Karabin to broń podstawowa – on musi działać! (cz.1)

fot. red. MSPO 2013

Karabin, karabinek to broń podstawowa – on musi działać! Musi być tak bardzo niezawodny jak to tylko możliwe. przede wszystkim jednak, po prostu – MUSI BYĆ. Jest wiele rodzajów karabinów o różnym przeznaczeniu, najważniejszy jest ten, który jest zunifikowany i przeznaczony do powszechnego użytku w całych Siłach Zbrojnych (i innych formacjach). On musi być najbardziej niezawodny, najbardziej standardowy, najbardziej – uniwersalny, najdoskonalszy pod względem KOMPROMISU, który stanowi z punktu widzenia użytkowego, technologicznego i finansowego. Broń kupowana masowo może być tania jednostkowo, ale ilość robi cenę.

Takie konstrukcje opracowuje się latami, wdraża się, dopracowuje, doszlifowuje, testuje, modernizuje – najczęściej w sposób wyjątkowo konserwatywny, ponieważ na nauce obsługi i użytkowania tej broni, opiera się praktycznie cała podstawa szkolenia Żołnierza w zakresie posługiwania się i eksploatacji broni strzeleckiej.

Żołnierz musi być pewny, że broń jaką dostaje do ręki, jest najlepszą – jaka jest, a jeżeli nie jest najlepszą, to stanowi – rozsądny kompromis, o którym piszemy powyżej. Dzięki któremu, może być efektywnie wykorzystywana na polu walki.

Z punktu widzenia użytkownika broni, liczą się dwie cechy – jej niezawodność oraz masa. Zdolności użytkowe – walory strzeleckie są na dalszym planie, najważniejsze jest to, co z punktu widzenia człowieka, dla którego broń ma być przedłużeniem ręki, a jej budowę ma znać lepiej, niż budowę własnego ciała – decyduje o kontakcie z bronią i tym, co musi z nią robić, żeby prawidłowo działała. Ponieważ od jej niezawodności zależy jego życie i zdrowie (wypadki się zdarzają).

Nasz kraj przez długi okres czasu opierał swoje bezpieczeństwo o rodzinę karabinków szturmowych konstrukcji radzieckiej – AK-47, jego następcy, odmiany i pochodne już krajowej konstrukcji. To była doskonała broń, jak dowodzi jej użyteczność – najdoskonalsza i najbardziej niezawodna, a dzięki temu najlepiej rozpowszechniona na świecie. Ta broń to legenda, nie tylko przyniosła wolność wielu uciśnionym narodom, ale przede wszystkim stoi na straży światowego pokoju – jak świat długi i szeroki, nie ma innej konstrukcji strzeleckiej, która nie odnosiłaby się do rodziny AK i nie była konstruowana z zamysłem bycia konstrukcyjnie lepszą.

Niestety nasz kraj zdecydował się na przyjęcie na uzbrojenie innego karabinu, generalnie krajowej konstrukcji – jednego z wiodących producentów. Nie będziemy pisać ani nazwy, ani producenta, ponieważ niedawno powstał poważny spór o rzekome wady konstrukcyjne i użytkowe tego produktu. Zależy nam na byciu bezstronnym, dlatego nie zamierzamy się odnosić do tej konstrukcji w żaden sposób. Poza jednym aspektem – niesłychanie istotnym.

Otóż, to bardzo dobrze, że Wojsko zdecydowało się na wprowadzenie jako powszechnego modelu, karabinka – w istocie nowoczesnego, ergonomiczne zaprojektowanego i mającego osiągi nie odstające od innych konstrukcji swojego typu i klasy. To naprawdę bardzo dobrze, trzeba to chwalić i być dumnym z samej idei, jak również faktu, że produkujemy tą konstrukcję sami. Nie ma znaczenia na ile jest inspirowana innym karabinkiem pewnej amerykańskiej wytwórni, to nie ma znaczenia. Jest konstrukcja, produkujemy ją i generalnie działa. To świetny punkt wyjścia. Zwłaszcza, że nasza armia zamówiła bardzo dużo tej broni.

