Komentarz: Światowe giełdy tańczą, jak im banki centralne grają

fot IG

W ekonomii musimy rozróżnić rozwój cykliczny od strukturalnego. Gdy przyglądam się rozwojowi cyklicznemu w skali makro, to oceniam, że najgorsze w aktualnym kryzysie jest już za nami. Jednak ze strukturalnego punktu widzenia problemy są nadal ogromne. Będziemy musieli z tym walczyć przez kilka najbliższych lat. Pożyczki udzielone potrzebującym firmom muszą zostać kiedyś spłacone, bezrobocie na świecie rośnie w szybkim tempie, państwa zadłużają się. Przezywamy jakby nie było najgorszą recesję gospodarczą w naszym życiu. Nic podobnego światowa gospodarka nie doświadczyła od czasu wielkiego kryzysu w latach 30. XX wieku.

Mimo to, historia wielokrotnie pokazała, że ryzyko polityczne lub wstrząsy makroekonomiczne nie przekładają się bezpośrednio na rynki finansowe. Chwiejąca się makroekonomia absolutnie nie oznacza kryzysu giełdowego. Trudna sytuacja gospodarcza nie jest zła dla światowych giełd, ponieważ banki centralne interweniują na niespotykaną dotąd skalę. Poza tym ciągle jeszcze nie osiągnęliśmy maksimum interwencji tych instytucji i “rzucania” przez nie olbrzymich ilości pieniędzy na rynek. Jeśli cały rynek finansowy jest orkiestrą, to banki centralne wyraźnie przyjęły rolę dyrygenta i nadały tempo tej symfonii.

Dzisiaj giełdy tańczą jak nigdy dotąd, a inwestorzy/spekulanci zacierają ręce.

prof. Mirosław Matyja

5 myśli na temat “Komentarz: Światowe giełdy tańczą, jak im banki centralne grają

  • 26 czerwca 2020 o 05:03
    Permalink

    Czyli będzie dobrze, a lodowce się nie roztopią.

    Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 05:18
    Permalink

    Giełda to kasyno kapitalizmu… a z czym to się wiąże to nie trzeba mieć profesury żeby wiedzieć.

    Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 09:17
    Permalink

    No i o to chodzi w liberalnym kapitalizmie, wielu kosztem społeczeństw może na tym nieźle zarobić.

    Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 18:43
    Permalink

    “Pożyczki udzielone potrzebującym firmom muszą zostać kiedyś spłacone”
    – taak ?
    Coś mi się zdaje, że chyba nie tym razem…

    Niedawno pisałem tutaj wymyślona przez zemnie króciutka historyjkę (nie pamiętam pod którym wątkiem, a na szukanie nie mam ochoty) o wspaniałomyślnym sąsiedzie, który w trosce o zdrowie sąsiada (chyba hydraulika, ale to mało istotne) WYMUSIL na nim zaprzestania działalności zarobkowej.
    Doprowadził hydraulika do takiej sytuacji finansowej, że ten został bez środków do utrzymania.

    Sasiad z życzliwości, zamartwiając się o zdrowie hydraulika, nadal blokował jego zawodowa działalność. Będąc jednak wyrozumiała osoba, widząc żałosny stan finansów hydraulika, wspaniałomyślnie zaczął udzielać mu kredytów na przetrwanie…

    Oczywiście, zawodowa (wymuszona przez dobrotliwego sąsiada) bierność hydraulika doprowadziła w końcu do sytuacji, iż suma udzielonych “pomocowych kredytów” przekroczyła realną wartość całego stanu posiadania hydraulika…

    No cóż…
    – przecież sąsiad chciał tylko jego dobra…

    A teraz na poważnie…
    – Panie profesorze, czy naprawdę oczekuje Pan, iż społeczeństwo (zachodnie) XXI wieku nadal jest tak naiwne i “przelknie te żabę” (sztuczka z “kredytami”) bez jakiegokolwiek refleksu i oporu ?

    Odpowiedz
  • 26 czerwca 2020 o 21:07
    Permalink

    Cykle rozwojowe zależą od tak wielu czynników (w coraz mniejszym stopniu ekonomicznych czy finansowych), że tak naprawdę coraz trudniej jest je określić.
    W ostatnich latach dochodzą tak istotne czynniki, jak: oszałamiająca kreacja pieniędzy na poziomie rozliczeń księgowych (najczęściej jako fikcyjne zabezpieczenia), luzowanie polityki monetarnej, polityka sankcyjna i ekonomia regulowana państwowo, itd. Tym sposobem cykle w coraz większym stopniu są wywoływane w sposób sztuczny i niezamierzony.

    W świecie zerowych stóp procentowych rynki finansowe (w większości to giełdy), mają się znacznie lepiej niż banki. Proszę popatrzeć jak pięknie rosły indeksy w USA, pomimo zatrzymania gospodarki i wielkiego bezrobocia. Rynki finansowe pękają w szwach od pieniędzy na ratowanie i stymulowanie gospodarek, które ciągle i nadal w recesji. To się nie zmieni, chyba że zapadnie decyzja o “resecie”, ale musi być “wiarygodna” przyczyna lub pretekst. Ale dopiero wtedy, gdy wszystko będzie już należeć do funduszy finansowych.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.