Jeden z Kościołów stracił szansę udowodnienia że jest mądrzejszy niż władza świecka

fot. red.

Jeden z Kościołów stracił szansę udowodnienia że jest mądrzejszy niż władza świecka, co więcej stracił – unikalną szansę – wykazania, że mu zależy na społeczeństwie i to w tym najbardziej istotnym z doczesnych formatów – na jego zdrowiu i życiu.

Wiadomo, że potrzeby duchowe obywateli są bardzo ważne, z najwyższym szacunkiem i zrozumieniem, a nawet pełnym poparciem należy odnosić się do potrzeb osób wierzących. Jest zupełnie zasadnym, że państwo nie tylko toleruje, ale także wspiera działalność związków wyznaniowych, kościołów i organizacji religijnych. To jedna z potrzeb obywateli, generalnie taka sama jak wszystkie inne. A na pewno jako „taka sama”, jak wszystkie inne powinna być rozpatrywana, tj. wedle gradacji ludzkich potrzeb, w wymiarze indywidualnym i zbiorowym.

W wymiarze potrzeb indywidualnych problematyka religijna może być postawiona bardzo wysoko, zwłaszcza u osób głęboko wierzących lub osób, które w dopełnianiu religijnego zwyczaju upatrują sposobu na życie. Natomiast nie może być tak samo traktowana w wymiarze zbiorowym, ponieważ są wśród nas także osoby niewierzące, wątpiące i w ogóle nie uznające świata niematerialnego. Jako państwo mamy obowiązek uwzględnić także ich prawa, ich wrażliwość, potrzeby, oczekiwania i wymagania. To, zaś powoduje, że religia jako taka i potrzeby wynikające z samego faktu, że ktoś w coś wierzy, musi ustępować w gradacji potrzeb zbiorowych – potrzebom powszechnym i niemożliwym do zakwestionowania przez ogół.

W przypadku Chrześcijan zwyczaj gromadzenia się w świątyniach jest niezbędną koniecznością, a w tym okresie ze względu na jedne ze świąt, w istocie najważniejsze święta dla Chrześcijaństwa – wiąże się to z wieloma zwyczajami dodatkowymi tj. święcenie pokarmów, dodatkowe wizyty w świątyniach itd. Już raz to przerabialiśmy w zeszłym roku i odbyło się z bardzo poważnymi ograniczeniami, jakoś się dało. Jednak wówczas, byliśmy w innej sytuacji pandemicznej, nie było tak wielu zarażeń, a dzięki postawie ludzi udało się to wszystko ograniczyć do niezbędnego minimum.

Obecnie jest inaczej, ilość zarażeń sięga 30-kilku tysięcy, umierają setki ludzi, nie ma miejsc w szpitalach, karetki robią za przechowalnie ludzi, czekając na śmierć na oddziałach, system jest zatkany – nie działa tak jak powinien, nie ma co liczyć na automatyzm pomocy na zasadzie standardowej. Wirus jest okrutny, mutuje i ciągle zaskakuje ludzi medycyny.

To oznacza, że władza nie ma wyjścia, nawet za cenę totalnego zamknięcia wszystkiego musi dążyć do ograniczenia możliwości i ryzyka transmisji wirusa w społeczeństwie. Władza nie boi się zamknąć sklepów budowlanych, fryzjerów lub siłowni, jednak na świątynie – nie ma siły. Rząd nawet nie odważył się wydać rozporządzenia, a jedynie zaapelował i czekał na stanowisko Kościoła dominującego, który nie zgodził się na zamknięcie swoich świątyń. W bardzo sprytny sposób, przerzucono odpowiedzialność na lokalnych przedstawicieli Kościoła dominującego, zostawiając im autonomię decyzyjną w zakresie działań – oczywiście przy zapewnieniu wymaganych przez rząd 20 m. kw., dla jednej osoby. Jaką to jest fikcją można było się przekonać w części świątyń Kościoła dominującego w ostatnią niedzielę.

