Janusza Palikota nie można po prostu olać, spuścić i zapomnieć

rgbstock.com Autor: ColinBrough (Colin Brough)Wielu popełnia błąd chcąc dzisiaj po prostu olać i spuścić pana Janusza Palikota w historii polskiej polityki, jeszcze większy błąd robią ci, którzy udają, że można go nie zauważać, a najbardziej naiwni są ci, którzy myślą, że pan Palikot się skończył. Wręcz przeciwnie, ten sprytny i mądry polityk całą karierę ma jeszcze przed sobą.

Ustalmy fakty – przede wszystkim bardzo dobrze się stało, że „to coś”, co śmiało się nazywać lewicą, co prawda obyczajową, ale mimo wszystko lewicą sobie zdechło i dogorywa, to bardzo dobrze, albowiem każdy, kto podniesie rękę na jedność ruchu lewicowego w Polsce, tą rękę powinien utracić (oczywiście w znaczeniu przenośni politycznej – to dopisek konieczny dla głupowatych para-dziennikarzy szukających sensacji). Można nawet żałować, że tej niby-lewicy zdechło się tak późno, ale lepiej późno niż wcale.

Jednakże nie da się odmówić panu Palikotowi wyjątkowej sprawności organizacyjnej – udało mu się prawie niemożliwe, mianowicie stworzył ruch polityczny, zdolny do wejścia do polskiego zblokowanego Sejmu oraz przeprowadził kilka spraw w istocie ideologicznych, za co temu człowiekowi – jakby go nie oceniać, już należy się dobra emerytura polityczna i popiersie na jakimś ładniejszym murku w stolicy. To pan Janusz Palikot – skutecznie rozpoczął dyskusję o finansowaniu Kościołów, związków wyznaniowych itp., organizacji, ze szczególnym uwzględnieniem Kościoła dominującego! To nie, kto inny, ale to pan Janusz Palikot – skutecznie na własnym nazwisku zbudował szereg osobistości politycznych, w tym personalizując i uwiarygadniając przedstawicieli mniejszości seksualnych – w wyniku czego, głos tych mniejszości stał się bardziej słyszalny. W końcu to pan Janusz Palikot, będąc wiernym własnym wartościom powiedział, JAKO JEDEN Z NIEWIELU – ŻEGNAJ PLATFORMO, na dowód, czego złożył mandat.

Można, więc pana Palikota oskarżać o „Ozon”, wibrator, świńskiego ryja lub pistolet, o zmianę poglądów, o nieszanowanie wartości w polityce, porzucanie współpracowników itd., jednakże nie można mu zarzucić braku naturalności – dowiódł tego właśnie zrzekając się platformianego mandatu, a potem i tak wszedł do Sejmu – ludzie na chwilę uwierzyli, że pan Palikot oznacza „coś nowego”. Niestety tenże popełnił błąd, nie przedstawił programu gospodarczego i społecznego – dlaczego nie zdecydował się na promowanie zmiany prawa bankowego, tak żeby Polacy nie byli kundleni przez banki, dlaczego nie zdecydował się na promowanie zmiany przepisów o egzekucji – przykładowo, dlaczego nie zaproponował postulatu zakazu egzekucji z jedynego mieszkania, które stanowi gospodarstwo domowe jednostki (rodziny) i nie jest droższe niż standard (wyznaczany na podstawie średnich danych dla mieszkalnictwa). Niczego nie zaproponował, co mogłoby pociągnąć za nimi ludzi, a jakby bierności było mało, to jeszcze pan Palikot poparł hańbiące podwyższenie wieku emerytalnego do 67 roku życia. Jak można robić w Polsce partię polityczną – bazując tylko na PR, opowiadającym o wartościach, ale bez wkładki programowej? Inne poglądy – jeszcze z czasów z okolic tworzenia Ruchu Poparcia Palikota mówiące o ograniczeniu roli armii – to był po prostu skandal [szczegóły tutaj].

