Ekonomia

Każdy musi mieć oszczędności

 Każdy musi mieć oszczędności. Nie ma zmiłuj i nie może być w tym zakresie żadnego popuszczania pasa. Każdy człowiek, w tym w szczególności człowiek uczestniczący w wieloosobowym gospodarstwie domowym, musi wygenerować w ciągu roku oszczędności na poziomie około 10% swoich rocznych dochodów netto. To jest nieco więcej niż odłożyć jedną wypłatę netto w ciągu roku.

Oczywiście łatwo się mówi teoretyzując. Nie jest łatwo oszczędzać, ponieważ poziom przeciętnych wynagrodzeń, w stosunku do poziomu przeciętnych kosztów utrzymania jest jak 0,85 do 1. To znaczy przeciętnie Polakom brakuje na przeżycie do kolejnego miesiąca mniej więcej 15% tego co zarabiają. Nasze gospodarstwa domowe żyją w warunkach permanentnego deficytu finansów osobistych. Ceny w Polsce są zachodnie, ale pensję jakoś mniej. Chociaż i to na Zachodzie się zmienia, co już widać na ulicach Francji w zasadzie co tydzień.

Oszczędności mają trzy wymiary, w których należy je rozpatrywać. Po pierwsze dla właściciela są polisą bezpieczeństwa na życie. Po drugie dla gospodarki ogółem są zasobem umożliwiającym indukowanie łańcuchów kreacji pieniądza. Kredyt w teorii bierze swój początek w depozycie. Istotą depozytu jest odłożenie, zagregowanie i przesunięcie konsumpcji. Posiadacze kapitału odkładają konsumpcję własną wpłacając depozyty. Rynek finansowy agreguje kapitał i przesuwa konsumpcję z popytu konsumenckiego na popyt inwestycyjny. Konsumpcja się przesuwa w stronę nabywania w gospodarce dóbr produkcyjnych, czyli inwestowania w przyszłe możliwości produkcyjne. Po trzecie, dla rządu oszczędności to błogosławieństwo. Ponieważ może je „wytapiać” inflacją, przez co zawsze zyskuje. Jest to szczególnie istotne w gospodarce stagflacyjnej, którą jest współczesna gospodarka post neoliberalna. Niskie, żadne lub ujemne oprocentowanie lokat powoduje, że kapitał jest tani lub wręcz depozytariusz sam płaci za posiadane depozyty, tak to działa – czysta abstrakcja – pożyczkodawca płaci instytucji pośredniczącej, za to że ta przechowuje jego pieniądze. Jest tak zawsze jak inflacja plus koszt obsługi kapitału, są niższe od uzyskiwanej stopy zwrotu.

Chodzi o to, że jak tracimy na oszczędnościach, to „karmi” się tym system finansowy i państwo, które może dzięki temu kreować pusty pieniądz. Robią tak największe gospodarki. My na o wiele mniejszą skalę i w zakresie na jaki pozwala nam rynek kapitałowy. W dużym uproszczeniu, to mniej więcej zysk banku centralnego oraz to, co stanowi różnice w siłę nabywczej pieniądza pożyczanego dzisiaj w stosunku, do pieniądza który spłacamy za jakiś czas.

Sytuacja w której stopy procentowe dla depozytariuszy są na poziomie inflacji, a dla kredytobiorców sięgają 20% (2000 zł dostaję, a 2400 zł oddaję się) – jest nienormalna, poroniona i z gruntu zła. Zaburza gospodarkę, niszczy jej naturalne połączenia, w tym związek pomiędzy gromadzeniem kapitału, a wzrostem wydajności w gospodarce dzięki realizowanym w oparciu o akumulację inwestycjom. Po prostu oszczędzanie w takich warunkach ma ograniczony sens, bo się traci na lokatach. Można inwestować w waluty, papiery wartościowe lub nieruchomości, jednak to wymaga pewnej akceptacji poziomu ryzyka oraz odpowiedniego poziomu posiadanego kapitału. Ponieważ przykładowo próg wejścia na uznawany za stosunkowo bezpieczny rynek nieruchomości jest niesamowicie wysoki. Dlatego, „ciułacze” są skazani na pośredników z systemu finansowego, a rolą państwa jest taka regulacja systemu, żeby KAŻDEMU opłacało się uczestniczenie w nim.

