Paradygmat rozwoju

Kiedy sprawy przybierają zły obrót nie licz na niczyją pomoc…

Kiedy sprawy przybierają zły obrót nie licz na niczyją pomoc. To powszechnie znana i prosta mądrość życiowa, bezwzględnie determinująca nasze życie społeczne. Nie ma co liczyć na pomoc w problemach, ludzie ich unikają. To znaczy, każdy ich unika. Jakie mamy prawo oczekiwać, że ktoś inny zgodzi się, żebyśmy podzielili się z nim naszymi problemami? Bardzo naiwne myślenie, jednak jak wiemy rozkwitła na nim olbrzymia globalna religia. Jest to zaiste ultra ciekawe i interesujące, ale działa tylko w teorii – poza nielicznymi przypadkami ludzkiej szlachetności.

Realnie w naszej kulturze, a może i nawet i w naszej naturze, podstawową cechą charakteryzującą zachowanie jest atawizm. Poprzez to relacje są fikcją, jeżeli nie są oparte na trwałych zobowiązaniach. Ludźmi więc, jak wiemy kierują emocje. Ludzie kierują państwami. Zatem i państwami, kierowanymi przez ludzi kierują emocje. Sposobem na ograniczenie skali emocjonalnego kierowania systemami politycznymi jest sformalizowanie procesów sprawowania władzy, a także dochodzenia do udziału w niej. Kiedyś żeby dorwać się do władzy trzeba było mieć kapitał np. w feudalizmie – tytuł i ziemię, obecnie jest podobnie trzeba mieć pieniądze i możliwości propagowania wizji swojej wersji rzeczywistości.

Dlaczego więc wiedząc powyższe, co odnosi się do zachowań ludzkich, zupełnie rozumiejąc te oczekiwania – spodziewamy się, że obronią nas sojusze, albo że współuczestnictwo w ugrupowaniu gospodarczym będzie dla nas korzystne? W pierwszym przypadku mamy dodatkowo bardzo głęboko ugruntowane doświadczenia historyczne, które powinny nas skłaniać co najmniej do daleko idącego sceptycyzmu.

Tymczasem nic z tego, zero refleksji. Chociaż  rządzą nami historycy! Proszę popatrzeć na tą okoliczność! Rządzą nami ludzie, wyspecjalizowani w ocenie i interpretacji historii, a jednak nie są w stanie wyciągnąć fundamentalnych wniosków odnoszących się do powtarzających się prawidłowości sytuacyjnych. Poza tym to są inteligentni ludzie, przykładowo pan premier doszedł do olbrzymiego majątku, który wzbudza szacunek. To oznacza, że nie tylko myśli, ale jeszcze rozumie rzeczywistość o wiele lepiej, niż miliony innych ludzi. Zatem, możemy być pewni, że doskonale widzi co się dzieje i w jakim kierunku to wszystko zmierza. Analogii historycznych nie brakuje, żeby powiedzieć, że narzucają się same. Oto mamy powtórzenie sytuacji jak po Locarno i po Monachium! Jednak nic się nie dzieje, woda płynie dalej – niektórzy mają nawet jeszcze ciepłą w kranach.

Nasza elita uparła się na importowanie najdroższej energii w znanej galaktyce, z najbardziej kosmologicznie niezrozumiałych rejonów. O ile jeszcze można zrozumieć, że kupując nadmiary amerykańskiego gazu niekonwencjonalnego rzeczywiście inwestujemy w swoje bezpieczeństwo, wzmacniając sojusz podatkami do budżetu federalnego. To nie da się zrozumieć, dlaczego kupujemy gaz w kraju, który jest oskarżany przez sąsiadów o promowanie terroryzmu i jego czynne wspieranie? Co więcej fikcja dywersyfikacji źródeł dostaw surowców energetycznych jest tak poroniona, że rezygnując z taniego gazu z Rosji, importujemy coraz więcej węgla. Tego nie da się nawet komentować, chociaż może lepiej tego nie robić, bo dzisiaj już o pewnych oczywistych sprawach nie należy pisać, jeżeli nie chce się mieć problemów. Gdyby jednak jeszcze i tego było mało, to zdecydowaliśmy się budować gazociąg podmorski z Norwegii, gdzie gaz się kończy! Ktoś potrafi wytłumaczyć ten fenomen, że bogate i potężne Niemcy sprowadzają gaz z dalekiej i „złej” Rosji, uzależniając się politycznie i gospodarczo, a nie z bliskiej, znanej, bezpiecznej politycznie i spełniającej wszelkie genderowo-polityczno-poprawnościowe standardy Norwegii?

