Klimat a państwo

Chyba każdy, kto ma więcej niż 30 lat, a jego życie to coś więcej niż codzienna konsumpcja rosołku z makaronem potrafi zauważyć zmiany w otaczającej nas rzeczywistości. Poza zmianami związanymi z przekształceniami społeczno-gospodarczymi, doszło do istotnych przekształceń otaczającej nas rzeczywistości w znaczeniu zmian w ekumenie, w której żyjemy. Innymi słowy, zmienił się klimat a wraz z nim nasze warunki bytowania. Starania o ochronę przyrody skutkują na wybranych wycinkach rzeczywistości, stan całości ulega stopniowemu pogorszeniu w rozumieniu odejścia od znanej przez setki lat normy. Trąby powietrzne, grad, powodzie, gwałtowne wahania temperatury, szybkie wymiany frontów pogodowych – to jedynie sygnały, jakie zacinający się mechanizm natury uzewnętrznia a my traktujemy je, jako dokuczliwe.

Jako państwo musimy przygotowywać się na zmieniającą się rzeczywistość w tym znaczeniu, że powinniśmy uwzględnić zmiany klimatu w funkcjonowaniu całego systemu społeczno-gospodarczego, który tworzy państwo. Nie chodzi o proste zwiększenie ilości służb ratowniczych, lub wyposażenie ich w lepszy sprzęt. Ten etap mamy już stosunkowo za sobą, aczkolwiek doposażenie służb ratunkowych w kraju musi być pod stałą uwagą państwa. Naszą troską powinno być objęte takie redefiniowanie całości wzajemnych stosunków i sposobu funkcjonowania, żeby uwzględniać koszty klimatu na poziomie systemowym, a nie na poziomie poszczególnych wspólnot lub co najgorsze rodzin lub szeregowych obywateli.

Podstawą zmian musi być powszechny system ubezpieczeń, powodujący, że co roku będziemy w stanie, jako społeczeństwo generować oszczędności większe niż pojawiające się zniszczenia w wyniku katastrof i ogólnego pogarszania się klimatu. Stopa składki ogólnej powinna stopniowo wzrastać, tak żeby nie było problemu z finansowaniem nie tylko takich drobiazgów jak wspomniane wyposażenie Straży Pożarnej, czy też o wiele poważniejszych wydatków na rzecz ochrony przeciwpowodziowej. O wiele większym wyzwaniem jest sprostanie zagrożeniom związanym z suszą i dramatycznym pogorszeniem się warunków dla rolnictwa. To będzie prawdziwe ciche wyzwanie dla najbliższego półwiecza, albowiem o ile generalnie na ociepleniu klimatu możemy zyskać, albowiem poprawią się u nas temperatury, to niestety susza może spowodować znaczące pustynnienie licznych terenów rolniczych.

Po drugie musimy zacząć inaczej projektować miasta. Chodzi o tysiące drobnych udogodnień, które w całości składają się na warunki życia w naszych miastach. Odpowiednie projektowanie urbanistyczne jest w stanie zapewnić nam poprawę egzystencji rozumianą, jako lepszą ekonomikę funkcjonowania w przestrzeni miejskiej a także wyższą, jakość życia. Chodzi o setki drobnych spraw i nowych standardów jak klimatyzacja w pojazdach komunikacji publicznej, zadaszone ciągi ruchu pieszego i budynki o niskim poborze energii. Setki tego typu wynalazków są w stanie odmienić naszą egzystencję w stopniu równym wyzwaniom, wystarczy jedynie uruchomić ludzką pomysłowość i zapewnić finansowanie na odpowiednim poziomie. Po pewnym czasie nasze miasta zmienią się z zakorkowanych i wybetonowanych blokowisk w miejsca, gdzie ludzie z przyjemnością żyją i pracują. Wszystko jest kwestią odpowiedniego planowania, mającego w centrum wszelkiej myśli twórczej potrzeby człowieka dostosowane do zmieniającej się rzeczywistości.

Po trzecie trzeba zastanowić się nad wyznaczeniem nowych standardów obowiązujących w miejscach stałego przebywania ludzi. Chodzi o wentylację i klimatyzację w budynkach użyteczności publicznej, a także parametr intensywności użytkowania przestrzeni. Dotychczas efekt synergii uzyskiwano przez duże skupienie w jednym miejscu przemysłu, ludzi i instytucji. Obecnie w erze Internetu i łatwości wymiany olbrzymich ilości informacji nie ma potrzeby kultywować tych starych wzorców. Nowe rozwiązania są na wyciągnięcie ręki, mamy szansę korzystać z potęgi technologicznej zachodu.

Reasumując, musimy, jako państwo przygotować się do zmiany klimatu. W naszym interesie jest uruchomienie systemu ubezpieczeń pokrywającego rosnące koszty funkcjonowania. Największym niebezpieczeństwem są straty, jakie może przynieść susza w rolnictwie. Równie ważne jest poprawianie warunków i efektywności życia w miastach. Czeka nas długi proces dostosowawczy, do którego musimy się odpowiednio starannie przygotować. Zmiany klimatyczne to prawdziwe wyzwanie dla naszego państwa.

2 komentarze do “Klimat a państwo

  • 29 lipca 2012 o 10:23
    Permalink

    Bardzo cenne uwagi. Godne Wicepremiera!
    Tylko je rozpowszechniać i wdrażać.

    Odpowiedz
  • 19 marca 2020 o 22:24
    Permalink

    Czytam wasze stare teksty i widze jak wiele się sprawdziło. Niesamowite, jestem w szoku… Ten pomysł na retrospekcję jest bardzo dobry.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.