Już nie mamy czasu na dylematy o nowoczesności lub masowości armii

graf. red. MSPO 2018

Już nie mamy czasu na dylematy o nowoczesności lub masowości armii. Już jest na to za późno. Można było się nad tym zastanawiać mniej więcej w czasach prezydentury pana Aleksandra Kwaśniewskiego. Dzisiaj jesteśmy w zupełnie innej rzeczywistości zarówno politycznej jak i – co jest niesłychanie ważne – technologicznej w kwestiach obronności. Zmieniła się istotnie geopolityka, jak również rewolucja w zakresie elektroniki, dronów i sztucznej inteligencji, a przede wszystkim sposobów gromadzenia, dostarczania (w czasie rzeczywistym) i przetwarzania informacji – powoduje, że wszystko jest już inaczej. Rzeczywistość przyśpieszyła i to bardzo, bardzo znacznie i nie tylko w wymiarach, które rozumiemy jako klasyczne kwestie jak geopolityka lub siła militarna.

Dyskusja jaka się niedawno w naszym kraju przetoczyła i została nagłośniona przez mendia (tu nie ma błędu) i media, miała charakter wrzutki mendialnej. Być może nawet próby otwarcia kolejnego pola dyskusji do krytykowania rządzących. Wiadomo, że w naszym kraju praktycznie wszyscy znają się na medycynie, w tym zwłaszcza na wirusach, piłce nożnej, skokach narciarskich oraz armii. Czołgi na defiladzie zawsze są piękne, a huk silników odrzutowych samolotów przelatujących nad Warszawą jest po prostu imponujący. Do tego jest mnóstwo ekspertów, blogów, vlogów i innych, podobnych materiałów – wszelkiej maści wojskoznawców. Dobrze, że to ma miejsce, albowiem jest niesłychanie ważnym, żeby po prostu budować świadomość pro obronną. Trzeba jednak umieć odróżniać papkę od rzeczywistości, a rzeczywistość jest już zero-jedynkowa.

O naszym największym pragnieniu, o którym pisaliśmy 10 lat temu, czyli o posiadaniu przez nasz kraj broni niekonwencjonalnej, najlepiej jądrowej – nie można nawet marzyć. Lata dewastowania przemysłu zbrojeniowego, połączone z likwidacją garnizonów, jak również lansowaniem idei „armii ekspedycyjnej” zaowocowało naszą faktyczną niesamodzielnością w kwestiach obronnych. Przez lata traktowano armię i w ogóle potrzebę myślenia na poważnie o obronności, jako coś w ogóle dziwnego. Co prawda udało się kupić F-16, Rosomaki i nawet stare C-130, jednak coś takiego jak Ręczny Granatnik Przeciwpancerny z prawdziwego zdarzenia, przerasta zdolności naszych decydentów. O Marynarce Wojennej lepiej w ogóle nie pisać, bo po prostu robi się bardzo smutno, wręcz to horror – co prawda, nigdy nie było szału, ale żeby nie być w stanie podtrzymać zdolności podwodnych, czy chociaż zrobić z gotowej korwety – pełnowartościowej jednostki tej klasy, to po prostu skandal i kompromitacja. Być może nawet to dowody na jawną dywersję i po prostu zdradę. Generalnie szanse na wzmocnienie armii w oparciu o potencjały własne i zakupy potrzebnego sprzętu za granicą – istotnie zaprzepaszczono. To, co się udało i jest sukcesem również obecnego rządu, to niestety mało.

Na zagadnienie trzeba popatrzeć w funkcji efektywności wydawanych środków. Nie chodzi o dylemat w rodzaju – czy kupić około 30 nowoczesnych samolotów, czy około 250 nowoczesnych czołgów, bo wiadomo, że potrzebujemy i tego i tego i śmiało można dopisać po jednym zerze za każdą z wymienionych pozycji! Wspólnym mianownikiem naszych działań musi być czas, a czas wymusza na nas nie tylko pójście na kompromis, ale przede wszystkim oznacza konieczność poświęceń. Potrzebujemy bowiem armii wystarczająco licznej i wystarczająco dostatecznie ilościowo i jakościowo uzbrojonej, żebyśmy byli w stanie przyjąć wyzwanie, które może być wobec nas postawione.

Jeżeli nawet zdecydowalibyśmy się na przywrócenie poboru, bo to już raczej jest tylko kwestia czasu, to i tak żeby masa ludzi w mundurach o różnym statusie związania z armią, była w stanie względnie efektywnie wykorzystać swój potencjał, to musi mieć coś więcej, niż karabinek 5,56 mm! Potrzeba obrony przeciwlotnicznej i przeciwrakietowej z prawdziwego zdarzenia, a walka z dronami jest koniecznością. Tylko jak się obronić przed rakietą hipersoniczną?