Tutaj niestety pojawia się pewien problem, albowiem taka konstrukcja – może być – w istocie niedopracowana, jak również jej walory taktyczne i użytkowe, mogą się ujawnić, dopiero po pewnym okresie użytkowania. Jest to NAJZUPEŁNIEJ normalne w przypadku konstrukcji strzeleckich. Dlatego ich testowanie przez użytkownika, w dużej ilości – jest NAJLEPSZYM sposobem na ujawnienie wad i dopracowanie. Przykładowo, jeżeli armia planuje zakupić 1 mln lub 2 mln takich karabinków, to serie próbne i wdrożeniowo-próbne – mogą mieć nawet kilkadziesiąt tysięcy.

Zapraszamy na cz.2 felietonu.

20 thoughts on “Karabin to broń podstawowa – on musi działać! (cz.1)

  • 6 lutego 2021 o 06:58
    Permalink

    Widzę, że bardzo delikatnie podeszliście do tematu a grot to poodbno się nie nadaje

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2021 o 08:51
    Permalink

    Muśnięcie tematu złom rdzewieje, strzela slepakami, wypada mu jakieś wahadło, do tego jest nieergonomiczny, kolba się łamie – jedno wielkie g. Dowód na wolskę z tektury w wydaniu przestępców i Skur…ów

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2021 o 09:44
    Permalink

    “Karabin, karabinek to broń podstawowa – on musi działać!” – no właśnie, a decydenci śmią jeszcze tłumaczyć, że nie zagraża on bezpośrednio żołnierzom? Noż ku*wa!!!! Przecież jak się zatnie bo piaseczku się trochę dostało, to po prostu w tym czasie wróg spokojnie mi może odstrzelić nie tylko jaja, ale i głowę, no i co wtedy? Życie żołnierza nie ma znaczenia? Tak nie ma, bo do władzy powróciło “jaśnie państwo”, które nigdy nie szanowało narodu i nie dbało o niego, traktowało tylko jako służących i mięso armatnie.

    Czy w III RP może się coś udać, jakiś projekt na miarę XXI wieku? Czytając same smutne i krytyczne wiadomości w temacie dochodzę do wniosku, że faktycznie już Polakom pozostaje tylko modlitwa i egzorcyzmy, bo potencjał intelektualny jaki był w PRL i się tworzył w tamtym systemie, gdzieś bezpowrotnie wyparował!

    Oto smutna informacja z maja 2020:
    “Druzgocąca ocena NIK na temat działań trzech ostatnich szefów MON”
    “Fiaskiem zakończyła się próba stworzenia broni mikrofalowej – ustaliła Najwyższa Izba Kontroli – czytamy w dzisiejszej”Rzeczpospolitej”. NIK wzięła pod lupę kilka tzw. prac rozwojowych realizowanych na rzecz wojska – poinformował dziennik.

    “Kontrola objęła czas, gdy w resorcie obrony urzędowali Tomasz Siemoniak (PO), Antoni Macierewicz (PiS) oraz Mariusz Błaszczak (PiS)” – wyjaśniono. Podkreślono, że “Rzeczpospolita” jako pierwsza dotarła do raportu NIK.

    Gazeta podała, że NIK zbadała mechanizmy podejmowania decyzji o finansowaniu prac, a także osiągnięte efekty. “Sprawdziła realizację projektu dywizjonowego modułu ogniowego 155 mm armatohaubic samobieżnych, systemu dowodzenia i kierowania ogniem lekkich armatohaubic, projekty celownika, kamery, modułowego integratora systemu Tytan, nowego pływającego wozu piechoty oraz nowego transportera opancerzonego, a także tzw. mikrofalowej broni obezwładniającej”.

    “Ocena NIK jest druzgocąca” – ujawnił dziennik. “Izba negatywnie oceniła realizację prac rozwojowych na rzecz obronności finansowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Jej zdaniem prace te »nie doprowadziły do uzyskania rezultatów spełniających wymagania Sił Zbrojnych RP«” – napisano.
    Podano, że NIK negatywnie oceniła m.in. sposób przygotowania projektów dla wojska, zaniechanie oceny merytorycznej projektów, zawieranie umów bez uwzględnienia w nich „kompletnych wymagań wojska”. “W konsekwencji – ocenia Izba – wykonawcy realizowali projekty »w oderwaniu od potrzeb Sił Zbrojnych, co prowadziło do wstrzymania ich finansowania i wydłużenia czasu ich realizacji«” – podkreśliła “Rzeczpospolita”.