Moglibyśmy się tym wszystkim nie przejmować, po prostu będziemy płacić więcej i już. Tylko, że pojawiły się problemy, których wielu się obawiało. Otóż, na naszych oczach materializuje się rzeczywistość wojny handlowej i dążenia do konfrontacji trans-pacyficznej pomiędzy USA i ich sojusznikami, a Chinami. Ostatni krok pana Donalda Trumpa o dodatkowych obostrzeniach i cłach – to przekroczenie Rubikonu, ponieważ decyzja jednego z amerykańskich gigantów internetowych o usunięciu produktów największego chińskiego producenta ze swoich systemów dostępów do aplikacji elektronicznych to cios atomowy. Amerykanie mają świadomość, że wycieka im ich bogactwo i wiedzą jak się bronić, a najlepszą obroną zawsze był, jest i będzie – ATAK.

W momencie jak to wszystko się złoży w scenariusz negatywny, to nie tylko będziemy mieli problem. Przede wszystkim nagle może się okazać, że chleb kosztuje 20 zł, a lit benzyny 10 zł. Jest oczywistością, że spowodowałoby to wstrząs społeczny i polityczny. Czy jesteśmy na to przygotowani? Jako państwo? Jako samorządy? Jako firmy? Jako rodziny i jednostki? Kiedy sprawy przybierają zły obrót nie licz na niczyją pomoc… Proszę pamiętać, że mówimy o bezwzględnej grze na globalną skalę. Proszę sobie przypomnieć jak doprowadzono do spadku cen ropy naftowej, żeby uderzyć w kondycję finansową Federacji Rosyjskiej, której nieograniczone zasoby są przy dobrym zarządzaniu niewyczerpalnym źródłem bogactwa i w konsekwencji potęgi Rosji. To, co jest w tej chwili montowane, w tym na Bliskim Wschodzie, to działania wymierzone w Chiny. Ameryka woli walczyć na własnych warunkach, póki jeszcze ustala zasady i decyduje o najważniejszej rzeczy – o tym, kto jest dobry, a kto zły. Żyjemy w bardzo ciekawych czasach… Zwłaszcza dlatego, bo Ameryka może przegrać, jest to jednak bardzo małe prawdopodobieństwo, chociaż na co trzeba zwrócić uwagę, dla USA już samo nie powstrzymywanie Chin jest przegraną.

23 komentarze

  1. Doskonały przegląd sytuacji i przesłanie – żeby liczyć na siebie i “odrobinę” rosyjskiego węgla …

    A tego węgla jest już ponad 3 mln ton rocznie.

    I gotowany jest na nim nawet niedzielny rosołek.

    Fikcja i hiporkryzja.

    Amen.

    A Macondo trwa.

  2. Maurycy Wiśniowski

    Bardzo lubie czytać pana artykuły, skłaniają do myślenia i stymulują intelekt. Nie zawsze się zgadzam ale rozumiem dyskusję.

  3. Pełna zgoda. A “te fanaberie” urządzane nieprzemiennie od 30 lat(wkrótce
    obchody “święta” – “W samo południe”) bez pół litra (mało!! ale trzymam się
    schematu) nie rozbieriosz!
    “chociaż na co trzeba zwrócić uwagę, dla USA już samo nie powstrzymywanie Chin jest przegraną.”
    Uczeń, do niedawna gołodupiec, w maoistowskim mundurku przerósł o głowy mistrza dającego zlecenia…
    Taki paradoks… 🙂 Globalizm ‘bywa” obosieczny o czy przekonuje się właśnie cywilizacja zachodnia…. 🙂
    https://www.youtube.com/channel/UC1v8Pb3mVVhctpado1zkY-Q/videos

  4. Logicznie wyjaśnione meandry geopolityki z odniesieniami do krajowego podwórka.

  5. Trochę z innej beczki, ale…

    Ojczyzna powinna znać swoich bohaterów.

    W nocy z 18 na 19 maja pewien pan  w czerwonych spodniach, rocznik 1983, niejaki vfgfvgggggg, dostał swoje pięć minut sławy.
    Specjalnie dla pana dr nauk histerycznych piosenka CIEMNA NOC, wykonawca Mark Bernes.

    https://youtu.be/1vRYwaJC5FY

    • No nie wiem, mogę się mylić z kolorem spodni.
      Teraz widzę, że są bardziej pomarańczowe.