Być może w takich warunkach, warto żeby państwo promowało oszczędzanie? Może warto pomyśleć o jakiejś formie powiązania obligacji z lokatami i korzyściami podatkowymi? Istotnym problemem jest podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki). Ponieważ ciężko mówić o zyskach z odsetek od kapitału, jeżeli one są niższe od inflacji?

Państwo bardzo intensywnie reklamuje, w tym ustami samego pana premiera nowe pomysły na oszczędności emerytalne. Jednak to się powinno rozpoczynać od najmniejszych i najmłodszych. Kto z Państwa Czytelników uczestniczył w Szkolnej Kasie Oszczędności? Tylko proszę nie wypominać, że potem stracił na książeczkach mieszkaniowych lub przedpłatach na „Małego Fiata”? Sama idea nauczania oszczędzania dzieci – powiązana z premiowaniem ich za to, jest BEZWZGLĘDNIE słuszna, potrzebna i może dać nam więcej, niż wszelkie próby przekonania już dorosłych Polaków, że państwo znowu ich „nie oszuka” na emeryturach.

Mimo wszystko jednak należy mieć oszczędności i każdy – jakieś – oszczędności, po prostu mieć musi. Suma posiadanych aktywów, jest funkcją naszej wolności.

24 komentarze

  1. Oszczędzać.

    Kupić kamienicę, np. od banasia – na wynajem.

    Do ściągania czynszów zatrudnić “fachowców”.

    I tak Państwo oraz KK ściągnie z Ciebie PIT, CIT, VAT, ZUS, KRUS inne daniny.

    Wniosek: nie oszczędzać, bo jak cokolwiek zgromadzisz, to będziesz się musiał z tego ZAWSZE tłumaczyć.

    Prezes na ten przykład – nic nie gromadzi.

    Bo wiadomo, że jak KTOŚ COŚ MA, no to wiadomo SKĄD …

    Amen.

  2. A z czego te oszczędności ?

  3. To są pobożne życzenia. O oszczędnościach można było myśleć i je planować w PRL, a nie dziś. Ale oczywiście apel zasadny. Nie jest możliwe jednak w warunkach liberalnego kapitalizmu poddanego manipulacjom rynków finansowych i komercyjnym bankom odbudowanie oszczędności na miarę tych jakie Polacy mieli jeszcze w końcówce Polski Ludowej i te oszczędności zostały w złodziejski sposób przechwycone przez banki oraz zjadła je transformacja. Człowiek tracił pracę, więc jakiś czas żył z oszczędności, aby utrzymać poziom. Oszczędności ukryte w skarpetkach szybko się ulotniły, zaczęto więc wypłacać kapitał z książeczek oszczędnościowych, potem wyprzedawać dobra, a potem już tylko goli i weseli, ale rozmodleni musieli Polacy wyjechać na zachodnie zmywaki. To zawdzięczają swojemu styropianowi i popierającej go instytucji religijnej.

    Aktualnie fakty są podobno takie wg publikacji prasowych i doniesień na portalach!!!
    Info z 2014 roku:
    82 % polskiego społeczeństwa nie ma żadnych oszczędności finansowych.
    Źródło: P. Kret, Koniec złudzeń wobec SLD, Dziennik Trybuna z 17-18. 02. 2014 r., s. 10.

    Czyli oznacza to, że tylko 18 procent polaków ma oszczędności.
    A z kolei wg informacji z przeglądu nr 36 z 01-07.09.2014 r. Polacy mają aż 564 mld zł i trzymają to na lokatach bankowych. Nigdy wcześniej nie było tak wielkich oszczędności.

