie przez nasz kraj konfliktu w regionie. 

Ten dokument sprawia wrażenie, programowania systemu państwowego na kierunek konfliktu z Rosją. W zasadzie stwierdza się w nim, wysokie prawdopodobieństwo takiego zdarzenia. Co musi się przekładać na inne sfery funkcjonowania państwa. Zupełnie na marginesie, należy zadać pytanie – dlaczego 12 lat mamy czekać na osiągnięcie zdolności do obrony państwa? Nie bez znaczenia jest również to, jakie środki mamy wydawać? Jeżeli bowiem spodziewamy się konfliktu, to może wypadałoby wydać więcej pieniędzy na obronność? Mówimy bowiem o sprawie zasadniczej i fundamentalnej. Warto przeczytać ten dokument, czytelnik znajdzie tam wiele ciekawostek, mówiących bardzo dużo o tym, jak myślą ludzie, którzy go tworzyli. Przykładowo ciekawostką lingwistyczną jest skrót ZSRS, w odniesieniu do ZSRR (s. 23), a w języki angielskim USSR. W języku polskim obecnie nie używa się sformułowania: „Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich”. Czyżby pierwotną wersją językową dokumentu, była ta angielska? Oczywiście to czysta spekulacja, która nie oznacza niczego, ale może tłumaczyć bardzo wiele. Czasami małe drobiazgi pomagają zrozumieć większe składowe, a te tworzą kulisy rzeczywistości, której formalny obraz widzimy. 

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

20 komentarzy

  1. Strategiczny Przegląd Obronny był potrzebny, większość wniosków poprawna. Tylko po co ta rusofobia? No, a to ZSRS w treści pachnie na kilometr CIA-ejem 🙂

    • Jakie CIA? Przecież przed wojną mówiono Związek Sowiecki ewentualnie Związek Socjalistycznych Republik Rad ale nie Radzieckich. Nawet komunistyczni zdrajcy mówili o planach utworzenia Sowieckiej a nie Radzieckiej Galicji Wschodniej.

  2. Coś musieli przyjąć do rozważań w celu dwukrotnego zwiększenia stanu liczebnego WP i wydania ponad 600 000 000 000 zł w ciągu 15 lat na obronność …

    W dokumencie wymiennie funkcjonuje czasokres 12 albo 15 lat …

    W każdym razie chcą dobrze, a że pomagali w jego utworzenie anglosascy sojusznicy – to nawet sam pan minister Szatkowski przyznał.

    Amen i Macondo.

  3. Przerażająca rzeczywistość w której jesteśmy

  4. Pozorovatel

    Cały ten dokument i program zbrojeniowy ma wartość jedynie propagandową. Nikt zresztą niczego więcej od polskiego rządu nie oczekuje. Pamiętam jeszcze jak Radio Tirana zapewniało że Chiny pokonają Stany Zjednoczone i Związek Radziecki, złamią sobie jednak zęby na potędze Armii Albańskiej. Takimi iluzjami, wzbogaconymi o łupy z podboju “Sowietów” i zamorskich krain, karmiła i Polaków propaganda, związanej sojuszem z faszystowskimi Niemcami, propaganda sanacyjnej II Rzeczpospolitej. Wygląda na to że nierealistyczne sny o potędze, o wielkich podbojach są immanentną cechą kacyków zarządzających quasi-państewkami. Wielkimi sukcesami miało być pasmo polskich powstań od insurekcji 1794 po warszawskie 1944. Wielkim sukcesem miała być wyprawa wschodnia 1812, wojna polsko-bolszewicka 1919 i wspólna z Hitlerem II wojna światowa. Nie mamy w narodowej tradycji ani talentów do przewidywania następstw naszych wojennych poczynań ani też zdolności trafnego doboru sojuszników.