    Nie zrealizowano projektów, na które wydano 200 mln zł
    Przypomniano, że poza zbadanymi przez NIK projektami w ustalonych terminach nie zrealizowano dziesięciu innych projektów dla armii. “Na ich realizację NCBR wydało tylko w latach 2013–2016 prawie 200 mln zł”.”
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/raport-nik-o-mon-druzgocaca-ocena-dzialan-trzech-ostatnich-ministrow/zm0q01y

    No a wojnę przegrywamy w 5 dni, to jest jak przysłowiowe 5 minut w skali konfliktu wojennego:
    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/cwiczenia-zima-20-przegrana-polskiej-armii-w-piec-dni-wnioski-mozna-wyciagac-jak/9l1r9gb,79cfc278

    Ale dlaczego takie kompromitujące fakty wyparowały na światło dzienne? Chyba tylko po to, aby uzasadnić pobyt w Polsce okupacyjnych wojsk i utrzymywanie retoryki flanki wschodniej. Polska sama się obronić nie może, więc okupanci muszą jej bronić. Jak to dobrze, że nie zostałem kiedyś żołnierzem zawodowym, bo bym chyba nie zdzierżył tego co politycy styropianu zrobili w Wojskiem Polskim. W sumie i tak bym się do służby nie nadawał po 1990 roku bo odmówiłbym każdego rozkazu pójścia do kościoła i kontaktu z kapelanami oraz zachodnimi okupantami. Więc dobrze się stało, że zrezygnowałem z pozostania w wojsku. I tak by mnie wyrzucili.

    Ale kapelani mają się dobrze. Może tak od nich należałoby wymagać innowacyjności i projektów, skoro kasę biorą. Niech udowodnią naukowo, że krzyż i modlitwy będą najskuteczniejszą metodą obrony na polu walki! 🙂

    Niestety jesteśmy jako naród w strefie zgniotu nie ze względów położenia geograficznego, tylko ze względu na okupację duchową i mentalną, gdzie ścierają się ze sobą prawicowo-religijne siły ciemności z prozachodnimi miernotami wypranymi z wartości spod znaku liberalnego złodziejskiego kapitalizmu. W takiej strefie zgniotu potencjał intelektualny jest niszczony na każdym kroku, z jednej strony religią a z drugiej kulturą głupoty i złodziejstwa systemowego. Powstaje więc pustka intelektualna i społeczeństwo pozbawione bezpieczeństwa. A wszystko dzięki zasługom styropianu i dominującej instytucji religijnej na usługach zachodnich imperialistów.

    Do dziś zachodzę w głowę, jak mogli politycy w okresie transformacji tak zniszczyć nasz całkiem niezły potencjał przemysłu zbrojeniowego, który przecież w każdym kraju ma strategiczne znaczenie. To zdrada i sabotaż, bo nic innego nie może z tego wynikać. No chyba, że byli aż tak głupi? Co w sumie też jest możliwe.

    Odpowiedz
    • 7 lutego 2021 o 19:54
      Permalink

      “bo do władzy powróciło “jaśnie państwo”” ? To władza ma być z robotnika? potem by było… robotnik powrócił do władzy, tak?

      U nás říkají: Vláda je taková, jakou si zasloužíme. Škoda, že si nemůžeme vybrat!! 😉

      Odpowiedz
      • 8 lutego 2021 o 09:31
        Permalink

        @Roman z za Olzy

        Tu chodzi o pewien kontekst historyczny w odniesieniu do “jaśnie państwa”, które kiedyś bardzo szkodziło narodowi i państwu swoim aspołecznym i antypaństwowym rządzeniem. Wielu potomków dawnych szkodników wróciło do władzy na usługach zachodniego imperializmu stąd nasze nieszczęścia narodowe i gospodarcze w aktualnej III RP.
        Wyjaśniam też, że termin roboczy “jaśnie państwo” jakim się tu posługuję nie dotyczy całej dawnej szlachty i burżuazji, a tylko tych, którzy chcą przywrócić system feudalno-kościelny i żyć na koszt robotnika i chłopa, do takich należy zaliczyć także tych chłopów i robotników, którzy jak lokaje kiedyś, tak oni dziś służą temu “jaśnie państwu” żerującemu na narodzie. Niczym więc się od dawnego “jaśnie państwa” nie różnią.

