Polityka

Jeżeli chcecie kupić gazu lub ropy proszę wypełnić formularz G lub R!

Dalej wyciągajmy rękę do Zachodu i mówmy im co muszą. Na pewno w ten sposób w relacjach z potężniejszymi państwami zajdziemy daleko…

Premier rządu w naszym kraju wykazuje szlachetne zainteresowanie problemem zaopatrzenia Unii Europejskiej w energię. Jego inicjatywa zmierzająca do nakłonienia zachodnich partnerów do organizacji systemu wspólnych zakupów węglowodorów oraz i finansowania instalacji służących do przesyłu paliw gazowych i ropy naftowej w krajach wschodniej Unii – to Sci-Fi, wynikające być może ze wskazanych szlachetnych pobudek. Bo przecież nie może być tak, żeby premier 37 milionowego kraju nie wiedział jak jest skonstruowany globalny i europejski rynek zaopatrzenia w energię z gazu i ropy. Teoretycznie mógł nie słyszeć o giełdach, transakcjach, warunkach i opcjach dostaw, terminalach przeładunkowych, instalacjach przetwarzania surowca, służących do magazynowania i sieciach dystrybucyjnych, ponieważ to wszystko ma tylko wtedy sens, jeżeli jest zapewniony zbyt paliw. No ale przyjmijmy, że mógł nie słyszeć.

Podobnie przyjmijmy, że mógł nie słyszeć od pani Kanclerz Angeli Merkel jak wspomniała o tym, że za zakupy paliw w Federacji Rosyjskiej odpowiadają prywatne firmy. Być może to trudne do wyobrażenia dla szefa rządu w tak zacofanym pod każdym względem kraju jak nasz, ale na Zachodzie to firmy prywatne zajmują się wydobyciem, dystrybucją i przetwórstwem ropy naftowej i gazu. Są oczywiście wyjątki, nawet w Europie, ale generalnie stare koncerny narodowe zostały już dawno sprywatyzowane i nawet jeżeli rządy mają w nich pakiety akcji, to są to podmioty zarządzane w sposób korporacyjny – obecne na rynku, podlegające rynkowej wycenie. Z tego powodu muszą zachowywać się w sposób rozsądny z punktu widzenia kryteriów ekonomicznych. W przeciwieństwie do pewnej firmy paliwowej w pewnym kraju środkowoeuropejskim, która pozwoliła sobie na inwestowanie z pobudek politycznych, wręcz romantycznych. Efekty tej motywowanej mitologią polityki inwestycyjnej są przerażające.

O ile można zrozumieć nasze potrzeby w kontekście polityki spójności Unii Europejskiej i uzasadnić je w warstwie wskaźnikowej zaangażowaniem środków w konkretne, realne inwestycje. To jeżeli chcemy coś kombinować na unijnym rynku zaopatrzenia w gaz i ropę, to stajemy się niebezpieczni dla systemu, który w końcu nas dość bogato subwencjonuje. Niestety nie rozumiemy wszystkich mechanizmów, które rządzą dzisiejszą Europą. Można przypuszczać, że pan premier nie wie nic o sile oddziaływania lobby przedsiębiorców z tej branży oraz ich powiązań z pierwszym garniturem polityków w krajach zainteresowanych ich funkcjonowaniem na bieżąco i w sposób nieprzerwany, a do tego – co jest najważniejsze zyskowny.

O skali uzależnienia przemysłu chemicznego od gazu ziemnego nie trzeba chyba wspominać, bo dzieci się tego uczą, a przynajmniej powinny w szkole podstawowej na lekcjach biologii – z czego robi się nawozy azotowe i jakie jest ich znaczenie dla wysokowydajnego europejskiego rolnictwa.

