Polityka

Jarosław Kaczyński dał opozycji bezpośredni pretekst do zjednoczenia

 Zwycięstwem jest stworzenie korzystnej sytuacji politycznej (Carl von Clausewitz). To nie ma znaczenia, że Prawo i Sprawiedliwość wygrywa wszystkie bitwy polityczne. Liczy się to, że przegrywa wojnę – i to na własne życzenie, mając przewagę głosów w Sejmie, rząd i Prezydenta! Trudno sobie wyobrazić większą porażkę polityczną, niż tą do jakiej swoim postępowaniem prowadzi pan Jarosław Kaczyński. Mając wszystko, doprowadza do zupełnej destrukcji instytucji państwa, które i tak nie działały sprawnie, ale także społeczeństwo i to jest jego największym grzechem. Człowieka, który mając tyle władzy i tyle możliwości, żeby czynić dobro w Polsce, a który prowadzi do destrukcji nie można nazwać państwowcem. Trudno powiedzieć, w jakim miejscu pan Kaczyński się zagubił? W ogóle nie wiadomo, czy już dostrzegł, że popełnił serię błędów składających się na generalny problem jaki spowodował w państwie?

Ostatnie wydarzenia w Sejmie są żenującym horrorem. Nie ma znaczenia jaką rolę tutaj odegrała opozycja. Trudno od niej oczekiwać, żeby jadła panu Kaczyńskiemu z dłoni. Rozsądny polityk powinien umieć przewidzieć i antycypować taki rozwój sytuacji. W ogóle dopuszczenie do warcholstwa w Sejmie, które będzie przez lata rzutować na wizerunek naszego kraju – to wielki skandal. Jeżeli pan Kaczyński uważa, że pan Marszałek Kuchciński naprawdę jest zbyt łagodny, to znaczy że naprawdę jesteśmy na progu wojny domowej. Żeby mając pełnię władzy, nie umieć zachować właściwej formy w rządzeniu to po prostu trzeba być totalnym nieudacznikiem.

Jak w ogóle pan Kaczyński śmie mówić o tym, że nie pozwolą się sterroryzować? Co to niby ma znaczyć? Czy pan Kaczyński w ogóle rozumie co mówi? Blokowanie trybuny sejmowej uważa za terroryzm? Po tym, co dzień wcześniej miało miejsce na Komisji Praw Człowieka i Sprawiedliwości – nie powinien się nawet dziwić. Jeżeli nie pozwala się Posłom przemawiać i usuwa się ich z obrad blokując karty do głosowania i mikrofony, działając w istocie bez powodu – to mamy do czynienia z represjami.

Nie chodzi nawet o to, że obie strony przesadziły tj. pan Poseł Szczerba mógł zachować się inaczej, a pan Marszałek Kuchciński mógł wykazać nieco więcej zrozumienia. Chodzi o to, że eksplodowała napięta sytuacja, której wyzwalaczem było to, co dzień wcześniej zrobiła pani Poseł Wassermann. Pan Kaczyński nie zrobił niczego, żeby doprowadzić do obniżenia napięcia, problemy nawarstwiały się od roku. Oto mamy pierwszy skutek – paraliż Parlamentu. Czy o to chodziło panu Kaczyńskiemu? Obserwując emocjonalny ton wypowiedzi tego polityka, trzeba niestety uznać to za prawdopodobne.

Niestety coraz bardziej wychodzi na to, że celem działania całego obozu dobrej zmiany jest doprowadzenie do konfrontacji z opozycją, która będzie im pozwalała na zastosowanie różnych form przymusu w celu zdławienia opozycji. Do tej pory się udawało, albowiem kilka prostych działań w rodzaju 500+ i innych akcji nie tylko rzuciło opozycję na kolana, ale przede wszystkim uniemożliwiło połączenie się opozycji. Ponieważ stygmatyzacja poprzednio rządzących jest oczywista dla każdego.

