Religia i państwo

Jaki kraj… taka rzeczywistość…

 Nienawiść wobec Kościoła to sposób myślenia ludzi, domagających się tolerancji i równości dla swojej wizji rzeczywistości? W jakimś stopniu dotyczy to wielu środowisk, w tym lewicowych i neoliberalnych, jak również zjawiska, dla którego wspólnym mianownikiem jest lewica obyczajowa i inne kwestie środowiskowe związane z tożsamościowo-płciowym samookreśleniem się. Konflikt, który nabrzmiewa w naszym kraju, jest kalką konfliktów z Europy Zachodniej z końca lat 60-tych, ale przed 1968 rokiem. To, co działo się potem to już upadek autorytetów. Dzisiaj w kościołach Zachodu są tory dla rolkarzy, meczety lub w najlepszym wypadku biblioteki lub mieszkania komunalne. Konsekwencją jest papka kulturowo-cywilizacyjna w głowach dominującej części pośrednich warstw społecznych. Konsumpcyjną mieszaniną nieudaczników życiowych o wiele łatwiej się rządzi, niż gronem filozofów lub rewolucjonistów. Niestety zachodnie elity popełniły błąd i to już dzisiaj rozumieją. Zrzucenie problemów “dekadencji” i “filistra” na Kościoły, spowodowało ich eliminację. efektem dzisiaj jest to, że pary lesbijek lub gejów może i mogą chodzić po ulicach miast Francji lub Belgii, jednak tuż obok chodzi wojsko z bronią długą, a żadna z tych par nie pójdzie na spacer do “no go zones”. Ponieważ wszyscy są racjonalni i nikt nie chce być wybebeszony nożem do kebabu…

U nas sytuacja jest nieco odmienna, dlatego proste przeniesienie wzorców zachodnich u nas nie działa. Z jednej strony nie ulega żadnej wątpliwości, że jeden z Kościołów w zasadzie zawsze był hamulcowym w rozwoju naszego kraju, a jego wpływ na społeczeństwo zawsze był totalny. Nie ośmielimy się jednak jednoznacznie tego wartościować. Ponieważ każda epoka historyczna rządzi się swoimi prawami. Jak widać współcześnie, kiedy Zachód w zasadzie odszedł od religii – i jak widać, wcale na tym dobrze nie wyszedł, ponieważ pustkę wypełniają inne „izmy”, czy inno-kulturowe religie o charakterze totalitarnym lub sekciarskim, czy czysto biznesowym. Nie ulega jednak wątpliwości, że ludzie się zmieniają – a to powoduje, że Kościół traci wpływy, jakkolwiek nie jest i nie będzie potężny.

Równolegle jednak nie można udawać, że Kościół – w tym przypadku dominujący, nie pełni ważnej roli wspólnego mianownika dla relacji międzyludzkich i predefiniowana przez Chrześcijaństwo jako takie skala wartości jest istotnym wyznacznikiem cywilizacyjnym. To jest oczywisty i niezaprzeczalny fakt. Doceniają to także wrogowie Kościoła. Proszę pokazać kraj inno-kulturowy, gdzie jest możliwa ateistyczna krytyka samej istoty religii? Może chociaż uniwersytet w kraju inno-kulturowym, gdzie to jest możliwe w ramach dyskusji naukowej? Dobrze, obniżmy wymagania, proszę pokazać żywego i nie ukrywającego się blogera, którego rodzina nie została spalona żywcem – swobodnie piszącego na takie tematy w kraju inno-kulturowym? Przeciwnicy multikulti niech się nie cieszą, bo pomału te wzorce również pasują do Belgii lub Francji. To problem generalny o którym się nie mówi, ponieważ świat inno-kulturowy wyznaje inne wartości. Tam nie ma nadstawiania policzka, nie ma cierpienia za bliźniego, w swojej istocie to niesłychanie spójny i motywacyjny system prawno-kulturowy z czapką religijną, z którego można się wiele nauczyć. Zwłaszcza jak z nim walczyć, bo walczyć z nim, można tylko jego własną bronią.

Napoleon i jego dziedzictwo Wielkiej Rewolucji Francuskiej zrobiło swoje i wartości współczesnego świata zachodniego, potrafią zapewnić humanitaryzm, wolność i demokrację bez chodzenia do jakiejkolwiek świątyni. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że dla większości społeczeństwa w naszym kraju, jednak przekaz religijny jest ważnym wyznacznikiem np. w zakresie moralności. Mniejsza z tym, na ile elastycznym i możliwym do naciągania, jednak jest. Z faktami w naukach społecznych się nie dyskutuje, fakty się przyjmuje jako rzeczywistość. Jeżeli Dla większości ludzi w naszym kraju, to co mówi grupa starszych mężczyzn w czarnych sukienkach – jest ważne, to znaczy, że to jest obiektywnie ważne. Jeżeli ktoś myśli inaczej, niech zbuduje własną bazę wpływu społecznego, a nie – zdaniem wielu – sieje zgorszenie czepiając się na siłę każdej rzeczy, którą tylko można podnieść przeciwko instytucji Kościoła i jego funkcjonariuszom.

Jest to szczególnie żałosne wszędzie tam, gdzie nienawiść wobec Kościoła wyrażają ludzie domagający się tolerancji i równości, a w istocie afirmacji dla swojej wizji rzeczywistości. Proszę zwrócić uwagę na w istocie paratotalitarny charakter części środowisk LGBTQ(iA) i tzw. gender. Ponieważ wszelka krytyka nawet elementów prezentowanej w tych systemach wizji świata, jest odbierana jako brak tolerancji, szowinizm itd. Jeżeli gdzieś nie ma możliwości nawet podjęcia dyskusji, to mamy do czynienia z totalitaryzmem.

Ciekawą strategię aktywności politycznej przyjął pan Robert Biedroń, który mniej więcej raz na tydzień generuje bezpośrednio lub ze swojego środowiska – nową wrzutkę medialną o charakterze zbliżonym do kwestii antyklerykalnych lub antyreligijnych. Elementy związane z zagadnieniami rzekomej pedofilii w tle niektórych ludzi Kościoła były argumentami niezwykle grubego kalibru. Postulowanie obłożenia parafii kasami fiskalnymi są z punktu widzenia interesów państwa jak najbardziej słuszne, ale w praktyce są niemożliwe do zrealizowania. Poza tym można zapytać o lekarzy, prawników i inne grupy zawodowe w kontekście podatków? Opodatkujmy wszystkich – na tym polega idea opodatkowania, mają być powszechne inaczej są charakterem kary, bo cwańsze grupy zawodowe potrafiły się obronić.

Problem jest poważny z tego powodu, ponieważ należy liczyć się z reakcją samego Kościoła dominującego i środowisk, które go popierają. Jest to najpotężniejsza siła społeczna, polityczna i ekonomiczna w tym kraju. Nawet Komuniści w okresie początkowym nie odważyli się na pełną konfrontację z Kościołem. Były represje, morderstwa, internowania, konfiskaty, straszenie, prześladowania na masową skalę. Jednak nigdy nie atakowano samej istoty i znaczenia Kościoła jako wyznacznika porządku moralnego. Oficjalną propagandę mało kto brał na serio, w tym głównie patologia – jeżeli w ogóle.