Bezwzględnie to trudna sprawa, albowiem do świątyń chodzą głównie osoby starsze, jak również rodziny z dziećmi, jak i młodzi ludzie, którym jeszcze zależy na dopuszczeniu do sakramentów. To oznacza, że możliwość i ryzyko transmisji wirusa jest znaczne, bo chociaż kościoły jako budynki są duże, to jednak przebywa w nich olbrzymia ilość ludzi, mieszając się wzajemnie i często ściskając przy wejściu-wyjściu. Ryzyka nie da się więc wyeliminować, można je ograniczyć, tylko to oznacza zmniejszenie ilości ludzi jednorazowo na uroczystości religijnej. Pomysł na to, żeby było ich więcej, były częstsze jest bardzo dobry, ponieważ to pozwala ludziom na mniejsze mieszanie się (mniejszy zakres próby jednostkowej w ograniczonym miejscu u czasie).

Zastanawiające jest to parcie duchownych na podtrzymanie zwyczaju, w zasadzie obowiązku gromadzenia się ludzi w świątyniach. Z jednej strony to dla nich zysk finansowy, albowiem zbierają wśród swoich zwolenników pieniądze (nieopodatkowane realnie), a im więcej ludzi tym lepiej, ponieważ większe prawdopodobieństwo, że coś będzie wrzucone. Równolegle jednak zachodzi tutaj o wiele bardziej istotne zjawisko, niesłychanie interesujące, otóż dla wielu osób uświadomienie sobie, że mogą żyć bez chodzenia do Kościoła (świątyni) nie zmienia niczego w ich życiu. Poza czystym zyskiem czasowym, bo nie tracą czasu na przemieszczanie się i udział w uroczystościach religijnych. Jednak ich życie wygląda dokładnie tak samo.

Pomysł na transmitowanie uroczystości religijnych nie jest w pełni akceptowany przez przedstawicieli Kościoła dominującego, ponieważ to jest substytut udziału na miejscu. Bez możliwości świadczeń pieniężnych, jak również łatwość takiego udziału powoduje, że ludzie odzwyczajają się od zwyczaju „chodzenia do kościoła”.

To wszystko jest zastanawiające, ale widać u oficjalnych przedstawicieli Kościoła dominującego, większą troskę o interes Kościoła jako instytucji, niż wiernych. Ponieważ takie uczestnictwo, to nic innego jak prawdopodobna eutanazja powiązana z budową odporności stadnej. Jeżeli bowiem istotą jest kontakt wiernych ze świętością i oddawanie jej czci, to przecież nic złego się nie stanie, jeżeli przez jakiś czas wierni będą obcować z tą świętością indywidualnie np. czytając świętą księgę (jakie to niebezpieczne! – jeszcze zaczną rozumieć!)?

Sprawa jest trudna, albowiem z punktu widzenia ogółu, potrzeby duchowe realizowane zbiorowo są istotnym czynnikiem ryzyka przekazywania wirusa. Na czas pandemii, czynności religijne z udziałem wiernych, powinny być ograniczone do niezbędnego minimum, tego co jest konieczne – tj. pogrzebów. Wszystko inne, naprawdę może poczekać.

Sytuacja w której rząd względem ogółu wydaje zakaz kontaktowania się (gromadzenia się) w ilości powyżej 5 osób w jednym miejscu, nawet na świeżym powietrzu, a zarazem zezwala osobom wierzącym, na gromadzenie się w ich świątyniach – jeżeli będzie zapełniony współczynnik 20 m. kw., na osobę, a zarazem weryfikację tego stanu zostawia dysponentom tych miejsc to najdelikatniej mówiąc nierówne traktowanie ludzi. To jest łamanie prawa, a ściśle Konstytucji.

Jeden z Kościołów stracił szansę udowodnienia że jest mądrzejszy niż władza świecka, wystarczyło poprosić wiernych, żeby przez następne 3 tygodnie powstrzymali się od zbiorowych czynności religijnych, zapewniając ich, że wszystkie rzeczy w które wierzą, działają także na odległość. Przecież taka jest idea wiary sama w sobie? A szef oficjalnych przedstawicieli Kościoła dominującego, mógłby to nawet zrobić odgórnie dla całego świata… nawet jeżeli państwo miałoby za to dać tej instytucji “dotację”, to i tak by się to nam wszystkim opłacało.