      https://youtu.be/anosLu4Xw0Q

      • Kontrowersyjna i przyznam zapomniana w Polsce piosenkarka żydowskiego
        pochodzenia – https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiera_Gran
        Glejt oczyszczający od zarzutów współpracy https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar%C5%BCona:_Wiera_Gran wystawiają sami swoi, ten kto
        podważa werdykty i opinie NYT ( i nie tylko) to na pewno antysemitnik co to wyssał wraz z mlekiem matki – jak twierdzi ( nie tylko) niejaki Kac .
        Ps. ONY, na pewno ‘nigdy nie kolaborowali” ?- gdyż TO, wg. NICH była w tamtym czasie domena Polaków! ?
        A swoja drogą “dobrze śpiewała”… podobnie jak Mark Наумович Bernes
        Wracając do p. posta z godz 12:18 – “W nocy z 18 na 19 maja pewien pan w czerwonych spodniach, rocznik 1983, niejaki vfgfvgggggg,” WEBmaster J.
        nie ułatwia zadania, czyżby “Kamczatka” miał na uwadze uczestnika tzw. festiwalu próżności, tzn.”euro-wizji” organizowany tym razem w Azji?
        Przyznam że nie mogę rozgryźć, a zarysowany delikatnie wątek nieco intryguje… 🙂

        • Intryga ?.

          Sam nie wiem co wywołało gniew “nieba”.

          Generalnie, jeśli dane osobowe  są publicznie dostępne  (podmiot  wyraził zgodę na rozpowszechnianie w Wikipedii), to ich przetwarzanie jest dozwolone.

          Chociaż, szczerze mówiąc, po przeczytaniu RODO zrozumiałem, że nie warto ryzykować.

          Art.84.1. Kontrolujący ma prawo:
          1) wstępu w godzinach od 6.00 do 22.00 na grunt oraz do budynków, lokali lub innych pomieszczeń;…

          Stara dobra tradycja przychodzić przed świtem ?

  6. wieczorynka

    Autorze, artykuł bardzo dobry z mojej strony ocena 5+ nie mylić z 500 + .
    Nie odzywałam się gdyż ktoś z zewnątrz spaprał mi komputer jednak informatyk sobie z tym paprajło poradził i na razie jest ok.
    Pozdrawiam wszystkich.

  7. wieczorynka

    @ Kamczatka, jest mi znana ta piosenka, natomiast dziękuję, że przypomniałeś . Pozdrawiam

    A teraz przypomnę słowa jednego z generałów ZSRR (nazwiska nie pamiętam) gdy wojska radzieckie wracały z Polski do Rosji : “jeszcze będziecie tego żałowali” .

  8. Rządzą nami ci co nie potrafią wnioskować z wydarzeń przeszłych ? to nie tak jest.Nie widzimy prawdziwej maszynerii rządzenia,to co widzimy to teatrzyk dla mas.Nawet nie interesują się tym czego ludzie oczekują, tylko wystawiają własną sztukę,usiłując narzucić ludziom tematy.Czasami ktoś skręci w stronę ludzkich oczekiwań i mamy dziw nad dziwy,przełamuje zastany porządek.Ale czy może to robić bezkarnie ? Nawet nie wiemy jaki jest ich stopień swobody ? To się odbywa tam gdzieś za kotarą a siłą napędową jest żądza pieniądza i strach.Znamy przecież z historii trochę ujawnione mechanizmy rządzenia,teraz one zostały tylko zglobalizowane.Cóż,o przyszłości narodu decyduje jego siła militarna i gospodarcza,chociaż sprytne decyzje mogą pomóc.Czasami warto nawet zapłacić daninę,haracz,czy jak to zwał.My,Polacy często płaciliśmy haracze,zapłacił go nawet Kazimierz Wielki za rezygnacje Luksemburczyka z roszczeń do Korony Polskiej

  9. Autor napisał, że “rządzą nami historycy,… wyspecjalizowani w ocenie i interpretacji historii, a jednak nie są w stanie wyciągnąć fundamentalnych wniosków odnoszących się do powtarzających się prawidłowości sytuacyjnych”.
    To nic dziwnego. Ludzie, którzy odpowiedzi na aktualne wyzwania próbują szukać w przeszłości są z reguły skazani na niepowodzenie. Smutne jest to, że mają na tyle znaczące pozycje polityczne, że mogą wpływać na politykę państwa, i niestety robią to w archaicznym stylu z przeszłości. Można to skwitować jednym stwierdzeniem: SZKODA LUDZI, SZKODA PAŃSTWA.

    Rządy historyków to nasze wielkie nieszczęście, a kierowanie się przez rządzących przeszłymi (historycznymi) ideami to w obecnych czasach zwykła głupota i droga donikąd.
    Historycy to m.in.: M.Morawiecki, M.Błaszczak, A.Macierewicz, W.Waszczykowski, M.Kamiński, J.Gowin, J.Sasin, D.Tusk, B.Komorowski, J.Rostowski i inni. Niestety, to zatrzęsienie historyków raczej zupełnie nie pomaga w dobrym rządzeniu. Można przypuszczać, że kierowanie się przeszłością w ogóle nie pomaga w sensownym kreśleniu drogi w przyszłość.