Dzisiaj Kościół jest atakowany w taki sposób, że jego wyznawcy czują się poniżani, gorsi i atakowani przez agresywną mniejszość ateistyczno-obyczajową. Część mediów nadaje temu charakter pozytywnego i natywnego trendu. Konsekwencją będzie fala reakcji, która objawi się tam gdzie powinna, czyli przy urnach wyborczych. Wówczas środowiska „wolnościowe”, będą płakać nad rozlanym mlekiem, przeklinając „buraczane” społeczeństwo, które „źle” wybrało, bo wybrało inaczej, niż życzyłaby sobie „postępowa” elita. Jaki kraj… taka rzeczywistość. Smutna rzeczywistość… Pan Biedroń, czy mu się to podoba czy nie, jest największym sprzymierzeńcem dobrej zmiany, ponieważ jak katalizator wpływa mobilizacyjnie na jej elektorat.

Reasumując, nie będzie fenomenu “Wiosny”, ponieważ tam nie ma żadnego istotnego przesłania, które interesowałoby Polaków. w rozdawnictwie nie da się przebić dobrej zmiany, która już jest sprawdzona w tym, że rozdaje!  Polacy nie chcą rewolucji obyczajowej w Polsce. Akceptacja zmian obyczajowo-kulturowych nie będzie oznaczać afirmacji. Oznacza to, że czeka nas wzmocnienie reakcji. Proszę się nie spodziewać nieporadnych starców w sukienkach przepraszających za pedofilię. Tam są mądrzy, umiejący planować i przewidywać grę ludzie, którzy doskonale znają wszelkie możliwe pytania i są w stanie ustalić, jakie odpowiedzi będziemy uznawali za poprawne. Na tym polega nasze nieszczęście. 

28 komentarzy

  1. Doskonały artykuł.

    Tak, że nie ma co komentować ani dodawać.

    No i piękne zdjęcie z Kościołem NMP jako dominantą widoku ulicy Długiej w Krakowie.

    Amen.

  2. Poprawka do poprzedniego wpisu.

    Zdjęcie z ulicy Floriańskiej, a nie Długiej w Krakowie.

    Tak to jest, jak się tam rzadko bywa …

  3. Wielka Polska Katolicka

    Precz ze zboczeńcami, zwyrodnialcami i pedofilami! Polska wolna od LGB! T

    • @WPK….a kuku !
      Ci wszyscy zboczency, zwyrodnialcy i pedofile pochowali sie od wiekow w kk, do dla nich zywy magnes, “ich kregi”… czy komentator @WPK zakrywa sobie oczy i uszy i stroi niby na “japonska malpe” tj.nic nie widze nic nie slysze…czy robi sobie tu z nas “jaja…
      No niech komentator @WPK nie robi “z tata wariata”….
      A to dowcipnis sie znalazl, ahoj przygodo…!

  4. Wywianowanie koscioła dobrami ziemskimi, etatami w szkołach, dało mu silne podstawy ekonomiczne.
    Zabieganie o przychylność proboszczów i ich głos z ambony, silną pozycję polityczną.
    Zbudowano Molocha, dla czysto koniunkturalnych i krótkookresowych zysków.
    Dokonała się kontrreformacja- po raz kolejny zresztą.
    Najgorsze przed nami.
    Oddano wychowanie młodzieży w ręce klechów……

    Nie widzę plusów takiej sytuacji, ani tonujacego zachowania ludzkie wpływu religii.
    Zerowa skuteczność, suto opłacana przez podatników.
    KK zamiast łączyć, dzieli społeczeństwo.

    • @wmw…no wlasnie, komentator “ujal”….

      Kontrreformacja w samej krasie, zreszta umowa jest taka: kk otrzymuje niezwykle mocna pozycje feudala i cofa sie cala mysl spoleczno-polityczna o przynajmniej 300 lat do tylu a w zamian kk popiera “elity ” polityczne jak kiedys popieral kolejnych monarchow i tak to leci….

      Degeneracja kk z odkrywaniem swiatowej opini publicznej przestepstw trwajacych od momentu istnienia kk nie ma tu znaczenia, bo w tym wszystkim chodzi o zagwarantowanie wladzy i (wielkich ) pieniadzy oraz wszelakich apanazy natury ideowej, ktory czynia z kk nienaruszalna kaste…..
      I tak to kk mimo rzekomej sekularyzacji uzywa prawa kanonicznego i administracyjnych zarzadzen Watykanu i ustawy parlamentarne i wszystkie swieckie przepisy administracyjne lekcewazy, takze prokuratura nie ma wgladu w akta kk i od lat ukrywa sie masowa przemoc, ciezkie wynaturzenia i masowa pedofilie iraz przestepstwa wojenne, gandel ludzmi i narkotykami kk w tym ich dygnitarzy…to przyjelo niewyobrazalne rozmiary i byc moze, ze doprowadzi do rozpadu tej instytucji jaka jest kk…gdyz min. w momencie zniesienia celibatu i zakazu piastowania stanowisk koscielnych przez kobiety peknie ta tajemnicza banka, bedaca rzekomo poslanictwem boskim i “duszpasterstwo” bedace psychologicznym katharsis dla ludzi przybieze swieckosci ale i pozbawi kriminogennych fundamentow te instytucje skompa we krwi konkwistadorow i woli “nawracania”….tu wspmne tylko o wyprawach krzyzakow do tzw.”Ziemi Swietej” i powszechne spustoszenie, gwalt i rabunek oraz “puszczaniem” z dymem kazdego skrawka ziemi….

  5. Powróćmy do słowiańskiej wiary Arjów naszych praszczurów!

    • Prośba. Nie używaj ukutego przez bodajże Jasienicę, dość pejoratywnego pojęcia praszczurów, na określenie naszych prasłowiańskich przodków. Chyba Jasienica z oczywistych powodów pewnej nacji wrogiej nam niezbyt lubił Słowian skoro przyjął taki termin, chociaż jego podręcznikom historii trudno coś zarzucić. Moim zdaniem wystarczy z szacunkiem mówić i pisać o praprzodkach, Prasłowianach.
      A co do meritum zgadzam się i popieram, ale w nowoczesnej wersji kosmocentrycznej.

  6. Panie Krakauer, dawno chyba pan nie był w kościele i nie wysłuchał na kazaniu mowy nienawiści!!! Tam non stop księża straszą wiernych ateizmem, pogaństwem i wynaturzeniami, sami tkwiąc po uszy w bagnie demoralizacji i seksualnych dewiacji, aberracji, także intelektualnych. Nakazują swoim nieświadomym historii owieczkom modlić się za dawnych oprawców przodków tego ludu przeklętych po wojnie przez tenże lud. Brak słów.

    Gdyby kościół nauczał prawdziwego chrześcijaństwa i postępował zgodnie z nauką społeczną Chrystusa, to w ogóle nie byłoby żadnego problemu, ani rozważań o LGBT, taka jest smutna prawda. Kto mieczem wojuje (czyli nienawiścią obecnie), od miecza ginie (czyli od nienawiści obecnie) mówi stara biblijna prawda.