19 myśli na temat “Jeden z Kościołów stracił szansę udowodnienia że jest mądrzejszy niż władza świecka

  • 29 marca 2021 o 05:06
    Permalink

    51 884 – to najnowsza liczba ofiar pandemii w Polsce.

    Poza tym artykuł słuszny.

    Odpowiedz
    • 29 marca 2021 o 08:35
      Permalink

      Czego k…. nie rozumiesz ?! https://www.youtube.com/watch?v=-AnzVwKIkbI&t=171s ☺️

      NIEKOMENTARZ https://www.youtube.com/watch?v=nRCFLGnVu7c&t=1s 🤔

      Ludzie już wiedzą https://www.youtube.com/watch?v=_BwTHGm-tGA 😉
      ——————————————————————————————————-
      W “tym” Kościele prócz “otwartego” (na śmieci i ‘całe zło świata tego”), lewicowo-liberalnego jest jeszcze krew z krwi, kość z kości i bramy piekielne
      go nie przemogą.

      Ks.Prof.Tadeusz Guz: Nie przejmujmy się zakazami państwa https://www.youtube.com/watch?v=KCrjRKns6zQ Oczywiście, utożsamiam się z punktem widzenia Ks. Prof.

      My nie mamy dziękować za to że „poluzowali ” i dali nam trochę swobody …mamy BYĆ WOLNI. TO NASZE NIEZBYWALNE PRAWO

      Czy Wy nie rozumiecie, ze swoim dzieciom szykujecie niewolnictwo, że działacie przeciw sobie?! Kiedyś wasze wnuki zapytają każdego z Was/ Nas – „dziadku, gdzie byleś jak wprowadzali niewolnictwo?!’ GLOBALNY KOMUNIZM, dla motłochu – moj przyp.)I co powiemy, że ukryliśmy ze wstydu twarz za (szmatą, bo nie mieliśmy odwagi BYĆ CZŁOWIEKIEM?! https://wolna-polska.pl/wiadomosci/do-czego-daza-globalisci-nadchodzi-totalitarny-system-kontroli-prof-r-zajaczkowski-2021-03

      В России запущен процесс цифровизации всех сфер жизни граждан. Глава правительства Михаил Мишустин даже заявил о том, наша страна должна стать цифровой платформой.

      Но по каким законам будет жить эта цифровая платформа? Под флагом цифровизации идет массивный сбор персональных данных. По мнению одного из идеологов цифровизации Германа Грефа, жители России должны подчиниться тренду — смириться с тем, что теперь вся их личная жизнь будет оцифрована, а сами они будут подвергаться тотальной слежке.

      Внедрение цифровой образовательной среды (ЦОС) в школах повлекло за собой демонтаж всей традиционной системы среднего и высшего образования.

      Электронные учебники все больше вытесняют бумажные. Цифровые образовательные платформы, обеспечивающие дистанционные формы обучения, никуда не делись после отмены карантина. Наоборот, аналитики отмечают бурный рост инвестиций в цифровое дистанционное образование.

      Поэтому заверения нашего министра просвещения, а также министра образования и науки о том, что дистанционка в школах и вузах никогда полностью не заменит очного образования, не внушают большого доверия.

      Но и без дистанта жизнь российских школьников после эпидемии коронавируса сильно изменится. Электронные учителя (тьюторы) и искусственный интеллект вместо живых учителей, геймификация (внедрение компьютерных игр и киберспорта) процесса обучения, использование нейроинтерфейсов, индивидуальные образовательные траектории — все эти новшества уже официально анонсированы нашими чиновниками от образования.

