Jest tylko jeden większy błąd niż wiara rządzących we własną propagandę!

Jest tylko jeden większy błąd niż wiara rządzących we własną propagandę! Od wczoraj będziemy go nazywać krótkim hasłem: „Miękiszony”. To wyrażenie będzie symbolizować największy błąd, jaki można popełnić, będąc w czynnej polityce państwowej na najwyższym poziomie. Nigdy, przenigdy, pod żadnym pozorem, nawet jakby objawił się Bóg lub wylądowało UFO – nie można podporządkowywać polityki zagranicznej wobec wewnętrznej gry politycznej!

Co więcej, państwo musi stanowić na zewnątrz istotną całość i o polityce zagranicznej powinni się wypowiadać tylko ci – oficjalni państwowi politycy funkcyjni, którzy są do tego upoważnieni. Jeżeli zaś, mają to robić inni, a w dzisiejszych czasach – wojen informacyjnych – także politycy opozycyjni, to przynajmniej powinni wcześniej skonsultować swoją wypowiedź z Ministerstwem Spraw Zagranicznych (lub chociaż ją anonsować przed jej zaistnieniem w sferze publicznej – na ile to możliwe). Wedle Konstytucji to: Prezydent, Prezes Rady Ministrów i Minister Spraw Zagranicznych, w pewnych zakresach Marszałek Sejmu (ale to inne kwestie). Chodzi bowiem o to, żeby państwo było wiarygodne i uwaga – jest to śmiertelnie ważne – INNI NIE MOGLI WYKORZYSTYWAĆ NAS SAMYCH, PRZECIWKO NAM SAMYM. Uderzając w niuanse, wszelkie hybrydy słowne i wartościując odpowiednio wypowiedzi polityków, na pożądane lub nie.

To, co się stało jest bardzo trudne z punktu widzenia interpretacji w kategoriach racji stanu. Otóż, pan Minister Sprawiedliwości, przy całym szacunku do jego bardzo ważnej funkcji – nie ma żadnych kompetencji w zakresie polityki zagranicznej, a na pewno nie są to kompetencje pozwalające na formułowanie postulatów granicznych wobec polityki zagranicznej rządu RP!

Do tego sprawa ma wymiar szczególny, albowiem dotyczy naszej polityki, wobec najważniejszej wspólnoty międzynarodowej do jakiej było nam kiedykolwiek przynależeć i to dodajmy – na własną prośbę.

Twierdzenie, co pan premier powinien uskuteczniać, co więcej jaką taktykę negocjacyjną i że tylko polegającą na negacji, a ściślej na wecie, to najdelikatniej mówiąc nietakt. Zwłaszcza, jak się jest Ministrem Sprawiedliwości. Jeżeli to jest jeszcze robione w cztery oczy, czy chociaż na spotkaniu politycznym koalicjantów, to można zrozumieć. Jeżeli jednak używa się do komunikacji z własnym – mimo wszystko – szefem, mediów. To dowód na to, że coś z naszym systemem sprawowania władzy jest mocno nie tak, jak powinno być.

Do tego dochodzi jeszcze „geniusz słowotwórczy” pana Ministra Sprawiedliwości, słowo „miękiszon” zapisze się na zawsze w naszym słowniku politycznym. Problemem tutaj jest to, że tego typu publiczne odsłanianie się, może być później wykorzystane, bo w zakresie całego spektrum komunikacji czynników państwowych – jest poddawane analizom przez profesjonalistów z ośrodków nam niechętnych. Na podstawie analiz są fabrykowane plotki, półprawdy i inne prowokacje, które są później wpuszczane w różne sfery i krążą na różnych „orbitach opinii”, aż dotrą do odpowiednich uszu i z dużym prawdopodobieństwem, są w stanie wywołać pożądany efekt.

Oczywiście wiadomo, że pan Minister Sprawiedliwości jest szefem partii będącej formalnym koalicjantem i ma przełożenie polityczne, powodujące, że nie tylko takie zachowanie przejdzie mu bez jakichkolwiek konsekwencji, ale jeszcze co gorsze – będzie uwzględniane w rozumieniu komunikatu politycznego jaki nadaje nasze państwo do Unii Europejskiej. Ta okoliczność dodatkowo komplikuje wszystko, bo pokazuje zainteresowanym, że nasz rząd nie jest jednorodny – NIE MA JEDNEGO GŁOSU Z WARSZAWY i to z obozu rządzącego. Jeżeli, więc rząd Polski nie jest w stanie zadbać na własnym podwórku o to, żeby być jedynym nadawcą komunikatów politycznych do Brukseli, to znaczy, że nie jest rządem. Jest co najwyżej, jednym ze stronnictw politycznych w obozie rządzącym w Warszawie, z którym można rozgrywać inne stronnictwa.