    W związku z tym kilka uwag:
    Po pierwsze – to nie jest nienawiść do kościoła środowisk ateistycznych, lewicowych, tylko zwykła walka o byt ludzi nie identyfikujących się z okupacyjną religią i widzących stan zawłaszczenia państwa przez dominującą instytucją religijną, służących obcym interesom i kapitałowi. Gdy pozwolimy kościołowi na opanowanie umysłów to skończy się to neofaszyzmem i nowym średniowieczem. Czy mało panu przykładów z ostatnim paleniem książek i gadżetów innych kultur uznanych za heretyckie lub przyjmowaniem na ciemnej górze grup narodowych neofaszystów. Mało panu braku poszanowania do świeckiego państwa i jego prawa? Są to próby zastraszenia społeczeństwa przez kler i przejęcia władzy, wprowadzenia teokracji. A jak im się to uda, to dopiero wtedy nam zrobią nie tylko z doopy jesień średniowiecza, ale przede wszystkim z naszych mózgów. Skończy się to jak w I RP – upadkiem narodu.
    https://wolnemedia.net/katolickie-palenie-ksiazek/
    https://strajk.eu/robert-kolinski-ostatecznie-uniewinniony-sad-przyznal-mu-racje-onr-odwoluje-sie-do-faszyzmu/
    http://1917.net.pl/node/23419

    Po drugie – innokulturowi ze swoją kulturą religijno-polityczną są jeszcze w średniowieczu, oni nie mieli jeszcze swojej rewolucji francuskiej i mają to szczęście, że mogą korzystać z technologii zachodniego białego człowieka stworzonej po rewolucji francuskiej, bo inaczej by nadal kozy pasali, a gdyby nie oświecenie i obecne czasy humanizmu, to także w Polsce kościół stosowałby kary za ateizm i innowierstwo, jak w I RP, z torturami i paleniem na stosie, jak Łyszczyńskiego.
    http://hyakinthos1978.blogspot.com/2010/10/kazimierz-yszczynski-de-non-existentia.html

    Po trzecie – to kościół spowodował, że nie mogliśmy się kiedyś rozwijać jako słowiański wolny naród, nie mogliśmy używać języka polskiego jako urzędowego, naukowego, ani się w tym języku modlić. To kościół spowodował, że wygnano z Polski Arian tworzących pozytywną kulturę społeczno-gospodarczą. Arianie optowali za wyzwoleniem chłopów z niewoli pańszczyźnianej i ich oświatą, wprowadzeniem języka polskiego na urzędy, w nauce i oświacie.

    Po czwarte – stwierdzenie, że: „Konsumpcyjną mieszaniną nieudaczników życiowych o wiele łatwiej się rządzi, niż gronem filozofów lub rewolucjonistów” – to tak samo jak łatwiej się rządzi owieczkami religijnie zaczadzonymi. To tylko inna perspektywa, a skutki i cele te same. Zachodnie elity nie popełniły błędu „wyzwalając” ludzi z religijnego zaczadzenia, one dopiero teraz popełniają błąd pozwalając na zawłaszczenie przestrzeni wolności przez religie innokulturowe, ale takie są skutki prymitywnego zachodniego imperializmu kapitalistycznego i kulturowego.

    Po piąte – to co robi Biedroń ze swoją partią, to jest walka polityczna a nie mowa nienawiści. Kościół prawdziwie chrześcijański może spać spokojnie bo sprosta takim wyzwaniom. Problem tkwi gdzie indziej, bo nasz kościół nie jest chrześcijański, odszedł daleko od nauk Jezusa stąd ten skowyt z obawy o swoje wpływy. Tą walkę polityczną o swoje interesy prowadzi także kler, więc musi być przygotowany na krytykę, a nawet musi pogodzić się z nienawiścią, skoro sam tą nienawiść sieje.

    Po szóste – na koniec można by zapytać, ilu wykorzystanych seksualnie chłopców zasiliło następnie szeregi LGBT i teraz pała żądzą odwetu i nienawiścią do instytucji kościoła, za krzywdy których doznali. Tego się chyba nigdy nie dowiemy, jaka jest skala tego zjawiska i nabytego homoseksualizmu, np. przez ministrantów, dzięki dewiantom w czarnych sukienkach? A takie przypadki są znane i opisywane.

    Po siódme – fakt, że „Nawet Komuniści w okresie początkowym nie odważyli się na pełną konfrontację z Kościołem. Były represje, morderstwa, internowania, konfiskaty, straszenie, prześladowania na masową skalę. Jednak nigdy nie atakowano samej istoty i znaczenia Kościoła jako wyznacznika porządku moralnego. Oficjalną propagandę mało kto brał na serio, w tym głównie patologia – jeżeli w ogóle.” – niczego nie wyjaśnia, ani nie usprawiedliwia. Po prostu wtedy jeszcze lewicy laickiej było za mało, aby mieć szerszy wpływ na otumanione tysiącletnią niewolą pana i plebana masy ludowe i zaprowadzić pełne oświecenie, zmienić ich kod kulturowy, a dobrze się stało, że nie dopuszczono się zbrodni na większą skalę, jak podczas rewolucji w Rosji, bo tym bardziej zachodni imperializm wykorzystałby to p-ko narodowi. Można powiedzieć, że ówcześni komuniści świadomie zrezygnowali z walki z kościołem, aby uratować ten naród z wojennej pożogi i go odbudować. Liczyli też trochę, że kościół się zmieni na prawdziwie chrześcijański, a polska teologia wyzwolenia znajdzie w nim swoje miejsce. Zawierzyli też zapewnieniom kard. Wyszyńskiego i jakże się pomylili, bo kościół, jak tylko mu odpuszczono zaraz rozprawił się z księżmi patriotami i poszedł na współpracę z zachodnim imperializmem niszcząc system sprawiedliwości społecznej PRL. Współpraca z żymianami jest znana i kościół na tym materialnie skorzystał, kosztem biedującego społeczeństwa w okresie transformacji.

    A o zachód proszę się nie martwić, oni sobie poradzą, gdy tylko oligarchom kapitalistycznym religia innokulturowych przestanie odpowiadać i być użyteczną w polityce do zastraszenia swojego społeczeństwa. Już są zamykane niektóre meczety i wydalani imamowie, jeżeli tylko zagrażają bezpieczeństwu. To co widzimy, wojsko na ulicach itd., to stan przejściowy. Jeżeli tylko znajdą siły na promocję etyki niezależnej to wszystko się w jakimś stopniu uspokoi.

    My powinniśmy się martwić o przyszłość naszego narodu, gdy nam okupacyjna religia neofaszystowskie rządy zainstaluje i „Na tym polega nasze nieszczęście”.

