Polityka

Kluczem do globalnej równowagi jest Rosja (cz.1)

graf. red.

Kluczem do globalnej równowagi jest Rosja. Stany Zjednoczone i Chiny walczą o wpływy na całym świecie, ta walka się rozpoczęła i właśnie rozkręca się w najlepsze. Amerykanie się zbudzili, czego emanacją jest pan Donald Trump – silny człowiek u steru tego potężnego kraju. Co nie wszystkim się podoba, ponieważ tam istnieją siły, które nie rozumieją że zagrożenie zewnętrzne dla USA jest czymś realnym i prawdziwym.  Unia Europejska okazała się wewnętrznie zbyt słaba, żeby być w stanie rywalizować z potęgami. Sami wykluczyliśmy się z rywalizacji, co już rozumieją i w Paryżu i w Berlinie, ale niestety nie w Warszawie. Indie są innym ważnym samodzielnym graczem, który jest w stanie realizować swoją własną politykę – ukierunkowaną przeciwko Pakistanowi i Chinom, co czyni z nich mocarstwo samo ograniczone do własnego regionu. Japonia i inne kraje Azji opowiadają się jawnie po stronie USA lub chowają w cieniu rosnących w siłę Chin.
Siła Chin wynika z ich skali i roli w globalnej ekonomii. To jest niepodważalne już i zostało zrealizowane przez myślących po konfucjańsku chińskich Komunistów, dzięki zachodnim kredytom, inwestycjom i technologiom. Naiwność Zachodu służyła do maskowania jego chytrości, głupcy myśleli, że inwestując w Chinach otworzą tamten rynek na swoje produkty czy kredyty. Okazało się, że i owszem, tylko to zadziałało w drugą stronę, nasze rynki w stosunku do chińskiego oceanu to małe kałuże. Dzisiaj oni do nas eksportują towary, usługi i kapitał!
Jednakże, Chińczycy nie zatrzymali się na prostym modelu wzrostu rozumianym jako produkowanie kolejnych wersji krasnali ogrodowych i skręcanie palet. Zainwestowali w kopiowanie zachodniej technologii. Dzisiaj mają swoje firmy w branżach technologicznych, niedawny kryzys lekowy uświadomił światu, że jest na chińskiej łasce, a tamtejsze rozwijanie technologii Big Data i sztucznej inteligencji, to otwarcie się na zupełnie nowe kierunki rozwoju. Oni sami już generują innowacje, gromadzą wiedzę i są w stanie ją stosować w praktyce. Produkty uboczne, w postaci masowych chińskich wyrobów technologicznych widzimy w naszych rękach, to coraz lepsze i tańsze smartfony, komputery i inne wynalazki. Czy jest ktoś wśród naszych Czytelników, kto nie ma w domu czegoś z Chin?
Ekspansji Chin nie da się prosto zatrzymać, ponieważ jest napędzana przez deficyty i chciwość Zachodu. Nie da się jednak jednocześnie wisieć na zaciskającej się pętli, a zarazem zachwycać z jak wspaniałego jedwabiu jest ona zrobiona. To bez sensu. Pętlę trzeba odciąć, póki się jeszcze nie ma związanych rąk. Jest przy tym oczywistością, że upadek będzie bolał i będzie kosztowny, zwłaszcza w początkowej fazie jak trzeba będzie zastąpić tanią chińską masówkę własnymi wyrobami. Uwaga! Ten manewr jest możliwy tylko jeżeli nie ma uzależnienia od chińskiego kapitału. Jak to uzależnienie się pojawi, to uwolnienie się z chińskich wpływów będzie niemożliwe, tak jak dzisiaj nie jest możliwe uwolnienie się od zachodnich rynków finansowych. Chyba, że chcielibyśmy przyjąć kubański lub północno-koreański model funkcjonowania państwa? Chiny zdywersyfikowały to ryzyko poprzez budowę własnego rynku finansowego, opartego na olbrzymich rezerwach.
Podstawą amerykańskiego świata jest Dolar. To dzięki dominacji Dolara funkcjonujemy w świecie poukładanym pod zrozumiałe zasady i przynoszące nam korzyści. Oczywiście w Europie Środkowej te korzyści są mikroskopijne, jednak już sama stabilizacja jest wartością pozwalającą nam na wydobycie się z biedy i edukację. Jak korzystamy z tej szansy, to już inna kwestia, na zupełnie inne rozważania.
Musimy zrozumieć, że świat właśnie układa się pod rywalizację głównych globalnych graczy. Bitwa o 5G w każdym kraju, to preludium do konfliktu, w którym w końcu mogą brać udział lotniskowce, samoloty i czołgi. W tej chwili gromadzone są siły i państwa mają przed sobą prosty wybór, opowiedzieć się po jednej lub drugiej stronie. Na suwerenność mogą sobie pozwolić tylko kraje wymienione na początku artykułu, a właściwie tylko Rosja. Ponieważ jest w stanie się obronić i wyżywić, a paliwa jej na pewno nie zabraknie nigdy. To oznacza, że stać ich na prowadzenie własnej polityki, która jak do tej pory opiera się na projekcji stabilności i bezpieczeństwa na bliską zagranicę i kraje, będące sojusznikami. Przykład Syrii jest wystarczającym dowodem na to, że Rosjanie dotrzymują danego słowa i swoich nie zostawiają…
Kolejnym polem do konfrontacji będzie klimat. Zachód już rozumie, że wyeksportowanie swojego przemysłu do Chin, nie spowodowało że zanieczyszczenia są emitowane na Wenus lub Marsie. Cała polityka samoograniczania się na rzecz gospodarki nisko emisyjnej to droga zabawa ludzi, którzy już mieli wszystko i wszystkiego doświadczyli, a często nie muszą „na prawdę” pracować na swoje utrzymanie. Chiny i USA doskonale rozumieją, że wygra ten, kto produkuje więcej, a żeby produkować trzeba mieć tanią energię, a tania energia to węgiel. Tak dzisiaj jest i tego nie zmienimy na zasadzie „bo chcemy”. Bez przełomu technologicznego prawdziwa produkcja przemysłowa wymaga olbrzymich ilości taniej energii. Rozsądne kraje budują energetykę jądrową (Wielka Brytania, Białoruś, Rosja – nawet pływające). Nie da się poprawić klimatu bez ograniczenia emisji substancji szkodliwych dla środowiska, a to obecnie bez energetyki jądrowej jest niemożliwe. Rosja posiada najlepszą, najbardziej wydajną i najtańszą technologię jądrowa na świecie. Eksport technologii jądrowej jest dowodem na proekologiczne działania Rosji.

