Paradygmat rozwoju

Już 11 lat minęło od 1 maja 2004 roku

 Już 11 lat minęło od 1 maja 2004 roku, 11 lat jesteśmy w Unii Europejskiej, przez 11 lat korzystamy z członkostwa i zarazem ponosimy jego koszty. Bilans jest jednoznacznie dodatki, jednakże nie można milczeć na temat problemów, w tym szklanego sufitu, który chyba już każdy widzi. Po 11 latach czas najwyższy to powiedzieć, że w ramach dotychczasowego paradygmatu członkostwa – nie przebijemy ani tego szklanego sufitu, ani nie będziemy odnosić z członkostwa praktycznie żadnych systemowych korzyści. Być może nawet grozi nam dezintegracja, jako suma wynikowa destrukcyjnych procesów, które targają naszą gospodarką i duszą społeczeństwo.

Owszem można krytykować Unię, jako taką – widać dzisiaj, że przyjęta koncepcja w tej formule, w jakiej ona trwa – się nie sprawdza. Unia Europejska musi się zdecydować na jakieś „albo”, w tym znaczeniu, że albo chce trwać a w tym celu musi się integrować i umacniać, albo godzi się na niewiadomą, wówczas każde inne działanie jest dopuszczalne, ale uwaga, bo będzie wyścig.

Nasz problem polega na braku alternatywy. Jako państwo samodzielnie nie jesteśmy w stanie sprostać globalizacji, dobrym przykładem funkcjonowania państw samodzielnych jest Turcja, Białoruś, Ukraina – mówimy głównie o kwestiach gospodarczych. W każdym z tych przypadków widać, że o wiele bezpieczniej jest być na pokładzie wielkiego okrętu, niż na małym pontonie, czy też znając nasz pech – na dętce z wiadomo, czym w wodzie. Globalizacja to nie jest zabawa dla outsiderów, ani dla słabeuszy, nie mówiąc już o ludziach niezdolnych do szybkiego podejmowania i skutecznego wdrażania decyzji. Globalizacja jest o wiele brutalniejsza niż – brutalna jest dla nas, ta kosztowa strona Unii. Przykładowo, gdybyśmy byli poza Unią, nie ma żadnych gwarancji, żeby przetrwał nasz przemysł. Mogło być jeszcze gorzej, mogliśmy go przed likwidacją utrzymywać przez 20 lat. Dlatego, nie można obrażać się na rzeczywistość, zapłaciliśmy straszną cenę. Jednak ta cena dzisiaj to już głównie koszty przeszłych okresów, owszem w części także i utraconych korzyści. Myśląc pozytywnie można to umiejętnie wykorzystać.

W naszym interesie jest jak najsilniejsza, jak najbardziej zintegrowana, ale niekoniecznie już dalej rozszerzająca się Unia Europejska. Lepiej jest poświęcić energię na budowanie, moderowanie, tworzenie przyszłości – niż nie wiadomo do końca czyje interesy. To, co mamy na dzień dzisiejszy w Europie jest dla Europejczyków wystarczające. Niestety prawdopodobnie zła, błędna i nie wiadomo w czyim interesie prowadzona polityka wschodnia jest poważnym ciosem w nasz wspólny europejski dom, który ma swoje problemy – głównie ekonomiczne na południu. Opanowanie tego kryzysu i zapewnienie ludzi tych krajów o skuteczności działania Unii Europejskiej jest naszym obowiązkiem, wartym solidarności i poświęcenia, jeżeli będzie taka potrzeba.

Unia jest wartością samą w sobie. W naszym interesie jest ucieczka do przodu i pójście za ciosem. Im szybciej Unię Europejską uda się przekształcić w regularną konfederację, skupiającą w sobie wszystkie kompetencje zewnętrzne państw członkowskich, jak również fundamentalne kwestie ekonomiczne i prawne związane z polityką rozwoju – tym mniejsze koszty zapłacimy. Owszem, koszty uwspólnienia długu na pewno będą znaczne, jednakże bez wspólnego długu nie ma mowy o wspólnej Europie. Potrzebujemy jednego rządu europejskiego, jednego europejskiego parlamentu, potrzebujemy europejskich ministrów, potrzebujemy europejskich sił zbrojnych, europejskich instytucji – gwarantujących zachowanie unijnych standardów na całym kontynencie. A nade wszystko potrzebujemy najwspanialszego wynalazku Europy – jej wspólnej waluty.

Jeżeli ktoś zapyta, dlaczego? Nie warto odpowiadać, bo nie da się odpowiedzieć jednoznacznie na takie pytanie. Trzeba się zapytać o alternatywę? Co możemy osiągnąć, jako państwo narodowe? Otoczeni ryzykiem wojny, biedy, konkurencji? Czym jesteśmy wobec globalizmu? Wszyscy krzykacze powinni sobie uświadomić, że nie ma alternatywy dla dalszej integracji. A państwa tak rządzone jak nasze, tylko mogłyby zyskać na wspólnym rządzie, który ograniczałby rząd krajowy np. w prowadzeniu idiotycznej polityki zagranicznej lub wyniszczającej polityce wewnętrznej.

