Polityka

Komorowski zmiażdżył i rozdeptał Dudę w debacie prezydenckiej

 Wynik debaty jest jednoznaczny, pan Bronisław Komorowski zmiażdżył pana Andrzeja Dudę podczas wczorajszej debaty w telewizji publicznej. Pan Bronisław Komorowski okazał się politykiem innej ligi niż pan Andrzej Duda, takiego Komorowskiego jeszcze nie widzieliśmy – atakował, rzucał na łopatki, prowadził ostrą retorykę, nie dawał przeciwnikowi odetchnąć, miał w ręku fakty i je przytaczał. Coś niesamowitego, nikt nie spodziewał się chyba, że pan Komorowski potrafi tak ostro walczyć.

Prezydent pięknie przemawiał, a pan Duda mrużył oczy, to pan Komorowski podnosił głos, gestykulował, mówił o mieszaniu w głowach Polakom – piękne przedstawienie, został dobrze przygotowany. Widać duże doświadczenie polityczne tego człowieka. Pan Andrzej Duda wyglądał przy nim jak niepewny siebie – uczeń. Cały czas pouczany, przybijany do ściany, słowami więzienie, odwaga, zwracaniem się do widzów, do ich emocji w sprawach In vitro – mistrzostwo świata.

Pan Andrzej Duda prawdopodobnie się przestraszył pana Komorowskiego, chciał go uspokajać, mówiąc „panie prezydencie”, odwołując się do przepisów, sankcji, generalnie bełkotu. Było ostro a pan Duda wszystko, co potrafił, to odwołać się do nauki Ojca Świętego, nic ponadto.

Powtarzanie „panie prezydencie”, skarżenie się na brudną kampanię, na spot pana Komorowskiego, to coś niesamowitego, brakowało tylko, żeby się pan Duda nam nie rozpłakał odwołując się do ochrony życia i godności ludzkiej.

Pan Duda nie brał nawet oddechu przed przejściem z fazy obrony na fazę ataku, nie modelował głosu, generalnie zadawał pytania retoryczne, nie był w stanie zaatakować, a nawet jak to robił gestykulując – to się uśmiechał. Nie można się uśmiechać adresując gromy do konkurenta.

Przewaga Komorowskiego była totalnie dominująca na sam koniec debaty, jak zapytał się pana Dudy: „kiedy pan jest sobą?” i „kiedy pan mówi prawdę w kwestiach Smoleńska?” – uderzył tak mocno, że pan Andrzej Duda mógł już tylko mówić o tym, że jest człowiekiem dojrzałym i o swoim doktoracie, przyznając się do tego, że zmienia zdanie. Do tego pogrążył go śmiech, wiadomo że to wyraz stresu, szkoda że nie wytrzymał. Nie potrafił odpowiedzieć na te pytania, ale wszystko, co zrobił to się zdenerwował.

Jak doszło do pytań o wizje Polski na następne lata, ponownie pan Komorowski „rządził”. Można się nie zgadzać z jego wizją, jednakże – mówił bardziej przekonująco. O kompromisie, o stabilności, o wolności o zaufaniu do obywateli, negatywnie przedstawiał wszystko to, czym od zawsze Platforma Obywatelska straszyła PiS-em. Ważne jest to, że podkreślił wartości europejskie, zrobił to przekonująco. Podkreślił swoją niezależność, mówiąc że nie ma żadnego prezesa nad sobą. To było dobijające.

Pan Duda dziękował nam za czas, mówił że debata jest ważna, że za tydzień pójdziemy do urn wyborczych, gestykulował przy tym jedną ręką jak nauczyciel na katedrze, którym jest doskonałym, potem dwoma rękami, wymieniał odliczając na palcach. Mówił o tworzeniu wspólnego społeczeństwa, o podziałach na niby radykalnych, mówił o zaborcach o tych, którzy chcieli nas napaść o tych, co nas odbudowali po zaborach, o odbudowaniu z niczego Gdyni, mówił bez planu – niestety. Zobowiązał się po raz kolejny do podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Mówił, że to więcej o 75 zł dla najbiedniejszych emerytów. Mówił o wprowadzeniu podatków. Rozkręcił się na koniec. Po jego monotonnej przemowie panowie sobie podziękowali.

