Soft Power

Ich jedyną winą zdążyło być to, że mówią po rosyjsku…

Hipokryzja, kłamstwa i podwójne standardy. W najlepszym razie milczenie, ewentualnie pomniejszanie kwestii istotnych, przekazywanie połowicznych faktów i inne tym podobne sposoby moderowania przekazu. Tyle można powiedzieć bez używania bardzo mocnych słów na temat relacjonowania wydarzeń z ukraińskiej wojny domowej, czy też, jak kto woli operacji pacyfikacyjnej kijowskiego rządu przeciwko tzw. terrorystom we wschodnich – separatystycznych obwodach Ukrainy.

Nic bardziej nie odsłoniło hipokryzji i podwójnych standardów moralnych zachodniej propagandy niż dramat pasażerów malezyjskiego samolotu. Ta przerażająca tragedia jest skończonym złem, za które odpowiedzialność ponosi rząd w Kijowe, prowadzący wojnę z własnym społeczeństwem, a właściwie z tą jego częścią, która ośmiela się jeszcze na Ukrainie mówić głośno i otwarcie po rosyjsku. Nowi władcy Kijowa pójdą w zaparte i nigdy nie przyznają się do oczywistego faktu, że jeżeli prowadzi się wojnę na terytorium uznawanym za własne, to ma się wobec osób przebywających na nim obowiązki gospodarza. Rząd pana Arsenija Jaceniuka nie zamknął przestrzeni powietrznej nad rejonem przeprowadzanej pacyfikacji rosyjskich obwodów Ukrainy dla samolotów cywilnych. Dlatego stał się ten przerażający dramat, niestety wojna ma to do siebie, że giną na niej ludzie.

Dokładniej, są zabijani przy pomocy pocisków z haubic 152 mm, moździerzy 120 mm, granatników, lotniczych wyrzutni rakiet niekierowanych, Gradów i innych wynalazków, w tym także mobilnych zestawów przeciwlotniczych Buk. Tak się akurat złożyło, że te pierwsze mało finezyjne wynalazki okazują swoją skuteczność w rękach ukraińskich mężczyzn na domach i głowach ich rosyjskojęzycznych braci i sióstr (o ile jeszcze można tak powiedzieć). Natomiast finezyjny Buk posłużył – jak wszystko na to wskazuje – do tego nieszczęśliwego i dramatycznego w skutkach wydarzenia. Zginęło wiele osób, które nawet nie wiedziały, że przelatują nad strefa walk, przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewałby się tego, że kraj aspirujący do Unii Europejskiej, nazywający siebie demokratycznym, pozwoliłby na takie ryzyko, jak zachowanie otwartych korytarzy powietrznych nad terytorium, które jest m.in. bombardowane i ostrzeliwane przez jego samoloty. Zresztą strącane. Mamy, więc podwójny dramat – w miejscu, w którym giną Rosjanie, zginęło wiele osób innych narodowości.

Nie ma w naszych mediach słowa o kolejnych szturmach ukraińskich grup szturmowych na Ługańsk, ostrzeliwaniu Doniecka i innych nielicznych ostatnich siedlisk heroicznego oporu Rosjan przed ksenofobiczną rusofobią ukraińskich zwycięzców. Natomiast mamy prawdziwy pokaz hipokryzji, gdzie wielcy i ważni mówcy, ekseprci, zastanawiają się – czyje międzynarodowe wojska miałyby chronić ekspertów komisji badającej wypadki lotnicze na miejscu katastrofy? Nie docenia się nawet poświęcenia miejscowej ludności, która pomimo ostrzału ze strony pacyfikatorów – wychodzi w pola w poszukiwaniu szczątków samolotu.