Zapraszamy jutro na 2-gą część felietonu.

 

16 komentarzy

  1. Bardzo słusznie napisane.

  2. Doskonała analiza.

    Gratulacje!

    Wniosek dla średniozamożnych obywateli Macondo nad Wisłą: odejść od oszczędności w PLN i Euro – przewalutować je na Dolary.

    Amen.

    Przetrwamy, nawet jak Pan Kukiz zostanie Premierem Nadwislańskiego Macondo.

  3. Kapitalny tekst…..

    Różnica pomiędzy polityką amerykańską a chińską, sprowadza się do dwóch słów.
    Jedni chcą dominować, drudzy kooperować.

    Pod płaszczykiem krucjaty demokratycznej, wolności i praw człowieka, schowano bardzo brzydką rzecz.
    Neokolonializm.
    Chińska metoda budowania wpływów na świecie, wydaje się znacznie bardziej partnerska.

    • Wydaje się…i pozostańmy przy tej (dyskusyjnej) konkluzji. Rosjanie, zwłaszcza
      ci zamieszkujący południowy pas Syberii czy Nadmorski Kraj mogliby
      powiedzieć coś więcej o realnych skutkach owego partniorstwa. 😏

  4. PĘK: Z pełną powagą wobec wysokiej Izby pozwolę sobie na kilka istotnych stwierdzeń, które tym, którzy poddają się tej międzynarodowej histerii, która podobno ma dowodzić w sposób naukowy, że istnieje niebywałe zagrożenie globalnym ociepleniem.
    To jest największa mistyfikacja w historii ludzkości, za którą stoją globalne interesy i potworne pieniądze.
    Nie rozumiem dlaczego znaczna część świata naukowego poddaje się temu ekoterroryzmowi, za którym nie stoją żadne realne dowody naukowe.

    https://wpolityce.pl/polityka/171058-pek-bezkompromisowo-o-globalnym-ociepleniu-to-jest-najwieksza-mistyfikacja-w-historii-ludzkosci-za-ktora-stoja-globalne-interesy-i-potworne-pieniadze-zobacz-wideo#

  5. Ameryka chce przetrwać. Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach dobrobyt i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji.

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czy-rosja-uratuje-europe-2015-06

  6. Naprawdę mądrze napisane

  7. cZY MOŻNA ZAWRZEĆ POROZUMIENIE Z MANIAKAMI RELIGIJNYMI, PRZEKONANYMI O “bOSKIM POSŁANNICTWIE” NARODU AMERYKAŃSKIEGO?

    Obawiam się, że to niewykonalne zadanie.