Zwracała uwagę praca kamery, jak mówił pan Duda – pokazywano jego ręce, jak mówił pan Komorowski – robiono zbliżenia na jego twarz. Nie było tutaj manipulacji, jednak pewna tendencja do pokazywania urzędującego prezydenta, – jako osoby większej wizualnie była widoczna. Pan Duda był pokazywany z oddalenia, – co powodowało, że było widać grę całą sylwetką, podczas gdy fizis pana prezydenta zajmowało praktycznie cały kadr.

Pan Komorowski zmiażdżył i rozdeptał pana Dudę w tej debacie prezydenckiej, to było jedno, wielkie, ciągłe i niekwestionowane zwycięstwo retoryczno-merytoryczne pana Bronisława Komorowskiego. Pan Komorowski udowodnił, że jest politykiem o klasę wyżej od pana Dudy i trzeba uważać, jeżeli chce się go w sposób skuteczny krytykować, ponieważ umie się nie tylko bronić, ale przede wszystkim potrafi atakować w sposób miażdżący. Przy tym, nie był bezwzględny, nie żywił ani złości, ani nienawiści – miał przewagę od początku, trzymał konkurenta na dystans i go przygwoździł jak chciał. Mocno i zdecydowanie jak prawdziwy lider polityczny.

Pan Duda zachowywał się jak zwykły człowiek, co zadziwiające nie przemawiał jak polityk, nie był w stanie nawet realnie zaatakować. Prawdopodobnie wybiło go z rytmu stwierdzenie, że blokuje etat na uczelni. Nie był w stanie zmienić intonacji, jego monologi były po prostu nudne i nie można było zapamiętać o czym ten człowiek mówi. Zwłaszcza, że mówił głównie do pana Komorowskiego, a pan Komorowski mówił głównie do widzów. To pogrążyło pana Dudę, a zarazem zdecydowało o przewadze pana Komorowskiego – to była forma połajanki starszego doświadczonego lwa, dla młodego – inteligentnego geparda, który jednak musi się jeszcze wiele nauczyć. Widzowie mogli mieć wrażenie, że w trakcie przemawiania pana Komorowskiego, pan Duda go słuchał i to ze skupieniem. W drugą stronę, widzieliśmy prezydenta, który wiedział, co ma powiedzieć i nie interesowało go szczególnie to, co miał do przekonania pan Duda.

Powstaje pytanie, – dlaczego takiego Komorowskiego nie widzieliśmy przez ostatnie lata, a już na pewno przez ostatnie miesiące? To zupełnie inny – dynamiczny człowiek. Faktyczny przywódca, który widać, że wie, o czym mówi i umie przemawiać w sposób przekonujący – ludzie mogą mu uwierzyć, a jeżeli nie są w stanie, bo nie rozumieją, co mówi, to bez problemu są w stanie mu zaufać, ponieważ jest przekonujący.

Szkoda, że telewizja publiczna nie była w stanie zrobić sondażu na żywo – poprzez proste klikanie na stronie internetowej, czy też wysyłanie sms-ów, na kandydata, który jest bardziej przekonujący, ale specjalne badania opinii na pewno zostały zrobione od razu tego samego wieczora.

Dzięki tej debacie ta kampania się ożywiła. Stary lew pokazał, że potrafi ryczeć – i bardzo dobrze, jeżeli pan Duda wygra te wybory, to będzie musiał się jeszcze dużo zmęczyć. Po tej debacie pan Komorowski ma szanse odzyskać przewagę w sondażach, albowiem po prostu zdeklasował pana Dudę.