To wszystko nie nastraja nas optymizmem, zwłaszcza że ci ludzie szachują się na użytek krajowej sceny politycznej, konkurując o elektorat napędzany przez część prawicowych mendiów, jawnie szczujących na Unię Europejską od zawsze – w imię wyimaginowanego poczucia jedynie słuszności w definiowaniu dogmatów racji stanu. Co oczywiście samo w sobie jest chore, bo wszyscy wiemy jak kończy się podejście dogmatyczne do interpretowania interesu narodowego, zwłaszcza to w wersji opartej na przekazie dnia, czy kolejnych komunikatach propagandowych.

“Coś” jest postawione na głowie… grafika – orientacja mapy, nie jest przypadkowa. A tak na marginesie – może zrobimy konkurs na artystyczną interpretację możliwych antropomorficznych desygnatów słowa “miękiszon”? Pośmiejmy się, póki można…

13 myśli na temat “Jest tylko jeden większy błąd niż wiara rządzących we własną propagandę!

  • 26 listopada 2020 o 05:12
    Permalink

    Z artykułu wychodzi głęboka troska o Nasz Kraj.

    Nic innego nie pozostaje, tylko się modlić i czekać.

    Przeczekać morze głupoty – fale, wiatry, wręcz huragany głupoty rządzących – bo to tak jest odbierane.

    Do tego brak reakcji “służb” na jawne wystąpienia ministra wbrew naszej racji stanu.

    Bo to powinno być szybko i po cichu załatwione.

    Nie może być jawnego knucia, wbrew naszym interesom i to na parę dni przed decyzjami o budżecie.

    Nasza marna opinia w Unii już gorsza chyba być nie może.

    Obawiam się jednego, że z któremuś państwu w UE i dużemu płatnikowi środków finansowych – mogą puścić nerwy i to państwo (albo kilka państw) – może wystąpić z wetem budżetu Unii na najbliższe lata.

    Uzasadnią to być może tym, że rządzący w Nadwislańskim Macondo nie panują nad sytuacją i nie można dla “siewców bezprawia i chaosu” – przeznaczać ICH PIENIĘDZY.

    Do tego brak zaufania dla naszego kraju, co do dalszej spłaty środków, na które Unia się zadłuża (ok. 750 mld Euro).

    Nasz Premier Bankowiec wie co to zaufanie w biznesie, ale Minister ZZ – ma to gdzieś.

    Czy będąc dyrektorem banku, przyznalibyście kredyt rodzinie alkoholika, co już wszystko sprzedał na wódkę i nadal odmawia leczenia?

    Co z tego że rodzina nie pije, skoro robi to “głowa rodziny” i do tego ciągłe awantury …

    To jest proste rozumowanie – bo chodzi o pieniądze.

    Duże pieniądze.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 07:55
    Permalink

    To właśnie dlatego PRL odnosił sukcesy na gruncie polityki międzynarodowej, nawet w konkurencji ze swoim nadzorcą ideowym ZSRR bo prowadził spójną i racjonalną politykę przez wybranych do tego przedstawicieli. A wszystkie pozostałem Rz-lite były rozgrywane na prawo i lewo przez obce kraje dla swoich interesów. Gdy wraca do rządów i polityki “jaśnie państwo” ze swoimi lokajami to tak to właśnie się dzieje. Po prostu oni byli miękkim ch*jem robieni, jak to mawia mój sąsiad patriota. 🙂 Dlatego zachowują się jak dzieci w piaskownicy, kto głośniej zapłacze tego racja i krzywda licząc że pospólstwo wyborcze to doceni.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 08:20
    Permalink

    MIĘKISZON – nieudany ogórek kiszony (zbyt miękki, kapciowaty, niesmaczny, za mały, nie do wykorzystania) pośród innych twardych, smacznych, dużych i przydatnych.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 08:24
    Permalink