Nawet jeżeli mielibyśmy górę pieniędzy, to nie będziemy w stanie ich efektywnie wydać, bo nie mamy własnego przemysłu, który byłby w stanie nam dostarczyć taką broń i w takiej ilości, jaka jest potrzebna. A kupienie czegoś za granicą dzisiaj będzie już o wiele droższe, niż przed laty, co więcej – będzie powiązane z pytaniami politycznymi.

Chyba najrozsądniejszą rzeczą jaką można zrobić dla zapewnienia sobie odpowiedniego potencjału obronnego, a zarazem zniechęcenia każdego przeciwnika do chęci „wejścia” do naszego kraju pozostaje obrona masowa. Oznacza to, masowe szkolenia wojskowe dla ludności oraz w zakresie Obrony Cywilnej, o której trzeba zawsze pamiętać. Jak i może przede wszystkim, pozwolenie ludziom – przeszkolonym – na posiadanie broni w domach. Jeżeli będziemy w stanie nad takim zjawiskiem zapanować, to będzie istotnym czynnikiem poprawiającym naszą odporność na zagrożenia zewnętrzne i to stosunkowo tanio. Do tego jest potrzebna jednak ciągła inwestycja i ciągły rozwój profesjonalizacji armii, tak żeby jednostki profesjonalne były w stanie mieć inicjatywę na polu walki.

Obronność kosztuje. Trzeba mieć tego świadomość i to zaakceptować. Naprawdę do prowadzenia wojny potrzeba – pieniędzy, pieniędzy i ropy! Budżet Ministerstwa Obrony Narodowej i służb specjalnych, trzeba podnieść, realnie trzeba podwoić. Co więcej, należy go urealnić, usuwając wydatki na emerytury z wydatków wojskowych, bo to nie o to chodzi już obecnie. Bez pieniędzy i świadczeń osobistych – nie ma co myśleć na poważnie o obronie. Wróci pobór, zwiększymy wydatki, jakoś tam będzie… Już nie mamy czasu na dylematy o nowoczesności lub masowości armii. Trzeba działać pragmatycznie i mieć natychmiastowe efekty. Co przy świadomości, że wdrożenie nowego systemu uzbrojenia – na poważnie – to kilka lat, a na pewno 2-3, możemy sobie życzyć szczęścia.

26 komentarzy do “Już nie mamy czasu na dylematy o nowoczesności lub masowości armii

  • 8 grudnia 2021 o 08:06
    Permalink

    Taniej by wyszło poddać się komendacji na wschód lub zachód. A i mielibyśmy lepiej.

    Ciąć się za 6 liter w nazwie to dość mało ekonomiczne i archaiczne.

    Nie te czasy

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 08:58
    Permalink

    Zgadzam się czas na reformę obronności już straciliśmy. Wojsko pełniło rolę dostarczyciela terenów dla deweloperów. Dzisiaj trzeba będzie bardzo dużo za wszystko płacić.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 10:53
    Permalink

    Jak ma byc dobrze w kraju, w ktorym rzad woli rocznie dawac dotacje w postaci 2 mld zlotych dla telewizji publicznej a nie inwestuje we wlasna mysl techniczna? Gdzie polskie prace nad sztuczna inteligencja? Gdzie jakies wyzwania, organizowane przez panstwo, dla inzynierow, programistow, technologow i innych nauk technicznych? Gdzie polska wizja cyberbezpieczenstwa? Juz nawet nie chce pisac o tych mailach, ktore wyciekly jednemu wysoko postawionemu politykowi… Nie ma sie co dziwic, ze odstajemy technologicznie od swiata, bo dzisiaj nie wystarczy miec produkt ale trzeba rowniez miec i oprogramowanie do niego. Paradoksalnie nie mamy zadnego dobrego oprogramowania w kraju, w ktorym az roi sie od wybitnych programistow na arenie miedzynarodowej. Zal.pl.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 11:57
    Permalink

    No ale polski polakotalik i styropian żyjący na modłę bogoojczyźnianą oraz liberałowie i złodzieje wraz z masą młodzieży sterowaną smartfonem żyją w alternatywnej rzeczywistości wysterowanej przez zachodni imperializm, więc jak mają zauważyć, że:
    “Zmieniła się istotnie geopolityka, jak również rewolucja w zakresie elektroniki, dronów i sztucznej inteligencji, a przede wszystkim sposobów gromadzenia, dostarczania (w czasie rzeczywistym) i przetwarzania informacji – powoduje, że wszystko jest już inaczej.”
    – oni zauważają tylko rewolucję w smartfonach i w telewizyjnej papce dla kretynów, nic więcej z tego narodu już się chyba nie wyciśnie. Zaczynam być pesymistą, bo do szkół średnich zaczyna trafiać młodzież wychowana już na smartfonie i mendiach społecznościowych z brakiem kompetencji społecznych, wręcz cofnięta w rozwoju emocjonalnym. Mądrych młodych ludzi z analitycznym i krytycznym umysłem coraz mniej. Naprawdę ciężko się pracuje.