    Historyczne spojrzenie jest z natury skażone tym, że nie tylko dostrzega się logikę zdarzeń z przeszłości (jest to właściwe), ale niestety również dostrzega się wyłącznie tych samych autorów, co w przeszłości (jest to błędne). Wiedza historyczna powinna być traktowana jedynie jako zbiór możliwych zachowań, a nie jako zbiór uprzedzeń do dawnych aktorów zdarzeń.

    Czasy się zmieniły, i wraz z nimi zmieniły się uwarunkowania społeczne i techniczne. Dawniej walczono jedynie z sąsiadami, a teraz dąży się do odsunięcia konfliktów jak najdalej od własnych granic. Po prostu, teraz są inne możliwości techniczne (rakiety, samoloty, okręty,…), a wojna u progu to potencjalne nieszczęście. Tylko zaczadzeni przeszłością (nie tylko historycy) nie mogą tego zrozumieć. To rodzi wieczną podejrzliwość i niezdolność do współpracy z dawnymi przeciwnikami, która nie pozwoli na wspólne zorganizowanie lepszej przyszłości.

    To widzenie tylko “historycznych zagrożeń” w dobie globalizacji, której nic nie zatrzyma (chyba że zakażemy podróży, telefonów i internetu), skutkuje niezdolnością do ciągłego rozwoju we współpracy z sąsiadami, bo tylko większe organizacje mogą efektywnie odpowiedzieć na współczesne wyzwania. Wolimy autarkię i wybieramy izolację? To nie zaprowadzi nas do lepszego świata, a jedynie do zacofania i upadku. To taki efekt życia “dla wczoraj”, dla przeszłych idei, które we współczesnym świecie niewiele znaczą. Jeśli tego nie rozumiemy, i wyobrażamy sobie, że cofniemy historię, to nawet szkoda myśleć co będzie za kilkadziesiąt lat, bo na pewno przeszłość nie wróci.

  10. No cóż można powiedzieć o histerykach i ich histerii? Otóż powszechnie wiadomo od dawna, że historia jako nauka to największa prostytutka wśród nauk, ale dlaczego? Bo za naukę historii często biorą się osoby, które w prawdziwej nauce sobie nigdy by nie poradziły, więc skutki znamy. Znaleźć obiektywnego historyka o wszechstronnej wiedzy, który potrafi patrzeć na zdarzenia z wielu perspektyw i jeszcze potrafi to sensownie opisać, ze świeczką można szukać i nie wiem, czy byśmy znaleźli. Poszukując kiedyś obiektywnych informacji o ideach i prawie systemu PRL, znalazłem same skrajności, czyli albo autorzy pisali pod sztamę jedynie słusznej linii partii, albo po 1990 roku przeciwnie, sama bezrozumna krytyka. Szczególny niesmak budzą jednak publikacje autorów, którzy przed 90-tym rokiem z musu pisali w miarę obiektywnie o czasach minionych, ale gdy tylko skończył się PRL, to wtedy wzięli ideologiczny odwet na systemie PRL, który dawał im pracę i tytuły naukowe. Wystarczy porównać publikacje większości historyków związanych ze styropianem.

  11. krolowa bona

    Co tu komentowac a wlasciwie od czego tu zaczac…

    Krotko wezlowato: nie bylo nas byl las, nie bedzie nas bedzie las…

    Gdzie glowe nie obrocic to degrengolada, kryzys i nedza, zatroskani i rozwscieczeni ludzie, glosno i bezpomylkowo zazegnuja sie od globalizmu i neoliberalnej wscieklizny, ,ktorej skutki dopadly juz wszyskie 99 % populacji swiata…

    To wszysko bardzo okropne, ale Polska lezy dokladnie w tym samym rozwoju ewolucyjnym co inni…