W Unii Europejskiej tylko pozornie każdy kraj dba o swoje interesy w branżach naftowej i gazowej. W istocie mamy do czynienia z systemem ścisłych powiązań i zależności, doskonale wiążących ze sobą dostawców, kooperantów i przedsiębiorstwa główne. Całe ciągi logistyczne i dystrybucyjne mają się w Europie doskonale i nie potrzebują udziału państwa. Rynek decyduje za ile, w jakiej ilości i w jakim terminie można mieć energii. Nikt z wielkich graczy nie oczekuje, że nagle pojawi się jakieś państwo albo jeszcze lepiej – Komisja Europejska i powie – drodzy uczestnicy rynku, od jutra zmieniamy reguły gry, jeżeli chcecie kupić gazu lub ropy – proszę wypełnić formularz G lub R! Do tego odpowiednia agenda – kilka tysięcy urzędników, promocja, kubki, koszulki, długopisy – Unia Europejska koordynuje zakup ropy i gazu, ponieważ premier rządu z Polski miał takki genialny pomysł.

Być może pan premier zapomniał już o urokach reglamentacji rynku paliw?

7 komentarzy

  1. Wierny_Czytelnik

    Pamiętam! Ale były tez inne typy kartek, te rozdawała sbcja za wspieranie systemu

  2. propozycja pana premiera to mniej więcej tak, jakby powiedział zachodowi że nie może zarabiać na ropie i gazie w imię naszej fobii wobec rosyjskiego gazu i ropy

  3. inicjator_wzrostu

    Ciekawe są dalsze losy polskiego menedżera – co kupił Możejki dla Orlenu.
    Podobno teraz udało mu się złamać monopol Poczty Polskiej na przesyłki awizowane, gdyż będą do odebrania albo w sklepie wędkarskim albo kiosku “RUCH”.
    Czy taki miał być w Polsce cel działań neoliberalizmu?
    Wszystko sprywatyzować, nawet więzienia …
    Ale by się działo!
    Szybko powstałyby więzienia KOMERCYJNE, dla b. VIP-ów …

  4. Sprzedaz gazu i ropy przynosi Rosji 70% dochodow z eksportu i pokrywa 52% wydatkow budzetu panstwa. Kryzys ukrainski powaznie wzmocni europejskie dazenie do bezpieczenstwa energetycznego.
    Zasoby gazu na swiecie sa ogromne. Wnioski?

    • Można i tak, można i tak(“wyciągać” wnioski).
      To że są one , że napiszę …fobiczne i GŁUPIE,
      wśród “takich” mędrców i analityków – NIE MA
      żadnego znaczenia.
      “Grunt to prunt”.Jak powiedziałby niejeden z Was.

    • Wniosek jest jeden: kto ci sprzeda, za ile i jak wyglada z transportem i gdzie ten gaz bedziesz trzymac ewent. przerabiac. Takich madrych duzo, tyklo gadaja a rozwiazania do dzisiaj nie ma. Chyba ze chcesz trzykrotnie wiecej placic, to nie ma sprawy. A co do uni europejskiej to ona sie nie wzmacnia, tylko powoli topnieje.

  5. A jeszcze wczoraj tj.20.05.pewna “gazeta”, pisała z dziką
    satysfakcją, o porażce negocjacyjnej p. Putina w Chińskiej
    Republice Ludowej(prawda jak ładnie brzmi????,
    Pomimo “dzikiego kapitalizmu”, w gospodarce).
    dzisiejszy nagłówek jest odwrotnością…(ony
    tak mają). PISZĄ ONY DZIS…
    “Zaskakujący tryumf Putina. Gazprom jednak
    podpisał kontrakt z Chińczykami. Na 30 lat.”
    EUROAZJATYZM ma sie dobrze, czego nie możemy
    powiedzieć o USA czy UE (świecie euroatlantyckim)…
    nie wspomnę ,na razie o rozwijaniu współpracy
    w ramach Grupy BRICS, czy tez zalążku przyszłej
    współpracy w ramach Szanghajskiej Grupy Współpracy.
    Żegnaj stara “zardzewiała” Europo, i Ty “nowy ,stary
    Świecie” przyszłość jednak nie należy DO WAS…
    martwi mnie obłąkańcza wizja Polski,realizowana przez oszołomow xxxxxxxxx-xxxxxxx(autocenzura)w gronie
    przyszłych “trupow” polityczno – gospodarczych.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.