    • Tak naprawdę żadne dokumenty MON zwłaszcza pod rządami Macierewicza nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Z drugiej strony poprzednia ekipa jednak podłożyła na wschodzie taka minę, że Rosja nie jest i bardzo długo nie będzie w stanie wykorzystać destrukcyjnych działań Macierewicza. Chodzi o pomysł Partnerstwa Wschodniego, który legł u podstaw oporu Ukrainy wobec koncepcji ZSRR 2.0. Z drugiej strony Amerykanie podjęli jednak decyzję o realnej obecności w Polsce i Rumunii w tym o rozbudowie infrastruktury logistycznej jak bazy, magazyny. Ta decyzja była podjęta nieco poza plecami Macierewicza o czym świadczy unikanie bezpośrednich kontaktów z nim przez wysokich przedstawicieli administracji USA. Macierewicz nie może tego zablokować bo dałby poważny argument w ręce opozycji. Tak więc na pewno nie jesteśmy tak bezbronni jak Macierewicz by chciał ale oczywiście po odsunięciu ruskiej partii od władzy, która blokuje realną modernizację armii Polska będzie musiała rozpocząć zbrojenia z podwójną siłą aby być gotową na sytuację gdy system w Rosji się załamie a kolejna Smuta będzie okresem ostrej walki różnych państw o wpływy na terytorium porosyjskim. To będą takie czasy gdy biznes będzie naprawdę wymagał wsparcia militarnego.

      • Bob,nazwanie PIS, ruską partią przy władzy świadczy że popłuczyny po Platfusach i wychwalanie Partnerstwa Wschodniego to stan krytyczny,lub zmienia się punkt widzenia twoich mocodawców.życzę zdrowia bo o rozum za późno. Przy okazji podziękuj Wujkowi za majstersztyk jak załatwili Europę emigrantami ,a Ukrainę upadkiem i ofiarami z własnych obywateli ekonomicznie i fizycznie!

  5. Do opowiastek można się przyzwyczaić. Jakieś zagrożenie, nawet nieprawdziwe (nawet lepiej jak nieprawdziwe) trzeba podać. Jak inaczej uzasadnić wydatki na obronę która jest w stanie w jakim jest?
    Obronność to nie tylko żelastwo. To przede wszystkim ludzie którzy muszą mieć cel, widzieć zagrożenie. Tak na zdrowym rozum proszę się zastanowić. Skoro jesteśmy w NATO to jest li sens wskazywać jako cel kogoś kto jest w NATO, a większość naszych sąsiadów własnie jest. Białorusi nie wskażemy bo mimo starań różnych dziennikarzy samozwańców, “kosy” z Białorusią nie mamy i specjalnie nie mieliśmy w historii. A Rosja jest trochę dalej bo bądźmy geopolitycznie i geograficznie możliwie obiektywni: Ten fragment ziemi obecnie należący obecnie do Rosji z którym graniczymy jest większym kłopotem dla Rosji niż dla nas zagrożeniem. Jest zwyczajnie za mały i za blisko Nas a za daleko Rosji.
    Ukraina odpada bo po protektoracie oligarchów may na swojej ziemi ich z 15 razy więcej niż liczebność Sił Zbrojnych RP.
    Ale plan jest, uzasadnienie jest a jak będzie to zobaczymy.

  6. Czy nie szkoda czasu? Czy nie lepiej się od razu poddać? Trudno sobie bowiem wyobrazić w Europie wojnę inną niż wojnę jądrową. Wystarczy jedna lub dwie bomby i Polski nie ma. Pierwszy atak odwetowy Rosji pójdzie na Europę, najmniej bronioną. Mają do tego celu gotowych 1700 rakiet z głowicami. Trudniej im będzie uderzyć od razu na Deep State, które wszystko robi aby tę wojnę jak najszybciej wywołać. Po ataku Tomahawkami na Syrię, zrzuceniu bomby matki, ataku na Jemen i sprzedaży wielkiej ilości broni Saudom, Trump udał się po błogosławieństwo papieża. I go uzyskał. Być może zdążą jeszcze przyznać mu pokojowego nobla. A papież zbędzie błogosławił miliony udających się do nieba, tym razem w postaci pary.