    Info z 2017 roku:
    Prawie połowa Polaków nie zgromadziła żadnych oszczędności
    Pod względem oszczędności Polska plasuje się w ogonie Europy. Ponad 15 mln Polaków nie ma odłożonych żadnych pieniędzy.
    Choć wartość finansowego majątku polskich gospodarstw domowych wyniosła na koniec ubiegłego roku blisko 1,9 bln zł, to 15 mln Polaków nie ma żadnych oszczędności.
    Łączne oszczędności Polaków na koniec 2016 roku wyniosły blisko 1,9 bln zł i były dwukrotnie wyższe niż jeszcze w 2008 roku.
    https://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/prawie-polowa-polakow-nie-zgromadzila-zadnych-oszczednosci,2543497,4141
    Czyli ok. 20% Polaków jest ustawionych kosztem 80%. Oni zyskali na transformacji, reszta przegrała chodząc na msze i modląc się. Ale po co im oszczędności, przecież ważniejsze jest życie wieczne w niebie, a Polacy głównie tego pragną.

    Inne dane w linkach:
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/12/dlugi-milionow-polakow-w-tym-czterystu-z-nich-przekraczaja-milion/
    https://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/zadluzeni-polacy-bankrutuja,2612026,4141
    https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/dlugi-mlodych-polakow-raport-krd-marzec-2018/t0w6l53
    https://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/miliony-polakow-ma-problem-ze-splata-alimentow-pozyczek-i,2593051,4141

    Dane aktualne:
    “Polacy są coraz bardziej zadłużeni
    Zgodnie z danymi Krajowego Rejestru Długów zadłużenie Polaków z roku na rok wzrasta coraz bardziej. Obecnie nasi rodacy mają aż 1,49 mld zł niespłaconych pożyczek, czyli prawie trzykrotnie więcej niż cztery lata temu.” https://wolnemedia.net/polacy-sa-coraz-bardziej-zadluzeni/

    Wyguglać też na gazetaprawna.pl
    “Rośnie wartość kredytów konsumpcyjnych. Drugie, niebezpieczne oblicze tego boomu”
    “Według najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej w sierpniu banki i SKOK-i udzieliły łącznie 634,6 tys. kredytów konsumpcyjnych, pożyczając w sumie 7,37 mld zł. W porównaniu do sierpnia 2018 r. liczba kredytów spadła o 1,8 proc., ale ich wartości wzrosła o 4,7 proc. Z zestawienia sporządzonego przez BIK wynika, że Polacy mniej chętniej sięgają po niewielkie pożyczki, do 1 tys. zł. Ich liczba spadła w ciągu roku o prawie 16 proc. Za to w segmencie kredytów wysokokwotowych, powyżej 20 tys. zł, mamy boom: banki zawarły o 9,5 proc. więcej umów z klientami, pożyczając im o 10 proc. większą kwotę.”

    PYTANIE, JAK POLACY MAJĄ SIĘ Z TEGO PODNIEŚĆ SKORO PRZECIĘTNY POLAK ZAMIAST OSZCZĘDZAĆ MUSI SPŁACAĆ ODSETKI OD KREDYTÓW?
    Jeszcze 15 lat i ostatni gasi światło w Polsce. To nie są żarty.

    • Dojrzały (były 50-parolatek)

      Ta tendencja dotyczy całego (“zachodniego”) Swiata…
      – prawdopodobnie już niedługo do załamania się całego systemu finansowego….

    • No cóż, ma pan rację, panie Miecławie, a te liczby są prawdziwe. Udało się co piątemu i dokładnie co piąty miał wątpliwości w sprawie zmiany systemu w roku 1989. 82 procent zostało przekonanych o konieczności zmiany systemu, ale nie byli dziećmi, PZPR ostrzegła ich, nie słuchali, myśleli, że znajdą się wśród wygranych, wśród milionerów. Mają, na co zasłużyli.

