Polityka

Komucho-przedsiębiorcy drżyjcie!

 Komucho-przedsiębiorcy drżyjcie! Nie macie szans – pan prezes jedynie słusznej prawicowej partii na prawicowej-prawicy doskonale wie, że wy Komuchy ukrywacie się wśród przedsiębiorców, całe miliony małych i średnich i dziesiątki dużych – to wszystko to ukrywające się Komuchy! O wielkich komuchach nie ma nawet co mówić! Co więcej nawet dla niepoznaki – gady zamieniły swoją centralę w świątynie kapitalizmu, ale pan prezes nie da się zmylić, on doskonale wie, że ponosicie odpowiedzialność i bezczelnie się ukrywacie wśród przedsiębiorców.

W zasadzie to dokonały pomysł na kryzys i zarobek niczym rzymskie listy proskrypcyjne, ten kto był na liście mógł sam popełnić samobójstwo, albo wykonali to natychmiast dzielni pretorianie Cesarza – natomiast majątek oczywiście od razu konfiskowano, bo wiadomo że dwór miał wydatki, niektóre pozostałości zbytku i przepychu widać do dzisiaj w Rzymie. Tak samo może zrobić jedynie słuszny prezes, jedynie słusznej prawicowej partii na prawicowej-prawicy jak już uda mu się zdobyć upragnioną władzę pomimo „ruskich serwerów”. Listy proskrypcyjne dla przedsiębiorców urodzonych przed 1991 rokiem, wszyscy starsi na wszelki wypadek – ponieważ mogli mieć coś wspólnego z podstępną i przebrzydłą komuną powinni zostać prześwietleni a ich majątki na wszelki wypadek zabezpieczone przez państwo lub lokalne komórki wiadomo jakiej partii, bo państwo i partia lada dzień będą w Polsce znaczyć jedno.

Tak, to naprawdę doskonały pomysł – rozliczanie przedsiębiorców, którzy nie są innowacyjni. Nie jesteś innowacyjny, masz swój biznes, pracowałeś na niego całe życie, a jak zaczynałeś za komuny – to wedle pana prezesa jesteś podejrzany, albowiem możesz być Komuchem, który w tej chwili niczym wampir wysysa krew ze zdrowych sił Narodu i społeczeństwa. Ta świetlana idea podejrzliwości wobec przedsiębiorców jest słuszna, znakomita i czerpie z najlepszych wzorców. Otóż, pewno nie wszyscy pamiętamy ale w 1933 roku u naszych miłych sąsiadów w Rzeszy, doszedł do władzy pewien niedoceniony malarz. Ten też nienawidził Komuchów, nawet jednego kazał oskarżyć za podpalenie gmachu niemieckiego parlamentu, jednakże ponieważ był on absolutnym geniuszem zła, jego katalog stworzeń znienawidzonych był o wiele szerszy i pojemniejszy od katalogu naszego pana prezesa. Tenże nieszczęsny malarz nienawidził Żydów i widział w nich wszędzie zagrożenie, nawet za jego poruczeniem mówiono ludziom, że Żydzi roznoszą tyfus a w swoich sklepikach (biznesach) stosują nieetyczne i nielegalne metody handlu trując Niemców lub zawsze w jakiś sposób im szkodząc. Analogia pomiędzy malarzem z Wiednia i jego nienawiścią podsycaną podejrzliwością a przypinaniem łatek przez pana prezesa jest porażająca. Nie można nigdy w tak bezczelny sposób stygmatyzować całych grup ludzi, tylko dlatego bo kimś byli lub są! To co zrobił pan prezes jest skandalem.

Kto się stanie kolejnym wrogiem? Czy Polacy mają drzeć o własną przyszłość tylko dlatego bo należeli do PZPR? Przecież to się nie mieści w głowie co ten podły człowiek chce zrobić z naszym Narodem – podzielenie i dokonanie czystki świadomościowej, normalne wyrugowanie pamięci o przeszłości, prawa do myślenia inaczej i to jeszcze w poczuciu winy! Ktoś taki chce być przywódcą Narodu i Państwa? Przecież taką retoryką prowadzi się wprost do wojny domowej jaką obserwujemy w Syrii.

Przeszłość naprawdę nie ma już znaczenia. Owszem jeżeli ktoś ma indywidualną krzywdę – powinien mieć prawo iść do sądu czy wcześniej IPN i domagać się sprawiedliwości, niech państwo ściga zbrodniarzy i zwyrodnialców, jednakże trzeba pozwolić żyć normalnym ludziom normalnie. Nie można nagle stygmatyzować dużej – szalenie zróżnicowanej grupy społecznej. Wszyscy jesteśmy Polakami, mieszkańcami tego samego kraju, wszyscy przyczyniamy się do jego pomyślności. Jeżeli pan prezes widzi osoby, które szkodzą Polsce – niech je nazwie z imienia, nazwiska, pseudonimu i wyraźnie powie co dana osoba zrobiła źle i jaką spowodowała szkodę. Konkretnie! No bo przecież o wiele łatwiej jest powiedzieć, że przedsiębiorcy są tacy i owacy, a do tego mało płacą ludziom i trzeba jakimiś państwowymi metodami wymusić wzrost płac.

Ręce opadają i można się załamać. Jaki Donald Tusk byłby nieudolny, jak bałby się podejmowania decyzji i jakby mu nie wychodziło, to ten przynajmniej nie szczuje ludzi na siebie i nie odmawia nikomu prawa do bycia członkiem naszej wspólnoty narodowej, a naprawdę lepiej jest nie mieć żadnych pomysłów i rządzić z dnia na dzień niż mieć takie koncepcje jak ma pan lider prawicowej partii.

Wielka szkoda, że lewica milczy w takim momencie, ponieważ jest to ważny element socjalny całego systemu gospodarczego. Problem płacy minimalnej musi być jednym z kluczowych haseł lewicy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.