W tej chwili przekroczono Rubikon, dotychczasowa taktyka salami się skończyła, nie da się już dłużej udawać, że nic się nie dzieje – oto mamy bunt i rokosz w Sejmie. Opozycja już nie odpuści, ponieważ jeżeli odpuści, to nie tylko przegra, ale będzie miała zaciśnięta pętlę na szyi. Rządzący nie wiedzą co zrobić, ponieważ byli przygotowani na odcinanie kolejnych plasterków salami, a tutaj się okazało, że karty rzucono na stół. Całą odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi pan Jarosław Kaczyński, albowiem to on podejmuje realne decyzje. W tym przypadku – okazał się zupełnie nieskuteczny. Chyba, że celem była od samego początku destrukcja?

Panowie Petru i Schetyna w zasadzie występowali ramię w ramię. Widać, że są w stanie współdziałać i są w stanie stworzyć coś więcej, niż tylko rozczłonkowaną opozycję. Zjednoczenie tego potencjału stworzy opozycji szansę na zapoczątkowanie nowej retoryki. Zdaje się, że oboje właśnie przełamali lody, w tym znaczeniu możliwe jest więc nowe otwarcie. Ponieważ nic tak nie jednoczy, jak wspólny wróg. A to, że mają do czynienia z wrogiem, jest oczywistością. Wersal się nie skończył, ponieważ go tutaj nie było. Wielką porażką Jarosława Kaczyńskiego jest to, że zagrożono budżet państwa z powodu kartki papieru!

Jarosław Kaczyński dał opozycji bezpośredni pretekst do zjednoczenia i opozycja popełni wielki błąd, jeżeli z tej szansy nie skorzysta. Jeżeli jeszcze dwie duże partie sejmowe dodadzą do siebie KOD, to będziemy mieli do czynienia z ruchem masowym. Konsekwencją będą wcześniejsze wybory, bo jest oczywistością, że to powinno być głównym celem opozycji. Nie chodzi nawet o to, że PiS źle rządzi – chodzi o to, że wprowadza chaos. Powtórzmy, opozycja nie jest od tego, żeby chodzić na smyczy, ale mogłaby gdyby była odpowiednio traktowana, nawet o tym nie wiedząc, a przynajmniej późno by się zorientowali. Tymczasem pan Kaczyński poszedł na konfrontację i to w sposób ekstremalnie nieudolny, nawet bez powodów. To, że to już będzie tylko motywacja negatywna – to nie ma znaczenia. Czeka nas prawdziwy konflikt wewnętrzny.

Zobaczymy po ile w poniedziałek będzie para Euro i Dolar do Złotego?

16 komentarzy

  1. No własnie ciekawe ile będzie kosztował Dolar i Euro?

  2. Oni są tchórzami i to nieprzewidywalnymi w swoje reakcji na zagrożenie.

    Dlatego to jest tak niebezpieczne, bo łatwo u paniczne reakcje.

    Akurat w rocznicę masakry w kopalni “Wujek”.

    Tam też “iskrą” do tragedii była panika.

    Z jednej strony lecące z góry metalowe pręty, z drugiej broń maszynowa.

    Tam i tu (w Sejmie) mogły mieć miejsce prowokacje, tzn, ktoś tym sterował.

    W “Wujku” – żeby rzucać prętami, w Sejmie – żeby coś tam wnieść na trybunę …

    • Inicjatorze,nie zapominaj że na Wujku ksiądz pobłogosławił i przyjął przysięgę od strajkujących że nie opuszczą kopalni,a episkopat codziennie modli się za Dobrą Zmianą, lepszej władzy dla nich nie będzie. Amen!

  3. Krzyku,ja w tych czasach pracowalem na Wujku,nazwisko księdza Bolczyk,lepiej walcz z lewicą a nie obrazaj ci którzy widzieli coś czego ty nie widziałeś.Amen!

    • …a ‘ja” – gdzieś służyłem. 🙂

      • To dobrze,bo mamy doświadczenie czego O.T,nie mają i mieć nie będą! Pozdro.