    Jedyna moja rada dla kościoła, aby utrzymał swoje kulturowe wpływy to:
    – przeproszenie polskiego narodu za walkę z PRL p-ko socjalizmowi i oddanie „odzyskanego” bezprawnie majątku;
    – powrót do nauki społecznej Jezusa i teologii wyzwolenia,
    – pozbycie się dewiantów ze swoich szeregów,
    – i zmiana nauczania z dogmatycznego ograniczającego rozwój umysłu wiernych, na budujący rozwój osobowości chrześcijańskiej w duchu prawdziwie chrześcijańskiej tolerancji i uznania innych kultur, ale z ochroną rodzimej kultury i narodu, bez nadmiaru zbędnych modlitw, kadzidła i kropidła. W tym nauczaniu podstawą powinien być duchowy przewodnik prawdziwego chrześcijanina Tomasza Kempisa „O naśladowaniu Chrystusa”.

    Możemy w ciemno stwierdzić, że polskiego kościoła na to nie stać, kler jest zbyt ograniczony intelektualnie, aby tym nowoczesnym wyzwaniom podołać. Wiem co mówię, bo znam księży i katechetów.
    Tylko rozwój etyki niezależnej od religii może zapewnić nam rozwój i ochronę dziedzictwa kulturowego słowiańskiej Polski, a także ochronę przed inwazją innokulturowych religii. Neofaszyzm w religią dominującą w tle nie jest żadną alternatywą tylko ostatecznym upadkiem narodu, co możemy zaobserwować u sąsiadów na Ukrainie, do czego tam służy pewien odłam religii dominującej.

    Czekam na felieton o destrukcyjnym religijnym prozelityzmie i prymitywnym paleniu książek, czyli średniowieczu w XXI wieku.

    @wmw
    ŚWIĘTA PRAWDA.

    • Wszystko to została szczegółowo pisane przez niemieckiego teologa Karlhaintz Deschnera w jego wielki dziele pt Kryminalna Historia Chrześcijaństwa. 7 tomowe wydanie ukazało się w Polsce a latach dziewięćdziesiątych. Warto przeczytać. Dziś nawet takie nowe dzieło jak “Sodoma” nie wnosi wiele nowego w obraz zepsucia , kłamstwa i degeneracji kościoła. Kościół należy zdelegalizować jako organizacje przestępczą i demoralizującą.

    • @Mieclaw, 08.04’2019 , 13:31
      Do przeprowadzonej analizy i z niej plynacych wnioskow przychylam sie w calej rozciaglosci, w resocjalizacje kk i kleru nie wierze, w sile oddolnej rewolucji spolecznej , w tym w obliczu skandali o pedofilie itp. oraz organizowanych przestepstw przy jednoczesnym braku “narybku” na duchownych kk i nadchodzace duzymi krokami zniesienie celibatu i dopuszczeniu kobiet do stanowisk koscielnych/duszpasterskich tak, pokladam nadzieje na zmiany, gdyz “beczka pelna prochu” po prostu wybuchnie …..zobacz Szwajcaria: coraz czesciej zezwala sie kobietom na funkcje duszpasterskie bo nie ma komu innemu powierzyc tych funkcji….
      Po tych skandalach np.w Niemczech ludzie masowo wystapili z kosciola i nie placa im podatku koscielnego i nue chca miec nic wspolnego z oficjalnym kosciolem….byli ksieza kk, ktorzy opuscili kk i zawarli malzenstwo podejmuja sie swieckiego duszpaterstwa np. przy zgonach i pogrzebach, slubach,.narodzinach, w chorobie i przy umieraniu, w sytuacjach kryzysowych….ta droga nastepuje sekularyzacja kosciola przy zachowaniu indywidualnej wiary….mysle, ze zacznie sie cos zmieniac…
      W 2018 Luxemburg kompletnie wymowil kk konkordat i przestal lozyc na kk i zabral mu koncesje na prowadzenie np.szkol czy szpitali…przy czym nikt nikomu nie zabronil wiary czy kultywowaniu tradycji religijnych…chodzi o pozbawienie kk wladzy politycznej i feudalnych apanazy, gdyz te sa z innej epoki….

  7. Autorze, pomiędzy nienawiścią a krytycznym spojrzeniem jest zasadnicza różnica.
    Nie zgadzam się też ze stwierdzeniem, że Kościół dominujący to potężna siła, są siły potężniejsze w Polsce i Autor doskonale o tym wie.

  8. …Np. ostatnio dyskutowałem z jednym lemingiem i on narzekał, że księża to pedofile. Ja zapytałem- skąd wiadomo, że np. wśród duchownych judaistycznych, albo wśród działaczy lewackich organizacji pozarządowych współczynnik pedofilii nie jest jeszcze wyższy, niż wśród duchownych katolickich. Odpowiedział: „bo aż tyle się o tym nie mówi„. Oczywiście załamałem ręce, jednak sytuacja jest nagminna. Spora część społeczeństwa ustala „wagę” informacji na podstawie tego, ile razy o danej sytuacji usłyszy. Media o tym doskonale wiedzą i wykorzystują to, uruchamiając (i wyciszając) wybiórcze zdarzenia, wspomagając się „przekazami dnia”, „szumami medialnymi” i „bombami informacyjnymi”. Dlatego np. Seicento z wgniecionym nadkolem (po kolizji z pojazdem Beaty Szydło) było problemem 100 razy „ważniejszym”, niż np. roszczenia żydowskie, które de facto mogą zlikwidować polską państwowość. No, bo przecież „o roszczeniach aż tyle się nie mówi” (w dużych mediach). – “Monitorpostępu”

    Najbliżej mi do lakonicznego stwierdzenia @WPK, natomiast uwagi “krolowej’ czy “Miecława” traktuję jako bełkot rodem z czasów “naszych
    stalinowców”, towarzystw krzewienia tzw. ‘kultury świeckiej” 🙄 nb. ci
    krzewiciele, którzy naginali Nas Polaków swego czasu do ateizmu (bezbożnictwa) siedzą dziś w synagogach i ‘tej loży rasistowskiej”… 🙂 Amen.

    Komentarz i zawartą w treści aluzję kom. “wieczorynka” oceniam na 5!

    • Prawdę nazywasz bełkotem? No i ty fan Stalina, jak możesz go obrażać, przypisując nam jego wpływ? 🙂
      Obudź się chłopie nim będzie za późno, bo kler już dawno was wyru….. tak, że nawet o tym nie wiecie. A @WPK, to już nawet mu umysł z lasowali.

      Spójrz na to z naukowego punktu widzenia. A fakty są takie, że @krolowa bona ma dużo racji, bo w tak małej stosunkowo populacji kleru, w stosunku do 38 mln mieszkańców kraju, jest nagromadzenie homoseksualizmu w stopniu dużo przekraczającym normalny stan w zwyklej populacji społeczeństwa. Wystarczy teraz posłużyć się zwykłym rachunkiem prawdopodobieństwa i wyjdzie nam na bank niekorzystny wizerunek kleru, gdzie częściej w stosunku do populacji ogólnej zdarzają się takie a nie inne dewiacje i aberracje.