  4. Wszystkie moje oszczędności wycofałem z banku. Codziennie ubywało. Przy okazji dowiedziałem się się, że prezes mojego banku zarabiał dziennie 54 tysiące zł. To czyste szaleństwo i oszustwo. Jedynym sensownym dziś miejscem składania oszczędności, szczególnie dla nowej warstwy bogaczy, nomenklatury POPiSu i trochę średniaków jest zakup mieszkań u deweloperów. Stąd wielki boom dla nich, zysk powyżej 50 procent i wywóz pieniędzy za granicę. Eldorado! W Krakowie budują oni mieszkania na odludziu, bez komunikacji i podstawowych usług, w szczerych polach wyrasta tysiące slamsów, bez skrawka zieleni, dróg lub sklepu. Nikt na tym nie panuje i nie planuje. Kupcy są bo gdzie mają lokować swoje zarobione na kantach i oszustwie pieniądze? Rośnie natomiast warstwa młodych polskich niewolników skazanych na 30 letnie oszukańcze kredyty hipoteczne. Ale dobrze im tak. Chcieli to mają.

  5. Czy ktoś zna choćby jedną osobę związaną z religią, która wyjechała na przysłowiowy zmywak, ja akurat nie znam.

  6. Sens oszczędzania ma zawsze swoje uzasadnienie w konkretnej rzeczywistości ekonomicznej, a ściślej rzecz ujmując, w rzeczywistości finansowej. Ta zmienia się zauważalnie na świecie od lat 70-tych (po definitywnej rezygnacji ze standardu złota), a po kryzysie 2008 zmiany te (z uwagi na “dodruk”) wyraźnie przyspieszyły. Są to zatem inne czasy niż opisują to typowe podręczniki z ekonomii i finansów.

    Pod hasłem “dodruk” rozumiem tu przede wszystkim skupowanie przez bank centralny (w państwach, gdzie to możliwe) długów (np. obligacji skarbowych i korporacyjnych, czy innych zobowiązań), które formalnie powinny doprowadzić do bankructwa dane podmioty. Jest to więc kolejne zadłużenie, tym razem banków centralnych, które wymaga spłaty. Mamy zatem problem: co i jak zrobić, żeby narastające długi nie zatopiły państw z ich bankami centralnymi, a w konsekwencji nie zrujnowały systemu monetarnego świata?

    Rozwiązanie jest, chociaż nie jest podawane w sposób jawny, bo mogłoby wywołać “gniew ludu”. Brzmi ono: zwiększając poziom wydatków i zmniejszając oprocentowanie, zmniejszamy poziom zadłużenia państwa. Brzmi to dziwnie, ale tak właśnie jest. Poniżej przedstawię (w ogólnych zarysach i w sposób uproszczony) w trzech skondensowanych punktach, na czym to polega:
    1. Zwiększamy dług państwowy na różne sposoby.
    2. Wykorzystując m.in. powyższe, wykazujemy odpowiednio wyższy PKB.
    3. Przy wykazaniu odpowiedniego wzrostu PKB, pomimo wzrostu zadłużenia, relatywnie poziom długu w stosunki do PKB spada.
    Na koniec pozostaje tylko wołać: gospodarka szybko się rozwija, poziom zadłużenia spada!

    Proste? Niby tak, ale czy jest to możliwe w rzeczywistości?
    No to popatrzmy na Polskę: wielkość długu z roku na rok rośnie, a jego procentowa relacja do PKB spada. Oto konkretne wartości procentowego zadłużenia (względem PKB) w ostatnich latach (według GUS): 2016 – 54.2%, 2017 – 50.6%, 2018 – 48.9%.
    Wynika to poniekąd z charakteru obliczania PKB i bezzasadności wykorzystywania tego do obrazowania poziomu długu. Najważniejsze jednak, że jakby nie było, to działa. Rządzący się cieszą, że “uszczelniają” i w ogóle sobie dobrze radzą, a propaganda szaleje. Tylko nie ma odważnego, kto byłby zauważył rzeczywistość, bo kolejnym ekipom to też będzie odpowiadać.

