Ekonomia

Kiełbasa za 47 Zł to drogo (cz.2)

 Żywność to zasób strategiczny tak samo jak energia

Produkcja, magazynowanie i dystrybucja żywności to poważny problem o znaczeniu systemowym, bo żywność zawsze była, jest obecnie i będzie jednym z kluczowych zasobów strategicznych. Nie ma nic ważniejszego od żywności, może tylko woda. Z tą mamy w kraju realny problem, było go widać nawet w stolicy. Mamy istotne deficyty wodne, kluczowe rolniczo tereny Wielkopolski pustynnieją. TO JEST REALNY PROBLEM. Wiadomo o nim od początku lat 90-tych, dlaczego nic się z tym nie robi? Nie będziemy rozpowszechniać plotek, ale mówimy o utracie zdolności produkcji roślinnej na poziomie kilkunastu procent w skali całego kraju, możliwej w ciągu najbliższego 10-cio lecia. Gleba jak pustynnieje, to potem się nie odtwarza, a na pewno jest to bardzo trudne. Kto bywa w Wielkopolsce, ten może się przekonać naocznie. Już dzisiaj wiadomo, że zima bez śniegu powoduje, że będzie susza. Dopiero ten rząd coś ruszył w kwestii retencji, ale to nadal mało i zbyt wolno. Tutaj są potrzebne działania w zasadzie z sezonu na sezon, bo rolnictwo jest śmiertelnie wrażliwe na brak wody. No, chyba że społeczeństwo zaakceptuje pietruszkę po 45 zł, czereśnie po 55 zł lub cebulę po 20 zł?

Podobnie nic nie robi się na rzecz promocji i rozwoju energetyki odnawialnej, dopiero teraz ruszono z programem dopłat do małych instalacji fotowoltaicznych. Jednak to jest mało jak na kraj o takich możliwościach jak nasz. Jesteśmy w produkcji i technologii montażu energetyki wiatrowej i fotowoltaniki – prawdziwą potęgą. Decydują tutaj setki firm produkcyjno-instalacyjnych, które świadczą swoje usługi na Zachodzie, bo w kraju zrobiono wszystko, żeby zdusić rynek, po prostu ograniczyć jego rozwój. Tłumaczenie, że się to w naszych realiach nasłonecznienia nie sprawdza jest mało warte, bo skoro opłaca się instalować bardzo liczne instalacje solarne i fotowoltaniczne w Finlandii lub Norwegii, czy Szwecji, które są od nas bardziej na Północ, to u nas też to nie może być nieopłacalne. Chyba etap rozwoju, w którym u nas nie opłacało się produkować niczego mamy już za sobą?

Pan premier w jednej z wypowiedzi sugerował, że jest szansa, że energia elektryczna nie podrożeje dla gospodarstw domowych. Generalnie trzeba się z tym pogodzić, że energia będzie drożeć. A to przełoży się na wzrost cen żywności. Dzisiaj nie ma gospodarstwa rolnego, które mogłoby funkcjonować bez tzw. siły (380 V). To po prostu jest niemożliwe. A jeszcze nie tak dawno na naszej wsi mieliśmy konie, jako inwentarz pracujący. Każdy kto pamięta ile wówczas kosztowała kiełbasą i jak smakowała, doskonale rozumie, że tamten system nie był tylko zły. Do tego na pewno był ekologiczny.

Nie ma łatwych recept

Nie ma łatwych recept, co zrobić żeby zahamować wzrost cen żywności. Jednak wizja, że za 500 + suweren może sobie kupić tylko 10 lub 11 kg kiełbasy, musi skłaniać do refleksji nawet największych zwolenników dobrej zmiany. Bo to nie jest wina pana Tuska. Pana Morawieckiego zawsze będzie stać na takie lub wyższe ceny. Autor tego felietonu wstrzymał się od zakupu, bo prawie 50 Zł za tak mało żywności, wykracza poza jego zdolność akceptacji cen. To po prostu drogo. Nie udawajmy, że nie ma inflacji – może sposób w jaki ją mierzymy jest zły? Jeżeli bowiem ją widać w sklepach, ale oficjalne czynniki odpowiedzialne za jej badanie milczą, to znaczy że coś nie działa tak jak powinno. NIE BUDUJMY NA FIKCJI. W realiach – niestety – gospodarki neoliberalnej, nie da się tworzyć fikcji, bo rzeczywistość ją bezwzględnie zweryfikuje. Proszę zapamiętać dzisiejszą datę i sprawdzić ile kosztuje Euro i Dolar.