      • Włodku – Doświadczeń nie zamierzam wykorzystywać
        a już na pewno nie w opozycji do partii rządzącej,
        nie jestem “pewnym’ płk postawionym na odcinku tzw.
        opozycji :). Nie jestem również(jak wiesz) sympatykiem PiSu – z uwagi na politycznych dywersantów – dosłownie.Totalne zagmatwanie…wiem jedno –
        “zgoda buduje…” a tej z każdym dniem mniej.Być może
        trzeba przygotować się na (powtórne) “mniejsze zło”…
        byle nie “majdanizacja’!

  4. Kaczyńskich tworzono od zarania. Najpierw przy Bolku i przekrętach prywatyzacyjnych, na czele z Art B. I kolejno szef NIK, Prezydent Warszawy i poległy pod Smoleńskiem prezydent tysiąclecia. Stworzono mit i potęgę ciemnoty i zabobonu na długie dziesięciolecia. Kto tworzył? KGB? CIA? Episkopat?

  5. CD.nawet w mojej”zbrodniczej,anty demokratycznej PZPR”zebrania zaczynały się od sprawdzenia obecności aby mieć kworum,a “demokratyczny”PIS ma to w pewnej części ciała. 27 lat”demokracji” i coś takiego,chyba tak jak w USA winien W.W.Putin i U.B.?

    • … W.W.Putin i U.B.? Ależ TU nie przystoi znak równości 🙂 m.in. dlatego że:” Zadaniem moralnym Rosji jest w tej sytuacji obrona słabych i biednych przed bogatymi i silnymi. Taki jest sens prawosławnej cywilizacji, którą określa Panarin jako konieczność dziejową.

      Między mesjanistyczną utopią i współczesną codziennością

      Przeciętny Rosjanin, który deklaruje się jako osoba wierząca – zarówno według państwowego instytutu WCIOM, jak i pozarządowego Lewady jest to dana wahająca się w granicach 65%-70 % – nie wnika w utopijne zawiłości imperium eurazjatyckiego i mesjanistyczne sensy wymienionych konserwatywnych koncepcji rozwoju Rosji. Istotne dla niego jest to, co stało się faktem: spektakularne odrodzenie chrześcijaństwa. To nie tylko tętniące życiem cerkwie, klasztory, seminaria duchowne, prawosławne szkoły i uczelnie, nowe świątynie – przykładem może tu być realizowany od kilku lat plan budowy 200 nowych cerkwi w Moskwie – ale również przedmiot „kultura religijna” w szkołach, kapelani w wojsku i szpitalach, powołanie miedzyfrakcyjnej grupy parlamentarnej dla obrony chrześcijańskich wartości, surowe kary za obrazę uczuć religijnych, zakaz homoparad i jednopłciowych związków małżeńskich, obrona i wsparcie państwa dla tradycyjnej rodziny, podjęta walka z aborcją – zebrano już blisko dwa miliony podpisów pod wnioskiem o jej zakazie.

      Te właśnie czynniki, wydarzenia, fakty sprawiają, że cywilizacja, w której żyją współcześni Rosjanie, nabrała chrześcijańskiego charakteru.

      W świetle tych czynników można zaryzykować optymistyczną konkluzję: im więcej chrześcijańskich wartości we współczesnej cywilizacji rosyjskiej, tym mniejsze niebezpieczeństwo ze strony towarzyszących jej politycznych idei.

      Rozpad ZSRR i powrót Rosji do chrześcijaństwa.

      http://www.mysl-polska.pl/1098

      Czy wcześniejsze próby,udane zresztą powrotu “za” STALINA… Потому столько сил революционерами было брошено на разрушение церквей, уничтожение священников и монахов, которые не оказывали никакого сопротивления новой власти. Сталин же наоборот, после как уничтожил Пятую колонну, с 1943 года существенно сблизил государство и Церковь, вернул многие староросийские атрибуты к новой жизни.