28 komentarzy

  1. PREZYDENT KOMOROWSKI W SWOJEJ KADENCJI PODPISAŁ OKOŁO 800 USTAW KTÓRE PLATFORMA Z PSL-em UCHWALIŁA.
    WYMIENIĘ TRZY KTÓRE SKRZYWDZIŁY MOJĄ RODZINĘ !!!
    W 2012 PODPISAŁ ” WALORYZACJĘ KWOTOWĄ ” KTÓRA SKRZYWDZIŁA ZNACZĄCO EMERYTÓW PŁACĄCYCH WYSOKIE SKŁADKI EMERYTALNE I MIELI DŁUGI STAŻ PRACY !!!
    DRUGI PODPIS TO PRZECHODZENIE NA EMERYTURĘ W WIEKU 67 LAT ŻYCIA (DOTYCZY TO MOJEGO SYNA) . SYN SKOMENTOWAŁ ; NIE DOŚĆ ŻE MAM PRACOWAĆ DO 67 LAT TO ZA ZGODĄ PREZYDENTA JUŻ MI RZĄD UKRADŁ MOJE DODATKOWE SKŁADKI W O.F.E. POTEM GDY DOŻYJĘ EMERYTURY BĘDĘ OKRADANY “WALORYZACJĄ KWOTOWĄ” W SPRAWACH EMERYTUR PREZYDENT SWOJĄ “ŻYCZLIWOŚĆ WYKAZAŁ TYLKO WOBEC OBYWATELI IZRAELA KTÓRZY WYKAZALI SIĘ ŻE MAJĄ POCHODZENIE Z POLSKI I OKOŁO 150 TYS. DOSTANIE POLSKIE EMERYTURY 400 ZŁ./MIESIĘCZNIE !!!
    NIEMCY SZACUJĄ ŻE NIE OKOŁO 3 MILIONY POLAKÓW SZUKA CHLEBA ZA GRANICĄ A OKOŁO 7 MILIONÓW !!!

  2. Henryk Stawka

    Komorowski był lepszy, Duda wyszedł przy nim na słuchacza.

  3. Chyba oglądaliśmy inne debaty…

  4. PREZYDENT KOMOROWSKI W SWOJEJ KADENCJI PODPISAŁ OKOŁO 800 USTAW KTÓRE PLATFORMA Z PSL-em UCHWALIŁA.
    WYMIENIĘ TRZY KTÓRE SKRZYWDZIŁY MOJĄ RODZINĘ !!!
    W 2012 PODPISAŁ ” WALORYZACJĘ KWOTOWĄ ” KTÓRA SKRZYWDZIŁA ZNACZĄCO EMERYTÓW PŁACĄCYCH WYSOKIE SKŁADKI EMERYTALNE I MIELI DŁUGI STAŻ PRACY !!!
    DRUGI PODPIS TO PRZECHODZENIE NA EMERYTURĘ W WIEKU 67 LAT ŻYCIA (DOTYCZY TO MOJEGO SYNA) . SYN SKOMENTOWAŁ ; NIE DOŚĆ ŻE MAM PRACOWAĆ DO 67 LAT TO ZA ZGODĄ PREZYDENTA JUŻ MI RZĄD UKRADŁ MOJE DODATKOWE SKŁADKI W O.F.E. POTEM GDY DOŻYJĘ EMERYTURY BĘDĘ OKRADANY “WALORYZACJĄ KWOTOWĄ” W SPRAWACH EMERYTUR PREZYDENT SWOJĄ “ŻYCZLIWOŚĆ WYKAZAŁ TYLKO WOBEC OBYWATELI IZRAELA KTÓRZY WYKAZALI SIĘ ŻE MAJĄ POCHODZENIE Z POLSKI I OKOŁO 150 TYS. DOSTANIE POLSKIE EMERYTURY 400 ZŁ./MIESIĘCZNIE !!!
    NIEMCY SZACUJĄ ŻE NIE OKOŁO 3 MILIONY POLAKÓW SZUKA CHLEBA ZA GRANICĄ A OKOŁO 7 MILIONÓW !!!