    Te szczytne cele są raczej trudne do osiągnięcia bo w kapitalizmie ustawianym i mafijnym jaki jest w naszym kraju wszystkie pieniądze przeznaczone na armię będą zmarnowane:
    “Afera e-mailowa i kulisy zakupów w wojsku. “Nieudolność i ciemne interesy są podlewane bogoojczyźnianym sosem” – https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/afera-e-mailowa-dworczyk-o-macierewiczu-i-niekompetencji-w-mon-i-pgz/16632wq,79cfc278
    Z czego nawet Dworczyk zdawał relację.

    Taki jest efekt 30 lat transformacji pod okupacją religijno-kolonialną pod auspicajmi zachodniego imperializmu. Podobno już nawet drona nie potrafią nasi wyprodukować. Zniszczenia są tak ogromne w sferze nauki i techniki, że przez najbliższe sto lat nie będziemy się w stanie z tego podnieść. Poza tym zachód na to nie pozwoli, bo mamy być przecież flanką wschodnią, a jako taka jest przeznaczona do zniszczenia, nikt tu nie będzie inwestował żadnych środków w suwerenność Polski, co najwyżej mogą nas dozbroić na kredyt neokolonialny, abyśmy im służyli jako mięso armatnie, jak Ukraińcy są do tego przygotowywani.

    Kult wyklętych który rozpoczęło PO-PSL z poparciem PiS i SLD miał służyć manipulacji naszą świadomością i faszyzacji Polaków, aby ich wykorzystać do walki z Rosją. Stąd zoologiczny antykomunizm polskich agentów zachodniego imperializmu, z którego pewnie wielu nawet nie zdaje sobie sprawy.

    Póki co to i tak wielki sukces w myśleniu, bo zrezygnowali z kupna ołtarzy polowych:
    “Decyzją ministra Mariusza Błaszczaka postępowanie na zakup mobilnych ołtarzy polowych zostanie wstrzymane. Pieniądze, które miały być przeznaczone na ten cel, zostaną wydane na kamery nasobne dla żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej”
    Więcej: https://www.planeta.pl/Wiadomosci/Polityka/POLSKIE-WOJSKO-kupi-300-OLTARZY-polowych-Nagla-decyzja-MON-17-10-2021

    Kiedyś już pisałem, że pozostają nam tylko blokady różańcowe, krzyże odrzutowe i kropidła dalekiego zasięgu. Oto efekt zdrady “elit” styropianowych i inteligencji bez inteligencji robiących za pożytecznych idiotów w planach zachodniego imperializmu.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 12:24
    Permalink

    Tia…. @krakauer to jakiś podmiot zbiorowy. Raz pisze sensownie, jak o napisie w berlińskim kiblu, drugi raz (wczoraj) chce piętnować “zdrajców” pomagającym uchodźcom, do istnienia których się WALNIE przyczyniliśmy! Musimy wszak zawsze(!) wspierać “naszych chłopców” nawet jak będą rozbijać główki ciapatych dzieci na granicy. Onegdaj to już było! Niejaki Himmler bał się o zdrowie psychiczne żołnierzy z Einsatzgruppen mordujących żydów po ataku na ZSRR.
    Niektórzy nie wytrzymywali psychicznie! Popatrz pan!

    Rozumiem różnicę jak mało kto, ale trochę ŚMIERDZI ! Razi mnie też wielka litera w Żołnierze i Oficerowie , mimo, że dziadek był oficerem WP przed IIWŚ . Spokojnie może więc .

    Fioł ws. broni trzymanej w domu , dziko popierany przez prawactwo ( bo niby chcą chronić mir domowy , jaja ! ) też się pojawia od czasu do czasu. Efekt widać w US, gdzie co parę dni są duże rozwalanki , a codziennie dziesiątki postrzeleń np. przez dzieci z broni trzymanej w domu przez starych idiotów rodziców. Tam to jest przedłużenie ch… jak nic!

    Dzień temu w FR jakiś “dzielny obrońca” zabił 2 osoby i parę ranił po zwróceniu uwagi ws. maseczki na mordzie “obrońcy”. Wielkie dzięki. Może jakieś gimbusy o zje…ch nickach typu : bruk, horror, dziczyzna się na to nabiorą !

    Ws. armii, to właśnie rząd pogrzebał Bumar Łabędy – jedynego producenta czołgów. Jak człowiek trochę KUMA ( ja tak) to lepiej np. nie wpier…ć się na przyjazną Białoruś w celu obalenia rządu, i potem zamiast najbezpieczniejszej granicy(!) budować płot za 1,5 mld. i się zbroić !

    To jest stosunkowo proste do zrozumienia! Ale, jak sądzę, Wielki Brat coś rozpyla w powietrzu, bo sporo ludzi oszalało!

    Gdy zaczniecie raptem sąsiadowi mówić per CHU.U , to nie dziw, że się zrewanżuje!
    Rwa mać – to jest niby takie proste! Lepiej nie rugać, a potem nie kupować abramsów i nie urządzać koncertów “Za mundurem…” jak TVP wczoraj i nie płacić szmirusom po 100 tys. zł za występ z playbacku! Rzekłem !

