Społeczeństwo

To już jest walka o przetrwanie

W 70-tą rocznicę wyzwolenia Ukrainy spod okupacji/władzy (trzeba się dopasować do nowego oficjalnego przekazu) Niemców i ich lokalnych pomagierów spod znaków OUN/UPA – znowu takie miejsca jak Słowiańsk, Kramatorsk, Odessa i inne są uświęcone krwią obrońców – zwykłych ludzi, w tym haniebnie spalonych żywcem kobiet, studentów i innej młodzieży w Odessie. Te wszystkie miejsca zrównały się już z symbolami Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, stanowią żywe i namacalne symbole – to miejsca żywego oporu, który jest właśnie z całą wściekłością przestępczej, faszystowskiej watahy miażdżony.

Snajperzy przeciwko starym kobietom, transportery opancerzone rozjeżdżające mieszkańców tworzących żywe mury na rogatkach miast, sterowany tłum przeciwko młodzieży i studentom. To są metody, które dzisiaj służą przeciwko ludziom na Ukrainie, dodajmy – tym, którzy przeciwstawiają się nielegalnej i uzurpatorskiej władzy przestępców, przeważnie mówiącym po rosyjsku.

Źle się dzieje na Ukrainie, przyśpieszenie stosowania zła i nasilenie się pacyfikacji dokonywanych przez wojsko, policję, służby specjalne oraz organizacje paramilitarne – to horror, na który świat zachodni zamknął oczy. Nie chce dostrzegać ofiar, które nadal dla ludzi na zachodzie nie mają ani nazwisk, ani twarzy. Łzy rodzin nie przebijają się do telewizji, która w ogóle nie jest zainteresowana pokazywaniem czegokolwiek, co nie mieści się w nowym – oficjalnym przekazie. Widocznie na Ukrainie nie ma miejsca na inną pamięć, niż ta, którą nowe władze oficjalne dopuszczają.

Ci dzielni ludzie stawiają opór, a jak trzeba – nie ma innego wyjścia to walczą o przetrwanie, o prawo do swoich domów, o prawo do mówienia językiem Ojców i Matek, po prostu o wolność dla siebie i swoich rodzin. Mają do tego dokładnie tyle samo prawa, – jako obywatele państwa na Ukrainie, jak ich współobywatele w Kijowie na Majdanie. Jeżeli ktokolwiek odmawia im prawa do obrony – oporu i obrony – jest bestią.

Warto pamiętać, że podobny scenariusz miał już miejsce na Bałkanach, tam także odmawiano prawa ludziom do obrony, a nawet finansowano islamskich terrorystów, żeby tylko zabijali rdzennych mieszkańców.

Ludobójstwo w Odessie oraz próby brutalnego pacyfikowania Sławiańska, Kramatorska i innych miast Bohaterów – miały na celu spowodować, żeby potężny Naród na Ukrainie siedział cicho w domach i bał się własnego cienia, tak, żeby było łatwo tymi ludźmi sterować, zakrzykując, oskarżając o zdradę, a co nieco bardziej aktywnych – w nocy uprowadzać z domu lub z drogi do pracy w nieznanym kierunku.

Jednakże tego Narodu nie da się wystraszyć, nie da się go również spacyfikować, ani przy pomocy czołgów, snajperów i BTR-ów, ani z użyciem krwawych sotni. Ci, którzy podnieśli rękę na życie, nie tylko za to zapłacą, ale jeszcze nie będzie po nich innej pamięci niż po ich faszystowskich poprzednikach.

Donbas, do tej pory ze zdziwieniem ledwo ostrzegał, że to On jest wrogiem dla ukraińskiego nacjonalizmu. Dzisiaj już mężczyźni Donbasu wiedzą, że muszą stanąć do walki, którą im narzucono, do wojny którą przywieziono pod ich domy. Inaczej zostaną zabici, ich rodziny spalone żywcem, ewentualnie przepędzone. Horror się dopiero zacznie, jednakże to będzie horror, którego 70 lat na tym terytorium nie widziano.

To wszystko, co już się wydarzyło i co się niestety wydarzy obciąża samozwańcze władze w Kijowie. To państwo wysłało wojsko do spacyfikowania miast na wschodzie Ukrainy, to państwo nie potrafiło powstrzymać ludobójstwa w Odessie, to naprawdę bardzo dziwne, że można zabijać tylko rosyjskojęzycznych. Nawet kibice piłkarscy, którzy byli wykorzystani przez „niewidzialną rękę” do pogromu w Odessie – nie zostali aresztowani. W ogóle nie ma problemu! Nie ma zagadnienia! Nic się nie stało!

Majdanowy premier Ukrainy pan Jaceniuk mówi o tych, którzy zaatakowali Ukrainę i Odessę, w czym zwraca się sam przeciwko części własnego Narodu, stygmatyzując część społeczeństwa, jako – „nie Ukraińców”.

Podział Narodu na Ukrainie już się dokonał. Być może będzie tam rzeź. Jednak wynik jest z góry znany. Faszyzm nie przejdzie. Nie będzie faszystowskich rządów na Ukrainie. Tego możemy być już dzisiaj pewni.

2 komentarze

  1. inicjator_wzrostu

    Może Anioł Archanioł wstąpi na tamte Ziemie i zapobiegnie rzeziom.
    Żal mi ludzi na Ukrainie.

    • Cuda (juz) się nie zdarzają. Ognisko rozpalone…
      są tacy co dorzucają drew – z ukrycia dolewają benzyny.
      Ognisko musi płonąć, -“zmarnowano” zbyt dużo dolarów
      (podobno już prawie makulatura), na rozpałkę.
      Są tacy co już się “ślinią”, w nadziei na przyszłe
      profity.Oni nie giną, nie zginą.
      “Tam” giną TYLKO Słowianie…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.