Czy jesteśmy gotowi na rządy koalicji PiS + PSL + NP JKM?

Orientacyjny rozkład mandatów w Sejmie w świetle różnych sondażyW świetle najnowszych sondaży wyborczych, jakie w tej chwili już regularnie są publikowane przez wszystkie szanujące się sondażownie, nawet bez względu na to, kto badania zleca – widać, że Prawo i Sprawiedliwość ma potencjał żeby wygrać wybory. Wyniki sond telefonicznych potwierdzają ogólny trend, jak w poniższym badaniu (próba 512 osób dobranych statystycznie).

Oczywiście nawet uwzględniając, że pierwsze wybory, jakie mamy przed sobą to wybory do Parlamentu Europejskiego, każdy sondaż umacniający partię jest dla niej cenny, ponieważ nie jest tajemnicą, że te wybory to wypracowanie pozycji startowej na kolejne.

Jeżeli przełożylibyśmy poparcie deklarowane obecnie na wyniki parlamentarne, musimy pamiętać o tym, że prawo inicjatywy w misji tworzenia nowego rządu, czyli zapewnienia mu poparcia, co najmniej 231 głosów w Sejmie będzie miała partia z najlepszym wynikiem, czyli jak wszystko na to wskazuje Prawo i Sprawiedliwość.

Stosowana w wyborach do Sejmu metoda przydziału mandatów d`Hondta zakłada podział proporcjonalny z pewną statystyczną preferencją dla wyników najwyższych.

Przy hipotetycznym poparciu dla partii jak poniżej, rozdział mandatów odpowiadałby symulacji po przecinku:

PiS 27%, 168

PO 24%, 150

SLD 11%, 68

Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego 7%, 43

PSL 5%, 31

W praktyce oznacza to, że koalicję można zbudować w bloku:

PO 150 + SLD 68 +PSL 31 = 249 mandatów

Alternatywnie można szukać koalicji w oparciu o blok:

PiS 168 + PSL 31 = 199 mandatów + NP JKM 43 = 242 mandaty

Możecie się państwo bulwersować i rzucać bananami w ekran, ale – oczywiście biorąc pod uwagę możliwe pomyłki przy zaokrąglaniu – różnic większych niż +/- 2 lub 3 mandaty nie będzie. Przy poziomie gry przekraczającym 240 mandatów oznacza to, że pan Janusz Korwin Mikke może być politykiem rozgrywającym w naszej politycznej rzeczywistości. Oczywiście można nie wierzyć w takie zestawienie koalicji, jednakże czy ktoś wierzył w koalicję PiS z LPR i Samoobroną? Na naszej scenie politycznej wszystko jest możliwe, zwłaszcza jeżeli chodzi o władzę. Walka wyborcza będzie totalna, brutalna, jakieś tam darowizny niemieckie to niewinne kaczki wyborcze ujawniane dzisiaj w przedbiegach – to, jakie trupy będą wyjmowane z szafy w 2015 to dopiero będzie zabawa na całego.

Oczywiście biorąc poprawkę na programy i osobliwości polityczne tworzące zwłaszcza tą drugą konfigurację – wiadomo, że panowie Kaczyński i liderzy Nowej Prawicy musieliby się porozumieć, przy ochronie interesów PSL. Tutaj konsensus jest możliwy w przypadku spisania negatywnego katalogu spraw w umowie koalicyjnej, czyli kwestii którymi koalicja nie będzie się zajmować, jak również członkowie mieliby w nich dowolność głosowania. Oczywiście w konsekwencji mielibyśmy cyrk, przepychanki i lobbing w Sejmie, ale czy nie na tym polega polityka?

W praktyce jednak proszę nie mieć obaw. Nic nieprzewidywalnego się nie wydarzy. Ziści się wariant pierwszy, w zależności od wyniku PSL może nawet bez SLD, albowiem partia ludowa – ma tą stałą właściwość, że sondaże nigdy nie pokazują jej potencjału, z tej banalnej przyczyny, że przeprowadza się je mniej dokładnie wśród stalowego elektoratu ludowców, a taki proszę państwa w tym kraju istnieje – czy to się miastowym podoba czy nie.

Do wyborów jest jeszcze tyle czasu, że nawet po przegraniu tych do Parlamentu Europejskiego, rządzący będą mieli tyle czasu, żeby bardzo skutecznie przeprowadzić np. kampanię negatywną. Przecież to, co obserwujemy obecnie to nic innego jak po prostu oszczędzanie pieniędzy. To nie jest poważna kampania wyborcza, nawet świństw nie ma tyle ile moglibyśmy się spodziewać, bo nawet wspomniana kaczka wyborcza była jakaś cherlawa i nielotna.

W tym wszystkim łatwo zapominamy jeszcze o tych, którzy w każdym sondażu mówią, że nie wiedzą, na kogo głosować oraz o tych, którzy nie chcą iść na wybory. Nadejdzie kiedyś w Polsce dzień, kiedy ci ludzie pójdą głosować, ale na żadną z tych partii, jakie są dostępne dzisiaj.

4 thoughts on “Czy jesteśmy gotowi na rządy koalicji PiS + PSL + NP JKM?

  • 13 maja 2014 o 09:16
    Permalink

    Naturalnie ziści się wariant pierwszy.
    PSL jest partią zawsze spadającą na cztery łapy. Ludowcy są przede wszystkim mądrzejsi od Samoobrony, w tym sensie, że wikłanie się w koalicję z zapalczywie-smoleńskim PiSem oraz ekscentrykiem JKM, który chce radykalnie zmniejszyć biurokrację, na której PSL od lat żeruje, nie należy do ich stylu. Jeśli dodać do tego żale mainstreamu, że ludowcy doprowadzili do powrotu do władzy JK, to niewarta skórka wyprawki.

    Odpowiedz
    • 12 lipca 2015 o 18:13
      Permalink

      A może się założymy, że PSL będzie usiłowało – za wszelką cenę podpiąć się pod PiS?

      Odpowiedz
  • 13 maja 2014 o 22:45
    Permalink

    Uśmiałem się jak norka 🙂 Błazen w muszce nie ma szans na Sejm, a kaczy pokurcz przerżnie po raz kolejny 🙂 Życzyłbym sobie w 2015 koalicji PO-TR

    Odpowiedz
  • 14 maja 2014 o 08:00
    Permalink

    Można być w opozycji i można(wskazane) podjąć stosowną
    krytykę oponenta bez nadużywania inwektyw i wyzwisk.
    Wiem,wiem że parlamenty “niektórych” krajów
    przypominają ring bokserski połączony z maglem…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.