Jeżeli zablokujemy treści pornograficzne w Internecie to blokujmy też religijne

Pojawił się kolejny sztuczny problem przeniesiony z szukającej na gwałt zastępczych problemów Wielkiej Brytanii. Królewskie dziecko jako super temat zastępczy jedynie na kilka dni zajęło wyspiarzy, żeby nie podpalali meczetów i nie domagali się wyrzucenia muzułmanów z Wielkiej Brytanii, a tak naprawdę żeby nie krytykowali rządu szuka się dla nich tematów zastępczych. Doskonali PR-owcy premiera Camerona wypuścili kolejny balon próbny – ideę blokowania dostępu do wybranych tematycznie stron WWW w sieci Internet. Konkretnie blokowania dostępu do stron WWW o treściach pornograficznych na poziomie dostawcy Internetu, czyli w najbardziej wrażliwym punkcie sieci.

Ta światła koncepcja została oczywiście podchwycona przez nasze idioto-media i zaproszono posła i posłankę z różnych opcji żeby się wypowiedzieli na temat tego drażliwego problemu jakim jest zakaz pornografii.

Pomysł jest szczytny bo podobno już chodzi o dzieci, a także dorosłych, którzy w wymiarze anonimowości sięgają do treści pornograficznych w sieci. Decydują o tym względy religijne i obyczajowe i w ogóle to „szatan” i trzeba z nim walczyć i zakaz dostępu do treści pornograficznych jest dobry.

Po prostu mózg się lasuje. Jeżeli ktokolwiek chce zabronić ludziom dostępu do Internetu – ograniczyć jego wolność – ten musi się liczyć z oporem Internautów w świecie realnym. Nie ma znaczenia co będzie zakazane i filtrowane – zakaz to jest zakaz, pozbawienie człowieka wolności. W jakim my kraju żyjemy? Przyjdzie jakiś paskudny i wredny babsztyl do telewizji i będzie mi mówił co mi wolno? Gdzie jest granica wybuchu ludzkich emocji, których się nie da pohamować i w grę wchodzi sznur oraz butelka z benzyną?

Jednakże, dobrze – przyjmijmy nonsensowne argumenty i zacznijmy dyskutować na zastępcze tematy. Jeżeli już mówimy o cenzurowaniu Internetu, to dlaczego tylko o cenzurowaniu treści pornograficznych? Może stwórzmy radę cenzorską, która będzie cenzurować wszystko co cenzurować trzeba? Można brać przykład z Chin! Ewentualnie idźmy na całość – w ogóle odetnijmy Polakom dostęp do Internetu – po co komu to szatańskie kuszenie? Jeszcze na pornografię będą wchodzić! Przedmiotowo traktować kobiety! No a o pornografii gejowskiej lub lesbijskiej to nawet nie mówmy, bo co prawda jeden poseł wiadomo że lubi jak panie z panią, ten tego wiadomo… Ale no przecież żeby facet z facetem! Ocenzurować! Koniecznie!

Zakażmy zatem teatru! Przecież w teatrze są sztuki, w którym dochodzi o prezentacji golizny – normalnie gołe kobiece piersi – GOŁE I BIAŁE PIERSI POLSKICH MATEK, KTÓRE POWINNY SSAĆ POLSKIE BIAŁE I CHRZEŚCIJAŃSKIE DZIECI, PIJĄC Z NICH BIAŁE POLSKIE I CHRZEŚCIJAŃSKIE MLEKO – są wystawione na widok publiczny, sieją zgorszenie! I to w zamian za mamonę, bo to aktorki są proszę państwa! One się specjalnie przebierają i malują, a potem pokazują cycki – bo tak mają w scenariuszu, czyli działają z zamiarem i celowo! Skandal! Zakazać cycków w teatrze! W ogóle spalić teatry! Spalić! Albo zamienić w kluby odczytów gazety wiadomo jakiej lub pogadanek posłów wiadomo jakiej opcji! Precz z wolnością sztuki – nie ma cycków! Nie ma! To są piersi naszych matek lub kobiet, które powinny być matkami a nie zajmować się bezeceństwami!

Może pójdźmy dalej – zakażmy propagowania treści religijnych w Internecie! No bo kto to widział, żeby zamiast w Kościele bałwochwalić przed komputerem i nie wiadomo czy w pozycji klęczącej, czy siedzącej, czy nieogolony facet, czy kobieta z nieuczesanymi włosami – jeszcze weźmie jeden z drugą i zacznie czytać dokładnie Biblię lub Sumę Teologiczną i wyjdzie mu, że np. niektóre słowa naszych dzisiejszych biskupów nijak się mają, nie tylko do tego co pisał Św. Tomasz, ale nawet są trudne do pogodzenia z oryginałem Jezusowym. I co wtedy? Tacy wierzący nabiorą podejrzeń, wątpliwości, będą mieli dręczenia duchowe! Masakra! Nie można na to ludzi skazywać, a poza tym na pewno ucieszą się ateiści, ale tylko zakazem krzewienia treści religijnych w Internecie no bo wiadomo, że zakażemy też krzewienia ateizmu, bo wiadomo, że musi być na równi.