      Da przykładu taka fałszywa opinia:
      “Ks. Studnicki zwrócił też uwagę, że stosunkowa niewielka różnica między liczbą skrzywdzonych chłopców (58,4 proc.) a dziewcząt (41,6 proc.) nie potwierdziła opinii, że problem pedofilii to przede wszystkim problem homoseksualny.” – ukazała się na Interia.pl
      Z pozoru jest to prawda, bo faktycznie procent ofiar rozkłada się w pewnych granicach, ale gdy weźmiemy porównamy to do faktu, że w normalnej populacji jest 5-10 % homoseksualistów w dodatku normalnie żyjących i nie będących przecież pedofilami, to rozkład pedofilii homoseksualnej wśród kleru też powinien być nawet nie na poziomie 5-10 %, tylko zupełnie promilowy w takiej populacji, a nie 58,4 %. I w normalnej populacji społecznej, gdy weźmiesz statystkę kryminalną pedofilii, to ilość ofiar chłopców jest minimalna w stosunku do praktycznie ponad 90 % ofiar dziewczynek. Nie wiem, czy teraz coś się zmieniło w temacie pod wpływem zachodniego zepsucia obyczajowego i kulturowego, ale tak jeszcze było w latach 90-tych gdy studiowałem drugi kierunek i musiałem zebrać dane do jakiegoś tam referatu.

      Aż tak duży procent pedofilii homoseksualnej wśród kleru świadczy dobitnie, że w populacji zawodowego kleru jest ponadnormatywna ilość homoseksualistów w stosunku do ich procentowej ilości w całej populacji społeczeństwa. Stąd dane z badań i szacunkowe oraz ujawniane przez samych księży (Charamsa, Prusak), że poziom homoseksualizmu w kościele wynosi od ok. 40 do nawet 60 procent są prawdziwe. Stąd taki efekt w rozkładzie procentowym ilości ofiar wykorzystania seksualnego chłopców i dziewcząt oraz wynikająca stąd nadmierna ilość dewiacji.

      Zapewniam cię, że prędzej masz szansę spotkać geja w kościele i się z nim przywitać niż w realnym lokalnym życiu społecznym. Może uświadom sobie, że przyjmując komunię świętą w kościele do ust i na kolanach, to masz 50 % szansy, że ta ręka, która ci teraz daje ciało Jezusa, mogła …………. Masz wyobraźnie to resztę sobie dośpiewaj, a to wszystko tylko zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, bo w społeczeństwie ogólnie masz tylko 5-10 % szansy na kontakt, no chyba że pójdziesz na paradę lub przez pomyłkę w pijackich widzie zaliczysz klub dla gejów np. w Warszawie. Ale już za stary jesteś, więc małe masz szanse na stanie się obiektem seksualnego zainteresowania, to raczej młodzi żule będą ci chcieli nadstawić, abyś dobrze zapłacił bo wezmą cię za swojego. 🙂 Poczytaj sobie różne detektywy, kroniki kryminalne, a zobaczysz jak prawdziwy jest obraz opisany powyżej.

      Wpływ środowiska w którym się przebywa jest ogromny, także na nasze zachowania seksualne.
      Polecam ostatnie obserwacje naukowców:
      https://wolnemedia.net/dzieci-lesbijek-bardziej-sklonne-do-homoseksualizmu/
      A to już kiedyś linkowałem, ale dane są spójne z tymi ostatnimi badaniami.
      http://wpolityce.pl/wydarzenia/36178-co-grozi-dzieciom-wychowanym-przez-homoseksualistow-miazdzacy-raport-amerykanskiego-socjologa

      Dlatego Rosjanie mają rację, że chronią dzieci i młodzież zakazem propagandy homoseksualnej.
      Osobiście jestem jednak przeciwnikiem karalności, czy dyskryminacji takich osób. One żyją wśród nas i mają do tego pełne prawo, tak jak społeczeństwo ma prawo chronić własne dzieci przed nieakceptowanymi kulturowo aberracjami i dewiacjami.

  9. DO MIECŁAW !!!
    PISZESZ O KOŚCIELE CHRZEŚCIJAŃSKI CZY KATOLICKIM BO TO NIE TO SAMO ???
    Dla racjonalistów podjęty przeze mnie temat jest łatwy i niełatwy zarazem. Łatwy, bo okładanie kijem i demaskowanie wypaczeń oraz absurdów narodowego katolicyzmu jest zadaniem tyleż wdzięcznym, co dziecinnie prostym. Niełatwy, bo przywołanie w tym miejscu koncepcji zbliżonej do Agape, obecnej przecież w Nowym Testamencie — nieco komplikuje sprawę. Niezależnie od stanowiska czytelników w przedmiotowej sprawie, pragnę wyrazić nadzieję, że uniwersalizm (choćby w postaci personalizmu) będzie w polskim dyskursie religijnym triumfował nad dusznym i przaśnym partykularyzmem, wiara skutecznie ucieknie przed upolitycznieniem, zaś szczęście skruszy iluzję. Niech malownicze, ale destrukcyjne w swej naturze „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem” definicje odejdą w niepamięć, bo przecież nikt nigdy nie powiedział, że droga do raju wiedzie przez polskie piekiełko. Nieważne bowiem, czy wierzymy w cokolwiek czy w nic. Ważne, żebyśmy potrafili dobrze ze sobą żyć. Czyż to nie najszlachetniejszy z ziemskich celów?

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10108

    http://www.augustynski.eu/katolik-vs-chrzescijanin/

    • Oczywiście piszę o katolickim, bo jakoś nie widzę w Polsce, ani na świecie żadnego kościoła prawdziwie chrześcijańskiego, choć wszystkie wypaczone odłamy tej wiary podpinają się pod chrześcijaństwo.

  10. @Miecław. Piszesz… “Panie Krakauer, dawno chyba pan nie był w kościele i nie wysłuchał na kazaniu mowy nienawiści!!! Tam non stop księża straszą wiernych ateizmem, pogaństwem i wynaturzeniami, sami tkwiąc po uszy w bagnie demoralizacji i seksualnych dewiacji, aberracji, także intelektualnych. Nakazują swoim nieświadomym historii owieczkom modlić się za dawnych oprawców przodków tego ludu przeklętych po wojnie przez tenże lud.”

    vs.

    “…Np. ostatnio dyskutowałem z jednym lemingiem i on narzekał, że księża to pedofile. Ja zapytałem- skąd wiadomo, że np. wśród duchownych judaistycznych, albo wśród działaczy lewackich organizacji pozarządowych współczynnik pedofilii nie jest jeszcze wyższy, niż wśród duchownych katolickich. Odpowiedział: „bo aż tyle się o tym nie mówi„. Oczywiście załamałem ręce, jednak sytuacja jest nagminna. Spora część społeczeństwa ustala „wagę” informacji na podstawie tego, ile razy o danej sytuacji usłyszy. Media o tym doskonale wiedzą i wykorzystują to, uruchamiając (i wyciszając) wybiórcze zdarzenia…”
    Wniosek: albo często bywasz w kościele (w charakterze Judasza), albo opierasz się stwierdzeniach ‘jedna pani – drugiej pani”. Zdecyduj wreszcie… BO, na jakiś przesłankach opierasz “te swoje rewelacyje” 🙂 i nie powielaj lewacko-komunistycznych bzdur, gdyż i bez twoich ‘rewelacji” jest zauważalna nadreprezentacja lewackiego nazizmu. Tak nawet nie faszyzmu, tak naprawdę ci tzw. ‘ lewicowi antyfaszyści” to całkiem udany produkt
    uboczny nawet nie faszyzmu – a nazizmu DOSŁOWNIE! Zgroza!