        To tyle gwoli wyjaśnieniu twojego problemu. Sądzę, że gdyby światli robotnicy doszli do władzy, a byli patriotami to lepiej poprowadziliby sprawy kraju niż ta zbieranina przypadkowych ludzi zwanych politykami ze styropianowym i pezetpeerowskim rodowodem.

        Odpowiedz
  • 6 lutego 2021 o 10:27
    Permalink

    Musi to na Rusi, a u nas ma się błyszczeć! A jak się na nim napisze, że jest wyklęty, to w ogóle może dwa razy więcej kosztować.

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2021 o 11:11
    Permalink

    Dobry artykuł, najważniejsze, że kapelani mają się dobrze no i broń ma się błyszczeć.

    Testowanie broni najlepiej wychodzi na wojnie.

    Dlatego były te ćwiczenia ZIMA 21.

    W piątym dniu “przeciwnik” był już za linią Wisły.

    Czy już dotarł do Odry i czy zajęto Poznań?

    No bo wiadomo, że Wrocław – będzie się bronił.

    Tradycyjnie – do połowy maja …

    Amen.

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2021 o 14:29
    Permalink

    Wiele działań ma podobny szablon, szczególnie jeśli ma to wspomóc podjęcie “właściwej” decyzji.
    Zanim odniosę się do karabinka, który nagle okazał się wadliwy, przypomnę inną historię.

    W 2003, polskie siły specjalne (w grupie “sił sojuszniczych”) zaatakowały “złodzieja”, który kiedyś okradł zachodnie korporacje z przemysłu wydobywczego, naftowego w Iraku. Jego zbrodnia nie uszła mu więc na sucho. Tym samym wyzwolono dzielny naród, który miał okazję od nowa utworzyć siły zbrojne, nieposiadające już złodziejskich ciągot.
    W nagrodę za pomoc w tym wiekopomnym dziele wyzwolenia (ale nie żadnej agresji), hegemon obiecał ojczyźnie tego dzielnego oddziału, udział w odbudowie Iraku. Okazja nadarzyła się już wkrótce: Andoria-Mot wygrała przetarg na dostawę do Iraku samochodów Honker. Było to nawet sugerowane w warunkach określonych przez siły okupacyjne, czyli z obietnicy hegemon PRAWIE się wywiązał.

    Tymczasem znana polska gazeta wykryła sugestie zawarte w warunkach kontraktu, nagłośniła sprawę “niewłaściwości przetargowych” – sprawa zrobiła się bardzo głośna w mediach. “Afera” zatoczyła szeroki krąg i dotarła nawet do władz okupacyjnych w Iraku, gdzie wobec tego postanowiono przetarg unieważnić i rozpisać nowy (bez sugestii wskazujących na Honkera). Nowy przetarg wygrał już ktoś inny:
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Belka-o-konsorcjum-ktore-wygralo-przetarg-w-Iraku-1009504.html
    Tak więc troska polskiej gazety (i związana z tym medialna afera) spowodowała podjęcie przez władze Iraku “właściwej” decyzji.
    Konkluzja: Amerykanie bardzo starali się wywiązać ze swojej obietnicy, ale nie dało się, dzięki dociekliwości i “bezinteresowności” naszej gazety. 🙂

    Obecna sytuacja z karabinkiem jest nieco zbliżona.
    Ukraińskie siły zbrojne ogłosiła zainteresowanie karabinkami automatycznymi kalibru 5,56 mm:
    https://defence-blog.com/news/army/ukraine-in-talks-to-buy-5-56mm-assault-rifles.html
    https://www.milmag.pl/news/view?news_id=5102
    Kontrahenci się zgłosili, a polska oferta miała pewne szanse na zwycięstwo.
    Tymczasem znana polska firma medialna, kierując się jawną troską o użytkowników broni, przedstawiła własną ocenę możliwości i jakości karabinka. Sprawa odbiła się szerokim echem w polskich i ukraińskich mediach.
    Czy jak dawniej, wspomoże to podjęcie “właściwej” decyzji? Pozostaje więc czekać na ostateczny efekt.