    NIE, TO NIE PODMIOT ZBIOROWY ZAPEWNIAM. WEB JÓZ.

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2021 o 21:59
      Permalink

      @fly. “Efekt widać w US, gdzie co parę dni są duże rozwalanki .. raczej ustawki, prowokacje… w Ameryce już nikt – niczego nie kontroluje albo przynajmniej stwarzają takie wrażenia i czekają na skutek końcowy, co z tego wyniknie
      Nie mam czasu ni ochoty “sporić” z całym swiatem tzn. 99% Komentatorów! 🙂
      Masz TU będziesz miał w temacie broni!! https://www.youtube.com/watch?v=aXQ-VUzxJVs
      Z tłumaczeniem na polski przynajmniej nie będziesz miał problemu – poprosisz połowinę . 🙂

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 13:09
    Permalink

    Muszę się sam pochwalić za w/w mój post. Pisany po 3 piwach, przed 12-tą i chyba bez literówki nawet. Zawiera celną konkluzję . Dedykują go @Miecławowi, bo chyba jako jedyny poza mną umie kogoś pochwalić. Reszta wyrzuca swoje wypróżnienia bez zwracania uwagi na innych. @krzyk zwykle ruga wrzuciwszy jakieś linki z domieszką cyrylicy.

    Tzw. “wzmorzenie patriotyczne” obserwowane w tekście Autora, kończy się zwykle jak w 1939 lub obecnie, śmiercią na prostytutce “młodzieniaszka” po 70 -tce i 3 viagrach! Rzekłem !

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2021 o 19:51
      Permalink

      @fly

      Oczywiście masz rację i mogę cię pochwalić za ten wpis. Jest tylko jedno ale, że trzeba się pochylić nad losem polskiego żołnierza i policjanta zmuszonych tam na granicy wykonywać rozkazy politycznych kretynów i robić coś czego żaden człowiek na wyższym poziomie rozwoju człowieczeństwa nie może zaakceptować.

      Szlak mnie trafia gdy niejaki Frasyniuk jedzie po żołnierzach zmuszonych wykonywać rozkazy, ale to dzięki jego poziomowi intelektu i styropianowej niegodnej przeszłości mamy stan neokolonialny z którego nie możemy się podnieść. Czy ta postać ma chociaż trochę honoru, potrafi spojrzeć obiektywnie na miliony zniszczonych ekonomicznie Polaków i powiedzieć przepraszam, również za to co teraz się dzieje na granicy?
      Ktoś kto twierdzi, że polscy żołnierze to śmieci, jest pozbawiony zdolności honorowych, a wiadomo co to oznacza.
      “Frasyniuk o polskich żołnierzach: śmieci po prostu. Minister obrony składa zawiadomienie do prokuratury”
      https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/frasyniuk-o-polskich-zolnierzach-wataha-psow-minister-obrony-reaguje/z9tb5fx,79cfc278

      Nie mam wątpliwości zdrajców polskiej racji stanu trzeba napiętnować i na pewno nie są to żołnierze i policjanci wykonujący trudne rozkazy na granicy, wymagające od nich pozbycia się odruchów człowieczeństwa. Ta krew imigrantów na granicy obciąża jednak zachód, tych zachodnich psychopatów i ich polskich pomocników politycznych, a nie polskich żołnierzy i policjantów.

      Natomiast polityczne i styropianowe śmieci, powinny już dawno znaleźć się na śmietniku historii, ale polski lud jest dobry i nieświadomy tego jaki los mu oni zgotowali. Może już czas aby młode pokolenia te aspołeczne liberalne i styropianowe śmieci wyrzuciły na śmietnik historii w najbliższych wyborach.

      Widać trochę prawda dotarła do niego już dawno (2012 rok), ale nadal szuka rozumu, nie wspominając o innych działaczach intelektualnie wykluczonych:
      “- Jak spojrzymy na rocznicę sierpnia to myśmy spieprzyli wszystko, powiedzmy sobie uczciwie – powiedział w “Faktach po Faktach” w TVN24 Władysław Frasyniuk, odnosząc się do 32. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Nie zgodził się z nim drugi gość programu, były opozycjonista i przywódca “Soldarności” w Ursusie Zbigniew Janas. – Niektóre rzeczy nam sie udały, inne nie – przekonywał Janas.”
      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/frasyniuk-spieprzylismy-wszystko-janas-niektore-rzeczy-sie-udaly,274144.html

      Odpowiedz
    • 9 grudnia 2021 o 09:01
      Permalink

      @fly. Nawet nie musisz (po/chwalić się), “mamo chwalą nas, kto synku? Wy mnie, a ja was” powoli , a może i nieco szybciej (niż masz wrażenie) wchodzisz w wybujałe ego – aby utrzymać stan ( nie tylko twojej) równowagi, musi być ktoś “zboku”…
      ktoś spojrzy (nie nie mędrca) chłopskim okiem.
      Czy to aby nie “mały cysorz” mówił że od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok?
      Nie jestem fanem Łysiaka, więc nie jest bohaterem moich bajek, ale historia odnotowała celne spostrzeżenia ‘pierwszego, małego Hitlerka”.

