Społeczeństwo

Japońska krwawa wojna na półkuli południowej

 Japonia kojarzy się z rozwiniętą technologią, wysokimi cenami i bombami atomowymi, które na dwa japońskie miasta zrzucili Amerykanie, traktując je de facto jak 2 najjaskrawsze poligony na świecie.

O Japonii wiemy niewiele, wiemy, o mitycznych gejszach i doceniamy ich kuchnie, która zagościła i w Polsce. Sushi jest popularne i legendarne powodujące z jednej strony zachwyt z drugiej strony obrzydzenie, zwłaszcza u tych, którzy jeszcze go nie skosztowali. I tak jak jesteśmy wdzięczni Japonii za Sushi, za „PlayStation” i „Walkmana”. Tak nadal możemy powiedzieć, że nie mamy pojęcia o japońskich gustach i zwyczajach.

Czy słyszeliście o Sea Shepherd? (http://www.seashepherd.org/), czy wiecie kim jest Paul Watson? Zapewne dla większości ludzi odpowiedź na dwa wcześniejsze pytania brzmi nie, wróćmy więc do wiedzy o Japonii.

Japonia była zawsze krajem zdecydowanie związanym z morzem, zanim stała się krajem nowoczesnych technologii, po drugiej wojnie światowej była krajem taniej siły roboczej podobnie jak teraz Chiny. Pod amerykańską okupacja japońscy przedsiębiorcy rozwijali technologie a ich obecnie niezawodne samochody były równie nieudane jak chińskie konstrukcje sprzed 10 lat.

Języczkiem uwagi jednak pozostaje kuchnia, Japończycy kultywują tradycje polowań na wieloryby od setek lat i o ile setki lat temu polowania były źródłem pożywienia i z przyczyn oczywistych były prowadzone w ograniczonej skali o tyle w XX wieku doprowadzili te polowania do granic możliwości nowoczesnej technologii i rokrocznie odławiali takie ilości wielorybów, że ich mięso było powszechną potrawą nawet w miejscach zbiorowego żywienia.

Walcząc o ochronę wielorybów, największych acz absolutnie bezbronnych ssaków w 1986 roku Międzynarodowa Komisja Wielorybnicza wprowadziła zakaz komercyjnego odłowu wielorybów. Okazuje się, że pomysłowi Japończycy postanowili poszerzyć „badania” nad wielorybami, rzeź trwała. Protesty Australii i Nowej Zelandii niewiele zmieniały, okazało się jednak, że skuteczniejszy od ONZ, od Trybunału Sprawiedliwości w Hadze jest wspominany wcześniej Kanadyjczyk. W Australii bohater, w Japonii terrorysta na czele flotylli statków należących do założonej w 1977 roku organizacji non-profit „Sea Shepherd” walczącej z nielegalnym połowem wielorybów oraz fok.

Jako, że Japończycy działają w luce prawnej to metody walki są również kontrowersyjne. Poza nagłaśnianiem problemu w mediach (powstało nawet kilka sezonów programu telewizyjnego pokazującego walkę z tymi połowami), na pokładzie okrętów wyruszają dziennikarze z grupami wolontariuszy na poszukiwanie w okolicach Antarktydy flotylli japońskich kutrów wielorybniczych i utrudniają im połowy.

Ze względu na to, że mięso wielorybów odławianych masowo musi być szybko przetworzone, najczęstsza strategią jest namierzenie statku przetwórni i blokowanie go przez okręty organizacji. W czasie, kiedy kutry nie mogą przekazywać odłowionych wielorybów na pokład statku przetwórni połowy są wstrzymywane. Aktywiści nie ograniczają się jedynie do działań pasywnych, nieustannie starają się zablokować kutry, uszkodzić ich śruby czy też obrzucają je pociskami z farby lub cuchnących preparatów.

Japończycy nie są dłużni i oskarżając ekologów o terroryzm używają urządzeń technicznych oraz hydrantów z woda jak twierdzą „bronią się” przed agresją. W kilkuletniej historii tej „wojny” doszło do kilku kolizji pomiędzy statkami obu stron, z jednej strony spowodowanych brawurą aktywistów z drugiej strony nieustępliwością wielorybników.

Metody walki z wielorybnictwem są równie kontrowersyjne jak same połowy, pewnym jest jednak, że bez ograniczeń połowów oraz bez obrońców środowiska populacje wielorybów mogłyby zniknąć bardzo szybko. Podkomendnym kapitana Paula Watsona może zostać każdy, kto zdecyduje się zostać wolontariuszem, wypełni aplikację o która można poprosić mailowo. Adres chętni znajda na stronie organizacji.

One Comment

  1. wieczorynka

    Bardzo dobry artykuł, po pierwsze dlatego, że jest dobry, po drugie odbiega od polityki, od której należy odpocząć. No i po trzecie artykuł zawiera pytania otwarte co jest bardzo istotne.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.