    A propos nie uwazam, ze Katar popiera terroryzm, to mu spreparowano z uwagi na walke konkurencyjna o pozycje w produkcji ropy naftowej i gazu i to po opanowaniu technologii pozyskiwania gazu tzw. ” metoda lupkowa” u wujka oraz z uwagi na przejmowanie innych branz przez Katar, w tym branzy mediow swiatowych, gdyz poklady ropy kiedys sie skoncza….
    Ta polityka w stosunku do Kararu i negatywne PR ma odwrocic uwage od Arabii Saudyjskiej, ktora niczym maszyna rozruchowa produkuje terroryzm i konflikty na Bliskim Wschodzie wraz ze wsparciem Panstwa Islamskiego, prowadzi arcybrutalna wojne w Jemenie, ktory od zawsze siedzial cicho jak mysz pod miotla, gina tam codziennie wynedzniali ludzie od bomb wujka i macrona oraz cesarzowej aplikowanych z rak Arabii S. i to mimo, ze trwa obecnie w oczekiwaniu na zeslanie boskie “swiety miesiac ramadan” i wojny sa zakazane, ci co nie umieraja od bomb to umieraja z glodu i dehydracji a ten rodzaj smierci jest okropny a na apele ONZ o tym nikt nie raczy reagowac…”a co mi tam, po co mi wyboje, ja sobie postoje”, po wykryciu przez dziennikarzy francuskich, ze ichni rzad na wielka skale na biezaco dostarcza francuski arsenal wojenny do Arabii S., ktorym codziennie atakowany jest Jemen i tak francuski rzad jest winnien przestepstw wojennych i przeciw ludzkosci podpoalono katedre Notre Dame, by kompletnie odwrocic uwage ….. i dalej taranic glupoty w przestrzeni publicznej o Katarze, gdy tamczasem Arabia S. szykuje sie do wojny z Iranem, teraz w Genui / Wlochy to sie ludzie zaparli i od paru dobrych dni nie obsluguja w porcie statku /ow / Arabii Saudyjskiej bo wszystko co oni kupuja sluzy wojnie i terrorowi….co ma do tego Katar….
    Niemcy, by odsunac prawdziwa tragedie tego co cesarzowa tu powyczyniala i kompletna stagnacje i nedze przynajmniej 12 mln ludzi preparuje kryzys panstwowy w Austrii i upublicznia 1 tydzien przed wyborami do Parlamentu UE kompromitujace vice-kanclerza Austrii i ich rzad i cala klase polityczna film video z Ibizy, brutalnie wplatujac motyw Rosji, ktora rzekomo miesza we wszystkich wyborach…
    O brutalnie spreparowanych przez wujka przewrotach w Brazylii i obecnie w Wenezueli to wrecz grzezna slowa w gardle… i o postawie UE, ktora popiera puczyste i uzurpatora a legalnie wybranego prezydenta degraduje do zera…tak sie wujek awanturuje i awanturuje, ze traci sie nadzieje i mysli sie czesto, ze taka bombka atomowa o wielkim zasiegu to moze i zbawienie…
    Obecnie ten konflikt handlowy wujka z Chinami i pozbawienie Chin dostepu do amerykanskich produktow soft moze sie przechylic w inna strone, jak na wadze i Chiny wypuszcza na rynek amerykanskie obligacje panstwowe, ktore sa bez pokrycia i moga powalic $ a moze i nawet, za te obligacje przejac do rak chinskich nie tylko Google ale i cale to Silicon Velly, o czym ja czytalam i to juz duzo wczesniej…..

  12. I znowu o historykach  i histerykach.

    Nie puszcza mnie ta nocna “historia” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

    Problem nie w kolorze spodni, które nosisz.
    Pomarańczowe spodnie to tylko kwestia gustu. 
    A oto “znaleźć” w lirycznej piosence o miłości i tęsknocie bolszewicką propagandę – to już paranoja.

    Ten skandaliczny fakt, że w ekspozycji muzeum nadal jest wzmianka o roli Armii Czerwonej w wyzwoleniu Gdańska, uważam za  osobistą winę  pana Dyrektora.

    • Chyba, wiążąc kolejne posty trafiłem na właściwy trop.
      No, cóż – paranoja jako norma, im dalej w las tym więcej drzew, a już zwłaszcza nocą, naprawdę las wydaje się być gęsty od drzew.

      “Chociaż, szczerze mówiąc, po przeczytaniu RODO …” Про RODO – czyli
      Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie …itd. To wszystko w trosce o nasze dobro… w kontekście zbliżających się wyborów do tegoż
      organu eurokołchozu – https://demotywatory.pl/2856209/Ludzie-powinni-zrozumiec
      Niektórzy kandydaci (Konfederacja) ‘idą do Brukseli” po to by w zarządzie
      sielsovieta powiedzieć TO w oczy, oraz dodać – Szczęść Boże, deputaty… ?
      Efekt będzie murowany, gdyż słowa – ‘Szczęść Boże’ brzmią w ‘ich” uszach niczym szorowanie styropianem po szkle!!

      “Stara dobra tradycja przychodzić przed świtem “…
      I zapisać a’konto – Stalina…(liberały i demokraci kiedyś, niekiedy tow. partyjni) 🙂 a’propos Stalina – “Неизвестный Сталин” https://www.youtube.com/watch?v=KDImKO97nBs&t=2123s

    • “Nie puszcza mnie ta nocna “historia” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.”