      Но каково же место человека в мире всех этих технологий? Кто будет владеть этими технологиями и для каких целей будет использовать? Об этом и рассказывается в нашем новом фильме.
      Цифровизация — новый способ подавления человека?
      https://www.youtube.com/watch?v=D6qPyxMMxz4&t=223s

      Гибельный спектр. Частота техники против частоты человека. В. Киселёва. Д. Перетолчин
      https://www.youtube.com/watch?v=sV2KvOToZ7o&t=3s

      Фабрика биороботов. Кто зарабатывает на разрушении образования. О. Четверикова, Д. Перетолчин https://www.youtube.com/watch?v=uBkeDjFxk2M

      ЕДИНАЯ ВАЛЮТА ДЛЯ МИРОВОГО ПРАВИТЕЛЬСТВА https://www.youtube.com/watch?v=QNggRriMRWY

      @Yataman.

      “A szef oficjalnych przedstawicieli Kościoła dominującego, mógłby to nawet zrobić odgórnie dla całego świata… ” 🤣

      Ten PAN robi co może, a nawet więcej – by przypodobać się ‘nowym globalnym komunistam”, nie musi wysilać się na udawanie gdyż pochodzi z tego samego (zgniłego) pnia!

      Odpowiedz
  • 29 marca 2021 o 07:34
    Permalink

    Jeden z Kościołów stracił szansę udowodnienia że jest mądrzejszy niż władza świecka, wystarczyło poprosić wiernych, żeby przez następne 3 tygodnie powstrzymali się od zbiorowych czynności religijnych, zapewniając ich, że wszystkie rzeczy w które wierzą, działają także na odległość. Przecież taka jest idea wiary sama w sobie? A szef oficjalnych przedstawicieli Kościoła dominującego, mógłby to nawet zrobić odgórnie dla całego świata… nawet jeżeli państwo miałoby za to dać tej instytucji “dotację”, to i tak by się to nam wszystkim opłacało.

    Odpowiedz
  • 29 marca 2021 o 09:08
    Permalink

    Ach jak pięknie ten Kościół wygania, jak na ironię, młodsze pokolenie z Kościoła. Niech te błędy trwają, niech się powielają.

    Młodzi zaczynają kler rozpatrywać pod kątem egzotyki. Będą ich odwiedzać, jak się dziś odwiedza w Afryce lepianki.

    Brawo kler!

    Odpowiedz
  • 29 marca 2021 o 10:19
    Permalink

    Jedni Umiłowani Przywódcy opowiadają się za stosunkowo łagodnymi obostrzeniami, podczas gdy inni – zwłaszcza Doradca Doskonały pana premiera Morawieckiego, czyli pan prof. Andrzej Horban – za obostrzeniami idącymi jak najdalej.

    „Gołębie” pandemiczne twierdzą, że zbrodniczy koronawirus najwyraźniej nic sobie z żadnych obostrzeń nie robi i zupełnie nie liczy się z polityką partii i rządu, zatem powinno się stosować zasadę primum non nocere, co się wykłada, żeby przede wszystkim nie szkodzić gospodarce i innym dziedzinom życia, na przykład edukacji, czy przemysłowi rozrywkowemu.

    Owszem, skoro Nasi Okupanci postawili na obostrzenia i szczepionki, to trudno tu wierzgać przeciwko ościeniowi, ale to nie musi oznaczać, byśmy zaraz popadali w paranoję ponad potrzebę. Trzeba udawać, że się słuchamy, ale w granicach przyzwoitości i rozsądku.

    Z kolei pandemiczne „Jastrzębie” uważają, że najlepiej pozamykać wszystko i wszystkich, bo jeśli nawet wskutek tego wszyscy poumieramy z jakichś innych przyczyn, to przynajmniej umrzemy całkowicie zdrowi.

    Każde stanowisko ma oczywiście swoje plusy dodatnie i ujemne, ale nie o to chodzi, by je tutaj szczegółowo roztrząsać tym bardziej, że zbrodniczy koronawirus po raz kolejny potwierdza, że wbrew pozorom, jest wyrobiony politycznie. Widać to choćby w administrowaniu epidemią. Jak wiadomo, obostrzenia zostały proklamowane od 20 marca do 9 kwietnia. Dlaczego do 9 kwietnia? Skąd wiadomo, że 10 kwietnia zbrodniczy koronawirus złagodnieje?