    Ale co w takim razie z ciągle narastającą wielkością zadłużenia w ujęciu bezwzględnym (wartościowym)? I na to jest sposób: INFLACJA. To właśnie (ukrywana) inflacja ma za zadanie niwelować poziom zadłużenia. Dlatego należy tak wyliczać inflację, aby wychodziła niewielka, a wtedy oprocentowanie oszczędności oraz indeksacja zobowiązań (np. emerytalnych) są zaniżane, co wspomaga stopniową niwelację zadłużenia.
    Proszę pamiętać, ludzie powinni być kreatywni, a kreatywną księgowość w bankowości (i nie tylko) czeka wielka przyszłość. Dzięki temu, ci co oszczędzają tracą, a im więcej oszczędzają, tym więcej tracą. Z uwagi na fałszywe wskaźniki i parametry, często nie zdają sobie z tego sprawy, że pomaga się im odciążyć portfele. Oczywiście dla ich dobra i dobra wskaźników makroekonomicznych, dzięki czemu mamy pewność, że kreatywne rządy dobrej zmiany, dobrze rządzą.

    Często nawet rządy, w swojej walce o utrzymanie systemu monetarnego, widzą za rogiem potwora deflacji. Wołają: ratujmy się, przeciwdziałajmy. W niektórych bankach wprowadzane jest nawet oprocentowania ujemne: jak pożyczysz, to mniej oddasz, a obligacje wieloletnie już niekiedy są oprocentowane ujemnie, i mają zbyt.
    Ponieważ biednych (rozrzutnych) jest zwykle więcej niż bogatych (oszczędnych), to jeśli poddać pod głosowanie kwestię, czy oprocentowanie powinno być ujemne, to nie widzę problemu z przegłosowaniem tego. Nie ma co, ładna przyszłość się rysuje: każdemu według potrzeb (kredytowych). I tak tylną furtką wracają do nas dawne idee.

    • Póki co długi Polaków narastają, więc inflacja tych długów nie pożre, jak miało to miejsce w PRL-u. To jest system obliczony na trwanie permanentnego zniewolenia ekonomicznego, więc musi być zachowana równowaga między zadłużeniem, a inflacją i siłą nabywczą pieniądza, ale tak, aby interesy oligarchii, korporacji, banków nie były zagrożone.

      Poprzez zadłużenie konsumpcyjne społeczeństwa następuje przechwycenie jego majątku. To się odbywa stopniowo i w odpowiedniej perspektywie czasowej rozłożonej na 3-4 pokolenia. Ludzie się nawet nie zorientują, jak zostaną “chłopami pańszczyźnianymi”, na prekariacie.
      Skutki transformacji majątku narodowego i indywidualnego Polaków w prywatne ręce oligarchii oraz większego biznesu są znane i opisane. Wystarczyło 30 lat od przejęcia władzy przez styropian i Kościół, a mamy takie efekty rozwarstwienia społeczeństwa, co będzie trwale niszczyło nasze państwo i jego bezpieczeństwo, zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Anomia społeczna w kraju narasta w szybkim tempie. Przykłady:
      „Według badań NBP i GUS w 2016 r. 20% najbiedniejszych Polaków miało tylko 1% majątku wszystkich gospodarstw domowych, a 10% najbogatszych – aż 41% majątku.” Źródło: Przegląd nr 5/2018, s. 6.