    “Dlatego Rosjanie mają rację, że chronią dzieci i młodzież zakazem propagandy homoseksualnej.’
    http://xportal.pl/?tag=homoseksualizm&paged=1

    Rosja: Sto lat bez parad zboczeńców w Moskwie
    8 czerwca 2012 15:48

    W czwartek sąd municypalny Moskwy podtrzymał swoim wyrokiem decyzję sądu okręgowego zakazującą parad homoseksualistów w mieście na okres 100 lat. Decyzja o zakazie została wydana po tym jak homoseksualni aktywiści złożyli w moskiewskim ratuszu wniosek o rejestrację swoich przemarszów do roku 2112 włącznie… 😊 http://xportal.pl/?p=5190
    No, właśnie, no właśnie – CHRONIĄ przed wpływem zboczonych środowisk lewicowo-liberalnych (motory ‘postempu”,neokomunistyczna Ameryka i Jewrounia – Motor-Roller Брестские крепости,https://www.youtube.com/watch?v=NudbMkUHI-Q)
    Albo (patrz: linkowany filmik z kanału “eMisja Tv”).
    Na UW zauważyłem symbiozę lewaków, komunistów(euro),tęczowych (zboczyńców),
    i złodziei.
    Pełna (euro)lewicowa zaraza…
    Amen, i Bogu niech będą dzięki, gdyż wiemy kto jest kim.

    ” No i ty fan Stalina, jak możesz go obrażać, przypisując nam jego wpływ?
    Ano… 🙂
    “Tacy” komuniści czy pederaści, (za Stalina) rąbali las pod ścisłym nadzorem,nie mogli wyjść
    ze zdumienia że…to jakaś pomyłka…że wkrótce wszystko wyjaśni się… JA, TO rozumiem – Ty nie, i to już
    nie mój problem.

  11. @Miecław. Jakbyś nie pluł na KK – faktów nie zmienisz na swoją
    korzyść, za deprawacją, za propagowanie zgnilizny moralnej i tworzenie
    nowych pokoleń dewiantów stoi kosmopolityczna lewica laicka, , w Rosji sowieckiej trockiści, na Zachodzie “frankfurtczycy”…
    https://marksizm-kulturowy.blogspot.com/2012/12/kevin-macdonald-wroga-elita.html
    🙂

    • Stwierdzanie faktów i wypaczeń, dewiacji i demoralizacji w kościele ty nazywasz pluciem na kościół? Chłopie to się leczy, ten stan zaczadzenia już nie tylko religijnego, a nawet instytucjonalnego. Jak wy katolicy sami nie oczyścicie tej instytucji z dewiacji i nadużyć to wy i cała Polska z wami będzie dymana nadal przez watykańskich funkcjonariuszy, jak dzieje się to już od ponad 1000 lat. Monopol na prawdę objawioną już dawno się skończył dla okupacyjnej religii. A być może bóg powiedział okupantom duchowym – SPRAWDZAM WAS, CO RZEŚCIE UCZYNILI W CIĄGU TYCH 2 TYSIĘCY LAT Z MOIM ŚWIATEM. O zgrozo, zawołał jak zobaczył i odebrał im rozum. Bo już chyba trzeba nie mieć rozumu, żeby tak postępować, jak oni obecnie czynią i czynili w przeszłości.

      No i odrób lekcje liberalizmu kulturowego, swego czasu Wielomscy dali świetny wykład krytyczny, ale niczego jak widać się z niego nie nauczyłeś. Przypominam więc:
      “Rozmowy małżeńskie 15: „Marksiści kulturowi”, których nie ma”
      “Jednym ze stereotypów negatywnych, którymi karmi się prawicę, jest tzw. marksizm kulturowy. Stereotyp ten w sposób oczywisty został utworzony na potrzeby antykomunizmu, który jest dominującą ideologią polskiej prawicy. Polskim „prawiczkom”, jak mawiał ś.p. doc. Józef Kossecki, wszystko ma się kojarzyć z Marksem i komunizmem, nawet rzeczy, które powstały ileś setek czy dziesiątek lat przed pojawieniem się niemieckiego socjalizmu. Mówiąc o stereotypie marksizmu kulturowego nie neguję oczywiście realnych procesów, które „tłumaczone” są za jego pomocą. Oczywiście, że mamy do czynienia z koncentracją władzy politycznej, ekonomicznej i właśnie kulturowej w rękach, co do których nawet do końca nie wiemy, do kogo tak naprawdę należą. Oczywiście, że promuje się agendę LGTB, konsumpcjonizm, hedonizm, multikulturalizm po to, żeby zniszczyć chrześcijańskie, a jeszcze bardziej łacińskie dziedzictwo Europy.
      (…)
      Gdy więc patrzę na rzekomych „marksistów kulturowych” w postaci kawiorowej lewicy, liberałów, chadeków, etc. to widzę, że nie pasują do marksizmu. Ludzie podjeżdżający do centr biznesowych i politycznych luksusowymi brykami nie są „marksistami kulturowymi”, tylko zwykłymi nihilistami, których światopogląd wynika z kultury konsumpcyjnej. W Polsce tak się ich określa, gdyż niektórym antykomunistom wydaje się, że określenie przeciwnika jako „marksisty” dyskredytuje go. W moim przekonaniu posługiwanie się taką łatką dyskredytuje tych, którzy opowiadają te banialuki. Dyskredytuje intelektualnie.”
      Myśl Polska, nr 31-32 (29.07-5.08.2018)
      http://www.mysl-polska.pl/1632

      No ale cóż, tym z ukrzyżowanymi umysłami, trudno przemówić logicznie do rozumu, bo czyż oni go jeszcze mają, po latach dogmatycznego prania mózgu?

      Za demoralizację świata odpowiadają religie z tą okupacyjną na czele. Przeczytaj sobie:
      1. Karen Armstrong – Pola krwi. Religia i przemoc, Wyd. Foksal, Warszawa 2017.
      2. Robert A. Haasler – Zabójcy Boga, Katowice 2002.
      3. Giuseppe Staffa – Zbrodnie Kościoła. Złoczyńcy ze znakiem krzyża, Wyd. Foksal, Warszawa 2014.
      4. Andrzej Rodan – Największe zbrodnie Kościoła, Tom I, II, III, Wyd. Arls Poland 2007.
      5. Andrzej Rodan, Mordercy w habitach. Krwawa historia zakonów chrześcijańskich, Aris Poland, Łódź 2006.
      Tam masz dowody zbrodni i demoralizacji, zanim jeszcze urodził się marksizm jako nauka ekonomii i stosunków społecznych.

