Janusz Piechociński – pragmatyczny wizjoner!

No i proszę, można przestać narzekać a zacząć chwalić i zachwycać się. Ujawnił się nam w rządzie wyjątkowy talent, wyjątkowy człowiek z wizją zmiany fragmentu naszej rzeczywistości, na tyle znacznego, że po prostu trzeba o tym powiedzieć.

W sobotę 11 maja 2013 roku, obradowała Rada Naczelna Polskiego Stronnictwa Ludowego, podczas której głos zabrał pan przewodniczący Piechociński, gdzie mówił długo, bez kartki – z głowy, ale składnie z sensem i w sposób jakiego u polskich polityków – nie było słychać od lat.

Można się dziwić, że ten człowiek nie wypowiada się o modyfikowaniu otoczenia przedsiębiorczości i poszukiwaniu partnerów do tego celu codziennie, Piechocińskiego naprawdę warto słuchać, ponieważ zaprezentował się od najlepszej strony – nie tylko jako sprawny mówca i polityk, znany z tego że wiele mówi i do tego potrafi czasami coś szczerze powiedzieć. To naprawdę pierwszy polityk, którego przemówienie od dłuższego czasu nie było biciem piany i ładowaniem dyrdymałów pod publiczkę mediów, on po prostu powiedział jak mają się sprawy i przedstawił skonkretyzowany pomysł na zmianę rzeczywistości.

Oczywiście można się spierać co do meritum, albowiem czy samorząd rzeczywiście powinien zajmować się przygotowywaniem oferty dla przedsiębiorców? Po czyjej stronie mają leżeć kompetencje związane ze zwalczaniem bezrobocia? Czy bardziej stawiać na rozwój przedsiębiorczości – czego nie umiemy robić, czy też kontynuować rozdawnictwo wsparcia dla osób niepracujących? Po co zmieniać urzędy pracy – może bardziej opłaci się je po prostu zlikwidować? Powierzając te zadania wyspecjalizowanym podmiotom prywatnym? Jednakże dyskutować można, co zapowiedział pan wicepremier, zarówno pod względem wspólnego przygotowania koncepcji reorganizacji Urzędów Pracy z panem Ministrem Pracy i Polityki Społecznej jak również ewentualnych wniosków ustawowych.

Jednakże najważniejszą rzeczą jaką powiedział pan wicepremier jest kwestia dyskusji o naszej gospodarce, wicepremier zaproponował m.in. debatę „o stanie naszej przedsiębiorczości, o tym co proponuje państwo w kontekście tych wyzwań globalnych, naszych zależności od tego co jest w Europie, od tego co proponuje rząd, koalicja, parlament wobec przedsiębiorczości i życia społecznego w kraju ale też i tego co dzisiaj pod adresem władzy kierują polscy przedsiębiorcy. (…) Polityka i dyplomacja tylko wtedy dobrze służy ludziom, kiedy służy gospodarce, przedsiębiorczości, produkcji, pracy, eksportowi.” Takie słowa nie padły z ust polskiego polityka od lat, zwłaszcza z ust polityka tak wysokiego szczebla – wice prezesa Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej!

Serce rośnie jak się czegoś takiego słucha od tak ważnej osoby! Widać, że pan Piechociński ma pewną wizję, którą będzie próbował wprowadzić w rzeczywistość. Przy czym szczególnie ważny jest fakt, zwrócenia przez niego uwagi na sprawy na odpowiednim dla jego funkcji poziomie odniesienia. Jeżeli to jest rzeczywiście polityk, uważający że polityka i dyplomacja tylko wtedy dobrze służy ludziom, gdy odnosi się do gospodarki, przedsiębiorczości. Produkcji, pracy i eksportu – to naprawdę jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Silne wzmocnienie rządu i jego poważny filar – rzeczywisty sojusznik polityczny, nadający ton dyskusji o niesłychanie ważnej dziedzinie jaką jest gospodarka.

Szczególnie ciekawie zapowiada się dyskusja na temat naszych zależności od tego co jest w Europie. Prawdopodobnie będzie to pierwsza tak istotna dyskusja w kraju po latach naszego bezrefleksyjnego funkcjonowania w Unii Europejskiej i konsumowania grantowych fruktów. Po pierwsze proszę zwrócić uwagę na co pan Piechociński zwrócił uwagę – mianowicie nazwał rzecz po imieniu – mówi o naszej zależności! Po prostu nie można nie lubić tego prawdomównego człowieka! Jeżeli tą zależność chce omówić w kontekście unijnym no i siłą rzeczy globalnym, to jest to pierwszy krok do przerobienia niemocy rządu w jego wielki sukces, albowiem nagle się jednak okazało, że ta ciepła woda w kranie o której mówił pan premier od czegoś jest uzależniona i czas najwyższy żeby o tym w sposób uczciwy i rzeczywisty porozmawiać.

Cieszmy się zatem z deklaracji pana Piechocińskiego i jego obecności w rządzie, jest to bezwzględnie osobowość, może jeszcze nie odkryta – w tym znaczeniu, że mainstream próbował go zahukać przedstawiając jakieś powycinane zdania z kontekstu, jednakże tutaj – zaprezentował się jako polityk z wizją, do tego jeszcze ze świadomością ułomności systemu jaki zbudowaliśmy a niczego bardziej jak pragmatycznych wizjonerów temu krajowi nie potrzeba!

3 thoughts on “Janusz Piechociński – pragmatyczny wizjoner!

  • 14 maja 2013 o 17:57
    Permalink

    Słuchałem również sobotniego wystąpienia Prezesa PSL, Pana wicepremiera Piechocińskiego i mam równie pozytywną jego ocenę, jak @autor.
    Tylko za mądrymi słowami nie stoi żadna REALNA siła polityczna.
    PSL jest przystawką do rządzącej PO i tego nic nie zmieni.
    Za PSL nie stoją żadne wielkie biznesowe pieniądze, bo te z gospodarstw wielkoobszarowych już nie są polskie i jako takie – trzymają z PO, a średni rolnik – nie znaczy wiele i nie ma ich wystarczająco wielu, żeby wynieść PSL do samodzielnej władzy. Szkoda niegłupiego faceta.

    Odpowiedz
  • 14 maja 2013 o 21:19
    Permalink

    Pan Piechociński to doskonały polityk, co potrafi się za zwykłym człowiekiem ująć i też widzi wielkie sprawy.

    Odpowiedz
  • 22 maja 2013 o 07:19
    Permalink

    Pan Piechociński jest najlepszym politykiem na naszej scenie politycznej.Potrafił się doskonale znaleźć na stanowisku wiceministra A ja myślę ,że nie jest to Jego ostatnie stanowisko w rządzie. Rok 2015 pokaże jakie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.