Jednakże nie mówi się nic o męczeńskiej ofierze ludności rosyjskojęzycznej, skazanej na wyniszczenie. Zapytajmy wprost: ile trzeba zabić rosyjskich kobiet z Donbasu, żeby zachodnie, w tym niestety też i polskie media głównego nurtu powiedziały, chociaż o śmierci jednej z nich? Tak jak już relacjonują nazwiska poszczególnych ofiar pasażerów z listy samolotu malezyjskich linii lotniczych? Czy śmierć rosyjskich ofiar ukraińskiej pacyfikacji jest mniej ważna? Nie podlega relacjonowaniu? Może uda się państwa czytelników nakłonić do wysłania takiego zapytania do innych mediów polskojęzycznych, jest to warte nawet zderzenia ze spontanicznym samobójcą w tym kraju. Nie można mieć oczu i uszu zasłoniętych na cyniczną, wybiórczą i w istocie zbrodniczą hipokryzję! Śmiało – ile trzeba zabić rosyjskich kobiet z Donbasu, żeby zachodnie, w tym niestety też i polskie media głównego nurtu powiedziały, chociaż o śmierci jednej z nich? Co, nie mają imion? Nazwisk? Mężów? Dzieci? Są mniej wartościowe, bo to „ruskie”? Dla przypomnienia już tak było niedawno w historii, że można było zabijać Polaków, Rosjan, Żydów – bez kary… do woli, do pełnego nasycenia się krwią niewinnych ofiar. Tamci kaci i ich miejscowi przewodnicy często palili domy, grzebiąc w popiołach zwłoki. Narodowości dopowiedzcie sobie państwo sami, one nie mają tak naprawdę znaczenia, to sprawcy chcą żeby normalni ludzie dzielili się na narodowości i nienawidzili. Tymczasem wszyscy normalni ludzie, mający do siebie, chociaż minimum szacunku – dzisiaj w sercach są ROSJANAMI!

Pamiętajmy! Rosyjskie dzieci, których domy zniszczyła ukraińska artyleria – też miały misie, lalki, koniki i inne zabawki! Telewizje pokazują jednak TYLKO wyciskając z widzów łzy – zabawki dzieci, które zginęły w tej dramatycznej katastrofie, a o małych Rosjanach i Rosjankach, którzy jeżeli mają szczęście od miesięcy kryją się w piwnicach – NIE MA ANI SŁOWA! Tak, to brutalne porównanie w majestacie dramatycznej śmierci, jednakże – śmierć dzisiaj na wschodzie Ukrainy jest wszędzie – wszędzie tam, gdzie skierowane są lufy ukraińskich żołnierzy i gwardzistów!

2 lipca br., mieliśmy niesamowity przekaz medialny. W polskich i zachodnich mediach słyszeliśmy powtórzone słowa – rzekomo – pana Zoriana Szkiriaka – doradcy pana Arsena Awakowa – ministra spraw wewnętrznych w rządzie na Ukrainie, który poinformował, że po decyzji władz w Kijowie o wstrzymaniu rozejmu z tzw. prorosyjskimi separatystami nasilono operację „antyterrorystyczną”. Ukraińscy żołnierze, gwardziści z Gwardii Narodowej zaatakowali tych tzw. separatystów w obwodzie donieckim i ługańskim. Miernikiem ich sukcesu w świetle rzekomych słów przedstawicieli ukraińskich władz miało być ponad 1000 zabitych tzw. separatystów w ciągu doby!

Przykładowo po tym „sukcesie” w rosyjskojęzycznej blogosferze Ukrainy i w rosyjskich mediach pojawiły się zdjęcia i filmy przedstawiające zwłoki tzw. „facetów w klapkach” – jak nazywają ich ukraińscy żołnierze i gwardziści, czyli zwykłych poczciwych ludzi, którzy wyszli do obrony swoich miast, często bez broni, często z bronią myśliwską, często z kijami i pałkami, zdarzało się, że w dosłownych klapkach.

Jeżeli zastanawiacie się państwo jak wyglądają skutki szturmu regularnej, wyszkolonej armii – żołnierzy desantu, wyszkolonych i uzbrojonych na najlepszych radzieckich wzorcach, ze wsparciem broni ciężkiej i lotnictwa na prymitywne barykady z dykty, opon i stołów, bronione przez „brzuchatych” i podstarzałych mężczyzn, którzy mieli do dyspozycji starego „Kałasznikowa” a nie mieli nawet masek gazowych i banalnych zatyczek do uszu – to proszę sobie poszukać w rosyjskojęzycznym Internecie. Zdjęcia są tak drastyczne, że nawet w sumie higieniczne „zdmuchnięcie” barykady przez strzał ze 125 mm wysokociśnieniowej armaty ukraińskiego T-80 nie nadaje się do pokazania, gdyż czerwień krwi wpija się w asfalt, pocieszające może być tylko to, że w opisywanym przypadku ofiary konkretnego aktu pacyfikacji chyba nawet nie wiedziały, że zginęły.