      “Niejaki Himmler bał się o zdrowie psychiczne żołnierzy z Einsatzgruppen mordujących żydów po ataku na ZSRR.”
      No pacz pan, a ja (głupi) myślałem że Niemcy pastwili się nad Sławianami, po wkroczeniu …ale co ja
      tam wiem… mocno zapodała wam w głowę Engelking-Boni w tefałenie … napisz że masz taki kąt widzenia z powodu koszuli (bliższej ciału), przynajmniej nie będzie niedomówień, na pewno nie będziesz z “tego” powodu atakowany czy napiętnowany, należy grać uczciwie, tym bardziej że ja wiem
      i ty wiesz że Łódź to specyficzne miasto – “czterech kultur”… podobnież?
      Co do odporu danego na “froncie wschodnim” piłka była krótka, alternatywą było zalegalizowanie
      nowego szlaku do Niemiec i dalej na Zachód.
      Poczytaj : “bacologia.wordpress.com “nowy rok- nowe choroby”
      Noo, a bez specyficznych wtrętów – byłbyś niespełniony? 🙂

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 13:45
    Permalink

    Autorze/y – nie ma musu pisać codziennie! Już to sugerowałem. Nie zawsze coś sensownego przychodzi do głowy, więc slowly !
    Wyrzuty “intelektu” są jak wyrzuty spermy. Dawcom nasienia każą czekać min. 3 dni, do osiągnięcia stanu wzorcowego. Wiem – byłem!

    Ws. wzmożenia ( poprzednio chyba błąd ), niejaki Pinokio walił dziś o “zamordowaniu” górników przez “reżim” PRL. Ki wuj pytam, przecież nie rocznica. A to Pinokio “wzmógł” się zwiedzając jakąś trasę w kopalni “Bieruń”. Doczekałem do końca tej groteski, chcąc wiedzieć: na cholerę ?

    Ale, ponieważ podpisał “zielony ład” likwidujący kopalnie, wali im teraz kit!

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 15:15
    Permalink

    @Autor. “Tylko jak się obronić przed rakietą hipersoniczną?” Pozostaje mieć nadzieję że “w razie czego”, (wedle doktryny WWP) odpowiedzą “mózgowi operacji”, z pominięciem ‘ślepego miecza”, WWP zapewnił niedawno że obszar FR nie będzie już nigdy bezpośrednim teatrem działań ofensywnych…
    ” Przyszła wojna będzie (moim zdaniem już uczestniczymy) wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj
    zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany (nie istnieje_) a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle że brał udział w wojnie i tą wojnę przegrał. “

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 18:35
    Permalink

    PANIE KRZYK MIEJ PAN LITOŚĆ. POZDRAWIAM WEB JÓZ.

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2021 o 20:22
      Permalink

      Nu, dobra. 🙂 Ja rozumiem – jeśli p. nie puści – wiem, zaimplementowałem spory wyrzut w krótkim czasie, niektórzy ( ‘wybitni” znawcy dziejów przeszłych) powiedzą że materiał jakościowo mocno “kontrowersyjny”… mimo wszystko,siła wymienionych faktów zmusza do myślenia i “poszukiwania”, (kopania w internetach).
      Ja wiem (że) niedobra jest ‘o tym” mówić …
      I tak: duch odnajduje swoją Prawdę tylko wtedy jeśli w absolutnym rozdarciu odnajduje samego siebie.
      A Historię mamy ‘pięknie” zakłamaną, współczuję sobie jak i formułowym znawcom-mudrecom co to pobierali nauki w PRLu albo w postPRLu, czyli RP-trzeciej i puł” – raz na zawsze! Adekwatne ujęcie problemu: wiem że nic nie wiem.
      POZDRAWIAM

      Odpowiedz
  • 8 grudnia 2021 o 19:27
    Permalink

    Panie @Miecławie

    “– oni zauważają tylko rewolucję w smartfonach i w telewizyjnej papce dla kretynów, nic więcej z tego narodu już się chyba nie wyciśnie. Zaczynam być pesymistą, bo do szkół średnich zaczyna trafiać młodzież wychowana już na smartfonie i mendiach społecznościowych z brakiem kompetencji społecznych, wręcz cofnięta w rozwoju emocjonalnym. Mądrych młodych ludzi z analitycznym i krytycznym umysłem coraz mniej. Naprawdę ciężko się pracuje.”