    • Miejmy nadzieję, że Rosjanie bez walki oddadzą bogactwa Syberii w chińskie ręce. Bo jeżeli zaczną się z Chińczykami nawzajem okładać atomem to zima nuklearna dotrze do każdego miejsca na świecie. Zresztą po co Rosjanom ginąć za bogactwa Syberii jak większość pieniędzy za nie idzie na konta oligarchów w zachodnich bankach.

      • Dlaczego używasz liczby mnogiej? Nas,Polaków “w to’ nie mieszaj.
        Pozostań indywidualnie – przy nadziei…ponoć Spero mater stulti ?

      • Mój drogi przyjacielu,
        gdybyś tylko wiedział jak ja cię rozumiem.
        Ale przepraszam, mam zasadę – ubogim podaję tylko w niedziele.

  7. Świetnie napisane. Politycy powinni sie uczyc

  8. W okresie II Wojny Światowej, Rzesza próbowała zlikwidować biologicznie nasz Naród, zamieniając go wprzódy w „podludzi”. Sprawa zakończyła się wtedy spektakularną klęską, bo Polaków brutalną siłą nie da się pokonać. Jedyna droga to manipulacja, której łatwo ulegają naiwni i infantylnie emocjonalni mieszkańcy kraju nad Wisłą. Dziś załamane demograficznie społeczeństwo, sprowadzone do poziomu sługi swych zachodnich panów, szczyci się takowym „awansem”. http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/138605,pyrrusowe-zwyciestwo-iv-rzeszy

  9. Rosja nikomu nie zagraza to polska partai wojny jest zagrozeniem i NATO

  10. https://ussus.wordpress.com/2015/11/01/ii-wojna-swiatowa-operation-unthinkable-brytyjski-plan-inwazji-na-zsrr/#more-1332

    II wojna światowa: „Operation Unthinkable”, brytyjski plan inwazji na ZSRR
    Pod koniec maja 1945 r. Józef Stalin rozkazał marszałkowi Grigorijowi Żukowowi opuścić Niemcy i wrócić do Moskwy. Był zaniepokojony działaniami brytyjskich sojuszników. Z polecenia Stalina wojska sowieckie rozbrajały Niemców i zamykały ich w obozach jenieckich. Brytyjczycy tego nie robili. Zamiast tego współpracowali z niemieckimi żołnierzami i pozwalali zachowywać im zdolność bojową.

    Stalin uważał, że istnieją plany późniejszego użycia wojsk niemieckich. Podkreślał, że jest to wręcz naruszenie międzyrządowych umów, według których poddające się wojska miały być natychmiast rozwiązywane. Sowiecki wywiad wszedł w posiadanie telegramu wysłanego przez Winstona Churchilla do marszałka polnego Bernarda Montgomeryego, dowódcy brytyjskich sił zbrojnych. Instruował on, aby przechowywać broń i utrzymywać ją w gotowości, aby móc ją oddać Niemcom na wypadek kontynuacji ofensywy przez sowietów.

    Według instrukcji otrzymanych od Stalina, Żukow ostro potępił te działania na przemówieniu w Sojuszniczej Radzie Kontroli (ZSRR, USA, Wielka Brytania, Francja). Powiedział, że historia zna kilka przykładów takiej zdrady i porzucenia zobowiązań sojuszniczych. Montgomery odrzucił oskarżenia. Kilka lat później potwierdził, że otrzymał takie instrukcje i je wykonał. Miał je wykonywać jak żołnierz rozkazy.

    Ostra walka toczyła się w okolicach Berlina. W tym czasie Churchill powiedział, że Rosja sowiecka stała się śmiertelnym zagrożeniem dla wolnego świata. Brytyjski premier chciał niezwłocznie utworzyć nowy front na wschodzie, aby powstrzymać sowiecką ofensywę. Był on przejęty wrażeniem, że po upadku nazistowskich Niemiec nowym zagrożeniem stanie się Związek sowiecki.

    Dlatego też Londyn chciał, aby Berlin został wzięty przez wojska brytyjsko-amerykańskie. Churhill chciał również, aby Amerykanie wzięli Czechosłowację i Pragę oraz Austrię kontrolowaną na równych warunkach.