Pamiętajmy, więc o ofiarach tej bezlitosnej rzezi bez względu na ich narodowość, język i religie. Rosyjskie dzieci też miały misie, lalki i koniki… też miały domy, troskliwych rodziców, zmagających się na tej nieludzkiej ziemi z dramatycznymi realiami ekonomicznymi państwa rozkradanego przez nieznających pana oligarchów. Potem przyszli ojcowie i starsi bracia ich wczorajszych ukraińskich przyjaciół, rozstawili swoją artylerię i zrobili „pacyfikację w praktyce”.

Dokładnie tak samo ich zwierzchnicy z Kijowa, nawet się nie wysilili – pewni i ufni swojej potędze żeby zamknąć korytarze lotów dla samolotów cywilnych w strefie działań wojennych, które sami rozpoczęli po tym jak ich nowy prezydent zdecydował się „odwołać” rozejm.

Skutki są dramatyczne, na tym wszystkim cierpią zwykli, normalni, nieznający nienawiści, ksenofobii i faszyzmu ludzie, jednakże dla zachodnich mediów życie jednych znaczy więcej niż innych, tych, których jedyną w życiu winą zdążyło być to, że mówią po rosyjsku…

Алфавит уже мы знaем,
уже пишем и читаем.
И все буквы по порядку
без oшибки называем.

22 komentarze

  1. “xxxxxxxxxx(autocenzura),dla polaków” plus “gwiazdka”
    AXXXe AXXXXXXXXXXXXXXXXm, czyli “nihil novi”…

    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX – SZANOWNY PANIE CZY JEST PAN PEWIEN ŻEBY NASI CZYTELNICY W OGÓLE CZYTALI TEGO TYPU PORTALE? WEB. JÓZ.

    xxxxxxxxxxxxxxxx, nie ma/zna granic w pluciu jadem
    i nienawiścią na FR.Powtórzę się po raz n-ty…
    Rosja do zaakceptowania przez “UNYCH”, to Rosja
    wg. nich tzw.”demokratyczna” jako było za czasów
    Jeltzyna, Gorbaczewa a aktualnie z przemożnym
    wpływem na politykę oligarchów(handlowego pochodzenia),
    Rosja “Nawalonych” – kolonia i marionetka ojców NWO!
    Używając eufemizmu “nasi zachodni partnerzy”,
    pan prezydent Federacji Rosyjskiej celowo uwypukla
    fałsz i obłudę “naszych partnerów”.
    Rosja chcąc przetrwać i zachować tożsamość, w oceanie
    nienawiści świata xxxxxxxx-xxxxxxx(auto…), MUSI
    powrócić do założeń politycznych Wielkiego Stalina
    oczywiście zmodyfikowanych do obecnych czasów i realiów.
    INNEJ drogi na dziś(i jutro), nie widać na politycznym
    widnokręgu.Na ‘podwórku”, nie ma miejsca na dwa grozne
    równorzędne psy pragnące dominacji…jeden z nich
    na szczęście , dożywa, dobiega kresu, co nie znaczy
    ze jest niegrozny,może jeszcze zanim ‘zejdzie”
    dokonać(już to czyni/uczynił)wiele niepowetowanego zła.

    • WEBMASTER JÓZEF

      Gdybym był “pewny” ukierunkowanej prowieniencji
      ideowej NASZEGO portalu w wspomnianym kierunku,
      nie byłoby mnie “tutaj”…zamieściłem jako
      swego rodzaju curiosum, “divadlo”absurdu.

      Pozdrawiam

  2. inicjator_wzrostu

    Smutne, ale tam giną niewinni ludzie.
    W imię czego?
    W imię czego giną tam ludzie?