    Już wysyłając 15 letnią córkę do liceum mówię jej takie rzeczy w kontrowersyjnych sprawach polskich/historycznych:

    – córcia, wierz mi tak jest, ale nie wychylaj się tam
    – niunia, to tak między nami
    – tylko nie mów tego panu

    Pozostaje mieć tylko nadzieję, że takie wychowanie zaprocentuje buntem na wzór mojego pokolenia zmuszanego do chodzenia do kościółka i odreagowujące poluzowaniem własnym dzieciom.
    Niestety nie wiadomo jak wychowywać dziś dzieci wśród krajan podzielonym na 2, może 3 obozy. Może więc to jest tak, że dzieci często nie są głupie a po prostu ostrożne?

    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2021 o 20:50
      Permalink

      @Grzegorzu …

      Pół biedy, gdyby były tylko ostrożne. Większość jest podatna na zachodnią kulturę głupoty i tu jest główny problem.
      A jak ma się ukształtować odwaga cywilna w takich dzieciach i krytyczne myślenie, jeżeli one będą myślały koniunkturalnie? Nie wychylaj się to najgorsze co może być, aczkolwiek w niektórych przypadkach przyznam, że konieczne.

      Potrafię rozpoznać ostrożne ale myślące dzieci, niestety jest ich stosunkowo mało, co raz mniej. Obecnie chyba kiepski rocznik trafiłem, zdarza się. Już nie wiem co jest lepsze, sterowanie kropidłem czy smartfonem? 🙂
      No ale miejmy nadzieję, że obie kultury zła stracą swoją władzę i będzie kiedyś lepiej.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
      • 9 grudnia 2021 o 00:00
        Permalink

        smartfon jednak będzie po drugiej stronie bieguna, choć na skrajności podobnie zresztą jak kropidło

        Ma tę przewagę, że może posiadać cenne informacje, zatem nie tylko głupoty w stylu Tik-toka. Ziarno od plew, no ale w prostej rodzinie opiekunom nie chce się nawet spoglądać a co dopiero plewić.
        Zaś kropidło topi. To jedyny przypadek w biologii gdzie kropelki wody powodują torbiel na mózgu obszaru nad lewym uchem i prawą skronią (odpowiednio logika i wyobraźnia)

        Zamiast tych dwóch przedmiotów dobrze byłoby mieć bibliotekę, choć i ona ostatnio jest wątpliwa. Panuje moda w świecie mediów na fotografowanie się na tle regałów (filmowanie zwłaszcza). Kiedyś sobie robiłem stop klatki i powiększałem te tytuły. No imponujące to nie było. No w każdym razie jest to jakiś fetysz ostatnio. Taki już jest świat, szal jest dystyngowany, okulary są inteligentne a biblioteka jest na pokaz. No ale nie czepiam się już, lepsi tacy jak bohaterowie Matura to Bzdura.

        pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 9 grudnia 2021 o 10:36
          Permalink

          @Grzegorzu …

          W samo sedno: “Zaś kropidło topi. To jedyny przypadek w biologii gdzie kropelki wody powodują torbiel na mózgu obszaru nad lewym uchem i prawą skronią (odpowiednio logika i wyobraźnia)”. Właśnie tak jest z religią, ale podobnie jest ze sterowaniem smartfonami, tworzą one płytką umysłowość i brak kompetencji społecznych. Obawiam się, że może to być gorsze niż sterowanie kropidłem, bo zauważam u młodych, nawet już dorosłych braki w krytycznym myśleniu i skupienie się tylko na infantylnych sprawach. Rozchwianie emocjonalne i brak dojrzałości u 18-latków staje się normą. Tak jakby brakowało im neuronów lustrzanych.

          Oczywiście masz rację, wszystko zależy od rodziców. Bo smartfon to dobra rzecz, ale ma służyć załatwianiu spraw, a nie ciągłemu pie*doleniu o wszystkim i niczym z rówieśnikami, a niestety większość jest na to podatna, celują w tym młode dziewczyny, które potem w dorosłym życiu są już okaleczone mentalnie, mają deficyty osobowości. Wyzwolenie od rozumu mści się potem na ich życiu rodzinnym. Znam przypadki uzależnień od portali społecznościowych, gdzie młode matki robią krzywdę własnym małym dzieciom, nie dbając o nie, bo ważniejsze są lajki i inne bzdety w sieci niż zajmowanie się własnymi dziećmi. Te dzieci pozbawione opieki i miłości rodzicielskiej, traktowane jako produkt uboczny używania życia, już są okaleczone emocjonalnie i za kilkanaście lat będziemy mieli problem z takim społeczeństwem, gdzie masa ludzi będzie miała problemy psychiczne z deficytami osobowości w tle.
          Uwierz mi mamy problem społeczny, jestem dość dobrym obserwatorem życia i widzę, że coś się dzieje. 🙂
          Prawie jak ks. Natanek. 🙂

          Dbaj o swoje córki, aby smartfon służył im tylko jako pomoc w pilnej komunikacji. Powinny dużo czytać literatury faktu, jeżeli mają kiedyś w dorosłym życiu stać się świadomymi osobami. Nadmiar beletrystyki, zwłaszcza infantylnej szkodzi, bo zamyka nadmiernie umysł w pewnej literackiej fikcji, a życie jest brutalne jak wiesz, i trzeba na starcie z nim być przygotowanym mentalnie.
          Pozdrawiam

