Polityka

Jarosław Gowin następcą Jarosława Kaczyńskiego? Blok wyborczy prawicy

 Scenariusz, w którym Jarosław Gowin wychodzi z Platformy Obywatelskiej a następnie dochodzi do zjednoczenia z Prawem i Sprawiedliwością, Solidarną Polską i Polska Jest Najważniejsza – jest najmniej prawdopodobny na naszej scenie politycznej. Musimy uświadomić sobie fakt, że partie polityczne w naszej kulturze politycznej to instytucje wodzowskie, ukierunkowane na istnienie pod określone osobowości polityczne. Zawsze tak było, zwłaszcza na prawicy, – której słynne podziały z czasów Porozumienia Centrum to osobna karta w historii kształtowania się polskiej demokracji przez podziały i pączkowanie.

Z powyższych względów nie ma możliwości na coś takiego jak dopuszczenie nowego lidera, poza tym nowy lider musiałby mieć większość szabel, żeby w ogóle mógł myśleć o przywództwie. W przypadku jednoczenia się prawicy – nastąpiłoby to na warunkach kogoś z tamtego obozu, oczywiście tego, kogo namaści obecny niekwestionowany i niepodważalny lider – pan Jarosław Kaczyński. Idea, w której Jarosław Gowin wychodzi z Platformy Obywatelskiej a następnie liczy na to, że przyciągnie do siebie Prawo i Sprawiedliwość – jest po prostu niemożliwa do realizacji, albowiem nawet w tamtej wodzowskiej partii – mnoży się od ludzi duszących w sobie własne ambicje.

Najlepszym przykładem duszenia ambicji jest lider Solidarnej Polski – pan Zbigniew Ziobro. Dlaczego on miałby ustępować Jarosławowi Gowinowi? Może pomyśleć o koalicji z nim i Polska Jest Najważniejsza, mającej na celu stworzenie drugiego bloku prawicowego – równoważącego scenę polityczną po prawej stronie, jednakże także ambicje decydują i nie ma interesu w tym, żeby rezygnować z własnego logotypu. Aczkolwiek, jeżeli prawica sama – nawet bez Gowina – nie stworzy wspólnego bloku wyborczego (jednej listy wyborczej), to straci znacznie na potencjale, jaki gwarantuje jej jedność i współdziałanie. Niestety ordynacja wyborcza nie wybacza grzechów i nieścisłości – premiuje duże listy dużych ugrupowań, w znaczeniu daje premię za jedność. Na tym przecież polegał sukces Platformy Obywatelskiej.

Jest jeszcze trochę czasu do najbliższych wyborów. Zegar biologiczny powoduje, że prawdopodobnie z powodów osobistych – wybory w 2015 roku to mogą być ostatnie wybory parlamentarne, w których pan Jarosław Kaczyński bierze aktywnie udział. Jest oczywistym, że zrobi wszystko, żeby przejąć w tym terminie władzę, nawet, jeżeli musiałby wejść w koalicję z Januszem Palikotem i Leszkiem Millerem – to w taką koalicję wejdzie, gdyż jego decyzje polityczne warunkuje zegar biologiczny. Powinno to być ostrzeżeniem dla drugiej strony sporu politycznego, albowiem, jeżeli w ramach desperacji ten człowiek będzie zdolny praktycznie do wszystkiego, to oznacza, że praktycznie na pewno nastąpi jakaś próba – w dowolnej formule zjednoczenia prawicy przed wyborami. Jest możliwe, że wybory do Parlamentu Europejskiego zostaną odpuszczone tylko po to, żeby pokazać wynik, jako straszak dla słabeuszy, których „schizma” rozbija siłę bloku wyborczego i pozbawia prawicę kilku należnych jej z potencjału głosów miejsc.

W tym kontekście warto wrócić do rozważań o politycznej przyszłości Jarosława Gowina, albowiem nie jest prawdą, że może on działać tylko przy Platformie Obywatelskiej! To polityk samodzielny o bardzo szerokich horyzontach i w zasadzie niepoznawalnym polu percepcji. Jeżeli przekalkuluje, że o wiele bardziej opłaca mu się przeciągnąć głosy konserwatystów na stronę wielkiej koalicji wyborczej – prawicowej-prawicy, to nie można wykluczyć, że w międzyczasie tj. pomiędzy jednymi a drugimi wyborami – doprowadziłby do rozbicia Platformy Obywatelskiej i stworzenia własnej partii politycznej – niezwykle silnej ideologicznie, zdolnej do „połknięcia” np. Polska Jest Najważniejsza i wejścia w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością oraz Solidarną Polską przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku. Jarosław Gowin ma absolutną pewność, że nie ma żadnych szans na zajęcie miejsca po Donaldzie Tusku, nie zgodzą się na to liczne siły w Platformie Obywatelskiej, wybierające raczej jej rozsadzenie niż wybór tak określonego i identyfikowalnego pod względem światopoglądu polityka. Ta myśl i konsekwencje opisanych nią faktów mogą determinować działanie polityczne pana Jarosława Gowina, w tym jego podążanie w kierunku prawicowej-prawicy. Powtórzmy tezę z początku naszych rozważań – w Polsce partie są szyte na miarę swoich liderów, naprawdę nie jest potrzebna wielka struktura – wystarczy przysłowiowa „kanapa” i odpowiednie podejście do działania w terenie. To nie jest problem, to każdy potrafi zrobić.

One Comment

  1. O Gowinie nie wypowiadam się ale znajomość życia podpowiada że skończy jak jego przyjaciel Jaś Marysia pseudonim premier z Krakowa. Prezes Kaczyński przypomina wodza zmarłego 30.04 1945 r. Czyli po mnie koniec świata.
    Na pewno się mylę ale piszę co myślę.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.