Ekonomia

W kapitalizmie biedni stają się coraz biedniejsi a bogaci się bogacą!

 W kapitalizmie biedni stają się coraz biedniejsi, a bogaci się bogacą! Nie da się tego zakwestionować, dowodem jest gospodarcza historia świata. To co dzieje się dzisiaj miało swoje korzenie w poprzednich formacjach polityczno-ustrojowych. Okres niewolnictwa i feudalizmu, to również okres dominacji skupionego i agregowanego kapitału, tylko w innej postaci niż płynne aktywa finansowe. Nic się nie zmieniło przez wieki, zasada jest taka sama – to pieniądz rodzi pieniądz, ponieważ pozwala tym, co go posiadają i kontrolują uzyskiwać rentę z przyrostu jaki stwarza.

Współczesne społeczeństwa krajów Zachodu są wykorzystywane przez kapitalistów, jeszcze bardziej drenowane są społeczeństwa krajów biednych i rozwijających się. Z jednym wyjątkiem – w Chińskiej Republice Ludowej – Komunizm państwowy zaprzągł do pracy metody kapitalistyczne z pozytywnym skutkiem. Dzieje się tam wiele złego w sferze relacji pracodawców z pracującymi. Jednak na wielkim poświęceniu społeczeństwa zyskuje chińskie państwo – dodajmy – zyskuje najwięcej. Zawdzięczają to doktrynie Komunizmu, jako nadrzędnego systemu zarządzania państwem. Komunizm w ryzach myślenia konfucjańskiego okazał się skuteczniejszy – bardziej merkantylistyczny i propaństwowy.

Podstawowym problemem współczesnego świata jest to, że przełom technologiczny pozwalający na produkcję wszystkiego w nieograniczonych ilościach po niskich cenach się jeszcze nie wydarzył. Do póki nie pojawią się tanie i ekologiczne źródła energii, system będzie niesprawiedliwy. Proszę zwrócić uwagę, że w globalnym podziale dóbr, jest wiele społeczeństw, które dominującą część swoich dochodów czerpią głównie z tego co wykopują lub wypompują z ziemi. To o wiele mniejsza wartość dodana do rozwoju cywilizacji, niż to co oferują nowoczesne technologie. Natomiast państwa produkujące technologie, muszą kupować surowce żeby funkcjonować. W konsekwencji, w kosztach dóbr dla społeczeństw rozwiniętych – są koszty dóbr, które kupują społeczeństwa krajów surowcowych za surowce które sprzedają. Na tym opiera się rachunek ekonomiczny.

Oszustwo systemu polega na tym, że zyski płyną do posiadaczy kapitału i ludzi z dobrym – potrzebnym – wykształceniem, a koszty funkcjonowania systemu ponoszą wszyscy inni, w tym przede wszystkim biedni. W społeczeństwach zachodnich, rządzonych zgodnie z doktryną neoliberalną ci ludzie nie mają nic, poza nędzą – ewentualnie śmiesznym zabezpieczeniem socjalnym, które nie starcza nawet na przetrwanie, nie mówiąc o leczeniu. W Chinach, doktryna Komunizmu państwowego przyczynia się do budowy siły państwa. To wielka różnica pomiędzy Zachodem a Wschodem. Amerykanie zorientowali się i robią coś podobnego – drukując pieniądze przez lata, silnie wzmacniali swoje szanse, w tym mogli finansować wojny służące do utrzymania ich pozycji.

Kapitalizm zapomniał o człowieku. Ludzie są niepotrzebni, a nie każdy może być chirurgiem szczękowym lub fizykiem teoretycznym, czy programistą. Czy w ogóle można sobie wyobrazić społeczeństwo, w którym wszyscy są lekarzami, prawnikami i naukowcami? Ktoś musi wywozić śmieci, podawać kawę w restauracji i przetykać toalety, nie mówiąc już o budowaniu. Niestety jednak doktryna kapitalizmu w parszywej neoliberalnej postaci, spowodowała że wartość dodana jest tylko tam, gdzie jest wiedza. Nie ma w tym niczego złego, jeżeli pamięta się o tych, co są przeciętnymi zwykłymi ludźmi. Do póki Chiny nie produkowały wszystkiego same taniej i lepiej, Zachód było stać na utrzymanie wysokich pensji dla mniej produktywnej części klasy średniej. Od kilku lat jak Chiny się gospodarczo emancypują i po prostu dyktują warunki, te możliwości się zmniejszają. Jedną z przyczyn jest stały wzrost cen surowców, o zakup których dzisiaj Zachód konkuruje z Chinami, Indiami i innymi rosnącymi krajami.

Podstawowy błąd neoliberalnych doktrynerów polega na tym, że wmawiają wszystkim, że korzyści z wolnego rynku – niekontrolowanego – to rynek podzieli sprawiedliwie. Czyli po pierwsze sami w to nie wierzą, co więcej tego nie uznają, są inteligentni widzą jak wygląda podział PKB. Po drugie podział nie jest sprawiedliwy, nie jest nawet równy – to nie socjalizm. Po trzecie – pieniądz rodzi i przyciąga pieniądz, nie da się tego zatrzymać, jeżeli nie ma mechanizmu redystrybucji. On nie funkcjonuje ponieważ pieniądz zapewnia sobie poparcie polityczne. Z jednej strony oszukując zwykłych ludzi, a z drugiej po prostu kupując głosy. Chociażby stosowaniem tzw. retoryki o bezalternatywności dla wolnego rynku, niewidzialnej ręki i jak wiadomo kapitału, który nie ma narodowości.

Realia są takie jakie są, tylko Komunizm – w wydaniu marksistowskim próbował coś z tym zrobić. Niestety nie udało się ze względu na nazwijmy to szeroki problem z ułomnością natury ludzkiej i grzech imperializmu internacjonalistycznego.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.