  5. Skreślam obu, wybór między dżumą i cholerą, PO PiS w akcji.

  6. Autor chyba nie rozumie znaczenia słów “zmiażdżyć” i “rozdeptać”. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może odnieść wrażenie, że Komorowski nieznacznie zwyciężył, ale zmiażdżył? To są pobożne życzenia, próba kreowania rzeczywistości medialnej a nie jej opisywanie. Jak dla mnie 6-4 dla Dudy. Komorowski wykazał się chamstwem, agresją i arogancją, podważając kreowany przez lata wizerunek.

  7. Dzień Dobry.
    Szkoda słów na bohaterów tytułu.

    Nikt nie wygrał.

    Dwóch xxxxxxxxx nie bardzo wie chyba co może a co nie może prezydent a już przekonanie że w pierwszej kolejności to ktoś skupiający władzę a nie reprezentujący Naród no to porażka. Z tej perspektywy obecnie urzędujący prezydent vvvvvvvvv okazał się większym a jak wymieniał ile to ON ZROBIŁ no to nic tylko pogratulować uzurpatorstwa.

    Szczerze ta banda darmozjadów nic nie robi. Robi to wszystko naukowiec, architekt, inżynier, technik i robotnik. To co daje się zbudować w tym kraju za pieniądze które pozostają w kraju które w większości jest pracą rąk zwykłych ludzi a nie polityków.

    Bo skoro nie rządzi prezydent ani większość parlamentarna a rządzi zarząd a czasem tylko wódz jakiejś partii z pomocą dyscypliny partyjnej. To w zasadzie po co nam instytucje prezydenta, sejm czy senat. Nie pytam o idee. Pytam w REALNY OBECNY STAN RZECZY?

    Partie i politycy to nic dobrego, nigdy nie było i nigdy nie będzie.

    Chyba dorastamy do “nowego odważnego świata” tylko dlaczego tak wolno?

    Pozdrawiam i życzę udanego dnia.

  8. dym i lustra

    Bez względu na to kto był lepszy w debacie – Komorowski nie jest Prezydentem, mężem stanu. To osobnik uwikłany w układy, słup za którego postronki pociągają macherzy naszej sceny politycznej. Nie jest obiektywizmem utwierdzanie czytelników we wrażeniu że wszystko jest OK skoro wokoło widzimy że nie jest. Na Komorowskiego głosują ci, którzy mają w tym swój osobisty, materialny interes lub siłą rozpędu niezainteresowani zmianami. Co absolutnie nie oznacza że pan Duda nie jest drugą stroną tej samej monety. Dostaliśmy igrzyska, dopingujemy ale kasę za bilety w tym cyrku zbierze – bez względu na to kto wygra – ten sam inwestor…. I nie będzie to polski naród.

  9. przewaga Komorowskiego w tej debacie była jednoznaczna, z Dudy wyszedł człowiek nieszczery – blokujący etat kolegom na uczelni

    • Mogę poprosić o doprecyzowanie?
      “przewaga” w czym? Jaką generalnie obaj panowie (“pan” tu u mnie określenie które używam jak zamiennik słów powszechnie uznanych za obraźliwe) pokazywali przewagę?
      W czym? W kłóceniu? W braku kultury? W czynieniu podziałów? W dzieleniu Polski i Polaków na pół?
      “nieszczery – blokujący etat”? Ok. Zgoda. Sparafrazuję cytat: “A pan pewnie taki szczery i uczciwy?”

      Pozostaje mi tylko dodać: “Ten kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem”.

      Naprawdę tak ciężko zrozumieć że jeśli chodzi o prezydenta to w istocie chodzi o Polaków i Polskę? WSZYSTKICH Polaków i CAŁĄ Polskę?
      A może faktycznie ciężko? Bo skoro nie rozumieją tego kandydaci, a w tym jeden z nich urzędujący od 5 lat?

    • obejrzałem tzw.debatę i uznaję ten czas za stracony.Trzeba mi było obejrzeć mecz hokeja Kanada-Rosja.
      natomiast na drugą turę wyborów pospieszę i dam “czerwoną kartkę” dla obu. Nie będę kolejny raz wybierać tzw.mniejszego zła,bo zło jest złem i nic tego nie zmieni.