    Odpowiedź jest prosta; 10 kwietnia przypada kolejna miesięcznica, a zarazem rocznica katastrofy smoleńskiej, więc koronawirus, chociaż oczywiście zbrodniczy, to jednak na tyle taktowny, by swoim dokazywaniem nie zakłócać smoleńskich liturgii. Co więcej; wygląda na to, że liturgie smoleńskie są ważniejsze od wielkanocnych, bo zbrodniczy koronawirus nie zamierza odpuszczać na Wielkanoc. 🤣
    https://marucha.wordpress.com/2021/03/28/dla-polski-i-dla-zydow/#more-91650

    https://marucha.wordpress.com/2021/03/28/przystawki-lub-danie-glowne/

    Odpowiedz
  • 29 marca 2021 o 10:23
    Permalink

    Oni władzy nad duszami nie oddadzą nigdy, po trupach i na trupach, ale będą gromadzić owieczki w Kościołach, aby ich strzyc. Wiedzą doskonale, że ich religia jest pusta i jak tylko ludzie straciliby siłę przyzwyczajeń modlitewnych, to mit wiary pada a oni lądują na bruku.
    Oto chodzi, oto chodzi, aby rozmodlony lud nie zorientował się, że Kościół do wiary w boga jest im zupełnie niepotrzebny jako pośrednik.

    Odpowiedz
    • 29 marca 2021 o 15:25
      Permalink

      Kościół nie tyle obawia się utraty kasy, bo rządzący im to wyrównają, ale przede wszystkim obawia się, że ludzie odzwyczają się od chodzenia do kościoła. A to byłby początek końca tej ponadnarodowej instytucji.

      Odpowiedz
  • 29 marca 2021 o 14:48
    Permalink

    Jest duzo czasu wiec duzo czytam na róznych portalach i co mnie zaskakuje to wszyscy narzekaja, wyzywają rzadzących, swoimi wypowiedziami robią się za “przywódców”, niby coś robią na ulicach i to wszystko. Dziwne tylko dlaczego sa tacy silni w gębie, a nie w rzeczywistości, dlaczego nie przeciwstawią się władzy, dlaczego nie zorganizuja społeczeństwa, dlaczego sa tak bierni /władza się juz o tym przekonała/ i na wszystko sie godzą. Jak widac ci pyskacze silni tylko w gebie, smutne. Społeczenstwo jest tak podzielone, że nawet domaga się godziny policyjnej i zaostrzenia obostrzen, to juz jest kuriozum, utrata zdrowego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość sprowadza nas do poziomu pacynek. Czy o to chodzi.

    Odpowiedz
  • 29 marca 2021 o 15:16
    Permalink

    Panie Krakauer! Nie idź pan tą drogą. Tyle jest ważniejszych tematów. Goovniany teatrzyk plandemijny sam już się napędza, nie potrzebujesz pan się ****** uczestnictwem w tym.

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2021 o 19:16
    Permalink

    Obserwuję kościół katolicki jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich, którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa – czołowej przecież postaci kościoła – wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo – cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Co pół roku następny wspaniały film o JPII. Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem. Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w blokowych oknach. Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i świątyń. Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych. Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa. Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła. Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem. Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr…………………skóra mi cierpnie. Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2021 o 21:26
      Permalink

      Obserwuję i przecieram wyciorem okulary. Pierdu, pierdu p. Dzieju z takim bezbożiem to na Zachód
      albo do USA.
      Tu je Polska!
      Poniał?!
      No a link Panie? Źródło z którego zaczerpnąłeś?!

      Odpowiedz
      • 2 kwietnia 2021 o 08:17
        Permalink

        @krzyk58 “Pierdu, pierdu p. Dzieju z takim bezbożiem to na Zachód”.

        Nikt panu nie dał prawa wyrzucania z kraju kogoś tylko dlatego, że jego poglądy się panu nie podobają. A mają prawo się nie podobać, bo obecnie jesteśmy świadkiem jak Sekta próbuje przekształcić teoretycznie neutralny światopoglądowo kraj w Katotaliban i jeszcze do tego każe sobie za to słono płacić. Ja wiem, że ręce pana świerzbią aby podpalać stosy z niewiernymi, ale to już nie te czasy. A do tego co pan tu uprawia na forum, to najbardziej pasuje określenie “Moherowy Bolszewizm”…

        Odpowiedz
        • 2 kwietnia 2021 o 09:56
          Permalink

          @Niechodzący …..