    Nie wiem co powiedział MS , co wywołało aż taki rezonans gdyż nie śledzę naszej sceny politycznej.
    Spróbowałem “wygóglować” no i pośród wielu innych info. wytypowałem taką która może (?) stanowić
    przedmiot reakcji K. czyżby TU: https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/minister-sprawiedliwosci-obronimy-suwerennosc-polski-i-europe-ojczyzn był pies pogrzebany? Jeśli trafiłem…TO, moim zdaniem należy rozważać opcję Z. Ziobro w premiery osoba godna zaufania publicznego!
    A,aaaaa – gggggkomunizm, (jedna waluta, armia, policja, rząd, kołchozy,wielkie fermy i korporacje, religia wspólne żony i miejsca ssyłek itp.) nie przejdzie…. ☺️ Chore wizje “wspólnej jjjjjj” tkane misternie w zaciszu lewackich gabinetów (pokolenia 68′) Berlina i Brukseli nie znajdą poparcia w Polsce!

    Odpowiedz
    • 26 listopada 2020 o 22:59
      Permalink

      @krzyk58

      Oby nie było tak, jak w poprzedniej kadencji z zapisami ustawy, które wycofali z podkulonymi ogonami jak hegemon duży i mniejszy tupnęli nogami.:-)
      Bardziej mi to wygląda na tokowanie pawianów, niż realną politykę, no ale pożyjemy zobaczymy.
      https://demotywatory.pl/5038900/Tak-to-w-skrocie-wyglada

      Ale faktycznie, jako Polacy nie chcemy zachodniego zboczonego lewactwa z korzeniami pokolenia 68, więc niech się bujają z ich praworządnością. Zwłaszcza w takim stylu ze skutkami nie do przewidzenia:
      https://strajk.eu/wizja-pedofilii-na-zachodniej-lewicy-w-czasach-jana-pawla-ii/
      Masz tu niezły tekst, podrzucam bo nie wchodzisz na lewicowe strony, a będzie idealnie pasował do twoich teorii. 🙂 Tylko za bardzo nie przesadzaj ze swoimi bredniami, bo tamto to już historia, oni teraz na zachodzie przestawili wajchę w drugą stronę, wręcz się zanosi na ponowne “palenie czarownic” ale w nieco innym zakresie i nowe kulturowe wypaczenia (np. wręcz pisemna zgoda partnerów na seks, swoista umowa, co można a czego nie, prawie jak w Szwecji). A wszystko przez feministki, które nigdy chyba spontanicznej miłości nie przeżyły i mają biedne schizy. Nie, w Polsce to nie przejdzie. 🙂 Miejmy nadzieję, bo mamy też takie okazy zarażone zachodnią kulturą głupoty:
      https://demotywatory.pl/5038917/Zenujace-zachowanie-niektorych-kobiet-w-reakcji-na-ujawnienie

      Wara od polskiej praworządności, Polacy sobie poradzą z prawicą, w końcu od czego mają swoje kobiety, który niczym Słowiańskie Amazonki walczą o wolność od prawicowej dyktatury i praworządność. Na lewactwo obyczajowe w stylu zachodnim też nie będzie naszej zgody. Na tą zarazę mamy z kolei zastępu kleru z wodą święconą, różańcami i egzorcyzmami. 🙂
      Grunt to równowaga społeczna. 🙂

      Ale MS ma wiele do naprawienia z tego co zepsuł, nie wiem czy zdoła do emerytury.
      https://demotywatory.pl/5038735/Igor-Tuleya-Proces-mafijnego-bossa-Janusza-G-ps-Graf-musi
      https://demotywatory.pl/5038945/W-trosce-o-obywateli

      Odpowiedz
      • 27 listopada 2020 o 10:49
        Permalink

        @Miecław. “Masz tu niezły tekst, podrzucam bo nie wchodzisz na lewicowe strony..” Zgoda tylko “niezły” , gdyż do “dobroci ” jeszcze trochę brakuje (autorowi) pisze w stylu “po co mam solo utonąć – pociągnę za sobą KK”- suplement do specyficznej roli KK, (na tak i nie) znajdziesz w zalinkowanym niżej roliku A. Berdowicza…
        ( co wcale nie znaczy że udzielam rozgrzeszenia KK – co to , to nie, postmodernistyczni, lewicowo
        liberalni sukienkowi ‘sporo” brudu mają za uszami!). I dlatego z (poniekąd) tendencyjnego tekstu
        wyłowiłem to co istotne … komentarze! 🙂 Moja uwaga do pierwszego kom. ujęcie wyrazu – lewica w cudzysłów – ni pri cziom, zdanie się gubi nieco sens… 🙂 nieprawda’ż?