  10. tak Duda przegral
    kwota wolna od podatku
    to po orostu klamstwo
    wyborcze nikt nie zarabia 600 zl netto
    jesli ktos ma najnizsza emeryture
    to i tak sie nie zalapie na ten prog
    jtory jest wolny od podatku
    czyli 800zl razy 12 miesiecy czyli
    daje nam to 9600 zl czyli nie wejdzie
    w ten prog bez podatku.
    Klamstwo wyborcze
    czyliczylem najnisza emeryture
    A wiek obnizyc emerytalny
    to tez mzonki
    przeciez emeryci policjanci,wojskowi
    celnicy,gornicy,straz pozarna
    oni pracuja i maja emerytury
    a mlodzi
    rencisci?
    kto pracuje na rencie
    a nie ma 50 lat
    Zus po prostu zabiera renty
    i tyle i tyle
    zostanie z obietnic wyborczych.

    • Młodzieżówka czy polityk? A może zwyczajnie braki w edukacji klasycznej podobnie jak u pana prezydenta?
      Otóż można mieć naliczone np 75% albo 50% emerytury, można nawet 25%. A numer taki że kwity na podstawie zaliczane lub nie zaliczane są lata pracy mają mieć takie a nie inne parametry, pieczątki, podpisy, a i tak ostatecznie urzędnik może się przyczepić bo tak skonstruowane jest prawo tworzące System. Więc miast manipulacji komentarzem wzorem miłościwie panującego nam nie naszego prezydenta, proponuje jednak podać REALNE I POLICZALNE DANE a przynajmniej statystykę kto i jakie emerytury dostaje.

  11. Przyznam że nie oglądałem całości bo nie zdzierżyłem!
    Ale wcale Komorowski nie był “lepszy” ani adwersarza nie “zmiażdżył”…
    Myślę że wylosowany w powszechnym losowaniu Obywatel czy Obywatelka byłby 1000 razy lepszy niż ci dwaj “przedstawiciele narodu”. Wstyd i żenada…

    • Zgadzam się. Może tylko nie 1000 ale zaledwie kilka – kilkanaście ale to i tak byłby rewelacyjny rezultat 🙂

  12. krysztofiak1963

    http://pl.blastingnews.com/felietony/2015/05/po-debacie-prezydenckiej-komorowski-zwycieza-a-duda-jest-liczony-00399545.html
    Bezspornym faktem jest to, że debatę zwyciężył Komorowski. Duda przegrał w tym sensie, że nie przekonał do siebie ani młodzieżowego ani centrowego elektoratu. Ponieważ był faworytem starcia, rozczarował. Komorowski zaś sprawił niespodziankę. Rezultatem debaty jest wyrównanie szans obu kandydatów w wyborach prezydenckich.

  13. To nie ma znaczenia kto kogo zmiażdżył i rozdeptał.
    Nadal nie ma wyboru.
    Każdy z nich gwarantuje kontynuację myślenia i działania w stylu PO-PiS.
    Rewolucja się dokonała uważają obaj “niby protagoniści” – mamy wolność.
    PiS tylko trochę kosmetyki wprowadzi i SWOICH nowych ludzi, niewiele różniących się od HISTORYKÓW z PO.
    Nic się nie zmieni na rzecz wykluczonych, umów śmieciowych, polityki historycznej w stylu IPN i zakończenia historii gospodarczej Polski na budowie COP.
    Wybór między kiłą a syfilisem nie jest wyborem.

  14. Prawda,ze nic sie nie zmieni,ani Duda i ani Komorowski,umowy smieciowe zostana,emerytury nie podniosa te najnizsze,ani
    pensje,Szanowni komentatorzy Mysmy juz wybrali Nato i EU.
    Klamka zapadla.
    Polska czyli rzad reprezentuje interesy USA w sprawie Ukrainy
    i tyle.
    OUN i UPA zostali bojownikami o wolnosc Ukrainy.
    Nic sie nie zmieni,beda niewielkie zmiany pozorowane.
    Kapitalizmu sie nie cofnie.
    Kazda zmiana radykalna w naszym kraju jest
    niemozliwa,moze sie
    skonczyc zle….

