Jeżeli skandal pedofilski w Kościele jest faktem – czy kastrować księży?

To przerażające, ale skandal pedofilski w Kościele prawdopodobnie jest faktem. O ile w przypadku wydarzeń z USA, Kanady, Irlandii lub Ameryki Południowej – nasze media niczego szczególnego nie relacjonowały, to w przypadku wydarzeń na Dominikanie, gdzie niestety głównymi anty-bohaterami są – jak wszystko na to wskazuje osoby pochodzenia polskiego – nie unikniemy już dyskusji wewnętrznej.

To co się wydarzyło na Dominikanie – nie jest jeszcze rozpoznane przez prokuraturę, nie postawiono jeszcze formalnie zarzutów, nie wystawiono listu gończego – jednakże sam fakt odwołania nuncjusza (dyplomaty) i jednego z księży – boli i oburza, albowiem wyraźnie wskazuje na to że coś w sprawie jest na rzeczy. W tym znaczeniu, że oczywiście nie można wykluczać ewentualności manipulacji i fałszywego oskarżenia duchownych, jednakże zdecydowane działanie władz kościelnych nie pozostawia wątpliwości co do kierunku w jakim idą podejrzenia.

Mając na uwadze powyższe nie można nikogo oceniać, oskarżać ani od razu wydawać wyroków na ludzi, z których przynajmniej jeden żyje wśród nas i – no właśnie – nie wiadomo, czy nie ma przewinień tutaj w kraju? Jednakże czy na podstawie doniesień medialnych można żądać wszczęcia śledztwa i aresztowania człowieka – kapłana, tylko dlatego, ponieważ w telewizji pokazano reportaż z dalekiego kraju?

Zdecydowanie oskarżonego człowieka powinniśmy jako państwo – chronić, jeżeli potrafi wykazać, że jest niewinną ofiarą czyichś manipulacji. Jeżeli natomiast jest winien, to w tym wypadku – nie może być zrozumienia, pobłażliwości i litości – to zło trzeba wypalić, żeby nie siało zgorszenia.

Jeżeli rzeczywiście pedofilia stanowi tak bolesny problem dla mężczyzn żyjących w celibacie – warto się zastanowić nad tym, czy Kościół nie powinien pomyśleć o wyświęcaniu księży po kastracji (chemicznej, chirurgicznej) – pod warunkiem, że to nie będzie oczywiście zagrażało ich zdrowiu i się na to dobrowolnie zgodzą. Chociaż może i przymus byłby tutaj możliwy, albowiem przykładowo jeden z Kościołów, którego duchowni są negatywnymi bohaterami ostatnich wydarzeń – posiada własną organizację państwową, z terytorium włącznie, gdzie może zorganizować w odpowiednich warunkach klinikę zajmującą się chirurgią jego funkcjonariuszy. Być może właśnie model chemicznej lub chirurgicznej kastracji – byłby publicznie pożądaną rękojmią dla ograniczenia skali przemocy i zła wyrządzanego przez przedstawicieli Kościoła na marginesie swojej działalności?

To oczywiście może szokować, co więcej to może i powinno budzić sprzeciw, albowiem trudno jest wymagać od młodego mężczyzny kastracji – czyli de facto zgody na uczynienie się niepełnosprawnym w imię pełnienia funkcji kapłana! To zdecydowanie ograniczyłoby ilość powołań, jednakże – jeżeli Kościół bez dogmatycznych podstaw nakazał w trakcie ewolucji swojej formacji – celibat, czy nie może nakazać kastracji?

Sama kastracja, nawet jeżeli upowszechniłaby się w Kościele, też wbrew pozorom nie byłaby środkiem uniwersalnym, albowiem chętni i tak znaleźliby sposób na wykorzystanie seksualne i upokorzenie pedofilskie swoich ofiar.