Jak w tym kraju mają przeżyć renciści mający 900 Zł netto dochodu miesięcznie? Przecież to jest kpina z ludzi. Kapitalizm pokazuje nam swoje prawdziwe oblicze. Bezwzględne, brutalne i nade wszystko zimne i ciemne. Ponieważ biednych Polaków nie stać na to, żeby się ogrzać i oświetlić. Takie są realia tego kraju po 30-tu latach neoliberalno-konserwatywno i para socjalistycznej transformacji.

A będzie gorzej, będzie biedniej, będzie ciemniej i zimniej. Po tym jak nasz rząd rezygnuje z pewnych źródeł dostaw energii z Federacji Rosyjskiej. Będziemy skazani na mityczne i jak wiadomo nieomylne rynki. Jak działają rynki to doskonale wiadomo, w wyniku ich funkcjonowania po prostu zawsze jest drożej, potem jest ta sama cena za mniejsze opakowanie, a następnie jest jeszcze drożej, w ponownie pomniejszonym opakowaniu.

Skoro Niemcom lub Austrii, czy Włochom opłaca się sprowadzać gaz z Rosji po prostu rurą, chociaż są od niej dalej niż my. To dlaczego nam ma się bardziej opłacać sprowadzać specjalnie przetwarzany gaz, w postaci skroplonej z Ameryki lub Kataru? Czy ktoś jest w stanie wyjaśnić ten fenomen? Tylko potem nie dziwmy się, że coś drożeje. Potem nie dziwmy się, że wszystko drożeje, tylko nasze pensje lub renty i emerytury nie idą w górę…

Cena energii, cena żywności i cena usług komunalnych, to są trzy podstawowe ceny, decydujące o procesach mnożnikowych w każdej, nawet centralnie planowanej gospodarce. Nasza gospodarka obecnie, jest z elementami centralnego planowania, Sejm ustala ograniczenia zmian cen energii w roku wyborczym. Kierunek do “piekła” jest zawsze bardzo wygodny…

10 komentarzy

  1. A Macondo na Wisłą trwa i się umacnia.

    Dalej nie zgodzę się z Autorem co do ceny kiełbasy 47-49 zł za kilogram.

    Przecież można kupić 0,2 kg (20 dag) – za 9 zł z groszami …

    Resztę diety uzupełnić warzywami i chlebem.

    A wodę do produkcji warzyw sprowadzać NIECZYNNYMI od 2021 roku rurociągami – z Federacji Rosyjskiej.

    Amen.

  2. Precz z preczem

    Przecież tyle w tym roku kosztowały czereśnie! Tańsze były figi z Tunezji…

  3. POLSKA LUDOWA NASZA OJCZYZNA UMIŁOWANA

    Oczywiście, to autostrada do piekła – doskonała metafora, ponieważ KASYNA NIE DA SIĘ OSZUKAĆ, KASYNO NEOLIBERALNEGO KŁAMSTWA JEST TAK SKONSTRUOWANE ŻE ZAWSZE WYGRYWA. Każdy, kto żyje w warunkach gospodarki neoliberalnego złodziejstwa i oszustwa musi to uwzględniać, nawet jak tego nie rozumie.

  4. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Ciekawe czasy, bo dzieciaki w wieku 16+-30 zdziwią sie kiedy dotrze do nich, że chleb i warzywa nie rosną w sklepie a zawartości słoików są produktami pochodnymi tychże.

    Będzie śmiesznie i satysfakcjonująco. Żeby nie powiedzieć: Bedzie smijesznje! 🙂 No bo wiecie, każda grupa społeczna ma prawo zrozumieć o czym tu piszemy.

    Nie chcę tutaj obrazić szanownego grona, ale 900 zł emerytury to pewna satysfakcja. No bo, jak na kolanach babcie szły na Jasną Górę słuchać polityki, to teraz cierpią rany 🙂 A tam babcie… babcie to jeszcze można zrozumieć, najbardziej dziwiły te głupie chłopy.