  3. Bardzo mocny tekst. Zwłaszcza to – wszyscy normalni ludzie, mający do siebie, chociaż minimum szacunku – dzisiaj w sercach są ROSJANAMI!

    Алфавит уже мы знaем,
    уже пишем и читаем.
    И все буквы по порядку
    без oшибки называем.

    • Inaczej normalni ludzie określić się nie mogą,
      nie da się zadeklarować bycia “europejczkiem”
      i jednocześnie “ryzaty Moskałew”(kobiet,dzieci
      i starców) w imię chorych, wyimaginowanych
      “racji”.

  4. Pani nasza główna dziennikarka od Ukrainy Arleta B. Pojawiła się oczywiście na miejscu katastrofy. Tylko jakoś dziwnie nie pojawia się tam gdzie artyleria strzela do bloków gdzie żyją ludzie. Tam też giną dzieci.

  5. Proponuję lekturę artykułu w Głosie Rosji Cypriana Darczewskiego “Drugie życie Boeinga” właśnie jest tam przedstawiony festiwal hipokryzji, kłamstw i podwójnych standardów.

  6. Czytam i płaczę, płaczę, płaczę…..Nie mam siły już tago wszystkiego znosić i śledzić….Tyle kłamstwa, tyle tej cholernej hipokryzji…Jesteśmy rodziną ukraińsko- polską, mąż śledzi informacje w TV(czytać i siedzieć w necie nie ma czasu i nie bardzo lubi….)prowadzi to do sprzeczek(mało powiedziane)między nami(ile miesięcy musiałam przekonywać co do Majdanu, że to nie jest tak, jak podają media…. niby się udało),teraz nowa prowokacja…W sobotę byłam na placu zabaw, była tam ciocia nasza ze swoimi wnukami, no to ta mała dziewczynka(4 letnia) wydała dokładnie taką wersję dotyczącą malezyjskiego boeinga: “To Putin zestrzelił ten samolot, to Putin zabił tych ludzi…..Tak, babcia(inna) mi mówiła”.Dodam, że o tym nie rozmawialiśmy z ciocia , tylko w niebie dzieci zauważyli ślad po samolocie…. Ciocia próbowała to wytłumaczyć, że tak podają media i nic na to nie poradzisz…Tak się kszałtuje obraz Rosji-od maleńkości…Miną lata, zanim prawda wyjdzie na jaw- tak było z Gruzją, trzy lata zajęło Rosji udowodnienie swojej racji w tej wojnie),a kłamstwo poszło krążyć i co komu teraz do tego po czyjej stronie była prawda…. A teraz pytanie- czy my mamy tyle czasu??? Rosyjscy politycy uprzedzali, że Ukraina będzie stosować coraz większe i okrutniejsze prowokacje(na przykład Żyrinowski o tym mówił, można krytykować go i wyśmiewać, natomiast jako polityk jest całkiem…na swoim miejscu i dba o interesy kraju)https://www.youtube.com/watch?v=DFBS6-jMafY Tak zwane “Okno Overtona”….Zważywszy, że na Ukrainie są elektrownie jądrowe( cieszy, że swego czasu wycofano z Ukrainy broń jądrową- znając do czego zdolny obecny rząd ukraińsko- amerykański….tylko się modlić i pozostaje), skutki maga być opłakane.

    • Wiktorio, ileś dni temu przeczytałam w papierowych, że całkowitą odpowiedzialność za wydarzenia w Gruzji ponosi nie tyle sama Gruzja, co jej ówczesny przywódca, wspierany przez Zachód, taki raport przedstawiło OBWE. W polskich mediach głównego nurtu nie udało mi się tego przeczytać. Podobnie jest obecnie z wydarzeniami na Ukrainie dominują informacje mediów wiodących. Na szczęście duża część społeczeństwa właściwie odczytuje wydarzenia na Ukrainie.