          “Katotaliban” “Moherowy Bolszewizm” – dobre, zanotowałem. 🙂
          Aczkolwiek proponuję Bolszewizm wykreślić, to złe połączenie i nie pasuje ujęcie ciemnego mohera z bolszewikiem dążącym do oświecenia ludu. Trzeba znaleźć inne połączenie semantyczne.

          Odpowiedz
          • 2 kwietnia 2021 o 14:07
            Permalink

            @Miecław
            Racja! Duże lepiej będzie pasowało – “Moherowy Hunwejbinizm”.

          • 2 kwietnia 2021 o 22:03
            Permalink

            Niechodzący …

            Miecław.

            Hunwejbinizm, też brzmi całkiem rozsądnie. 🙂
            Jedni i drudzy nieźle “święcili ” lud prosty i nieco wykształcony (pomieszcziki).
            Miecław w ChRL za czasów Mao jako uczitel, a więc lokalny intelektualista
            traktowany byłby jako wróg ludu pracującego miast i wsi .
            I TO byłaby niezła szkoła życiowa, niejednego fanatyka wyleczyła z mrzonek
            perspektywa sztuki w realu “chudożnik MAUZER – pt. bolszewiki likwidirują niegramotność”.
            Ot choćby takiego: https://pl.wikipedia.org/wiki/Arthur_Koestler a takich i podobnych lewicowo-komunistycznych magików była barwna paleta.

          • 3 kwietnia 2021 o 09:44
            Permalink

            @krzyk58

            “Miecław w ChRL za czasów Mao jako uczitel, a więc lokalny intelektualista
            traktowany byłby jako wróg ludu pracującego miast i wsi “. – nic bardziej mylnego. Gdy nauczyciele realizowali program komunizmu oświeconego nie ginęli. Na ten tragiczny czas trzeba spojrzeć z perspektywy feudalizmu i zachodniego imperializmu, tzn. ich skutków.

            Spoglądając na chińską rewolucję kulturalną z perspektywy psychologii idei można wyciągnąć jeden podstawowy wniosek, że oni postanowili zbyt szybko przyśpieszyć ewolucję ludzkich umysłów w jedno pokolenie, to musiało się skończyć wojną domową, takie są skutki różnic indywidualnych między ludźmi i przymusowej realizacji idei. Są to także skutki feudalizmu i kolonializmu.

            Czy Chińczycy mogli postąpić inaczej? Zawsze można inaczej, ale czy tamte pokolenia miały wybór? Ktoś podarował im oświecenie i demokrację, bezpieczeństwo ekonomiczne? Ot tak gratis, macie i żyjcie sobie, a my biali zachodni bogowie będziemy tylko wam podpowiadać jak żyć jeszcze lepiej?

            “Chińska rewolucja zwyciężyła dzięki temu, że robiliśmy dokładnie odwrotnie to, co doradzał Stalin” – Mao Zedong, 1958
            Być może dlatego teraz Chiny są potęgą?

            Obecna rewolucja liberalnego kapitalizmu też ma swoje ofiary. Co prawda nikt ich nie zabija jak feudalni panowie ze swoimi lokajami chłopów w I RP, czy w feudalnych Chinach albo podczas wojen opiumowych itd.
            Obecne ofiary są ciche, wykluczone i pozbawione znaczenia w świetle prawa. Umierają z rozpaczy, w kolejkach do lekarza, popełniają samobójstwa, kobiety przestają rodzić dzieci. Nastał czas Wielkiej Smuty w Europie Środkowo-Wschodniej, którą dopiero następne pokolenia zrozumieją. Tym się różni obecna neoliberalna rewolucja kulturalna od chińskiej, ale ofiar na całym świecie będzie prawdopodobnie więcej, niż w Chinach. Doliczając wojny imperialne, być może już jest więcej tych ofiar. Ale są one traktowane jako STRATY UBOCZNE przez uzurpatorów władzy nad światem.

