Kompromitacja PiS i rządu w kwestii koryta plus – ważna lekcja dla opozycji

An Abreuvoir, watering trough, in Haute-Savoie, France. By historicair 11:13, 11 November 2006 (UTC) – Praca własna, CC BY-SA 3.0, Wikipedia Commons

Jesteśmy świadkami totalnej kompromitacji PiS i rządu w kwestii podwyżek. Sprawa sama w sobie jest żałosna i żenująca. No, a winny jest jak zawsze pan Tusk. W tym znaczeniu, że to on zamroził pensje w administracji, dzisiaj umęczony Rząd, czy też raczej grupa Posłów próbowała tą sytuację poprawić. Jednakże, ponieważ podwyżki bardzo szybko zostały okrzyknięte mianem „koryta plus” i spotkały się z totalnym sprzeciwem ze strony zarówno opozycji jak i opinii publicznej, to partia się szybko wycofała z zamiarów. Pan Prezes pytany o intencję ustawodawców nic nie odpowiedział dziennikarzom. Jeden z Posłów będących formalnymi inicjatorami tego projektu stwierdził, że to była forma konsultacji. Ponieważ wnioskodawcy spotkali się ze sprzeciwem, to się wycofali ze swoich zamiarów.

Co ciekawe jakoś się nie wycofywali wcześniej przy okazji innych projektów, które spotykały się z wielką nieakceptacją i wręcz negacją – setek tysięcy ludzi demonstrujących w ramach Komitetu Obrony Demokracji? Ciekawe dlaczego? Jakoś wówczas sprzeciw setek tysięcy ludzi nie budził niczyich emocji i nikt nie powstrzymał swoich działań ustawodawczych. Zdaje się chodziło o Trybunał Konstytucyjny? Proszę zwrócić uwagę na okoliczności – tak ważna sprawa jak Trybunał Konstytucyjny została przez rządzących utrzymana, a kwestia w istocie błaha – natychmiast odpuszczona. Jak rozkładały się emocje i skala zainteresowania opinii publicznej? Najważniejsze jest to, że ludzie są zadowoleni i większość z nich w przeświadczeniu, że oto władza się wycofała – rozsądnie wsłuchując się w głos społeczeństwa. Wynik ostateczny – władza jest dobra, bo „słucha się ludzi”, oczywiście poza przypadkami setek tysięcy demonstrujących. To akurat nie ma znaczenia, jak demonstrują ludzie gorszego sortu.

Coś takiego jak okoliczność, że wizja podwyżek dla polityków powinna wywołać społeczny opór, powinien rozumieć każdy polityk, nawet niedoświadczony. Dlatego trzeba wziąć pod uwagę każdy możliwy scenariusz z tym włącznie, że władza mogła próbować zbadać skale oporu społecznego dla swoich pomysłów.

Jednakże z tej całej sytuacji można wyciągnąć bardzo istotne wnioski, wręcz przełomowe dla postrzegania faktów i rozumienia procesów na naszej scenie politycznej. Otóż, bowiem jest to dowód na to, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią monolityczną, albowiem tutaj błąd popełniła „poziomka”, której nie kontrolowało kierownictwo partii. Tutaj jednak popełniono błąd, za który musi zapłacić partia i rząd, zwłaszcza że sytuacja będzie wykorzystywana i będzie się ponawiać. Jest jeszcze druga kwestia o wiele ważniejsza, na tym przykładzie widać, jakich mechanizmów boi się partia, jako struktura, a to znaczy, – jakich mechanizmów nie kontroluje osobiście pan Prezes, bo nie jest w stanie ich na tym poziomie spoistości struktury kontrolować. To rozwijanie poziomek, czyli struktur poziomych na prawicy jest kluczem do pozbawienia władzy pana prezesa i obecnego kierownictwa partii. Jest to tym łatwiejsze, że wiele takich struktur już dzisiaj na prawicy istnieje, wręcz w znacznej mierze tworzą zaplecze środowiskowe tej partii. Wszystko, czego potrzeba do rozbicia spójności PiS, jako struktury, to wspieranie tworzenia się i wzajemnej rywalizacji tego typu substruktur.

We wskazanym zakresie nie trzeba wiele, wystarczy wykorzystać ludzka próżność, chciwość i chęć rywalizacji, a przede wszystkim zazdrość o względy wobec obecnego kierownictwa partii. Jeżeli opozycja będzie w stanie wykorzystać wnioski z tej lekcji, to będzie jej stosunkowo łatwo uderzyć w PiS od środka.

Dodatkowo wchodzi tutaj w grę jeszcze czynnik konkurencji pomiędzy rządem a ośrodkiem kierowania politycznego w Sejmie. W zależności od tego jak bardzo za pomocą mediów opozycja byłaby w stanie rozgrywać te dwa ośrodki pomiędzy sobą, takie efekty byłyby do uzyskania. To jest również stosunkowo proste, wystarczy stosować zasadę krzyżowania pytań pomiędzy ludźmi obu struktur. Tutaj nie trzeba nawet budować żadnej sztucznej konkurencji, wystarczy wyzwolić jej pokłady tłamszone przez obecną wewnętrzną sytuację w ramach całego obozu. Oczywiście jest jeszcze Prezydent, ale czy my jesteśmy od podpowiadania opozycji, która przecież jest sama sobie winna.

2 myśli na temat “Kompromitacja PiS i rządu w kwestii koryta plus – ważna lekcja dla opozycji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.