    Odpowiedz
    • 6 lutego 2021 o 17:30
      Permalink

      @Ali

      Pełna zgoda, to jest sabotaż i nie ma co dywagować, ani się dziwić skoro media nie są nasze a dziennikarze przyzwyczajeni do pracy dla obcych.

      Ale do cholery widziałeś to nagranie z próby piaskowej w wykonaniu tego żołnierza? Takie rzeczy nie powinny się zdarzyć, a to co pokazał jako wady umożliwiające wniknięcie piasku do zamka itd. to już kpina z postępu technicznego. Czołgałeś się kiedyś z karabinem na poligonie?, w zębach go nosiłeś?, czy też pokonując przeszkody włóczyłeś go przy sobie a czasami i za sobą? Ja mam za sobą kilometry czołgania i pokonywania różnych trudnych przeszkód, a w takich warunkach żołnierz nie zwraca uwagi na to, aby mu się karabin nie ubrudził. A potem co, jak strzału nie będzie mógł oddać? Taka wpadka nie powinna się zdarzyć w ogóle. Jakoś cisza nad tą trumną, bo uczciwy producent powinien natychmiast zademonstrować podobne próby na nowych egzemplarzach broni i udowodnić komisyjnie, że krytycy nie mają racji. Dlaczego idą do sądu, aby zastraszyć krytyków a nie przeprowadzają dowodu prawdy?

      Jeżeli nasza armia ma być wyposażona w takie karabinki to ja dziękuję. Wolałbym już używać jak dawniej AK47 albo PM63, bo czułbym się pewniejszy na polu walki, chociaż przy ostatnim trzeba było uważać, aby sobie oka nie podbić lub się nie postrzelić przez przypadek.:-)

      Odpowiedz
    • 6 lutego 2021 o 21:35
      Permalink

      Obecna sytuacja z karabinkiem jest nieco zbliżona.”

      Moim (skromnym zresztą) zdaniem, bardziej niż tylko ‘nieco” – zbliżona.

      W taki oto sposób realizowana jest “organizatorska funkcja-“naszej” prasy.

      Видео прикол ЖЗЛ Ленин и рабочий Городок https://www.youtube.com/watch?v=8LwgFy4AUBE

      A, ‘to wszystko” zebrane do kupy, ku chwale nowej IV rewolucyi… nie daj Boh! 🙁

      Городок – Матрос Макакин и профессор. https://www.youtube.com/watch?v=-0JTdNfIWhs

      Odpowiedz
  • 6 lutego 2021 o 15:50
    Permalink

    Musisz to wiedzieć (1020) “Bliższy kulturowo” dał order, prącemu do wojny wariatowi!

    https://www.youtube.com/watch?v=0MHIluzCZo0

    Komunista Jerzy T. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Targalski_(ur._1952) syn Jerzego T. – тоже, komunisty https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Targalski_(1929%E2%80%931977)
    & https://pl.wikipedia.org/wiki/Z_Pola_Walki.
    vs. Polak, Robotnik i Patriota …
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Albin_Siwak

    No i … Miecławie, komuniści zniszczyli nam Polskę Ludową… oczywiście za wyjątkiem moczarowców,
    grundwalczyków, partyzantów ( ci byli i są, marginalizowani) a mam na myśli liberastów i powiązaną z nimi intelektualnie frakcję kosmopolityczną, “puławską”. To oni w drugim/trzecim już pokoleniu ubecko-komunistycznych rodzin nadają ton “naszej” lewicy i sieją to co potrafią najlepiej – RUSOFOBIĘ i nienawiść do Rosji … 😏

    Odpowiedz
    • 6 lutego 2021 o 23:44
      Permalink

      @krzyk58

      Jacy komuniści? To tylko konformiści i tzw. “komuniści” z przymusu, a takich nie można zaliczać do prawdziwych komunistów, podobnie jak większości księży nie należy zaliczać do prawdziwych chrześcijan. Zdrajcy stopniowo przejęli PZPR i większość instytucji w PRL, takich jest pełno w każdym systemie, dziś także. Jak się tylko zmienił system to już oficjalnie stali się bardziej antykomunistyczni niż ustawa przewiduje.:-) Wtedy pokazali swoją prawdziwą twarz zaplutych karłów reakcji. 🙂

      Nasz główny problem jest taki:
      https://demotywatory.pl/5053220/Mozna-miec-juz-dosc

