Kultura

Taki jestem taki jesteś II

 Wolność jest w tobie

Jesteś wolny. Możesz dać co chcesz, kiedy chcesz i ile chcesz. Nie musisz wyzbywać się wszystkiego. Nie musisz wydawać się do ostatniego grosza. Ty decydujesz ile. Ty decydujesz kiedy. Ty decydujesz co. Ty decydujesz komu. Ty decydujesz jak. Albo że nic. Nikomu. Nigdy. Wtedy obumierasz. Zapadasz się w sobie. Zamykasz w więzieniu własnego skąpstwa. Odczłowieczasz się.

Twoje relacje zależą od ciebie. Inni odwzajemnią ci się w sposób, w jaki ty jesteś dla nich i wśród nich. Twoje postępowanie zostanie skopiowane i zwielokrotnione. Wróci do ciebie. Gdy dasz, dadzą i tobie. Gdy zabierzesz, zabiorą i tobie. Gdy pomożesz, pomogą tobie. Gdy się odwrócisz, odwrócą się i od ciebie. Gdy przyjmiesz, przyjmą i ciebie. Gdy wesprzesz, wesprą i ciebie.

Nie patrz ile dajesz i czy tobie tyle samo. Bąd hojny. Dawaj z obfitości serca. Dawaj z radością. Nie bądź cierpiętnikiem własnego dawania. Nie obdarowuj miną spleśniałej cytryny. Bądź dawcą radosnym. Dawaj z nadzieją. Obdarowuj z miłością. Dawaj bez żalu. Dawaj bez zawiści. Dawaj bez zazdrości. Nie bądź skąpcem. Decyduj, co chcesz dać i czyń to. Cóż bowiem masz, czego byś w darze od życia nie dostał? Samo życie też ci podarowano.

Skąpstwo zniewala. Skąpstwo wypacza. Jest skazą duszy. Jest zadrą sumienia. Jest zdradą życia. Zdradą daru, jaki ci dano. Rodzi gwałt i przemoc. Jest pleśnią daru. Jest łzą w oku obdarowanego. Rodzi zawód. Prowadzi do śmierci. Serce skąpca obumiera. Obumiera w nim nadzieja. Obumiera w nim radość. Obumiera w nim miłość. A przecież z miłości istniejemy i do miłości jesteśmy powołani. Nie do skąpstwa. Nie do zazdrości. Nie dla pożądania. Nie dla cudzej rozrywki. Dla miłości. Dla miłowania i bycia miłowanym. Radość jest w byciu darem i tam jej szukaj, tam bowiem ją odnajdziesz w sobie i dla siebie.

Wolności zwodnicze oblicza

2008-09-27
Poznań

Wolnym rodzi się człowiek
wolny on choć zależny
od swego jest rodzica

Cóż jednak z wolnością
ojca jego i rodzonej matki
którym ty o dziecię nowonarodzone
ciężaru nakładasz zaraz okowy

Wolnością li się to zowie
iż porzucono ciebie małego
(dobrze że choć wcześniej
nie pozbawiono cię życia)

Wolność czym jest dla ciebie
jakie wolność twa nosi oblicza
chociaż żeś bowiem wolny człowiecze
nie wszystkie twej wolności dzieła
płazem ujdą lub przystoją za życia

Nie masz ty bowiem w sobie wolności
gdy czynisz co rzewnie się podoba tobie
sam żeś nie jest na tym świata padole
jeśli zatem co czynisz miej na innych pieczę
na bliźniego co daleko czy blisko ciebie żyje
odpowiedzialności za wolność twą czoła
stawić za czyny pełnione bądź gotów każdej chwili

Matko – czemuś mnie porzuciła za młodu
ciepłą rodzinnego domu burząc spokój błogi
ojcze – ciebie trawiły nałogi
gasłeś na mych oczach
co z waszą wolnością rodzice
kiedy ona miłość mi odebrała
rodzinnego pozbawiwszy domu
ból pustkę i cierpienie srogie
w zamian dając za wolne
wybory błędów wasze

Wolność – czy wolności nam trzeba
O tak – bez niej nie masz człowieka
bez niej niewolnik się odczłowiecza
wolność wyboru konsekwencji czeka
co czynisz na siebie i innych miej baczenie
czy miłość dajesz czy zabierasz jej tchnienie

Adam Gabriel Grzelązka

Pielęgnuj pokorę

Trzeba wielkiej pokory, aby stanąć przed drugim człowiekiem i wyznać mu: taki jestem. Aby poprosić go: przyjmij mnie takim, jakim jestem. Trzeba wielkiego serca, aby przyjąć drugiego jakim jest. Bez wybrzydzania. Bez narzekania. Bez chęci poprawiania go wbrew niemu samemu. Bez odrzucania go. Trzeba wielkiej pokory serca.

Pycha, twoja pycha tego nie chce. Ucieka przed taką otwartością. Pycha oszukuje w tobie i oszukuje ciebie oraz oszukuje pycha twoja poprzez ciebie. Pycha pyszni się kłamstwem, iluzji, za jaką skrywa niechcianą, niezaakceptowana prawdę o tobie. Pycha jest przedsionkiem, twoja pycha – twojej śmierci.

Potrzebujesz innych. Nie dasz rady samemu. Nie potrafisz wszystkiego. Nie zrobisz wszystkiego za innych. Nie zmusisz nikogo, aby był kimś, kim nie jest, a kim chciałbyś, aby był. Możesz pomóc mu się takim stawać, ale nie zmusisz, aby był wbrew sobie. Nie możesz zniewalać innych. Nie możesz gardzić innymi. Nie możesz brzydzić się innymi. Odpłacą ci tym samym. Z nawiązką. Po stokroć.

Nie możesz także poprzestawać na tym, kim jesteś tu i teraz. Musisz iść dalej. Musisz kroczyć naprzód. Nie możesz cię cofać. Nie wolno ci pozostawać ślepym na samego siebie. Nie zmienisz w sobie wszystkiego, ani nie uczynisz tego od razu. Ale możesz wiele dokonać. Wiele w sobie rozwinąć. Nad wieloma rzeczami zapanować. Możesz stać się lepszym człowiekiem. Nadal ułomnym, a mimo to coraz lepszym. Lub dać sobie spokój i pozostać zakalcem w relacjach z innymi. Wrzodem ich miłości, przyjaźni, ich relacji z tobą. W końcu jesteś wolny. Możesz miast zmieniać siebie, rozkoszować się w swoim szambie, jakie sam sobie zgotowałeś uciekając przed sobą i odpowiedzialnością za siebie i swój zmarnowany los.

Gdy ty się zmienisz, zmienią się i ci, co wokół siebie. Zarazisz ich sobą. Zachęcisz do zmiany. Poprowadzisz ku lepszemu. uczynisz ich świat lepszym. Zainspirujesz dobrem, miłością i nadzieją. Jesteś odpowiedzialny za to, kim możesz się stać. Jesteś odpowiedzialny za to kim się nie stajesz, choć możesz. jesteś odpowiedzialny za to, jakim świadectwem dla innych będzie twoje życie.

Poznań, 2014.02.13
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

Część I [tutaj]

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.