            Przeczytaj: Zygmunt Bauman, Straty uboczne, 2012.
            “Mieszanka wybuchowa pogłębiających się dysproporcji między ludźmi i rosnącej skali ich cierpienia, dewaluowanego jako „uboczne”, wyrasta na jeden z najdramatyczniejszych problemów naszych czasów. Klasa polityczna zwyczajowo postrzega ubóstwo w kategoriach prawno-dyscyplinarnych – jako kwestię tego, jak powinno się postępować z jednostkami, które popadły w konflikt z prawem, na przykład z bezrobotną młodzieżą. Traktowanie ubóstwa w wymiarze problemu przestępczości przesłania jednak społeczne korzenie nierówności, które z jednej strony tkwią w konsumpcjonistycznej filozofii życiowej krzewionej i wpajanej przez nakierowaną na konsumenta gospodarkę, z drugiej zaś w błyskawicznym zawężaniu się dostępnych ubogim szans życiowych. W płynno nowoczesnym świecie, w którym żyjemy, ubodzy są ofiarą uboczną napędzanego zyskiem, nakierowanego na konsumenta społeczeństwa, są „obcymi we własnym kraju”, pozbawionymi praw, jakimi dysponują inne podmioty ładu społecznego. W swojej nowej książce Zygmunt Bauman – jeden z najbardziej oryginalnych i wpływowych myślicieli społecznych współczesności – przygląda się cząstkowemu podobieństwu między nierównościami społecznymi a coraz powszechniejszym występowaniem „strat ubocznych”, poddając pod rozwagę jego implikacje i koszty.”

            „Moje podstawowe zarzuty wobec neoliberalizmu są dwa. Pierwszym z nich jest to, że promuje on znęcanie się ludzi nad innymi ludźmi, drugim natomiast to, że – pomijając już oczywisty fakt, iż znęcanie się jest zawsze zjawiskiem moralnie nagannym – w neoliberalizmie znęcający się są z wielu względów bardzo lichymi ludźmi” [1]
            dr Jacek Kardaszewski
            https://myslpolska.info/2021/03/28/w-pulapce-neoliberalizmu/

            Mickiewicz kiedyś to przewidział, co stanie się z Polską, jak bezmyślność ludu zostanie wykorzystana w polityce histerycznej:
            “Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
            Imion miłych ludowi lud pozapomina.
            Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
            Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.” – Mickiewicz

            „Filozof Karl Popper przed śmiercią głosił, że trzeba zlikwidować telewizję, bo w przeciwnym razie ona zniszczy demokrację, gdyż jest przepotężnym narzędziem kłamstwa”. B. Łagowski, Kłamstwa demokratyczne, Przegląd nr 40/2017, s. 11.

          • 3 kwietnia 2021 o 14:49
            Permalink

            @Miecław. “Chińska rewolucja zwyciężyła dzięki temu, że robiliśmy dokładnie odwrotnie to, co doradzał Stalin” – Mao Zedong, 1958
            Być może dlatego teraz Chiny są potęgą? “MORZE?” .. 🙂 Zapędzeni do wytopu stali chłopi nie mogli zająć się uprawami. Niezebrane zboże gniło na polach. Ale Mao wykoncypował, że to ptaki wyjadają ziarno. Zapędził więc Chińczyków do łapania wróbli. Tak unicestwiono miliardy ptaków, co spowodowało plagę owadów i gryzoni na polach. Zapanował głód tak straszliwy, że dochodziło do przypadków kanibalizmu czy wykopywania trupów.” https://tygodnik.tvp.pl/52229525/kim-naprawde-byli-hunwejbini-i-jak-zostalem-jednym-z-nich

  • 4 maja 2021 o 12:03
    Permalink

    kosciół dba o to aby Polacy się kłócili, uciekali z kraju i jechali za chlebem w nieznane. Naród zdezorientowany łatwo zniewolić. Tym samym kosciół nie ma żadnego interesu aby naród był zdrowy i silny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.