      Odpowiedz
      • 7 lutego 2021 o 11:40
        Permalink

        @Miecław. 🙂
        Teraz każdy (towarzysz) tak twierdzi że owszem palił, ale nie zaciągał się. Nawet tow. Kwaśniewski,
        wspominał jakim to katharsis było obcowanie z ‘opozycją demokratyczną” vs. codzienna udręka
        z niedysponowanymi intelektualnie tow. szmaciakami…https://literat.ug.edu.pl/szpot/szmaciak.htm
        taki dajmy na to Albin Siwak, prosty robociarz ileż to “kubłów pomyj” wylali “intelektualni” komuniści na ludzi pokroju tow. A. Siwaka? Ps. Ojciec tow. T. gdyby doczekał “powiewu wolności” powiedziałby to samo, że to dla jaj, po to by jakoś przetrwać ten “ponury czas” komuny. 🙂

        Ps. Masz jakiś odsyp, czy inny układ, a może robisz za (friko) advocatus diaboli? 🙂

        Odpowiedz
        • 7 lutego 2021 o 16:40
          Permalink

          @krzyk58

          Ja mam takie skrzywienie zawodowe, 🙂 że widzę i dostrzegam logicznie coś, co inni na skutek hipokryzji lub braku rozumu nie potrafią, a później płaczą, że nie tak miało być. 🙂
          A więc nie nazywajmy dla czystości idei komunistami tego bezideowego i pozbawionego przymiotu honoru planktonu hipokrytów, konformistów i wszelkiej maści karierowiczów, którzy zmuszeni okolicznościami losu i historii wstępowali w szeregi czerwonych niszcząc idee marksizmu-leninizmu. Podobnie jak nie nazywajmy chrześcijanami większości katolików, zwłaszcza kleru, bo nie żyją oni w zgodzie z zasadami chrześcijaństwa. Tyle i aż tyle.

          Poza tym czasami warto zabawić się w advocatus diaboli, bo wtedy perspektywa się wyostrza i widać to co jest z pozoru ukryte.

          Odpowiedz
          • 7 lutego 2021 o 20:17
            Permalink

            @Miecław. Znaczit, prostujesz usilnie to coś- co nie pasuje do twojej “jedynie słusznej” wizji? 🙂

          • 8 lutego 2021 o 09:56
            Permalink

            @krzyk58

            Robię dokładnie to co ty, tylko z innej perspektywy. Dziwi cię to? 🙂
            Czytelnicy już nie raz tu rozsądzali kto z nas ma więcej racji. 🙂

          • 9 lutego 2021 o 10:35
            Permalink

            @Miecław.
            “Czytelnicy już nie raz tu rozsądzali kto z nas ma więcej racji.”

            E,ee tam. Łaska pańska jak wiesz na pstrym koniu jeździ, tak przynajmniej twierdzą …starzy kawalerzyści.
            No właśnie, no właśnie. Musisz mieć świadomość że każdy postronny ‘obserwator pol.”, widzi
            kto z nas nieco konfabuluje, posiłkując się tzw. pobożnymi życzeniami, zatem widzi kto
            z nas dwojga popada w nirwanę, pogrążając się coraz to bardziej, a kto zachowuje logikę w ocenie sytuacji i moralną równowagę. Nie gram pod publikę, BO to nie jest konkurs piękności
            ( nie muszę nikomu wpasowywać się) ja tylko wypowiadam swoją opinię/ocenę. Po prostu
            patrzę na pewne kwestie z własnej perspektywy, zgodnie z własnymi przekonaniami, poglądami oraz uczuciami. Amen. I Bądź Pochwalony. Pozdrawiam, zima trzyma? 🙂 Paka

  • 6 lutego 2021 o 19:49
    Permalink

    DOBRZE, ŻE NIE DZIAŁA. Bo jakby działał, to jeszcze ktoś by sobie krzywdę zrobił, a tak to mamy z głowy. Proste, ekologiczne i niekontrowersyjne.

    Odpowiedz
  • 7 lutego 2021 o 08:24
    Permalink

    W POLIN NIEWAŻNE JEST TO,ŻE NIE SPEŁNIA ON TYCH PODSTAWOWYCH CECH,KTÓRE POWINIEN MIEĆ,
    WAŻNEŻNE JEST,ŻE JEST !!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.