Polityka

Jarosław Kaczyński (nie)zostanie doceniony po śmierci

 Problemem ludzi wielkich jest niedocenianie ich przez współczesnych. Ludzie, którzy wykraczają swoją wielkością poza schematy myślenia swojej epoki bardzo często są niedoceniani, uznawani za „innych”, traktowani, jako zagrożenie. Ich idee, odrębne od idei głównego nurtu wymagają refleksji i pewnego stopnia dojrzałości do zrozumienia zawartego w nich przesłania.

Dotychczas przywódca Prawa i Sprawiedliwości nie miał szczęścia w rozumieniu swojego przesłania przez społeczeństwo, jego umiłowanie ojczyzny i rozumienie spraw Polski kategoriami ponadczasowymi, wykraczają poza zdolności percepcyjne większości społeczeństwa. Taki jest los ludzi wielkich, jednakże jest jedno „ale”. Jeżeli lider nie umie przemawiać i trafić do społeczeństwa nie jest liderem. Może być za to nosicielem idei, i to jest właśnie prawdziwa natura polityczna Jarosława Kaczyńskiego.

Seria przegranych wyborów, krytyka odbierana, jako wściekłe ataki „łże mediów” i „łże elit”, brak naturalnego następstwa w partii, zdolnego doprze jęcia przywództwa i wyznaczenia partii nowego kierunku, i inne problemy, prawdopodobnie w ogóle nie dotyczą pana Jarosława Kaczyńskiego. On funkcjonuje w odrębnej, swojej rzeczywistości, którą determinują ciągłe żądania „godnego” odnoszenia się, przepraszania i traktowania po cesarsku. W istocie u pewnych środowisk rozkwitł kult Jarosława Kaczyńskiego, pozbawiony wszelkiej krytyki. Nie są to jednak przeciętne grupy społeczne, dominują zwolennicy opcji światopoglądowej utożsamianej z retoryką „Radia Maryja”, wszelkiego rodzaju „Obrońcy…” i inne środowiska ukierunkowane na działalność prawicową. Poza tymi kręgami, pan Kaczyński jest traktowany, jako „źródło wszelkiego zła” w polskiej polityce i zaprzeczenie postępu. Niestety na ten wizerunek sam w części sobie zasłużył, ale to, co mu doprawiono to już pozostanie jego.

Prawdopodobnie żaden polski polityk nie jest tak negatywnie przedstawiany w mainstremowych mediach jak pan Jarosław Kaczyński. Co ciekawe, z czego powierzchowni obserwatorzy nie zdają sobie sprawy, wszelkie relacje a zwłaszcza komentarze związane z osobą pana Kaczyńskiego dotyczą głównie jego osoby, stylu wypowiedzi, związanych z nią kontrowersji a nie odnoszą się do meritum, – czyli tego, co autor miał do przekazania. W ten sposób media w Polsce kreują własną rzeczywistość medialną, którą potem bardzo wydatnie komentują, powielają i ponawiają w komunikatach różnej wagi. Jest to zwykła kreacja fikcji, w której formuła przerasta treść, dominuje ją i powoduje niestrawną, albowiem czymże byłby Jarosław Kaczyński bez nacechowanej negatywnie i prześmiewczo otoczki? Z pewnością byłby mniej wyrazisty, ale może bardziej obiektywnie oceniany. Niestety to, jaki jest naprawdę, wie tylko on i jego najbliższe otoczenie.

Trudno jest pisać biografię za życia, albowiem osoby, które znają podmiot pracy autorskiej skrywają się z wyrażaniem rzeczywistych poglądów, ale w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, biograf nie będzie miał łatwej pracy nawet po jego śmierci. W przypadku tego polityka prawdopodobnie sprawdzi się reguła, że znani i wybitni ludzie, najlepiej są rozumiani po śmierci.

Historia pokaże, czy Jarosław Kaczyński zapisze się na trwale na kartach historii Polski, razem z Wałęsą, Mazowieckim, Bartoszewskim, jak niegdyś Dmowski, Paderewski i Piłsudski. Bez wątpienia to, jak on i idea PIS, będzie przedstawiana na kartach podręczników do historii za kilkadziesiąt lat decyduje się dzisiaj. Żyjemy w innych czasach, archiwa elektroniczne przechowają każda wypowiedź i wystąpienie, dotarcie po latach do właściwych intencji wypowiadających się autorytetów prawdopodobnie zawsze będzie obarczone ryzykiem spoglądania przez filtr maski narzuconej w przeszłości.

5 komentarzy

  1. Ten mały partyjny dyktatorek? Człowiek o poglądach, które byłyby na topie jakieś 100 lat temu?

    • J Kaczyński nie jest nośnikiem żadnej idei. To waleczny aparatczyk a wszytko co robi to używanie NARZĘDZI politycznych, wytrychów, kluczy Mechanika walki o władzę dla władzy.

  2. W tym artykule, można odczytać między wierszmi niezasłużoną pochwałę “dyktatorka”. Przecież ten osobnik ciągle” kradnie księżyc”!Żyjąc za nasze pieniądze, nieustannie wyszukuje wrogów oraz wyimaginowanych zagrożeń. Nie ma zupełnie predyspozycji do rządzenia, o czym przekonał ludzi samodzielnie myślących. Przez dwa lata bycia u steru władzy, zabawiał się wyłącznie zmianami personalnymi. Jednym słowem, odrażający typ. A media obchodzą się z nim, niczym z jajkiem, co przsparza mu zwolenników

  3. “Nie­stety to, jaki jest naprawdę, wie tylko on i jego naj­bliż­sze otoczenie.”
    Zdecydowanie tak!
    Poglądy ma takie, jakich oczekują potencjalni wyborcy czyli zmienia je w zależności od potrzeb, co było do zobaczenia i usłyszenia.
    Celem jest władza, przy tak rozdętym ego………czego innego można się spodziewać

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.