      “W 11 lat wydrenowali z Polski prawie 540 mld zł”
      “Raport organizacji Global Financial Integrity (GFI) stwierdzał, że Polska była liderem w UE jeśli chodzi o drenaż środków finansowych przez zagraniczne podmioty za lata 2004-2013. Niestety informacje te właśnie potwierdziło Ministerstwo Finansów. Światło dzienne ujrzały oficjalne dane na temat transferów wypływających z Polski z tytułu z odsetek, należności licencyjnych, kosztów doradczych, księgowych, dywidend i innych przychodów osiąganych przez zagraniczne podmioty. Wynika z nich, że w latach 2005-2015 z Polski wypłynęło 537,8 mld zł!”
      https://wolnemedia.net/w-11-lat-wydrenowali-z-polski-prawie-540-mld-zl/

      Najwyższy czas zrezygnować z PKB – https://wolnemedia.net/najwyzszy-czas-zrezygnowac-z-pkb/

  7. W pełni się zgadzam. ostatni akapit artykułu to podstawa każdego rozsądnego funikcjonowniaa.

  8. Nie odnoszę się do tego artykułu, poprosiłbym o komentarz do dzisiejszego wydarzenia: podpisania porozumienia o tranzycie gazu przez Ukrainę. Na 10 lat w dużych ilościach. Czy ma to związek ze szczytem NATO w Londynie, z rozmowami normandzkimi w Paryżu, dla mnie to świadectwo słabości Rosji. Na razie żaden z ruskich ekspertów politologów nie zabrał na ten temat głosu, a ci , co straszyli końcem tranzytu, zostali ośmieszeni. Chyba prezydent W. W. Putin coś źle skalkulował. Bardzo proszę Web. Józefa o artykuł, bo przestaję wierzyć ruskim futurystom.

    • Chyba nie doczytałeś. Ta umowa dotyczy ropy, a nie gazu, a to “inna materia”. 🙂

    • Tego się można było spodziewać. Rosja dobrze kalkuluje swoje biznesy. Osobiście nie wierzę w żadne opinie zależnych ekspertów, którzy potrafią tylko bić pianę i straszyć, ale nie potrafią przewidywać ruchów światowej polityki.
      Szkoda, że nasi politycy nie potrafią się wznieść ponad uprzedzenia historyczne, przez co straciliśmy ogromne pieniądze za możliwy tranzyt i stajemy się bananową republiką.

    • @daniel . Merytoryczny komentarz! 100/100!!

      Niekiedy delikatnie sygnalizowałem prawdziwą twarz Kremla, co było przyjmowane na forum OP jako czystej wody – herezje… linkowałem
      zresztą tylko opcje- light. 🙂

      “Bardzo proszę Web. Józefa o artykuł… I, już wiem “co i jak mam myśleć”,
      czy tak? 🙂 Postaw się w sytuacji WEB. J. napisać jak jest, tzn. – złamać linię. Można udawać że nie ma tematu, ale jest, Rosjanie ‘wszystkich odcieni” od kilku lat stają się b. krytyczni wobec oficjalnej linii Kremla , także komunistów (czerwonego burżuja Zjuganowa) z tęsknotą wracają w dawno minione proszłoje (epoka Stalina).

      К чему нас готовят. Роль РФ в будущем мировом спектакле. В. Лепехин
      https://www.youtube.com/watch?v=gsjKVCfVTZQ
      “Еврей может крикинуть в своей стране что это его страна! И ему не за кнут рот, и уже кричат это в чужих странах что они их страны.. А русский в своей стране не смеет крикнуть что это его страна! 282..ст..”
      (Stat’ia 282 – KK FR) – “Zarówno rosyjski kodeks karny jak i powstała trzy lata wcześniej Konstytucja
      reprezentują zachodniego ducha praw w rosyjskim prawodawstwie.
      Źródło: https://www.researchgate.net/publication/328133382_Artykul_282_Kodeksu_Karnego_Federacji_Rosyjskiej_jako_przyklad_instrumentalnego_naduzycia_w_krajowym_systemie_ochrony_praw_czlowieka