Jedna Unia Europejska potrzebuje jednego rządu – jednego Prezydenta! Nie ma żadnego powodu, dla którego nie mielibyśmy zaufać wspólnej przyszłości, albowiem – nie ma alternatywy, tzn. jest bo zawsze jest alternatywa, tylko dlaczego nie skorzystać z szansy przejścia na w ogóle inny poziom rozwoju niż działo się to przez ostatni 1000 lat? Albo mamy naturę reformatorów i chcemy iść do przodu – OWSZEM RYZYKUJĄC, albo myślimy w perspektywie niedzielnego rosołu. Tylko problem polega na tym, że jak będziemy sami to NIC do redystrybucji nam nie przybędzie. Jeżeli zaś, zdecydujemy się na coś więcej, co w znacznej mierze ograniczyłoby możliwości psucia państwa przez krajowych polityków – to mamy szansę na wartość dodaną i korzyści skali. Przez 1000 lat istnienia Narodu zawsze o tym marzyliśmy, czas wcielić marzenia w życie. Odpowiedzią na nasze wszelkie problemy i bolączki jest WIĘCEJ EUROPY – WIĘCEJ UNII EUROPEJSKIEJ, WIĘCEJ WSPÓLNOTY – NIECH EUROPA BĘDZIE JEDNOŚCIĄ. Dzisiaj – w tych warunkach jakie są – Unia Europejska jest jedyną ideą, za którą warto oddać życie. In varietate concordia!

7 komentarzy

  1. Jest alternatywa dla Unii Europejskiej, jest nią ROSJA!

  2. wieczorynka

    Autor opisuje piękne idee mówiąc o zjednoczeniu w różnorodności, tylko minęło już 11-lat a idea się nie sprawdza. Weźmy ostatnie 2-3 lata, ile złego w polskojęzycznych mediach napisano tylko o Grecji, duża część polskiego społeczeństwa uwierzyła w to, że Grecy to lenie i roszczeniowcy, sytuacja przeniosła się również na inne kraje UE (o demonstracjach pisano). Waluta Euro też w kiepskiej kondycji, może jednak Rosja?

  3. Jeśli już jesteśmy ‘przy Grecji”.

    Pozdrowienia z Grecji(UE)Niegdyś kolebki demokracji

    https://www.youtube.com/watch?v=7g1heXcL_dg

    Ps. materiał filmowy z “gorącego” 2013r.(podkład muzyczny). WIDMO…

    “Jedna Unia Europejska potrzebuje jednego rządu”…
    Ameryki tez potrzebują jednego rządu, niepokornych
    np.Rosja Chiny unicestwić po to by w przyszłości
    utworzyć rząd światowy – Światową Republikę Rad.
    Idee Lwa Trockiego – ciągle żywe. 🙂

  4. krolowa bona

    Stany Zjednoczone Europy – taka.wizje (Unii)Europy mial Churchill i to juz dawno powinno byc krok po kroku wcirlane, ewolucyjnie nie id rszu za jednym zamachem “per dekret”, niestety od tej koncepcji UE zupelnie odeszla, wielki kapital uracil by swoja wladze i zyski.plynace z przesuwu pieniedzy i niewolniczej sily roboczej !!! “NOES UNIA” (STANY ZJRDNOCZONE EUROPY), to po wielkim i hucznym upadku tego wydania UE, musi sie cos stac np. wystapienie z terazniejszej UE E.Brytanii, Szwecji, Finlandii, po TTIP takze Francji i w krotkim czasie upadek na leb , na. szyje (“upasc na morde i stracic wszystkie zeby …”)i nowe ugruntowanie “Wlasciwej politycznej UE”, a nie towarzystwa wzajemnej adoracji koncernow i zlodzieji kapitalu. Bez podciagniecia do odpowiedzislnisci Niemiec i zaplate odszkodowan i rekompensat wojennych Polce, Wlochom, Grecji, Rosji, panstwom Balkanskim it’d. nie bedzie nigdy politycznej UE ! Dzisiejsza UE to parawan, za ktory sie chowaja przed wszystkimi Niemcy i opowiadaja , ze inne panstwa czyhaja na niemieckie pieniadze, ktore oni sobie tak b. ciezko podczas wojny zarobili , w uproszczeniu trzeba skonczyc zabawe w chowanego, ukradziony /zagrabiony majatek w ramach politycznej UE /Stany Zjednoczone Europy/ rowno podzielic, to , ze w konsekwecji II WS panstwa sie nie mogly rowijac gospodarczo i byly szykanowane pogardliwa propaganda musi musi miec swoja cene i musi byc zrekompensowane, jakby tych faktow nie odmieniac przez wszystkie przypadki, wyjdzie to samo: wojny i grabieze nie migs do takich dysproporcji w rozwoju gospadarczym prowadzic ! Dzis ten konflikt jest niezwykle aktualny ! Nie wiem co bedzie mozna zrobic z kompletnie zdegenerowanym spoleczenstwem niemieckim, ktore uwaza, ze to cale bogactwo sami sobie wypracowali i dawac nikomu nie beda, wszyscy ich oszukuja chca zabrac ich dorobek, dorobek ich ojcow z wojny !!!

    • krolowa bona

      ERATTA:
      nie jak mylnie system wydrukowal “NOES UNIA” tylko “NOWA UNIA ( STANY ZJEDNOCZONE EUROPY ) winno widniec w moim komentarzu…

    • wieczorynka

      Z opinią, że Niemcy są wykorzystywani przez inne państwa unijne już się zetknęłam i mówili to sami Niemcy, z uprzejmości nie podejmowałam dyskusji co najwyżej robiłam zdziwioną minę.Rodowici Niemcy mają też złą opinię o Hiszpanach i jednocześnie wielu z nich kupiło sobie tam domy i mieszkają kilka miesięcy w roku. Na temat Polaków się nie wypowiadali gdyż już na początku znajomości oświadczyłam, że z dziada, pradziada moja rodzina to rodowici Polacy. Nie mniej jednak znajomość utrzymujemy gdyż jak pisałam wielokrotnie.. nie ma złych narodów są źli ludzie.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.