      • Kościół? (KK) – “da se rade”, bywało straszniej i smieszniej, np.
        papieże okładający się wzajemnie klątwami, spółkujący na prawo i lewo…
        “co do których nawet do końca nie wiemy, do kogo tak naprawdę należą. Oczywiście, że promuje się agendę LGTB, konsumpcjonizm, hedonizm, multikulturalizm po to, żeby zniszczyć chrześcijańskie, a jeszcze bardziej łacińskie dziedzictwo Europy.”
        Promuje się – dlaczego używasz formy bezosobowej?
        Śmiało, napisz kto nam miesza, może KK? 🙂 Wspominałeś w którymś z komentarzy jak to bolszewiki likwidowali analfabetyzm w krainie na bukwę “u”….Bolszewiki likwidują analfabetyzm
        https://www.youtube.com/watch?v=5NWa0lw4z2
        Kapitał – https://www.youtube.com/watch?v=gPI07hyrq8w
        Pro Rodana… polecam lekturę Okolice porno shopu, czy
        Życie seksualne Papagejów… 🤣 Miecławie pomyśl ze dwa razy zanim
        coś czy kogoś wrzucisz na tapetę – na przykładzie rekomendowanych wyżej książek unaoczniam ci absurd do kwadratu . Przyznam (ze wstydem) że Rodana na przełomie 80/90′ ubiegłego wieku – czytałem… nooo, nie ma czym chwalić się.
        🙂

        • A niech KK daje sobie radę, tylko niech nie szkodzi Polsce i Polakom oraz nie wprowadza nam neofaszyzmu. Niech wróci do prawdziwego chrześcijaństwa wtedy zyska przyjaciół a nie wrogów. Bazując na “tumanach” długo nie pociągnie w tym postępowym świecie. A co do Rodana i innych autorów liczą się fakty jakie podają w oparciu o źródła, a nie ich grzeszne życie, które niczym nie ustępuje tym, którzy się mienią namiestnikami boga na ziemi.

          Podawałem ci już wiele przykładów z historii o szkodliwości tej okupacyjnej instytucji religijnej dla rozwoju polskiej kultury, suwerenności i niepodległości. Co z wiarą w boga i chrześcijaństwem jako takim nie ma nic wspólnego.
          Więc może ciąg dalszy, który mam akurat pod ręką.

          Ten sama Kardynał Hozjusz, który w XVI wieku był przeciwnikiem tłumaczenia biblii na język polski i ogólnie używania języka polskiego jako urzędowego czy naukowego, modlitewnego, uważając go za język motłochu (kiedyś już ci to cytowałem), był także wielkim przeciwnikiem wprowadzenia niezależnego kształcenia i utworzenia Akademii na wzór paryskiej Collége Royal, gdy Akademia Krakowska była w stanie upadku opanowana przez teologię i scholastykę.

          Wielki Hetman i prawnik Jan Zamoyski proponował odrodzenie Akademii Krakowskiej przez sprowadzenie do Akademii wybitnych profesorów z zagranicy, ale za czasów Zygmunta Augusta nic z tego nie wyszło. Potem pod rządami Stefana Batorego propozycje Zamoyskiego zyskały poparcie nowego króla.
          Cyt. ze źródła:
          „Sprawa Akademii wypłynęła na synodzie w Piotrkowie w 1577 r. Synod ten powołał nową komisję do opieki nad uczelnią, zapewnił jej środki finansowe przez opodatkowanie wszystkich biskupów na ten cel, a wreszcie zwrócił się do króla, który również nie odmówił swej pomocy. Jednocześnie jednak Batory pod wpływem Zamoyskiego snuł całkiem nowe plany. Projektował mianowicie utworzenie w Krakowie nowej, „konkurencyjnej” uczelni, wzorowanej na założonym w 1529 r. przez Franciszka I Collége Royal i spełniającej taką rolę wobec Akademii, jak Collége w stosunku do Sorbony. Nowa szkoła miał być wyłączona spod jurysdykcji duchownej i świeckiej, a poddana wyłącznie królowi. Miała stanowić ognisko nowych prądów. (…)

          Collége Royal zostało założone w okresie, kiedy Sorbona, jako uczelnia zacofana i oddana scholastycznym sporom, przestała odpowiadać potrzebom chwili. Collége przeciwstawiło jej niezależność nauki, opozycję przeciw wszelkiemu dogmatyzmowi. W związku z tym w 1530 r. Sorbona określiła nowy sposób nauczania jako „skandaliczny i heretycki”.

          Kiedy Zamoyski wystąpił ze swym projektem, Polska znajdowała się w dobie kontrreformacji. Nic więc dziwnego, że Hozjusz bawiący wówczas w Rzymie, skoro tylko posłyszał o projekcie założenia nowej uczelni wzorowanej na Collége, starał się za wszelką cenę nie dopuścić do jego realizacji. Usiłował zatem wpłynąć na wysłannika króla – Grzymałę Zamoyskiego, a gdy ten nie chciał zrezygnować z wykonania zadania i starał się porozumieć z papieżem, doradził papieżowi, aby nie podejmował żadnej decyzji bez dokładnego zbadania sprawy. Jednocześnie zaś starał się wpłynąć na Batorego przez nuncjusza Wincentego Laureo oraz wysłał list ostrzegawczy do biskupa krakowskiego Piotra Myszkowskiego. Napisał też do Zamyskiego, że starał się dopomóc Grzymale, ale próby te nie zostały uwieńczone powodzeniem, i wezwał kanclerza do powolnego i rozważnego postępowania.

          Batory, choć w pierwszej chwili odniósł się entuzjastycznie do koncepcji Zamoyskiego, obawiał się jednak zatargu z kardynałem i z papieżem. W rezultacie więc projekty Zamoyskiego w dziedzinie reformy nauczania upadły, a wraz z nimi tak pięknie zapowiadające się plany podniesienia poziomu polskiej nauki prawa przy wykorzystaniu dorobku światowej myśli romanistycznej.

          Ale Zamoyski nie zrezygnował ze swoich marzeń. Czekał tylko sposobniejszej okazji i ta nadarzyła się dość szybko. W 1586 r. powstaje Ordynacja Zamojska. Jak się wyraża Kochanowski, „Zamość miał wszelkie cechy metropolii”. (…)
          W 1594 r. Zamoyski uzyskał od papieża Klemensa VIII trzy bulle zatwierdzające Akademię, drukarnię oraz kolegiatę zamojską. Nie zatwierdził natomiast Akademii niechętny Zamoyskiemu Zygmunt. Uczynił to dopiero Michał Korybut Wiśniowiecki.
          Nie zrażony brakiem potwierdzenia ze strony króla, Zamoyski wydał ostatecznie w 1600 r. akt erekcyjny Akademii Zamojskiej, w którym określił m. in. szczegółowo program nauczania.
          Szkole nadano oficjalnie nazwę Gymnasium. Zakres i sposób wykładu w Akademii przypominał raczej wyższe gimnazjum tego typu, jak strasburska szkoła Sturma czy też poznańska akademia Lubrańskiego. Widocznie jednak Akademia Krakowska uważał ją za groźną konkurencję, skoro dała wyraz temu w piśmie do Zamoyskiego już w październiku 1594 r., prosząc go, aby tak urządził szkołę zamojską, by Akademia Krakowska nie poniosła uszczerbku.