Ewentualnie można pomyśleć o wprowadzeniu zmian w posłudze Kościoła – zakładającej samodzielność uczestnictwa w Kościele dopiero po przekroczeniu pełnoletności, jednakże na to nigdy nie zgodzi się żaden kościół chrześcijański – albowiem dostęp do sakramentu chrztu po narodzinach jest fundamentem chrześcijaństwa mającym kolosalne znaczenie, podobnie jak inne sakramenty, do których młodzi wierni nabywają prawa z wiekiem – uczęszczając właśnie na naukę i na liturgię do Kościoła. Poza tym, byłoby to pozbawieniem Kościoła wpływu na społeczeństwo w okresie, kiedy jest ono najbardziej chłonne wiedzy i informacji – w wieku dorastania.

Wniosek – czy kastrować księży? Nie wiadomo, może byłby to jakiś sposób na walkę z pedofilią, jednakże decyzja w tym zakresie może należeć tylko i wyłącznie do hierarchii danego Kościoła, a tutaj każdy posiada autonomię i państwa – nie mogą o tym decydować. Przyjmując nawet taką ewentualność za możliwą – jak bardzo nieetyczne, byłoby nawoływanie do samookaleczania młodych i zdrowych mężczyzn? Tego jako społeczeństwo – nie chcielibyśmy dla naszych synów i braci!

7 myśli na temat “Jeżeli skandal pedofilski w Kościele jest faktem – czy kastrować księży?

  • 26 września 2013 o 16:46
    Permalink

    Dziwniejszego pomysłu dawno nie słyszałem.

    Jestem ciekawy, czy autor artykuły zdaje sobie sprawę, że obecnie funkcjonuje w kościele zupełnie odmienna zasada. Każdy kto chce zostać księdzem musi być w 100 % sprawnym mężczyzną. Kastrat w żaden sposób nie może liczyć, na to że zostaną kiedyś księdzem

    Odpowiedz
    • 26 września 2013 o 21:26
      Permalink

      A czy Ty zdajesz sobie sprawę że instytucja o tak dziwacznej strukturze i prawach posiada magnetyczną siłę przyciągającą osobników o ekscentrycznej osobowości?
      Jeśli się pretenduje do tytułu “depozytariusza wartości”, to jakość castingu powinna być oczko wyższa niż w Voice of Poland”…a nie jest.

      Odpowiedz
  • 26 września 2013 o 18:45
    Permalink

    Papież Franciszek zniesie celibat, bo to jest ZWYCZAJ, nie dogmat.
    Wówczas trudniej będzie osobie o nienormalnej (mniejszościowej) orientacji seksualnej zostać księdzem w KK.
    Myślą o tym, żeby mianował kilka kobiet KARDYNAŁAMI.
    Wystarczy zwykłe POLECENIE Papieża, a będzie miał w gronie doradców parę kobiet.

    Odpowiedz
  • 26 września 2013 o 19:48
    Permalink

    Zezwolić księżom na związki zarówno hetero jak i homoseksualne a problem rozwiąże się sam.Celibat wprowadził już nie pamiętam, który papież a chodziło głównie o prawo do dziedziczenia majątku.

    Odpowiedz
    • 28 września 2013 o 00:11
      Permalink

      Sprzeciw wobec homoseksualizmu zawsze i wszędzie, jako patologii seksualnej i moralnej !

      Odpowiedz
      • 28 września 2013 o 13:35
        Permalink

        Miłość bez ograniczeń, ale bez szkody i krzywdy dla partnera. I z jego niewymuszoną niczym zgodą.
        Romka791 szukaj dalej Atomka.