        Zachodnia „lewica” to niestety często tacy właśnie tęczowi liberałowie

        Kom. drugi w toczkie!

        Straszny z pana ślizgacz, panie Szczygieł. A do tego sugeruje pan, że można upodliić, wymordować miliony – a my – hołota mamy się niewtrącać. Więcej – mamy współczuć dewiantom. Kuriozalny, odrażający pogląd.
        Rzyg!

        Za Stalina, postępowcy ‘wyjeżdżali na Магадан” co było jakimś rozwiązaniem problemu postępu ( za Stalina skończył się definitywnie ‘złoty czas” dla różnej maści chorych
        dewiantów, tego co było już uznane jako odstające od normy dla zdrowego radzieckiego człowieka
        po czasach rozbrykania leninowsko-trockistowskiego).

        https://books.google.pl/books?id=X_PCCwAAQBAJ&pg=PT88&lpg=PT88&dq=%D0%BA%D0%BE%D0%B7%D0%B8%D0%BD+%D0%BF%D0%B5%D0%B2%D0%B5%D1%86+%D0%BF%D0%B5%D0%B4%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%81%D1%82%D1%8C&source=bl&ots=QDvnyTSH0l&sig=ACfU3U3nG6K6HYyeEdswByCU6AGwIZEC5w&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjNp-bClqLtAhVONOwKHSnxAjYQ6AEwCXoECAoQAg#v=onepage&q=%D0%BA%D0%BE%D0%B7%D0%B8%D0%BD%20%D0%BF%D0%B5%D0%B2%D0%B5%D1%86%20%D0%BF%D0%B5%D0%B4%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%81%D1%82%D1%8C&f=false

        Przeczytałem dziś na opiniotwórczym dzienniku bezbożnej lewicy laickiej: “Prof. Pisarska: Wyjście z UE dla nas oznacza wyjście z Zachodu” 😁
        Nu, i co my zrobim bez (neokomunistycznego) Zachodu?
        Proponuję uwadze tekst “Gazeta, sex i rewolucja ” naszego wspólnego mentora na którego często powołujemy się …

        Czym zajmuje się dziś filozofia, uważana też za królową nauk? Można o tym zdobyć pojęcie, przeglądając najbardziej znaczący w Polsce dziennik, czyli Gazetę Wyborczą. Oto w ostatnim „Magazynie Wyborczej”, o tytule przewodnim: „Seks i rewolucja”, jako artykuł wprowadzający, znajduje się tekst profesora Jana Hartmana.

        Powiązanie tych dwóch pojęć, seksu i rewolucji, jest oczywiście nieprzypadkowe. Profesor Hartman zajmuje się tylko pewnym wycinkiem tego szerokiego tematu i opatruje swoje rozważania i wnioski tytułem: „I ty jesteś onanistą, a więc strzeż się kobiet, liberałów, lewaków oraz kolegów”. Jan Hartman jest profesorem zwyczajnym, obecnie na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wskazuje to, że onanizm to musi by kwestia niezwykle poważna, wręcz kluczowa, dla procesu obecnej rewolucji.

        Następny tekst, opatrzony podpisem Ewy Wanat, przybliża seksualne zwyczaje Niemców: „Aktyw idzie na orgię. W Berlinie nie wystarczyło tylko uprawiać seks, trzeba się było wyspecjalizować”. Rzec by można, że ta specjalizacja się w Niemczech cały czas pogłębia. Ostatnio mieliśmy tam przypadek, że randka dwóch mężczyzn, którzy poznali się na portalu dla homoseksualistów, skończyła się skonsumowaniem jednego przez drugiego. Taki przypadek kanibalizmu na tle seksualnym. Skąd te niemieckie obsesje na temat seksualnych dewiacji? Jest to, miedzy innymi pokłosie działalności jednego z guru rewolucji 68 roku, Wilhelma Reicha (na zdjęciu), który głosił, że rodzina jest źródłem wszelkiego zła, w tym faszyzmu i nazizmu, i musi zniknąć, zaś jako terapię zalecał uprawianie seksu grupowego. Znalazł on w Niemczech bardzo wielu naśladowców, szczególnie wśród niemieckich elit intelektualnych.