Jest więcej bezeceństw! Zacznijmy się domagać natychmiastowego zakazu pokazywania stron kynologicznych w Internecie! No bo kto to widział! Przecież jakiż zoofil może się niezdrowo podniecać sznaucerkami lub jamniczkami – nie możemy na to pozwolić – PRZECIEŻ TO SĄ GOŁE SUCZKI A CO GORSZE TAKŻE PSY! A kto to widział, żeby człowiek z suczką nie mówiąc już o tym, że z psem! No nie! Zakazać, zdecydowanie, profilaktycznie zakazać!

Śmiało, może pójdźmy dalej – zakażmy w ogóle dostępu do stron z głupotą w Internecie. No bo po co ten Internet w ogóle? Po co to komu! Rozkład jazdy można sfotografować komórką! Precz z Internetem i komórkami. W ogóle jaką komórką? Po co ludziom te komórki? No chyba, żeby robić nimi szybkie przelewy na ofiarę! Więcej uzasadnień przecież nie ma! A jak kogoś złapiemy na tym, że fotografuje swoje genitalia i przesyła MMS-em do innego osobnika lub osobniczki lub „wiesza” je na popularnym portalu służącym do przechowywania zdjęć lub plików wideo – tego będziemy ścigać i zaklejać je taśmą – Twoje genitalia obywatelu nie są Twoje! W ogóle trzeba wprowadzić permanentne kontrole genitaliów! Nie ma! Mają służyć tylko do prokreacji i czynności fizjologicznych mniejszych za zgodą lokalnej komórki jedynie słusznej partii sami wiecie jakiej, w każdym bądź razie z tej partii jest ten babsztyl – w ogóle to ocenzurujmy wszystko…

… a potem normalni, spokojni i nieangażujący się w polskie piekiełko ludzie powstaną, wyjdą na ulice – gdzie nikt ich nie powstrzyma bo będą ich miliony i po prostu wyrżną nożami i powieszą wszystkich, którzy śmiali odebrać im wolność – o co Cię prosimy nasz Panie, niech się stanie Amen!

Pobierz skrócony odnośnik do tekstu: http://wp.me/p1RMxj-3uY

4 thoughts on “Jeżeli zablokujemy treści pornograficzne w Internecie to blokujmy też religijne

  • 26 lipca 2013 o 08:28
    Permalink

    Świetnie napisane, panie Krakauer, tylko to ostatnie zdanie – trochę jak pisanie na Berdyczów…
    Nasz Pan (o ile jest) już dawno sobie odpuścił zajmowanie się tą gawiedzią, którą rzekomo stworzył, dając jej wolną wolę i rozum. Wynalazki które wymagają ciągłego używania, aby nie zanikły.Jak widać w otaczającej nas rzeczywistości, są tacy którzy ich za mało używają, i wychodzą im takie połamańce myślowe jak cenzura, itd.itp.
    Minister Biernacki jest tego przykładem:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14338253,Polska_tez_zablokuje_strony_porno___GW___Chce_tego.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=10199882&expand=1&t=1374817525419&pId=23240094&send-a=1&v=1&obxx=14338253#opinions

    albo dywagacje posłanki Wróbel wczoraj w TVN, przykładów znalazłoby się jeszcze więcej, ale szkoda czasu.

    A PanBuka możemy wyręczyć w robieniu porządków. Ja np. przypomniałem sobie jak to za czasów swej młodości paliłem komitety, teraz, kto wie czy jeszcze bym nie zapalił…
    ——————–
    http://bigosogroch.blogspot.com/

    Odpowiedz
  • 26 lipca 2013 o 22:07
    Permalink

    Nasze “idioto- media”, są mediami wolnymi a najbardziej wolnymi od myślenia i tu mediom gratuluję,że osiągnęły ten stan. Natomiast całkiem spora część społeczeństwa jest myśląca i czytając tych zwolnionych od myślenia pokłada się ze śmiechu.Ponieważ pornografia to szatan w/g opinii niektórych posłów posiadających nawet immunitet na braki w myśleniu, zaprośmy kolejnego duchownego na stadion narodowy. Mamy też wielu egzorcystów w Polsce, niech zatem przepędzą szatana. O polskim kołtunie (dosłownie i w przenośni) pisał już Wańkowicz.
    Artykuł w/g mojej opinii bardzo dobry.Nareszcie ktoś ma odwagę pisać o “polskim kołtunie” XXI wieku.

    Odpowiedz
  • 3 października 2017 o 08:45
    Permalink

    Uważam, że bardzo łatwo i demokratycznie można to rozwiązać, ustawowo należałoby zobligować dostawców internetu o domyślne zablokowanie dostępu do treści pornograficznych i treści religijnych, a na oficjalny wniosek odbiorcy np. ojca lub matki rodziny dostawca demokratycznie odblokuję dostęp do treści pornograficznych lub religijnych. Odblokowanie byłoby możliwe tylko poprzez osobiste złożenie wniosku w biurze dostawcy internetu. Podkreślam domyślnie blokujemy.

    Odpowiedz
    • 3 października 2017 o 09:06
      Permalink

      RE-LA-TY-WI-ZUJESZ, mocno Waść.Za mocno… w jednym szeregu
      postawić ….to tak jakby uzależnić powiązanie i propagowanie treści lewicowych, z np. “Mein Kampf” Adolfa Hitlera….cool??

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.