      И такого же Сталина много лет склоняют за ГУЛАГ и лагеря, через который прошли миллионы русских и украинцев, татар, казахов и представителей многих-многих других народов…

  6. Wydzierżawienie Berezy Kartuskiej u Prezydenta Łukaszenki mogłoby się udać.

    Zaproszenie posłów opozycji na wycieczkę tam (no bo niby sanacja gnębiła w Berezie polskich demokratów) – mogłoby być objęte pewnym obowiązkiem moralnym …

    Jadą, zwiedzają i pozostają.

    Mamy 3 lata spokoju.

    Morawiecki już tam był i powinien o tym rozmawiać z Łukaszenką, który zaczyna być chwalony przez MENDIA rządowe dobrej zmiany.

    • Nieskromnie przyznam iż ZAWSZE wysoko ceniłem inteligencję i dokonania p.Prezydenta Republiki
      Białoruś. Tak było.Obawiam się czy p.Łukaszenka
      nie “zapętla się i nie pójdzie drogą Janukowicza”…

  7. Obaj panowie nie widzą dalej niż koniec własnego nosa.Załóżmy że doprowadzą do wcześniejszych wyborów. Nie maja żadnego planu jak potem działać, a strumień euro z Brukseli skończy sie tak czy owak. Co będzie nazajutrz ? I za chwile będą mieli powtórke z rozrywki, ale na większa skalę, o to im chodzi ? A kaczyści robią oczywiście błąd bo nie staraja sie rozszerzyć społecznej bazy dla własnych działań, ba, odpychaja także tych co już ich wsparli, np. środowiska kresowe czy narodowe.Dla jakichś tam własnych ideologicznych fobii.Polska by przetrwać i odzyskać suwerenność potrzebuje od rządzących, moim zdaniem, pragmatyzmu w dzialaniu a nie szaleństw ideologicznych w rodzaju np. idei jagiellońskiej czy przedmurza miedzymorza.

  8. Panie Wojciechu ! ten pan w kilku miliardowa afere FOZ, tez był zamieszany……….

  9. Na zakończenie wczorajszego ponurego dnia i dzisiejszej ciemnej nocy , jak sali parlamentarnej z okupującymi ją szczątkami opozycji i pożegnalny grymas podwiniętych warg z limuzyny Wodza zwany zaszczytnie dla niego rozbawionym dziecinnie , uśmiechem. Idzie sobie leśną ścieżką , zając. i podskakując, podśpiewuje z dumą też jak Wódz radośnie, ukazując chociaż dwa zęby.

    ” Jestem najsilniejszy w tym lesie, jestem najsilniejszy w tym lesie”! Nagle wyrasta przed nim niedżwiedż.No co Ty Zając?! Pyta groźnie!.

    Na to zając ze strachem ,ale przymilnie, drapiąc się po głowie.Oj!Przepraszam Panie niedźwiedziu, tak mi się od rana, cos popierd…..w tej głowie!..

    I szybko umknął w gęsty las.

    Morał?Coś komuś popierd…. się w tej głowie , że taki jest mocarny i niepokonalmy. Tylko gdzie ucieknie, gdzie się schowa, kto go przyjmie,{jak się tu już kiedyś zamartwiano}.!?Nie zna żadnych języków{oprócz języka nienawiści },przyjaciele wątpliwi…….

    I jaki może być koniec ? Udającego najsilniejszego, niepokonywalnego?
    Ano taki jak w bajce, że pośród przyjaciół ,psy zająca zjadły!
    Jeśli zwycięży ,połączona opozycja , czy będzie miała taki obrzydliwy ,zwierzęcy obyczaj , by pożerać słabego zajączka , a może rzuci się na Bogu ducha winnego -kotka?Jestem przeciw!Zajaczek jest niewinny! Przecież przyznał, {co prawda w strachu}że mu się popierd….. DooooBraaaaNoooC!!!!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.