        Sam zaś skończył marnie, gdyż popadł w paranoję i zmarł w amerykańskim więzieniu. Ma on także jakieś związki z ziemiami polskimi, gdyż urodził się we wsi Dobrzanica, niedaleko Lwowa, a jego ojcem był hodowca bydła, pochodzenia żydowskiego. Był postacią odrażającą i sam przeprowadzał aborcję swoim kochankom, z których co najmniej jedna, w następstwie tego, zmarła. Co jednak nie zniechęca obecnych jego wyznawców, którzy na Zachodzie są już w większości, a coraz więcej pojawia się ich także w Polsce. Tenże Wilhelm Reich, uczeń Zygmunta Freuda i członek partii komunistycznej, jest uważany za jednego z twórców nowego kierunku ideowego, nazwanego freudomarksizmem, gdzie związek między seksem a rewolucją był podstawową tezą.

        Takimi to inspiracjami, wzorami i tematami badawczymi, kierują się i faktycznie zajmują współczesne uniwersytety, także w Polsce. Wspomniany profesor Hartman zabłysnął już kilka lat temu tekstem na temat akceptacji kazirodztwa. Nie ma się zatem co dziwić, że efektem takiego kształtowania młodych ludzi są coraz liczniejsze zastępy, coraz bardziej niepohamowanych hunwejbinów, którzy wychodzą dziś na ulice i nie cofają się przed przemocą w swoich dążeniach do zniszczenia kultury i cywilizacji. Przed takimi wyzwaniami i zagrożeniami dziś stoimy.

        Stanisław Lewicki
        25.11.2020
        http://www.mysl-polska.pl/2593

        Masz TU (niżej) doskonałą wykładnię tego co działo się ostatnio w Polsce i dzieje się od kilkudziesięciu lat na zbolszewizowanym Zachodzie (i USA). Polska Miecławie, tak jak Rosja
        ceni sobie inne wartości niż te komunistyczne lansowane w “jewropie”. Wysłuchasz, (albo i nie) połączysz fakty może wyleczysz się z (twojej) przypadłości? Na (nawet pełzający) neokomunizm w Polsce nikt przytomny nie pozwoli a zwłaszcza – struktury siłowe, w tym wojsko! Ty poniał?

        Jak neomarksizm chce unicestwić Polskę – Leszek Bubel i Aleksander Berdowicz

        https://www.youtube.com/watch?v=zGfevGm7qY0
        —————————————————————————–
        Владимир НЕЧАЕВ – Ой, ты, рожь https://www.youtube.com/watch?v=7vtJy15xXL4

        I jeszcze jedno wykonanie BO, to mi w duszy grają aleksandrowcy.

        «Ой ты, рожь», солист – Александр Крузе https://www.youtube.com/watch?v=51ez0F_Tlro

        Paka, Miecławie, paka…

        Odpowiedz
        • 27 listopada 2020 o 15:22
          Permalink

          @krzyk58

          Nadal nie kumasz, że z prawdziwą lewicą i komunizmem zachodnia “lewica i lewackość” nie mają nic wspólnego. To tylko burżuazyjne wydmuszki i fałszywe flagi, a ich zadaniem jest tworzenie enklaw ideowych będących zaworami bezpieczeństwa dla kapitału. Przyciąga się tam aktywne i wrażliwe jednostki celem ideologicznego obezwładnienia, wpuszcza w kanał, jak nasz styropian walczący o wolność. A jak przy okazji się sprzeda im dewiacyjny styl życia bez wartości, to jeszcze lepiej bo to można następnie wykorzystać do przekonywania miernych prawicowych umysłów o szkodliwości wymyślonego trockizmu, neomarksizmu itd.

          Tam na zachodzie nawet nie wiedzą co to są prawa człowieka w słowiańskiej egalitarnej kulturze. Czas aby to ich piętnować i żądać wyjaśnień.
          “Zdziczenie francuskiej policji: Rosja mówi o zachodnim zakłamaniu”.
          “Francuski minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin, sam oskarżony o gwałt, był zmuszony zawiesić trójkę policjantów. Sprawą ma się zająć „policja policji” (IGPN), która zazwyczaj uwalnia policjantów od odpowiedzialności za barbarzyństwo, jeśli nie ma wideo potwierdzających wersje ofiar. Partia prezydenta Macrona i Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen przegłosowały właśnie w parlamencie ustawę, która zabrania „złośliwego” publikowania zdjęć policjantów w akcji, pod karą więzienia. Faszyzacja neoliberalnego reżimu Macrona zwraca już uwagę międzynarodowych mediów, lecz brak potępień politycznych, np. z Unii.