      • wieczorynko

        “polskie media głównego nurtu” i rzetelne
        przedstawianie bieżących faktów i wydarzeń,
        to są dwie różne sprawy…masz rację.Naród “swoje” wie,
        ograniczę się tylko do tych słów.Wystarczy.

        http://www.war080808.com/

      • Cieszy mnie, że społeczeństwo podchodzi do tego wszystkiego bardziej rozsądnie….niż rząd. Tak jak by rząd żył swoim życiem, a my- swoim…Media również nie odzwierciedlają rzeczywistości(chóralna rusofobia i żadnego alternatywnego punktu widzenia, jedni i ci sami osoby(od miesięcy), zaczynając od tancerek w nocnych klubach, jakichś miasteczkowych majdanowców, dziennikarzyków ukraińskich i kończąc na doradcach ,ambasadorach, generałach(warunek wystąpienia na antenie- rusofobia i nienawiść do Rosji). Takie to wszystko zakłamane….

    • Wiesz – ja piesze te teksty całkiem “tajnie”. Mam zakaz włączania “publicznie ” w domu TV PUTIN. Bliscy znajomi- całkiem rozumni ludzie dal mnie ZWARIOWALI bo chcą walczyć za Ukrainę z Rosją?
      Gebbels siedzi w piekle i się bardzo cieszy!!!!!!!!1

  7. współczuje mieszkańcom wschodniej Ukrainy, że nie mogą żyć w spokoju i tym rosyjskojęzycznym i tym mówiącym po ukraińsku;
    ale wrzucanie do jednego worka kobiet i dzieci Donbasu z uzbrojonymi po zęby najemnikami to gruba pomyłka

    • Wiesz, oni zyli w pokoju i mogą zyc w pokoju!
      Ich się po prostu, zwyczajnie czyści etnicznie czyli MORDUJE!

      Najwięcej te miasta i miasteczka gdzie jest najwięcej CZYSTYCH UKRAIŃCÓW!!!!

      Nie rozumiem tez o co chodzi ci z “najemnikami”.
      Owszem są np. polscy najemnicy po stronie faszystów z Kijowa / niech będą przeklęci i smażą się w piekle te tzw polaczki-najemniczki!/

  8. Czy mogę Was wesprzeć finansowo ?

  9. Szanowna Iga nie do końca wie, co naprawdę się dzieje na Donbasie, skoro pisze takie rzeczy. Kogo nazywa uzbrojonymi najemnikami? Może tych ludzi, co wyszli każdy kto z czym miał bronić swoich domów, swoich bliskich i SWOJEJ ziemi od rządu faszystowsko-ukraińskiego, kto NIE CHCE się zgodzić na narzucanie im Swojej woli, na życie pod dyktando Zachodniej Ukrainy, która to tak usilnie walczyła na Majdanie za przyłączenie do UE???A ICH O TO ZAPYTANO, TYCH LUDZI- CZEGO ONI CHCĄ?! Owszem, teraz, na dzień dzisiejszy, w ich szeregach mnóstwo ludzi innych narodowości, którzy przyszli im z pomocą( powiem, że też bym chciała być tam- razem z nimi i walczyć w SŁUSZNEJ sprawie).Tak to. Prędzej, niż kogoś tak określać, trzeba być na bieżąco i wiedzieć o co tam tak naprawdę chodzi.

    • Wiktoria

      Szacunek za mądre słowa postawione w obronie
      nie tylko “kobiet ,dzieci i starców”.
      Gdybym był bezpośrednią stroną konfliktu, moje
      miejsce, POLAKA byłoby razem z powstańcami
      Noworosji -przeciwko faszystom banderowskim
      z Kijowa i ich zachodnim(xxxxxxx),xxxxxxx,
      xxxxx….wojny!! xxxxxxxx!

      Pozdrawiam.

      • Oby nie przyszło nam znowu walczyć przeciwko tej “zarazie”, którą nie dobito 70 lat temu(dzieci jeszcze małe i samej pożyć się chcę na tym świecie….). Wierzę w mądrość i rozwagę najpopularniejszego na obecną chwilę polityka(czego nie można powiedzieć o zachodnich krwiożerczych sępach, nawołujących do wojny)Prezydenta Rosji, wierzę, że zrobi wszystko(jak by go nie prowokowano)żeby zachować równowagę i spokój na tej Ziemi, bo jak na razie, tylko Rosji najbardziej na tym zależy!

  10. Zgadzam się z Panem w stu procentach. Przerażająca hipokryzja i to w XXI wieku. Dziękuję.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.