      Хроника Минского сговора. Кредит вместо зарплаты
      https://www.youtube.com/watch?v=51bEwsglevY

      Россия под белым флагом
      https://www.youtube.com/watch?v=8x8C6Z4pTsg&t=1s

      Юрий Пронько: России осталось 20 лет? Дальше падение уровня жизни и развал страны?
      https://www.youtube.com/watch?v=IoIPHtlZ8L8

      Работай, бери кредиты, сдохни!
      https://www.youtube.com/watch?v=ROja6LJZuvM&t=175s

    • Danielu, nie ciesz się. Oni podpisali umowę ma tranzyt ropy a nie gazu. Ropy dla Węgier, Słowacji, Czech i Austrii. Gazem zagłodzą bazy amerykańskie i przy okazji Ukrainę. Kolejno i Polaków. A Putin na szczęście trzyma się mocno.

      • @Wojciech. “A Putin na szczęście trzyma się mocno.’
        No, nie wiem, nie wiem… wystarczy poczytać komentarze, w ru-necie i wcale nie mam na uwadze liderastów-trockistów, także pozostałe wszystkie opcje a zwłaszcza – komuniści… 🙂 Paka ekipa kremlowska
        to wierna kopia tego co na Zachodzie, Rosjanie TO widzą.
        z perspektywy Polski widać ‘jakby mniej” co niejednokrotnie zauważałem.

        • @krzyk58. “A Putin na szczęście trzyma się mocno.”
          No właśnie, dlatego Rosjanie mają szczęście i póki co mogą zapieprzać tylko na swoją klasę posiadaczy kapitału i bezpośrednio dla Matuszki Rosji, ale nie są jeszcze niewolnikami zachodnich korporacji, póki co. Malkontentów znajdziesz wszędzie. Teraz wspominają z rozrzewnieniem czasy Stalina, a było nie “przepić” swojego systemu sprawiedliwości społecznej, to i Gorbaczow, czy Jelcyn nie doszliby do władzy. Nie byłoby drugiej wielkiej smuty. Chcieli zachodu to mają go teraz u siebie, podobnie jak Polacy.

          Ja myślałem kiedyś, że tylko u nas styropian jest leniwy i niezbyt rozumny, ale okazało się de facto, że w całym bloku socjalistycznym, idee demokracji ludowej czy komunizmu-socjalizmu nie zostały właściwie przez większość przyswojone i realizowane. Więc w czym problem. Na płacz nad rozlanym mlekiem jest już cokolwiek za późno. Drugiego Stalina, Lenina, Trockiego już nie będzie, więc brać się ludzie za pracę i myślenie w nowej rzeczywistości kapitalistycznej skoro nie było wam po drodze z socjalizmem, czy komunizmem. Zawsze może być jeszcze gorzej. Póki co zapałek na czworo nie dzielimy jeszcze, jak w II RP. Aczkolwiek ostatnio się zdziwiłem, że nawet kapitaliści na zapałkach zaczęli oszczędzać. Kupiłem klasyczne pudełeczko zapałek; i szok, małe to jakieś, krótkie, cienkie, mało siarki. Kurde palce sobie tym g*nem poparzyłem. A ile się połamało. Normalnie papierosa tym pewnie trudno odpalić. Klasyczne zapałki w PRL były większe i lepsze. Teraz to są już klasyczne buble kapitalistyczne. Jak tu żyć, nie mając nawet normalnych zapałek, które w kryzysie można by na czworo podzielić?:-)

          A Putinowi i tak już ikony malują, więc świętym będzie za wyprowadzenie Rosji z drugiej wielkiej smuty, na bank. W Prawosławiu posucha, więc potrzebują nowych autorytetów, a ten się nadaje jak nikt inny. Jak nie Putin to kto? 🙂

          • ” i póki co mogą zapieprzać tylko na swoją klasę posiadaczy”
            I nie do końca swoją, a gdyby nawet, robi TO różnicę? (Swoi ‘czużaki”). Tak naprawdę stan
            posiadania (Zachód) czy wypływ kapitału jest b. podobny do naszego modelu, tylko proporcjonalnie do wielkości – na większą skalę te same schematy i problemy. Kiedyś linkowałem stosowny materiał w temacie.