          Ławrow w Mińsku, twitter
          Krwawe tłumienie protestów społecznych we Francji, zarówno „żółtych kamizelek, jak i niedawnych manifestacji przeciwnych faszyzacji reżimu, czy wyżywanie się na migrantach, nie wywołują odpowiedniej reakcji ze strony zachodnich polityków, na co zwrócił dziś uwagę rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Mówił o kontrowersyjnej francuskiej ustawie: „Gdyby to się zdarzyło w Białorusi, czy Rosji, wyobrażam sobie jaki byłby hałas. Paryżanie, Francuzi i organizacje praw człowieka martwią sie tym, lecz nie widać żadnej odpowiedzi ze strony politycznych organizacji międzynarodowych.”
          https://strajk.eu/zdziczenie-francuskiej-policji-rosja-mowi-o-zachodnim-zaklamaniu/

          My tu z Rosją powinniśmy wspólnie założyć jakąś organizację ds. Praw Człowieka, ale człowieka nie dewianta, monitorującą terror i łamanie praw człowieka na zachodzie. I to pilnie.
          No i pisać, nasyłać komisje międzynarodowe, obnażać ich bezczelność i hipokryzję na każdym kroku, uzależniać współpracę gospodarczą od przestrzegania u nich naszych praw, itd. Czas skończyć z fałszywą świadomością rzekomej wyższości zachodniej kultury, która jest antykulturą i degeneracją rodzaju ludzkiego w istocie. To oni od nas powinni się uczyć tolerancji i jej granic, aby społeczeństwo nie cierpiało i się nie degenerowało przez dewiantów. Można zawsze odkurzyć pozytywne wzorce z PRL i ZSRR. 🙂 Także brawo dla Ławrowa. Liczę, że wreszcie się odważą i założą organizację monitorującą praworządność na zachodzie, czas najwyższy.

          A co do wyjścia z UE, to nie wiem czy zdążymy wyjść, aby się załapać na pociąg do rozwoju cywilizacji Euroazjatyckiej?

          “Kiedy liderzy polskiej prawicy licytują twardość swej polityki rozwalającej jedność Unii Europejskiej, kiedy rząd IV RP ciągle nie potrafi stworzyć realnej polityki redukującej górnictwo węglowe, i kiedy pan minister edukacji Czarnek priorytetem promocji polskiej nauki na świecie czyni słownik filozofii katolickiej, to w Hanoi zostaje podpisany RCEP – Azjatyckie porozumienie o wolnym handlu.
          Największa na świecie wspólnota gospodarcza pod względem zsumowanego produktu krajowego brutto /PKB/. RCEP obejmie też ponad 2 miliardy ludzi, czyli około 30 procent światowej populacji. Połączy 10 państw ASEAN; Indonezję, Tajlandię, Singapur, Malezję, Filipiny, Wietnam, Mianmę, Kambodżę, Laos, Brunei oraz Chiny, Japonią, Korę Południową, Australię i Nową Zelandię.”
          (…)
          Chiny zielenieją
          W czasie kiedy rząd IV RP straszy Polexitem i nie radzi sobie z programem restrukturalizacji górnictwa węglowego, rządząca Chinami Komunistyczna Partia Chin zaplanowała ambitny program zmiany gospodarki i struktury chińskiego społeczeństwa. Chińczycy zaadoptowali z europejskiego marksizmu jego skuteczne analizy życia społeczno – gospodarczego oraz praktykę kreowania rzeczywistości. Zaadaptowali „po chińsku”, wedle tradycyjnej chińskiej polityki ewolucyjnego, rozpisanego na lata programu radykalnych zmian.
          Priorytetami chińskiej gospodarki w ciągu najbliższych piętnastu lat będzie ekologia, odnawialna energia i szeroko tam rozumiana „zielona gospodarka”. Jeszcze w czasach przed pandemią, w 2018 roku oglądałem w prowincji Guangdong projekty i pierwsze realizacje „zielonych dzielnic”. Przyszłych zielonych „miast – ogrodów”, wykorzystujących jedynie odnawialne energie. Wolnych od trapiących Chiny zanieczyszczeń środowiska.Projektów śmiałych, wręcz fantastycznych. Trudnych do uwierzenia dla przybysza z kraju pamiętającego „potiomkinowskie wioski” i „samochody elektryczne premiera Morawieckiego”.
          (…)
          Niestety wiedza polskiej klasy politycznej o kulturze politycznej Chin nadal nie przekracza utartych stereotypów, a czasem jeszcze antykomunistycznych fobii.
          Dlatego chciałbym przypomnieć parlamentarzystom oraz polskim publicystkom i publicystom, że mamy znakomitą książkę porządkującą wiedzę o współczesnych Chinach. Niezbędnik w czasach nowej globalizacji. Autorstwa Grzegorza Kołodki, zatytułowanej „Czy Chiny zbawią świat”. Profesor Kołodko już wiele raz mądrze i zrozumiale opisywał zmieniający się nasz zglobalizowany świat. W wspomnianej wyżej publikacji celnie rozstrzygnął trapiący zachodnich intelektualistów dylemat: ile jest kapitalizmu w komunistycznych Chinach?
          Przekonał nas, że ustrój polityczno – gospodarczy Chin jest nową jakością. Wykraczającą poza XX wieczne zachodnie schematy. Poza duopol „kapitalizm – socjalizm”. Nazwał go „chinizem”. Krótko i celnie.
          (…)
          PS. Kiedy świat dyskutuje o wzrastającej roli Chin polski minister edukacji pan Czarnek wpisuje na sztandary i priorytety promocji polskiej nauki na świecie słownik archaicznych terminów filozoficznych. Młot na lewactwo i neomarksizm. Opracowany na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w które został profesorem, To ma być polskim wkładem w globalną debatę o świecie po pandemii. To ma być polski wkład w zbawienie świata”.
          https://trybuna.info/swiat/czy-chiny-i-polska-zbawia-swiat/