    Do przeinterpretowania pierwotnej wersji koncepcji Manifest Destiny przyczynili się też Josiah Strong, John Fiske i John Burgess. Pierwszy z nich nawoływał do cywilizowania i chrystianizowania świata przez Anglosasów, ponieważ w tym celu Bóg dał im cywilizację. John Fiske oraz John Burges również postrzegali amerykańskie Manifest Destiny jako cywilizowanie świata, ale w mniejszym stopniu odwoływali się do religii. John Fiske tak interpretował nauki Spencera, aby dojść do wniosku, że wyższość rasy anglosaskiej to efekt naturalnej selekcji. Burgess natomiast uważał, że państwa cywilizowane miały nie tylko prawo, ale i obowiązek ustanawiania politycznego i prawnego porządku wszędzie, gdzie panowało „prepolityczne barbarzyństwo”. Na większość tych teorii wpływ wywarł darwinizm społeczny, który Stephanson nazywa darwinizmem zwulgaryzowanym.
    http://www.sprawynauki.edu.pl/archiwum/dzialy-wyd-elektron/305-politologia-el/3981-renesans-boskiego-przeznaczenia
    ————–

    Ta doktryna dalej obowiązuje i jest realizowana, tak jak kilka innych.
    Monroe, Powstrzymywania, również nie odeszły w przeszłość, uległy jedynie modyfikacji.

    Powtórzę się.
    Amerykanom chodzi o prymat.
    Rosji i Chinom, o koegzystencję.

    • A konkretnie, od jakiego nazwiska pochodzą ci “maniacy religijni?
      Kto był inspiratorem?
      W temacie proponuję po naz n-ty zresztą, fragment wykładu S. Kurginiana
      Duch kapitalizmu wg Maksa Webera
      https://www.youtube.com/watch?v=Sh9ZB_WHqbs&t=26s

      • W co najmniej kilkunastu znaczących krajach świata, olbrzymie wpływy ma Mesjanizm, czy różnej maści Mesjasze.
        Nie lekceważyłbym tego, nawet w XXI wieku.
        Czas nie płynie linearnie w poszczególnych kulturach…….

        Narodów Wybranych masz sporo- do wyboru.
        Od Krajó w Arabskich, Izraela, USA, Indii, Chin, Japonii, po Iran, Rosję, Turcję,.
        Nie należy lekcewazyć fanatyzmu generowanego przez religijne czy szowinistyczne gremia, majace przełożenie polityczne na działania rzadów.
        Nosiciele i propagatorów takich idei- prymatu- należałoby wybić do nogi.
        Niestety, są zbyt liczni…..

        • No, tak.W takiej Skandynawii np. ‘nie ma nic”, wyprano skutecznie poprzez całe dziesięciolecia”wszystko i wszystkich’. Czy inaczej jest na Zachodzie?
          Życie jednak nie znosi próżni, w miejscu wykastrowanych Skandynawów (zapadniaków) pojawiają się nowi, innokulturowi prorocy mniejsi .
          Moim skromnym zdaniem nie ma państw Narodowych bez ‘motorów” jakimi zawsze będą osoby czy organizacje charyzmatyczne. Kom. “wmw” gdybyśmy przeciwników politycznych unicestwiali fizycznie ( dół z wapnem, obóz koncentracyjny) w czym byłaby różnica dzieląca nasze światy w metodzie postępowania z przeciwnikami politycznymi jakie stosowali Lenin czy Hitler?
          Wówczas powstałoby tzw. “społeczeństwo otwarte” czyli totalna Bolszewia zaplanowana i realizowana jeszcze za niejakiego Uljanowa czy Bronszeina. Moim (skromnym) zdaniem nieustannie sączona przez “lalkarzy świata tego” politpoprawność zabija
          “nas wszystkich” powoli acz skutecznie, także, a może zwłaszcza pod rządami PiS, pomimo deklaracji przeczących temu procesowi, sądzę że ‘twarda retoryka” to TYLKO taka gra przedwyborcza Prezesa, na użytek motłochu wyborczego, zbliżającego się święta i tryumfu – “demokracji”.
          Nieodmiennie rekomenduję kanał YT “CV24tv” a wnim program red. M. Maciaka
          z cyklu: “Musisz to wiedzieć..”

          • Eliminację przeciwników politycznych, zacząłbym wyliczać od Sokratesa, czy Jezusa……
            W Rzymie też nie próżnowano, po śmierci Cezara.
            Eliminacja M.L.Kinga, czy Kennedy’ego, pani Ghandi, to też nie przypadek.
            Konkurentów do władzy czy rzadu dusz, się eliminuje od zarania dziejów.
            I ten proces jeszcze potrwa z kilkaset lat- o ile je mamy.

            Nieumiejętność wyciągania wniosków z historii, łączenia faktów w jakis obraz, powoduje zafałszowanie przekazu.
            “Zabic wszystkich, Bóg pozna swoich” w dalszym ciągu obowiązuje.

            Ostatnio walczymy o pokój i demokrację.
            Z niejednego kraju uczyniono morze ruin.
            Kamień na kamieniu sie nie ostał……

  8. Święte słowa: “Ekspansji Chin nie da się prosto zatrzymać, ponieważ jest napędzana przez deficyty i chciwość Zachodu. “!

  9. Kto produkuje więcej tym bardziej zanieczyszcza środowisko. Duża część nadprodukcji wędruje na wysypiska śmieci. Resztę każdy dopowie sobie sam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.