        Odpowiedz
  • 27 września 2013 o 13:49
    Permalink

    Problem pedofilów w Kościele zniknie prawie w stu procentach,gdy zniesiony zostanie celibat,a im szybciej to
    nastąpi,tym lepiej dla Kościoła.W Polsce temat ten przestał
    być tabu dopiero od niedawna,głównie za sprawą Janusza Palikota i jego Ruchu,a przede wszystkim tygodnika”Fakty i
    mity”,który ujawnia przypadki pedofilii w Kościele od wielu
    lat.Przyznaję rację Autorowi,że nikogo nie można oskarżać
    bez przedstawienia mu zarzutow i udowodnienia winy,ale w
    ostatnim przypadku”dominikańskim” mamy już chyba z faktem,
    gdyż prokurator generalny tego państwa wystąpił do Interpolu o ściganie księdza G.Zwracam jednak uwagę,że
    wszystkie polskie media od połowy czerwca b.r.ignorowały
    informację ze strony tytułowej”FiM”(24/2013),która jako
    pierwsza ujawniała sprawę zamieszania abpa Józefa
    Wesołowskiego w aferę pedofilską sprokurowaną przez pracującego do niedawna w Dominikanie księdza Wojciecha G.Nowy styl zarządzania Kościołem przez papieża Franciszka spowodował jednak,że Watykan tej publikacji nie przegapił i chwała mu za to.Już 21 sierpnia papież
    odwołał Wesołowskiego z wszystkich funkcji dyplomatycznych,a 28 sierpnia po zapowiedzi popularnego
    na Dominikanie portalu internetowego opublikowania wyników śledztwa dziennikarzy magazynu telewizyjnego Nuria Piera,w dniu 4 września nastąpił wybuch w postaci
    emisji reportażu o nuncjuszu i padre Alberto(ksiądz W.G.)
    dostępnego w internecie na stronie http://vimeo.com/73855308.W polskich mediach temat pojawił się dopiero
    wtedy,gdy nagłośniły go agencje Reuter i hiszpańska EFE,
    którym rzecznik prasowy Watykanu Federico Lombardi przyznał,że nuncjusz nie ustąpił dobrowolnie,lecz został
    odwołany przez papieża z powodu oskarżeń o pedofilię.
    Odnosząc się do stwierdzenia Autora-“albowiem dostęp do
    sakramentu chrztu po narodzinach jest fundamentem chrześcijaństwa mającym kolosalne znaczenie,(…)”pragnę
    zauważyć,że Nowy Testament ani jednym słowem nie wspomina
    o chrzcie niemowląt.Jest to tylko wymysł Kościoła rzymskokatolickiego,o czym w artykule”Chrzest”,
    zamieszczonym w “FiM”nr 20(637)z 18-24 V 2012r.pisze znakomity biblista Bolesław Parma,przy czym zdarzają się
    według niego w Kościele rzymskokatolickim przypadki
    bezpodstawnego i bezprawnego chrztu niemowląt niekatolików,wbrew ich woli.Biblista stwierdza ponadto,że
    “duchowni Kościoła rzymskiego powinni całkowicie zaprzestać praktyki chrztu niemowląt,bo jest ona sprzeczna z Pismem Świętym,które mówi,że od samego początku istnienia wspólnoty chrześcijańskiej chrzczono
    wyłącznie osoby dorosłe”i to po spełnieniu określonych
    wymagań,o czym świadczą teksty Nowego Testamentu,które
    przytacza.Zawsze więc najpierw miało miejsce głoszenie
    ewangelii,jej przyjęcie i wyznanie wiary,a dopiero potem
    odbywał się chrzest,i to chrzest”w imię Jezusa Chrystusa”
    a nie Trójcy,oraz chrzest przez całkowite zanurzenie w
    wodzie,a nie przez polanie czy pokropienie.Takie praktyki
    obowiązywały również w następnych wiekach po Chrystusie,
    o czym czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego,w homilii Orygenesa wygłoszonej ok 240r. w Cezarei,a na co
    zwraca także uwagę znany teolog katolicki,ks.Wacław Świerzawski i ks.prof.Mieczysław Maliński(“Chrzest”,1983r
    i”Po co sakramenty?”,Wrocław 1984r.).Bolesław Parma powołując się na art.47 i 53 Konstytucji RP wyciąga końcowy wniosek,że”Kościół rzymskokatolicki stoi ponad
    prawem,bo nie tylko bezpodstawnie,czyli wbrew Biblii,
    chrzci niemowlęta,ale także bezprawnie-wbrew woli rodziców i Konstytucji-chrzci czasem dzieci niekatolickie
    twierdząc przy tym,że zostały one”godziwie ochrzczone”
    (kanon 686,par.2).Cóż za herezja!”.Tyle tytułem wyjaśnienia,zainteresowanych odsyłam do wspomnianego
    artykułu,jako jednego z cyklów informacji biblijnych tego
    autora.Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.