            “Drugiego Stalina, Lenina, Trockiego już nie będzie” Nie stawiaj TU znaku równości… takie równanie nie ma zastosowania , niektórzy komentatorzy
            usiłują powielać fałszywe schematy równające Hitlera , czy “pierwszego
            rewolucjonistę” – Napoleona B. ze Stalinem, jaki TO ma sens? Może i ma,ale –
            z czyjego punktu widzenia?

            “Klasyczne zapałki w PRL były większe i lepsze. ” Piep*ysz, 🙂 chyba nie pamiętasz, albo udajesz że nie znasz ówczesnej opinii pro – zapałki:
            “przed wojną (II) zapałki dzielono na cztery, za komuny pali się co czwarta”
            Zabył?

            “Jak nie Putin to kto?” Nie ma ludzi niezastąpionych. Rosjanie postrzegają
            mały zwrot w stosunku do późnego ZSRR czy “swiatych 90′” mają jednak
            świadomość że czas ucieka…

            OŚWIADCZENIE W SPRAWIE ROSJI WOJCIECH OLSZAŃSKI MACIEJ PORĘBA 01 XII 2019 TELEWIZJA NARODOWA
            https://www.youtube.com/watch?v=y1cjoM9YzwQ&t=305s

        • Radzę przeczytaj wpierw książkę Andrzeja Walickiego ‘O Rosji inaczej” przemyśl i później wrócimy do sprawy. Wcześniej nie ma sensu. https://sklep.tygodnikprzeglad.pl/produkt/o-rosji-inaczej/

  9. web ydzie jednak ciebie powinno się utylizować !!!

    • Ha! Skąd my znamy takich prowokatorów? https://www.pch24.pl/zyd-malowal-antysemickie-graffiti,33945,i.html “jerzyjj”, szyjesz grubymi nićmi. Że też nie słyszę głosu oburzenia ze strony ‘spółdzielni” (Miecław,
      Wojciech, i inni…) W moich oczach jesteś – już zdemaskowany 😬 spodnie
      opadły…

      • @Krzyk58.
        No nie widzisz tego, że @jerzyjj ma jakiś problem? To już jest taki stan umysłu. 🙂
        Czasami się mądrze wypowiada, a czasami ma jazdy, sądzę, że na trzeźwo tego nie pisze.
        Skoro @WEB. JÓZ. to puszcza i mu nie przeszkadza, to przewijaj i nie czytaj.

  10. W nawiązaniu do tekstu z 26.11. “Młodzi mają niższa świadomość…”,
    kom. @Xun Zi
    @Dojrzały (były 50-parolatek)
    Pod rozwagę: Шокирующие цитаты Сталина которых вы точно не слышали. Вся правда о Сталине
    https://www.youtube.com/watch?v=-4YlPMBTu3Y&t=109s

    Шокирующая правда о Сталине. Фурсов А.И.
    https://www.youtube.com/watch?v=cdeBsrIXmm8&t=180s
    Kto i dlaczego nienawidzi/ł Stalina? Napiszę w skrócie: TEŻ ‘różne takie tam lewaki, komunisty i inne czerwone bolszewiki” po resztę odsyłam do monologu Fursowa.
    @Xun Zi . Ucz się oddzielać ziarno od plew…nie ulegaj proszę mitom i stereotypom. 😏
    @Dojrzały….. Też masz problem z oglądem w rysie historycznym, mógłbym
    zrozumieć i zaakceptować gdybyś psy wieszał na Leninie…. 🙂

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.