          Sam widzisz, gdzie jest postęp cywilizacyjny.

          A co do Kościoła? On zawsze był źródłem dewiacji, nie masz co go bronić, bo tak wynika ze źródeł historycznych. To zatruta antyludzka religia i nic tego nie zmieni. Padają też ostatnie mity styropianu, zaś poziom tych ludzi broniących np. Gulbinowicza jest już godny tylko politowania.

          “Grono wrocławskich, zasłużonych i pozujących na żywe legendy „Solidarności” działaczy wystosowało 20 listopada 2020 r. otwarty list adresowany do nuncjusza apostolskiego w Polsce abp Salvatore Pennacchio (oraz polskich najwyższych hierarchów kościelnych) będący obroną kard. Henryka Gulbinowicza, też do niedawna żywej legendy dolnośląskiej „Solidarności”.
          (…)
          Sygnatariusze tej kompromitującej inicjatywy tak bardzo starają się podważyć wyniki śledztwa w sprawie przestępstw popełnionych przez Gulbinowicza, że aż negują obiektywizm Stolicy Apostolskiej. Piszą: „…..W przypadku kwestii o charakterze obyczajowym w przestrzeni publicznej, poza jednostkowym świadectwem o wątpliwej wiarygodności, brak jest jakichkolwiek konkretów. Domagamy się zatem przedstawienia dowodów, opartych o jednoznaczne fakty, a nie domniemania czy pomówienia”. Zapominają już, iż o tych nieobyczajnościach, które dla nich są domniemaniami, wiedziano od dawna. Tak samo zresztą było z arcybiskupem Juliuszem Paetzem (też bronionym przez elitę poznańską niczym niepodległość) czy z inną legendą, kapelanem „Solidarności” od św. Brygidy gdańskiej, Henrykiem Jankowskim.
          Ta grupa ludzi nic się nie uczy, nie wyciąga żadnych wniosków. Potrzeba mitu i ideału w życiu realnym zasłania im całkowicie widzenie rzeczywistego świata. Przeczy ich wszelkim założeniom z przeszłości, gdzie mówili o cywilizacyjnym, kulturowym postępie, demokracji, wolności, bo taka rzeczywistość musi być wolna od mitów, legend i różnego rodzaju nietykalnych mesjaszy. A jeśli deklarują się jako wierni członkowie Kościoła, a wielu z nich takim jest co wielokrotnie potwierdzało publicznie, muszą znać dewizę, według której ta instytucja funkcjonuje od czasów św. Augustyna: „Roma locuta, causa finita”*.
          (…)
          Pod listem podpisało się kilkadziesiąt osób znanych we Wrocławiu od czasu strajków w 1980 r. Na pierwszy miejscu widnieje Władysław Frasyniuk, za nim m.in. byli włodarze Wrocławia: Bogdan Zdrojewski, Rafał Dutkiewicz i Krzysztof Turkowski, potem Józef Pinior, wrocławska profesura (Ludwik Turko, Roman Duda, Krzysztof Kawalec, Tadeusz Wolsza, Wojciech Myślecki, Andrzej Wiszniewski), Anna Morawiecka, Barbara Zdrojewska (polityk PO), była senator Anna Dutkiewicz (obecnie – Janicka), szef miejscowej „Solidarności” Grzegorz Kimso, dziennikarze: Rafał Bubnicki i Jarosław Broda.
          Takich to mamy liderów i autorytety moralne. Można tylko odwołać się do końcowych fragmentów wiersza Kamila Cypriana Norwida pt. „Fortepian Chopina” gdzie wieszcz pisał: „… Ciesz się późny wnuku !… Jękły głuche kamienie – Ideał sięgnął bruku”.
          *-(łac.) Rzym orzekł, sprawa zakończona
          https://strajk.eu/mit-ostatecznie-upadly/