          Odpowiedz
          • 9 grudnia 2021 o 14:28
            Permalink

            tak jak Pan obwinia komórki, tak ja mam obsesję na punkcie szkodliwości kina amerykańskiego, nie mówię tu tylko o filmach fantasy (sci-fi nie jest takie złe jeśli dość realne), potężną szkodę na świecie robią filmy nie tylko fantastyczne ale i horrory, zwłaszcza filmy kryminalne. Po tych ostatnich pojawia się naśladownictwo ponieważ odpuszczono sobie nacisk na dobro uznając granicę pomiędzy złem a dobrem za optymalną. To dlatego film o kompletnym kretynie (tytuł wypadł mi z głowy, ten dureń co się malował na klauna) i sadyście podaje nam także dodatnie wartości tego zwyrola. I teraz taki dzieciak w życiu prawdziwym kropnie kogoś na ulicy ale: “spokojnie, mam też zaletę, a poza tym choruję na manię wybuchu śmiechu i jestem oryginalny”

            Amerykanie kompletnie się pogubili a więzienia zapełniają im się właśnie przez błędy jakich się dopuścili. A mieli przecież piękne utwory filmowe jak Stowarzyszenie umarłych poetów. Nie dadzą rady wychować społeczeństwa wartościowego na latających stworach, nierealnych bohaterach typu Spajdermen czy Kryminalnych zagadkach Las Vegas. Oni mają obsesję na punkcie zabijania i niszczenia, a nawet zwykłe burzenie u nich okraszone jest okrzykami radości (np. rewolucje mieszkaniowe i wszelkie podobne seriale dokumentalne). I najgorsze jest bo ta moda opanowała cały świat. Proszę przejrzeć program dnia na platformie cyfrowej, niech Pan znajdzie 30 dni na przód jakiś wartościowy film nie traktujący o zabijaniu, wie Pan jak trudno? Takie filmy jak Imagine Jakimowskiego nie znajdzie Pan a jak już to o 3 nad ranem czy Jasminum Kolskiego o 1:00. No to JEDEN, w tygodniu.

            Nic tyko ta popieprzona obsesja zabijania. Przecież przez to przestajemy wyłapywać wszelkie metafory, analogie, sugestie i ironie. Nawet ta “krurowa rytyjska” jest tępa jak but i sama kiedyś przyznała, że przerażają ją rozmowy z ludźmi bo ich nie rozumie. Ale wystarczy, że kapelusz lampucera założy a wszystkie telewizje w Polsce sraczki dostają bo “patrzcie, jest krurowa!”. Zatem kompletny brak autorytetów, dziś znany prawnik “gra w gry” i to jego ulubione zajęcie”. No kuźwa, facet 40+.

            Dobra, bo się denerwuję

            Odpowiedz
          • 9 grudnia 2021 o 17:53
            Permalink

            @Grzegorz z … .
            ……..tak ja mam obsesję na punkcie szkodliwości kina amerykańskiego…… Dlatego proponuje p. uwadze 🙂
            kino rosyjskie, np. https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%B0%D1%80%D0%BF%D0%BE%D0%B2_(%D1%82%D0%B5%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%B5%D1%80%D0%B8%D0%B0%D0%BB) ‘wieki temu” oglądałem ten serial z pewnym takim niedowierzaniem, mocno “mroczna” fabuła, serial
            ma na pokładzie ze cztery ‘sezony”, po kilkanaście odc. każdy. Czy to już graniczne kino po bandzie?
            Raczej nie, są jeszcze mocniejsze kawałki … jeśli kojarzysz kino rosyjskie (radzieckie) z takimi filmami jak np. ……..
            “Idź i patrz”, ‘Ojciec żołnierza”, Czy “Opowieść o prawdziwym człowieku”( na podstawie książki
            Borysa Polewoja, czytałem jeszcze głębsze wieki temu, wywarła na mnie wrażenie stąd zapamiętałem
            nazwiska autora na całe życie) to będziesz …rozczarowany i zawiedziony – pod “tym” względem 🙂 Rosjanie przebijają zdecydowanie kino amerykańskie. A “Bandycki Petersburg” widział? Na przełomie tysiącleci leciał w TVP, mocno późno wieczorową porą, o ile dobrze sobie przypominam “we” piątki! 🙂 Rosjanie również mają
            dobrą muzykę filmową , (stąd tyle znanych przebojów które źródła maja w kinie,czego dobrym przykładem jest wspomniany serial “Bandycki Petersburg” , tytułowa muzyka do filmu w wykonaniu Igora Korneluka była ‘pieśnią “goda” 2003, tytuł “Gorod kotorogo niet”… prezentowałem na forum niejednokrotnie, od kilku dobrych lat oglądam wyłącznie kino rosyjskie … 🙂

            Odpowiedz
          • 9 grudnia 2021 o 18:31
            Permalink

            Miecławie, działalność ks. Natanka kojarzysz (mam nadzieję) nie tylko na polu zbawiania dusz? 🙂
            To duszpasterz ‘niezbyt lubiany” przez przełożonych w hierarchii kościelnej jak i politpoprawne,
            lewackie(liberalne) mendia (tu nie ma ….). Za to m.in. że ma “letką mowę” , ma intieresne wtręty
            Porusza wątki polityczno-historyczne które to winny stanowić co najmniej przedmiot tabu!