      Nie przejmuj się, przyjdzie czas, że spotka ich taki ostracyzm społeczny, że pozostanie im tylko rzewnie popłakać nad swoim smutnym losem. Młode pokolenia zaczynają dochodzić dlaczego jest tak źle skoro miało być tak dobrze? I już nie mogą znieść faktu, że z urodzenia stają się niewolnikami biznesu na prekariacie, bądź jałmużnikami, podczas gdy ich rodzice w czasach PRL-u we wspólnocie socjalistycznej odbudowali kraj i zbudowali nową cywilizację egalitaryzmu społecznego, niespotykaną na skalę światową, gdzie dwudziestoparoletni chłopak miał pracę i dostawał mieszkanie lub budował sobie dom jak ja. Nie musiał mieszkać kątem u rodziców, jak obecna młodzież. To tylko kwestia czasu, a nikt jeszcze na świecie nie wygrał z przekazem poezji, pieśni, które niosą idee, a ta żenująca cenzura tylko ich ośmiesza.
      https://demotywatory.pl/4924985/Dawniej-20-letni-facet-sie-ozenil-zrobil-dziecko-i-wyprowadzil

      Te chore z nienawiści ludzkie fajtłapy w III RP do niczego takiego nie doprowadzą. Nie ten poziom inteligencji i rozumu.
      Pozdr.

  13. Tak zgadzam się, rządzą nami głównie historycy. Oni powinni wiedzieć, że współpraca Polski z Rosją nie opłaca nam się i nigdy nie opłacała. Zacofanie gospodarcze widoczne do dziś, masowe mordy i eksterminacje Polaków, odebranie godności Polakom. Czy to Rassija carska czy putinowska juz nie mówiąc o ZRSS. Zawsze Polacy wiedzieli gdzie udać sie po lepsze zycie, jeśli w Polsce było im niedobrze. NIGDY nie była to Rosja. Miliony Polaków na wschodzie to ofiary katori catrskiej oraz miliony w GUŁAGU – najokrutniejszej organizacji eksterminacyjnrj ludzkości w historii. Cos takiego mogła wymyslić zacofana i prymitywna kultura wiejąca od Moskwy.

    • Wy, tak na poważnie? No BO jeśli tak, to coś z Wami nie tak. 🙂
      Jesteście “astor”, niczym więcej jak tylko – zdechłą rybą….

    • Dziwna sprawa z tą historią, bo w PRL Polacy nie musieli wiać na zachód za chlebem, aby godnie żyć. Mało tego przybyło nas jeszcze 14 mln po wojnie, a podobno tylko ocet był na półkach i radziecka okupacja komunistyczna. Zbudowano przemysł, dano ludziom pracę, zapewniono wszystkim byt w imię ideologicznej sprawiedliwości społecznej. I po co im to było? Skoro ludzie i tak tego nie docenili i nie doceniają?
      http://www.mysl-polska.pl/1850
      http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/07/8233/
      http://slowianskiswit.pl/pilsudczycy-cofneli-nas-w-rozwoju-to-wtedy-wyprzedzila-nas-japonia/

      Natomiast po szczęśliwym “wyzwoleniu” i wejściu do struktur “wolnych” narodów zachodu po 1990 roku, Polaków demograficznie ubyło i to bez gułagów, nie przybyło ani na jotę, a wyjechać na zachodnie przysłowiowe “zmywaki” musiało parę milionów, aby móc przeżyć, bo o godnych warunkach pracy 3/4 z nich mogło zapomnieć. Takim to uraczono nas dobrodziejstwem i wolnością w podobno wolnej III RP, gdzie przestępczość i patologia wzrosła kilkakrotnie w porównaniu do zniewolonego PRL. Bo z biedy i wykluczenia po zlikwidowaniu przemysłu i PGR-ów ludzie wpadli w patologię, gdzie kradzież stała się sposobem na przeżycie.
      Czy ci rządzący historycy potrafią to wytłumaczyć? Czy zabraknie im odwagi cywilnej, bądź co bardziej prawdopodobne – intelektu? Zadziwiające ile to w XXI wieku osób ma kłopoty z racjonalnym i samodzielnym myśleniem! Jak dużo jest podatnych na nikczemną propagandę! Przeraża wręcz i poraża ta ich bezradność intelektualna.

      • Dlaczego nie musieli wiać? Bo nie było fizycznej możliwości.
        Gdyby była, uciekliby wszyscy (Polacy też i to niezaleznie od A.D.) a zwłaszcza uciekali (nie do ZSRR) ówcześni komuniści-stalinowcy, co udowodnili choćby w 68′ acz nie tylko.. zauważ Miecławie
        dziwną prawidłowość ci co to nam Polakom budowali “na chama”
        socjalizm, wybierali z reguły “zgniły kapitalizm”, na wyjazd do
        ojczyzny powszechnej szczęśliwości (robotników i chłopów) decydował się “promil – promila”.
        A, i ‘tam” dziwiono się zapewne niepomiernie z decyzji osobistych owych “zapaleńców systemowych”.
        Czy byli tacy? Pomijam temat związków rodzinnych….może rzucisz jakieś nazwiska i fakty?