    Nie później niż w kwietniu 1945 r. Churchill rozkazał sztabowcom opracować Operation Unthinkable [Operacja nie do pomyślenia – Romanus Minutus], kryptonim dwóch powiązanych planów konfliktu między aliantami zachodnimi a sowietami. Generałom zlecono opracowanie środków do

    „narzucenia Rosji woli Stanów Zjednoczonych i Brytyjskiego Imperium.”

    Hipotetyczna data początku alianckiej inwazji na utrzymywaną przez sowietów Europę została wyznaczona na 1 lipca 1945 r. W końcowych dniach wojny z hitlerowskimi Niemcami Londyn przygotowywał się do uderzenia w plecy ZSRR.

    Plan przewidywał rozpętanie wojny totalnej w celu okupacji części ZSRR, które miały decydujące znaczenie dla jego wysiłku wojennego, w celu zadania decydującego ciosu jego siłom zbrojnym i uniemożliwienie kontynuowania walki.

    Plan przewidywał możliwość wycofania się wojsk sowieckich w głąb zajmowanych przez nich terytoriów, tak jak już to robiono w przeszłości. Plan został uznany przez brytyjskich sztabowców za niewykonalny z uwagi na trzykrotną przewagę sowieckich wojsk lądowych w Europie i na Bliskim Wschodzie, gdzie przewidywano że konflikt będzie się rozgrywał. Niemieckie jednostki były potrzebne to wyrównania tej dysproporcji sił. Dlatego Churchill chciał by pozostały w gotowości bojowej.

    Gabinet wojenny [war cabinet – rządowa komisja utworzona na czas wojny; w jej skład wchodzili członkowie rządu, wojskowi oraz przedstawiciele opozycji rządowej] podaje:

    „Armia rosyjska dysponuje zdolnym i doświadczonym dowództwem. Żołnierze są niezwykle wytrzymali, funkcjonuje i porusza się dzięki zużyciu nieporównywalnie niewielkich zasobów w porównaniu do jakiejkolwiek zachodniej armii, taktycznie bardzo śmiała, skoncentrowana na osiąganiu celów bez względu na koszty. Wyposażenie podczas wojny zostało znacznie ulepszone i obecnie jest dobre. Tyle wiadomo o jej rozwoju, że można powiedzieć, iż nie jest gorsza od arami wielkich mocarstw. Łatwość z jaką Rosjanie dokonali rozwoju i ulepszeń dostępnej broni, wyposażenia i masowej ich produkcji jest uderzająca. Znane są przykłady kopiowania przez Niemców podstawowych rosyjskich rozwiązań.”

    Brytyjscy planiści doszli do pesymistycznej konkluzji. Orzekli, że każdy atak będzie „hazardem”, a kampania wojenna będzie „długa i kosztowna”. Raport podsumowuje:

    „Jeśli mamy rozpocząć wojnę z Rosją, musimy być przygotowani na wojnę totalną, która będzie długa i kosztowna. Liczebna przewaga lądowych wojsk sowieckich nie pozostawia wielkich szans na sukces. Szef Sztabu Armii w ocenie z dnia 6 czerwca 1945 r. stwierdził: ‚Byłoby poza naszymi możliwościami osiągnąć szybkie i bezwarunkowe zwycięstwo; będziemy zobowiązani do prowadzenia wojny pomimo dużej przewagi przeciwnika. Ponadto, ta różnica sił będzie bardzo niepewna jeśli Amerykanie zostaną zaabsorbowani przez wojnę na Pacyfiku.”

    Premier otrzymał kopię planu 8 czerwca. Równie zirytowany, Churchill nie mógł wiele zrobić, ponieważ przewaga Armii Czerwonej była ewidentna. Nawet posiadając bombę atomową, Harry Truman, nowy prezydent USA, musiał brać ten fakt pod uwagę.