    W zdrowym państwie sytuacja powinna wyglądać w takim zarysie mniej więcej tak i na tym etapie niech to będzie najkrótsza KONSTYTUCJA:

    punkt 1 k****!: „Górę” zabezpiecza NAUKA!

    punkt 2 k****!: „Dół ” zabezpiecza WIARA!

    punkt 3 k****!: Elita intelektualna dąży do podnoszenia poprzeczki

    punkt 4 k****!: Kler nie dopuszcza do obniżenia poprzeczki poniżej której znajduje się patologia.

    punkt 5 k****!: Bezwzględny zakaz mieszania (pod rygorem tortur) punktu 1 z 2 i na odwrót.

    I to na początek wystarczy.

  5. Pojemność populacyjna Polski, to według pewnych wyliczeń, jakieś 22 miliony.
    By ją zwiększyć, potrzebna jest energia importowana z zewnątrz, i chemia.
    Im drastyczniej wzrosną ceny tych głównych składników, tym wyższe będą ceny.
    Kolejny składnik, to woda…..

    Powyższe, przekłada się również na przetwórstwo i przechowanie, transport.
    Ekooszołomy zapłacą za absurdy wymuszone przez siebie na politykach, kolosalną cenę.

    Jest jeszcze kwestia dotacji ze wspólnej polityki rolnej, wypaczająca całkowicie strukturę cen, opłacalności produkcji, konkurencyjności w ramach UE.
    Bariery celne na granicach, trzymają się mocno……

  6. https://journal-neo.org/2019/11/30/china-s-african-swine-fever-now-global-threat/
    ===========

    Pandemia objęła wszystkie kontynenty, oprócz Ameryk.
    Szczepionki czy leków, brak.
    Globalizacja ma swoje skutki uboczne……
    Bez przemieszczania gigantycznych ilości żywności, nie da się utrzymać populacji w wielu lokalizacjach.

  7. “A będzie gorzej, będzie biedniej, będzie ciemniej i zimniej.”
    No i tak ma być po katolicku, cierpienie to podstawa, naród modlił się kiedyś o wolność, więc ma i niech sobie robi co chce, niech buduje kolejne kościoły a fabryki zwija, jak ostatnio wygasza wielki piec. W skansenie jakim ma być Polska wiele o życia nie trzeba. Pyry i kapusta kiszona wystarczą, światło z gałganka jak u chłopów pańszczyźnianych, czego chcieć więcej? W końcu zdążamy pod przewodem rozmodlonej prawicy prosto do średniowiecza. Po co nam rozwój, po co inwestycje w nowe technologie, w naukę, skoro teologia stała się podobno dobrze finansowaną dziedziną nauki, a reszta nauk ścisłych tylko dyscyplinami. Nikt nas nie pokona w destrukcji.
    Ciekawe zestawienie nt. dobrobytu finansowego. Polska na szarym końcu.
    Wyguglać: “Oto najlepsze i najgorsze kraje Europy pod względem dobrobytu finansowego”.
    lub link:
    https://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/oto-najlepsze-i-najgorsze-kraje-europy-pod-wzgledem,2637235,2156

  8. “Żywność to zasób strategiczny tak samo jak energia…”
    20191111 1714 Bustowski Marcin, Jabłonowski Aleksander, Poręba Maciej
    https://www.youtube.com/watch?v=eqpn7C66s_w&t=110s

  9. debile już w 1989 roku wybrali debili, bo drudzy debile nie mieli koncepcji gospodarczej, pamiętam, jak o tym mówił tow . Balicki we Wrocławiu, że wiemy co robić w polityce, ale nie wiemy co robić w gospodarce. Chińczycy to wiedzieli, Rosjanie przecierpieli, a my będziemy sczeznąć powoli powoli rządzeni przez katopsycholi.

  10. Autorze Niemcy powoli likwidują u siebie wiatraki. Być może te wiatraki trafią do Polski a jest to towar bardzo trudny do utylizacji. Zawsze tak było, że dostępne w przyrodzie materiały i dotyczy to każdej dziedziny są najtańsze i przy obecnej technice póki co tak pozostanie.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.