Czy jesteśmy w stanie powstrzymać przechylanie się nastrojów politycznych w prawo?

Pewien bardzo mądry człowiek powiedział kiedyś, że gdyby „komuna” umiała wejść w porozumienie z Kościołem dominującym to taki ustrój byłby najlepszy i prawie wieczny dla Polaków a na pewno uniwersalny, ponieważ wszyscy mieliby to, czego oczekują. Patrząc na to z perspektywy czasu, nie da się oczywiście niczego orzec ze stu procentową pewnością, jednakże jest w tym chyba bardzo wiele prawdy, bo przecież siła dzisiejszej prawicy w Polsce wynika głównie z dwóch filarów – pierwszym jest nawiązanie do narodowo-religijnej tradycji, a drugim odwołanie się do postulatów typowych dla lewicy.

Przeciwnikiem zdrowego rozsądku jest nasza mainstreamowa propaganda, którą, od co najmniej okresu Wielkiej Solidarności stawiano w podejrzeniu wobec wszystkiego, co nie jest w jakiejś mierze nazwijmy to „poświęcone”. Przejmuje to nawet współczesny mainstream, który filtruje całość nowych faktów przez różne filtry, które wyłączają z prawa do publicznego istnienia w Polsce m.in. takie poglądy jak potrzebę pragmatycznego porozumienia z Rosją itp. Kłamstwa są tak bezwzględnie zakorzenione w percepcji tzw. zwykłych ludzi, że są oni zamknięci na cokolwiek, co nie dotyka bezpośrednio ich „michy”. Dlatego właśnie prawicowa-prawica sięga po retorykę socjalną, udając przy tym, że czegoś takiego jak socjalizm nie było, a Karol Marks oczywiście był szatanem (i to wiadomo jakiego pochodzenia). Takie zabiegi intelektualne są bardzo łatwe, ponieważ Polaków przez ostatnie 30 lat po prostu zaszczepiono na słowo „komuna”, „komunizm” i to bez względu na to jak równolegle wszyscy chcieliby, żeby państwo zagwarantowało im dach nad głową, czy też takie oczywistości jak pracę i godną emeryturę, bo przecież wiadomo, że szkoły, przedszkola i inne wynalazki krajów demokracji ludowej powinny być w standardzie dla wszystkich i tylko, dlatego bo „komuchy” dały całą kasę wcześniej Moskwie – nie możemy się cieszyć wspaniałym tortem do narodowego podziału.

Proszę sobie przypomnieć, ewentualnie poczytać – jak wyglądała nasza scena polityczna i jak układały się nastroje społeczne przed ostatnią wojną, a w zasadzie przed zamachem majowym. Następnie proszę poczytać dlaczego Marszałek zdecydował się ten dramatyczny akt przeprowadzić. Nie badajmy kwestii technicznych, żadnych detali – chodzi o problemy polityczne. Wystarczy jeżeli powiemy, że ówczesny Sejm dzisiaj wprawiłby społeczeństwo w osłupienie, na jego tle dzisiejsze standardy – nawet jak nasi dzielni przedstawiciele kipią na siebie nawzajem pianą i obrażają się o byle co, to fantastyczna, sprawna, efektywna i doskonale działająca struktura demokratyczna.

Prawica doskonale odrobiła lekcję historyczną w przeciwieństwie do innych partii w tym rządzącej liberalnej prawicy, nie mówiąc już nawet o lewicy logotypowej. Jednak historyków mają dobrych! Nasze społeczeństwo, bowiem się nie zmieniło, jeżeli chodzi o sposoby podejmowania decyzji – zawsze Polacy podejmują decyzje w oparciu o dramatycznie pragmatyczny rachunek własnej miski! Oczywiście dobrze, żeby była ona zdobiona ludowymi motywami, wyprodukowana w krajowej fabryce, były na niej polskie produkty, żeby po jedzeniu zostało a do tego wszystkiego przecież modlitwa nie zaszkodzi.

Prawicowa-prawica rozumie to doskonale, nie trzeba niczego więcej, wystarczy się odwoływać do tych dogmatów narodowej cywilizacji. Wojna i doświadczenia Polski ludowej, dla wielu – bardzo bolesne i krzywdzące, tylko umocniły te liczne archetypy mickiewiczowsko-kochanowskie. Nie da się w Polsce przeciwstawić genealogii narodowej pamięci! To jest niemożliwe, chyba że ma się ludzi z karabinami i kilka dywizji NKWD do pilnowania tychże, jakby jednak zwyciężyła w nich tradycja. Wtedy można było i w ten właśnie sposób stworzono PRL. Natomiast wszelkie próby oparcia III RP na ideach liberalnych i wolnościowych – prędzej czy później musiały się zderzyć z tłumionymi, bądź milczącymi wartościami narodowo-religijnymi. No, a wiadomo w demokracji głos drwala z Zachodniopomorskiego jest równy głosowi profesora filozofii z Krakowa!

Wnioski? Zobaczymy w najbliższych i kolejnych wyborach, chyba że liberalna-prawica się zreflektuje, lewica skonsoliduje i uda się zapewnić chociaż minimalną lojalność ludowców w celu izolowania prawicowo-prawicowego zagrożenia. Ewentualnie zdarzy się cud i z powodów biologicznych dojdzie do zmian personalnych na szczytach prawicy? Chętnych do liderowania tam nie brakuje, więc konflikt rozsadzający całość jest po prostu pewny. Jednakże uwaga – po ponownej konsolidacji lewica będzie rządzić, co najmniej pół pokolenia!

3 thoughts on “Czy jesteśmy w stanie powstrzymać przechylanie się nastrojów politycznych w prawo?

  • 25 sierpnia 2014 o 12:56
    Permalink

    Nie znam się na politologii, ale po prostu chyba własnie tacy są POlacy, chcieliby ale żeby było poświęcone, socjalne, ciepłe i bezpieczne bo państwowe

    Odpowiedz
  • 25 sierpnia 2014 o 15:53
    Permalink

    Dodam jeszcze, że pomimo upływu wielu lat, w wielu Polakach, nawet tych co ze stanem szlacheckim nie mieli nic wspólnego, siedzi mentalnie tak zwana “szlacheckość” czyli feudalizm (nie jest moim zamiarem obrażanie kogokolwiek wiem, że bardzo wiele osób z naszego społeczeństwa patrzy w przyszłość).

    Odpowiedz
    • 25 sierpnia 2014 o 17:45
      Permalink

      wieczorynko

      Oj, “jak siedzi”…temat pochodzenia traktowałem
      zawsze co najmniej neutralnie, do czasu gdy
      młodsze pokolenie, nie upomniało się o “korzenie”…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.