Jeżeli państwo zapytacie o powody, dla których tak należy się nad panem Palikotem zachwycać, odpowiedź jest banalna – ten człowiek prawdopodobnie czyta książki, którymi jest wręcz obłożony. Do tego nie są to książki byle jakie, to przeważnie książki – uwrażliwiające, albo rozwijające umysł i budujące tzw. bazę aparatu percepcyjnego, którego komponent emocjonalny nie jest bez znaczenia, ponieważ odpowiada za wrażliwość społeczną. Oczywiście, to są kwestie jedynie zaobserwowane, ale sądząc po kilku pogłębionych wypowiedziach pana Palikota – wiadomo, że raczej czyta niż tylko się obkłada dobrymi tytułami. To samo w sobie jest jak na warunki polskie fenomenem. Można zaryzykować tezę, że gdyby nawet połowa polskich polityków przeczytała połowę tego co pan Palikot ma na otaczających go w jego domu w Lublinie regałach – to byłby zupełnie inny kraj.

Janusz Palikot jest jednym z niewielu autentycznych polityków w Polsce, udawał już tak wiele, że stać go na tą rzadką cechę, bo wszyscy przeważnie tylko udają kogoś innego. Jeżeli panu Palikotowi zechce się być po prostu sobą – zatroskanym o państwo intelektualistą, z biznesową przeszłością – to będzie stanowił bardzo silny biegun w naszej polityce – nawet, jako jednostka, nie musi mieć swojego zaplecza politycznego, które bez konfitur oznacza głównie kłopoty. W wyborach bezpośrednich pan Palikot bije na głowę dominującą część naszego establishmentu, jeżeli nie emocjonuje się zbytnio, to bardzo trudno jest z nim dyskutować.

Jednakże jest jeszcze jedna cecha, którą posiada pan Palikot i z której efektem można się zgadzać lub nie zgadzać, ale za którą trzeba pana Palikota szanować – jest to jeden z niewielu polityków dzisiaj w Polsce – zdolnych do abstrakcyjnego myślenia umożliwiającego wytyczenie dla kraju Wizji jego rozwoju. To już jest bardzo wiele, to wręcz sprawa niespotykana, to jest właśnie ta wartość, której należy od polityka pokroju pana Janusza Palikota oczekiwać, a nie jakiejś mniej lub bardziej udanej demonstracji… Pan Palikot na pewno jeszcze nas wszystkich pozytywnie zaskoczy, jako jeden z nielicznych polityków – nie wypala się, porażki to przecież fundament w naszych realiach, a ten człowiek już nie raz się podnosił, stąd nic dziwnego, że nagle pojawiło się w jego otoczeniu tylu brutusików…

4 komentarze do “Janusza Palikota nie można po prostu olać, spuścić i zapomnieć

  • 28 stycznia 2015 o 05:24
    Permalink

    Oni się jeszcze zdziwią bo Palikot potrafi sam zrobić wynik. gość ma potencjał tylko zachowuje się czasami jak ostatnia porażka!

    Odpowiedz
  • 28 stycznia 2015 o 11:30
    Permalink

    Palikot się skończył, mógłby być samodzielnym bytem gdyby nie palikotował, tylko zachowywał się jak Gowin

    Odpowiedz
  • 28 stycznia 2015 o 16:47
    Permalink

    Pan Palikot ma pieniądze i się nudzi.
    Pewnie znowu nas czymś zaskoczy.
    Może lansowaniem Pani dr M.Ogórek na prezydenta RP?

    Odpowiedz
  • 28 stycznia 2015 o 17:01
    Permalink

    Skoro pan Janusz Palikot tak wiele czyta, to może będzie bardziej przydatny na etacie bibliotekarki.
    Pan Janusz Palikot zmienia zdanie kilkakrotnie w ciągu tygodnia. Pan Janusz Palikot zawiódł 10% swoich wyborców, którzy liczyli na zmiany.
    Jednego nie można odmówić panu Januszowi Palikotowi, naruszył temat tabu jakim jest Krk, jednak przeprosił Krk i bilans wyszedł na zero.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.