    Prezydent Truman spotykając się z sowieckim ministrem spraw zagranicznych, Wiaczesławem Mołotowem, wziął byka za rogi. Z bardzo zawoalowany sposób pogroził sankcjami gospodarczymi.
    8 maja amerykański prezydent rozkazał znacznie ograniczyć pożyczkę lend-lease (pomoc wojskową) bez wcześniejszego powiadomienia. Sprawy zaszły tak daleko, że amerykańskie statki, które już zbliżały się do wybrzeży ZSRR zostały zawrócone do USA. Po pewnym czasie ograniczenia zostały zniesione, ponieważ ZSRR nie przystąpiłby do wojny z Japonią, czego potrzebowały USA. Jednakże stosunki dwustronne zostały nadszarpnięte.

    Według memorandum podpisanego 19.05.1945 r. przez Josepha Grew, sekretarza stanu, wojna we Związkiem Sowieckim była nieunikniona. W dokumencie zalecano zajęcie twardego stanowiska wobec Związku Sowieckiego. Pożądanym było rozpoczęcie walki zanim ZSRR odbuduje się ze zniszczeń wojennych i odzyska swoją potężną militarną, ekonomiczną i terytorialną pozycję.

    Wojskowi uzyskali impuls od polityków. W sierpniu 1945 r. (wojna z Japonią jeszcze się nie zakończyła) generałowi L. Grovesowi, szefowi amerykańskiego programu nuklearnego, przedstawiono mapę strategicznych celów w ZSRR i Mandżurii. Plan zawierał listę piętnastu największych miast Związku Sowieckiego: Moskwę, Baku, Nowosybirsk, Gorki, Swierdłowsk, Czelabińsk, Omsk, Kujbyszew, Kazań, Saratow, Mołotow (Perm), Magnitogorsk, Grozny, Stalińsk (prawdopodobnie Stalino – tymczasowo Donieck) i Niżny Tiagł. Celom przyporządkowano opisy: geograficzny i przemysłowy potencjał oraz priorytety. Waszyngton otworzył nowy front. Tym razem przeciwko własnemu sojusznikowi.

    Londyn i Waszyngton zapomniały, że walczyły ramię w ramię ze Związkiem Sowieckim oraz o zawartych w Jałcie, Poczdamie i San Francisco porozumieniach.

    26 V 2015 r.
    autor: Yuriy Rubtsov
    źródło: http://www.globalresearch.ca/world-war-ii-operation-unthinkable-churchills-planned-invasion-of-the-soviet-union-july-1945/5451842
    przygotował: Minutus

  11. Autor – doskonały materiał humorystyczny . Niestety również groźny przez patologiczną rusofobię PiS , a Antoniego M. w szczególności .
    Co do ZSRS to radzę nie wyciągać tak głębokich wniosków . Są błędne !
    ZSRS funkcjonowało od czasów komentarzy w Wolnej Europie . Jest od tamtego czasu STALE obecne we frazeologii tzw. obozu patriotycznego ( czyli szaleńców )
    Lata temu słyszałem wypowiedzi tak Antoniego M . jak i prof. Nowaka z Krakowa , że osoba mówiąca ( wg. normalnych ludzi ) prawidłowo – radziecki , ZSRR jest po prostu….AGENTEM Moskwy !
    To NIEWIARYGODNE , ale prawdziwe !

  12. Cala ta ksiażka to takie picu, picu mój Ksieżycu, a pomażyc to dobra rzecz. Polska wypadla z gry światowej w roku 1939 i do nie wrócila. Bez silnej gospodarki wysoka pozycja militarna panstwa nie jest możliwa. A nikt nie bedzie sprzedawal Polsce dobrego uzbrojenia tak jak nikt nie daje dobrego uzbrojenia Ukrainie, bo to wywolywanie wilka z lasu. Wlaśnie dla tego Polska nie byla dobrze dozbrojona w czasach socjalizmu i teraz tez nie jest wzbogacana w dobrą broń. Polacy wykazuje szczegolne zainteresowanie bezposrednim udzialem we wszystkich mozliwych konfliktach na Świecie i to sie musi rzucac w oczy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.