        • Tu się z tobą nie zgodzę, że “uciekliby wszyscy”, ale nie było takiej możliwości.
          Otóż oceniam to zgoła inaczej. Wiesz doskonale, że granice w PRL i całym bloku wschodnim były zamknięte, nie dlatego aby trzymać ludzi w takim subtelnym “gułagu” jakim dla niektórych piewców zachodniej demokracji, był blok wschodni, nie to było celem. Celem była ochrona nowej demokracji socjalistycznej i nowego systemu sprawiedliwości społecznej przed destrukcyjnym wpływem zachodniego kapitalizmu i przed dywersją ideologiczną, na którą prosty umysł jest niezwykle podatny, czego dowodem byli wszelkiej maści artyści, pisarze i naukowcy z PRL wyjeżdżający na zachód, służący zachodowi jako PI. Dowodem tego są słuszne dywagacje śp. Kosseckiego na ten temat w jego publikacjach. To były wyuczone umysły, ale proste, bez wyższej inteligencji społecznej.

          Dlatego mieliśmy wtedy w PRL tak duży poziom kolaboracji naukowców, artystów czy pisarzy z bożej łaski z zachodnim liberalizmem i kapitalizmem. Pomijam już wpływy “jaśnie państwa” i okupacyjnej religii.

          A gdy kapitalizm już zapanował w Polsce to ci sami opozycjoniści zaczęli przebąkiwać, że nie tak miało być, a niektórzy już w latach 80-90-tych postanowili na stałe wyjechać na zachód szukać bogactwa i wolności, a gdy wylądowali na zachodnim bruku, to szybko wrócili do Polski z podkulonym ogonem pod opiekę państwa finansującego z naszych podatków tzw. kulturę, czyli wrócili do socjalizmu i siedzą cicho korzystając z ochrony społecznej. Nazwisk nie będę podawał, bardziej zainteresowani, jak postudiują biografie to sami na nie trafią.

          Natomiast zwykli Polacy sądzę, że pozostaliby w Polsce nawet przy otwartych granicach w PRL, zwłaszcza pokolenia przedwojenne, bo pamiętali czasy II RP, poza tym byli patriotami i budowali sobie nowy system sprawiedliwości społecznej. Pomyśl sobie, jak wielu żołnierzy od Andersa wróciło do Polski, bo wolało budować Polskę taką jak była, nawet socjalistyczna, niż szmacenie się na zachodzie, tak jak np. przez generała w roli magazyniera-robotnika w angielskiej fabryce. Nazwisko powinieneś znać. Dla mnie to jest istotny barometr faktu, że Polacy nie uciekliby z kraju skoro do niego wracali po wojnie i wielkiej tułaczce, mimo czasów stalinowskich i wielkiej niewiadomej jaka ich czekała.

          Z perspektywy czasu sądzę też, że zamknięte całkowicie granice w PRL i całym bloku wschodnim, były błędem rządzących wówczas “komunistów-socjalistów”, którzy się bali, że nie sprostają wyzwaniom kapitalizmu. Ja bym otworzył granice i zawalił zachód tanią siłą roboczą, która bardzo szybko miałaby dość zachodniego stylu życia, bo nie wszystkim udałoby się pozyskać dobrze płatną pracę, a zachód wówczas nie był przygotowany na wielka emigrację. Konkurencją na rynku byli przecież innokulturowi z dawnych kolonii. Wielu Polaków natychmiast wróciłoby do PRL z podkulonym ogonem budować sprawiedliwy system społeczny i dawaliby lepsze świadectwo prawdzie o zachodniej kulturze niż grubo ciosana propaganda PRL-u. Problemem byłoby zabezpieczenie się przed dywersją, ale to już sprawa odpowiedniego przygotowania służb, aby tym zagrożeniom zapobiegać.

          Tak naprawdę tylko wielcy chciwcy, egoiści i psychopaci dobrze by się wpasowali w zachodni kapitalizm, ale nie normalny człowiek pragnący żyć spokojnie i bezpiecznie ekonomicznie w systemie sprawiedliwości społecznej. To był błąd PRL, bo mogliśmy zasilić zachód emigracją zarobkową, ludźmi nie akceptującymi socjalizmu i mielibyśmy w kraju więcej spokoju. Mało tego wielu opozycjonistom powinni byli dać bilet w jedną stronę, skoro bardziej im odpowiadała demokracja w stylu zachodnim niż socjalistyczna. Ciekaw jestem, czy taki K. Modzelewski dalej byłby opozycjonistą, gdyby zamiast do więzienia wysłano go na saksy zachodnie. Czy byłby im potrzebny tam na wolności. Czy dostałby tam pracę na uczelni wyższej itd. Wątpię, aby zachód wtedy był przygotowany na hołubienie wszystkich i zagwarantowanie im dobrych warunkach życia.