            Odpowiedz
          • 9 grudnia 2021 o 21:32
            Permalink

            @Grzegorzu …
            To nie jest tylko twoja obsesja, moja także, oraz wielu inteligentnych ludzi, którzy widzą i czują jak zło sączące się z ekranów prymitywizuje stosunki międzyludzkie i wypacza młode umysły. Nawet nie zaglądam do programu TV, aby się nie denerwować. Praktycznie od dawna zrezygnowałem z tego badziewia kulturowego jakim jest TV prezentujące amerykańską papkę dla kretynów i służące celebrytom do zarabiania kasy na ludzkiej bezradności intelektualnej.

            Nie mam pod ręką, ale jak znajdę to ci zacytuję opinię mądrego naukowca, który twierdzi, że amerykańska kultura zła i głupoty wypacza umysły amerykanów. Z punktu widzenia neurobiologii taka kultura rozwija u ludzi od dzieciństwa tylne obszary mózgu odpowiedzialne za walkę i przetrwanie, a ogranicza rozwój płatów czołowych odpowiedzialnych za kompetencje społeczne, empatię itd. Oni potrafią więc tylko walczyć i niszczyć, nie skończą z tym aż padną pod ciężarem własnej głupoty.

            Niestety ze względu na liberalny kapitalizm to dosięgnie także naszą młodzież, która wystawiona na taką kulturę zła i konieczność przetrwania w kapitalizmie, nieraz w skrajnej biedzie, która prowadzi do niszczenia potencjału rozwoju umysłu w kierunku dobra. Umysły młodzieży chłoną jak gąbka to badziewie kulturowe, zwłaszcza te mniej inteligentne umysły i pozostawione same sobie przez rodziców. Najwięcej złego moim zdaniem zrobiła w umysłach naszej młodzieży już od lat 80-tych muzyka amerykańskich gangów na którą zapanowała moda w tamtym czasie i się to badziewie utrzymuje. Mierne umysły są na nią podatne.
            Matczak i jego patointeligencja to nie jest krzyk rozpaczy, tylko głupota na której można nieźle zarobić. Taka muzyka nic nie zmienia, nie tworzy dobra, nawet jeżeli ujawnia hipokryzję pewnych środowisk. Tworzy za to zaklęte koło głupoty i maszynkę pieniędzy dla cwaniaków, bo zawiedzione życiem w kapitalizmie młode umysły to kupują. Potem się frustrują i wpadają w anomię społeczną. Efekty znamy. Służy to kapitalistom bo z atomizowane społeczeństwo nie stworzy alternatywnego systemu i społeczeństwa prawdziwie demokratycznego na wyższym poziomie człowieczeństwa. Możemy się pożegnać ze społeczeństwem obywatelskim.

            Odpowiedz
          • 9 grudnia 2021 o 21:50
            Permalink

            Panie @Krzyk! Co mają dramaty wojenne do tych czasów? Co mają do moich przykładów?
            No nic, no….nic!

            Odpowiedz
          • 10 grudnia 2021 o 08:44
            Permalink

            @Grzegorz z … . Nie poniał. 🙂
            Na poważnie?- NIC. A może WSZYSTKO? Bóg raczy wiedzieć!
            Zapodał p. przykład amerykańskiej destrukcji w sferze psychicznej potencjalnego “kinomana” jako ‘przeciwwagę” zapodałem
            przykład rosyjski ,tam toże tyn trynd!).
            Krenczy sze – globalnie …

            Odpowiedz
          • 10 grudnia 2021 o 09:39
            Permalink

            Panie @Miecławie

            Tak już odnośnie Matczaka. Z pewnością on ma świadomość, że syna ma dość mało bystrego. Postanowił zakrzyczeć pytania o niego na przyszłość i dlatego wydał książkę, która byłaby w przypadku wywiadów potwierdzeniem, czy też gwarancją, jego odpowiedzi. Matczaka wykład mnie się podobał, przyznam bez bicia, ale śmiać mi się chce kiedy nadaje tytuł “Jak wychować rapera” a w wywiadach chwali się 16 godzinnym trybem pracy prawnika. Myślę też, że “poszedł” w tryby syna z bezradności, czuł, że przegrał z wychowaniem postanowił więc podpiąć sie pod jego tandetę, przypisać sobie tolerancję i ją na tej sławie budować. A już w dyskusje w jakie wdaje się z ludźmi na fejsiku….no to było żenujące.

            pozdrawiam

            Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.