          Trzeba ich zapamiętać i odebrać wszystkie publiczne godności, medale etc. Niech więcej nie przynoszą wstydu Polakom.

          Odpowiedz
        • 27 listopada 2020 o 16:42
          Permalink

          @krzyk58

          Ty zobacz, czym ta porąbana lewica się zajmuje.:-)
          “Lewica proponuje nową definicję gwałtu”
          “Jak twierdzi posłanka Anna Maria Żukowska: „Musi nastąpić zmiana, by to nie ofiara gwałtu musiała udowadniać, że się broniła; każdy, kto nie uzyskał wyraźnej i świadomej zgody na kontakt seksualny, ma ponosić odpowiedzialność karną”.
          https://wolnemedia.net/lewica-proponuje-nowa-definicje-gwaltu/

          W takim razie jak udowodnić, że zgoda była, gdy będzie to fałszywe oskarżenie, choćby po to, aby uzyskać odszkodowanie?
          No niedługo będzie potrzebny akt notarialny na każde bzykanie. 🙂
          To i ochota przejdzie, a lewicy pozostaną tylko dewiacyjne formy zaspokajania dewiacyjnych potrzeb.
          To jest doskonały przykład jak można zepsuć racjonalne prawo i swobodną ocenę sądu dla danego przypadku. Kretyni to mało powiedziane.

          Jako psycholog już sobie wyobrażam, jak dwoje 16-latków zakochanych w sobie wypisuje sobie pisemną zgodę określająca warunki, jak daleko i jakie czynności mogą realizować, jakie gadżety mogą używać itd. 🙂

          Za to wyobrażam sobie całą masę posądzeń o gwałt przez zazdrosne dziewczyny, czy chłopaków z zemsty na dziewczynach.

          To jest właśnie niszczenie naszej normalnej kultury i spontanicznej miłości.
          Ofiara gwałtu niczego udowadniać nie musi, jej problem to zgłoszenie i powiedzenie prawdy, a reszta to zadanie dla prokuratora i policji. Oczywiście to zależy od profesjonalizmu służb, ale to inny temat i definicją gwałtu nie poprawi się sytuacji ofiar, a szkód można wyrządzić w polskiej kulturze więcej niż będzie z tego pożytku.
          Zostawcie to do oceny sędziom.

          Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 09:14
    Permalink

    Sytuacja jest dla nas upokarzająca, te g….i same dają się na tacy wrogom Polski i niekoniecznie przyjaciołom także…

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 09:19
    Permalink

    Miękiszon to odpowiedź na “pan jest zerem”. Widać, że być może te słowa Leszka Millera głęboko siedzą w panu Ministrze Sprawiedliwości.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 10:14
    Permalink

    Игорь Панарин: Мировая политика #1237. Лидер Китая поздравил Байдена

    Интерфакс сообщает 25 ноября Председатель КНР Си Цзиньпин направил Джо Байдену поздравления с победой на президентских выборах в США. Почему это произошло? Одна версия: Си Цзиньпин полностью попал под влияние глобалистов и они взяли верх в Китае. Другая версия: Си Цзиньпин сам ведёт свою игру. Байден на крючке у Китая и поэтому гораздо более выгодный партнёр. Ещё вариант, Байден приведёт к развалу Америки. Это опять в результате выгодно Китаю. Будем наблюдать за ситуацией.

    https://www.youtube.com/watch?v=h9QVv8uk-24

    Игорь Панарин: Мировая политика #1238. США: бывший СССР за Трампа!

    https://www.youtube.com/watch?v=2V_a3cX1lhc

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.