  14. Coraz mniej chce mi mi się kopać z koniem, jako że moje szanse pozostają w potyczce pozostają jeno iluzoryczne. To uwaga w kwestii ‘dziwnego” znikania moich postów. A, i “Obserwator” jakby już nie polityczny. Patrzy (?) a nie widzi co dzieje się na naszym podwórku jak i w perspektywie horyzontalnej, świeci – światłem dawnej świetności –
    czuję siódmym zmysłem iż nadchodzi właściwa pora by pomachać rączką na do widzenia…uczyniło TO już wielu komentatorów, nie wnikam w powody – nie mnie oceniać czy była to słuszna decyzja… by tradycji stało się zadość
    linkuję i rekomenduję :https://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/149479,wspolczesna-polityka-swiatowa-a-iii-rp

    Осторожно, троцкизм! https://www.youtube.com/watch?v=h5p8G9ExQyI

    Wielka Trójka w Jerozolimie. Tomasz Gryguć (Pan Nikt)
    https://www.youtube.com/watch?v=g8kgyyqhDk0&t=227s

    “„Kapitał” żydów Marksa i Engelsa – to chytra sztuczka zapewniająca pasożytnicze wydobycie energii społecznej oparte na dualizmie: kapitalizm-socjalizm. Na pierwszy rzut wydaje się, że nie są niewłaściwe lub przeciwstawne sobie, okazuje się, że w rzeczywistości mają jedno źródło: żydowskie pasożytnictwo. I nie tylko w polityce, ale także w religii, gdzie judaizm i chrześcijaństwo kłócą się ze sobą, ale mają jedno źródło – żydowskie Pismo. Tak więc istotą tego zjawiska jest żydowskie narodowe pasożytnictwo.

    Teoretycznie spowiednicy komunizmu wyznaczyli właściwe zadania, w tym „od każdego według zdolności, każdemu według potrzeb”. A co w praktyce wyszło? W rzeczywistości okazało się, że w ciągu dwóch lub trzech pokoleń system sowiecki nie tylko nie przekształcił się w system komunistyczny, ale zasadniczo się nawet nie rozwinął. Szczyt rozwoju można uznać za czas stalinowski, kiedy była; „1. Publiczna własność środków produkcji; 2. Brak wyzysku człowieka przez człowieka; 3. Sprawiedliwa dystrybucja środków publicznych naprawdę działająca, przynajmniej zaczęła działać. Kolejne lata pokazały, że nie zależało to od teoretycznych podstaw socjalizmu, ale od osobistej woli Stalina. Źródło porządku zmarło i wszystko zaczęło się rozpadać.

    Pierwsze pokolenie ludzi, którzy przeżyli rewolucję, przynajmniej przystosowało się i zaczęło ponownie budować swoje życie. Od nowa. Z czystej kartki papieru, jak uczniowie, usuwając doświadczenia przodków, zresztą i samych przodków, aby nie dostać się do więzienia za propagandę obskurantyzmu. Już drugie pokolenie dostosowujących się stworzyło takie zjawisko społeczne, jak sieć targowa „Bieriozka”. Wielu na pewno pamięta. Do tej sieci mieli dostęp tylko ci, którzy byli przy korycie – żuki cwaniacy – komsomolscy i partyjni przywódcy, handlarze, spekulanci, złodzieje. To oni przygotowali kraj do kapitulacji. No, a trzecie pokolenie, właściwie urzeczywistniło tę kapitulację.

    W czasach sowieckich oficjalnie uważano, że walka klasowa się skończyła, dlatego przywódców państwowych, bez ironii, nazwano sługami narodu. Gorzka ironia pojawiła się, gdy wszyscy zrozumieli, że to fejk. Wyszło, że społeczeństwo znów podzieliło się na panów i niewolników. Tylko to nie zostało oficjalnie zapisane w historii. Jeśli ponownie spróbujemy zbudować komunizm, to znowu potrzebować będziemy osoby podobnej do Stalina, która zmusiłaby to koło zamachowe do działania. Znaczy to, że system nie działa, i istnieje tylko w teorii. Czynnik ludzki działa. Znaczy to, że nie dyktatura proletariatu a po prostu dyktatura może być sprawiedliwa, jeżeli sprawiedliwe są zamiary dyktatora, i niesprawiedliwa, jeżeli dyktator jest draniem.

    A dranie w dyktaturze zajmują należne im miejsce. Legalnie! I gdzie tu komunizm?” Tłumaczenie z ‘kramola.info” – za: https://treborok.wordpress.com/2019/06/24/technologia-phoenix-kontrolowany-chaos/
    Ps. Życzmy sobie – oby nie przyszło Nam żyć w coraz ciekawszych czasach…
    gdyż “wszystko”, wszystkie znaki zwłaszcza na niebie, wskazują iż nie ma przypadków – są tylko znaki…
    Amen.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.