    • krolowa bona

      Moze sie zmieni, moze np. jak W.Brytania wystapi z UE, jak moze Grexit /opuszczenie przez Grecje sfery €uro) bedzie mial miesce jak Rosja, Iran, Indie i Chiny powolaja zaawizowany w prasie nowy, przeciwlegly pakt wojskowy do Nato ..,to sie zacznie pantomima i zmiany, trzeba miec plan i w glowie czego sie chce …jak nie to sie przegapi taka historyczna chwile, a nastepna dopiero za. …jak zacmienie slonca czy cos w tym guscie…

      • Szanowna Pani @Królowo Bona, powiedziała Pani niezwykle ważkie zdanie “..to się zacznie pantomima i zmiany, trzeba mieć plan i w głowie czego się chce …jak nie to się przegapi taką historyczna chwile,”.
        Tak, potrzebny jest plan, który można scharakteryzować w kilku punktach:
        1) jaka ma być Polska w perspektywie najbliższych 10-15
        lat? A więc strategia społeczno-gospodarczego
        rozwoju kraju i kształtowanie celów społecznych,
        politycznych, kulturowych, jej miejsce we
        współczesnym świecie, etc.;
        2) w jaki sposób to możemy osiągnąć, czyli jakie siły i
        środki społeczne muszą być w to zaangażowane, jakie
        będziemy zmuszeni zastosować metody postępowania i
        działania aby założony cel osiągnąć?
        3) z jakimi oporami zewnętrznymi i wewnętrznymi
        będziemy się musieli liczyć przy realizacji naszego
        celu?
        Na te problemy świadoma część społeczeństwa już od dosyć dawna dyskutuje w necie i próbuje podawać recepty ich rozwiązania, ale tak jak to Pani napisała potrzebny jest plan, skonsolidowany właśnie w oparciu o wnioski wynikające z dyskusji w necie, publikatorach czy na ulicy.
        A zatem jest potrzebny ośrodek dysponujący możliwościami analizy i w oparciu o nie przygotowywanie cząstkowych programów, który później można scalić w całość.
        Na dzień dzisiejszy jedyną wg mnie opcją jest włączenie takich działań w zakres programu Partii Zmiana, tym bardziej, że wiele z jej podstawowych założeń identyfikuje się z tymi celami. Pozdrawiam Rysa.

      • krolowa bona

        “@Rysa” 18.05’2015,22:29
        Dzieki za slowa uznania , swiadomosc ustalenia planu to podstawa zmian …Pana ujecia zagadnienia / koncepcja planu b.dobry, takze partia “Zmiana”rokuje nadzieje postawienie koncepcji zmian i ich przeprowadzenie, musi to byc to popularyzowane jak najszerzej, wielu obywateli w Polsce mistycznie zawierzylo “Solidarnosci” i Walesie, ze jak sie beda modlic do matki boskiej czestochowskiej to w prezencie “druga Japonia” powstanie …mimo ze juz tyle czasu minelo od tych chwil i b.b. smutnej realnosci taka koncepcja zmian odmitologizuje te mrzonki Walesy i de facto moze prowadzic do zmian na lepsze, trzeba podjac te proby i to od zaraz , a wiec partia “Zmiana” musi byc kregoslupem owych przemian ….

      • Szanowna Pani @Królowa Bona. Miło mi, że mamy zbieżność poglądów na działania jakie należy już podejmować.
        Pozdrawiam serdecznie Rysa.

  15. Kandytaci na urzad prezydenta
    wiedza doskonale,ze graja zle,
    tylko nie maja pola manewru.
    Polityka zgraniczna to pieta
    achllessowa wszystkich prezydentow,a konstytucji nie
    trzeba zmieniac bo i po co.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.