          Ostatecznie szkoła założona przez hetmana miał trzy wydziały: kunsztów, prawa i nauk lekarskich; z czasem powstał również wydział teologiczny. (…)
          Trzeba tu podkreślić, że właśnie w Akademii Zamojskiej po raz pierwszy przedmiotem wykładów stało się prawo polskie”.
          Źródło: K. Bukowska, Tomasz Drezner. Polski romanista XVII wieku i jego znaczenie dla nauki prawa w Polsce, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1960, s. 55-59.

          „Wykłady odbywały się po grecku i łacińsku. Uczelnia ta, według ustaleń Jana Zamoyskiego, jej fundatora, była organizacyjnie połączona z ówczesną kolegiatą (dziś katedrą), nadzór nad nią posiadało duchowieństwo, co negatywnie wpłynęło na jej działalność. (…) Po roku 1620 świetność uczelni zaczęła upadać, Akademia nie cieszyła się już takim prestiżem.”
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Akademia_Zamojska

          Kiedyś nie miałem świadomości, jak dalece byliśmy i jesteśmy pod okupacją i jaki szkody wyrządzono nam polskim Słowianom. Takich przykładów z historii można podać tysiące.

      • Wspólne Działanie – Porusza
        Putin wprost o NWO, pedofilach i satanizmie: będziemy bronić chrześcijańskich wartości

        Przemówienie świąteczne Prezydenta Rosji Władimira Putina zostało całkowicie przemilczane przez tzw. „zachodnie” media. Poniższy fragment tłumaczy dlaczego….

        (…) Kolejne wyzwanie dla rosyjskiej tożsamości jest związane z procesami, które można obserwować poza granicami Rosji. Są to polityka zagraniczna, moralność i inne aspekty. Widzimy, że kraje euro-atlantyckie podążają drogą, która zaprzecza czy wręcz wyklucza ich korzenie, wliczając w to korzenie chrześcijańskie, które tworzą bazę Zachodniej Cywilizacji.
        W tych krajach podstawa moralna i wszelkie tradycyjne wartości są odrzucane – narodowe, religijne, kulturalne – nawet tożsamość płciowa jest odrzucana i relatywizowana.Taka polityka traktuje wielodzietną rodzinę na równi z partnerstwem homoseksualnym, a wiara w Boga jest równoznaczna wierze w szatana.

        To nadużywanie i wyolbrzymianie politycznej poprawności w tych krajach prowadzi do tego, że należy poważnie rozważyć możliwość legalizacji partii, które będą mieć na celu propagandę pedofilii.
        Wielu obywateli państw europejskich w rzeczywistości wstydzi się swoich religijnych przynależności, a nawet boi się o nich mówić. Chrześcijańskie święta i uroczystości są likwidowane, czy też ich nazwy są „neutralnie” zmieniane, tak jakby ktoś się miał wstydzić świąt chrześcijańskich. Tą metodą ukrywa się głębsze moralne wartości tychże uroczystości.

        Kraje te próbują narzucić siłą ten sam model na inne kraje, globalnie. Jestem głęboko przekonany, że jest to bezpośredni sposób na degradację i prymitywizację. To prowadzi do głębokiego demograficznego i moralnego kryzysu na Zachodzie.

        Jaki może być lepszy dowód na moralny kryzys społeczeństwa niż utrata jego funkcji rozrodczości? Niemalże wszystkie rozwinięte kraje zachodnie nie mają wystarczającej rozrodczości by się utrzymać na tym samym poziomie, nawet z pomocą migrantów.

        Bez wartości moralnych, które są zakorzenione w Chrześcijaństwie i innych światowych religiach, bez reguł i moralnych wartości, które się ukształtowały i rozwinęły przez millenia, ludzie nieuchronnie utracą swoją godność.

        I myślimy, że prawa i naturalna jest obrona tych moralnych wartości.

        Należy respektować prawa każdej mniejszości do samookreślenia, ale jednocześnie nie można dopuścić do tego by prawa większości nie były respektowane.

        W tym samym czasie gdy ten proces następuje na poziomie państwowym, na poziomie międzynarodowym zauważamy próby stworzenia jednobiegunowego i jednolitego modelu świata, w którym usuwane będą instytucje prawa międzynarodowego i suwerenności narodowej. W takim jednobiegunowym, zunifikowanym świecie nie będzie miejsca na suwerenne państwa. Taki świat potrzebuje tylko wasali.
        January 21, 2017
        “zasciasnekporusza”

        • Wiesz, że nie mam nic p-ko prawdziwemu chrześcijaństwu i księżom, którzy naprawdę czynią dobro w okół siebie. Ale musisz sobie uzmysłowić, że Putin ze swoim prawosławiem i spacyfikowanym islamem jest w lepszej sytuacji niż my w Polsce z okupacyjną instytucją religijną, której najważniejsi funkcjonariusze wiele razy w historii zdradzali już nasz kraj, spiskując p-ko narodowi, ostatnio w PRL. Reszta kleru bywa, że jest nawet nieświadoma tej historycznej szkodliwości bo w seminariach skrzętnie się pomija niewygodne fakty, co by młodym klerykom nie mieszać w głowach i wychować na posłusznych wykonawców woli watykańskich “namiestników” boga. Oni nie gwarantują wartości chrześcijańskich.

          „Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności” – Marie von Ebner-Eschenbach

          Dla nas jedyne wartości godne polecenia, to dawne Rodowo-plemienne prasłowiańskie zasady etyczne. Przypomnę już kiedyś cytowane, cobyś wreszcie zrozumiał:
          Kronikarz biskupa Ottona Mistelbacha w „Żywocie św. Ottona” pisał u schyłku XI w. jak to Szczecinianie mieli oświadczyć temuż biskupowi, iż „Pośród chrześcijan pełno jest złodziei i rabusiów, oraz tych, których (za ich przestępstwa) pozbawiono stóp i oczu; znajdują się tam wszelkie typy przestępstw oraz kar, a jeden chrześcijanin przeklina drugiego. Niech taka religia będzie daleko od nas!”. Biografowie Ottona byli zadziwieni gościnnością i kulturą Słowian nadbałtyckich. Źródło: C.H. Robinson, D.D. – The life of Otto, Apostle of Pomerania 1060-1139, New York 1920, s. 69.

          Herbord relacjonował (może nawet przesadnie), że: „takie jest zaś wśród nich zaufanie i wspólnota, że całkiem nie znajdziesz złodziei i oszustów. Skrzyń lub schowków zamkniętych nie posiadają, bo ani zamku ani klucza u nich nie widzieliśmy (…) Odzież swoją, pieniądze i wszystkie kosztowności swoje chowają w beczkach i stągwiach całkiem prosto przykrytych (…) Stół zawsze jest tam pełen wszystkiego, co potrzebne do picia i jedzenia, a po zabraniu jednego zastawia się co innego (…) Nakrycia przykrywa się czystą chustą w oczekiwaniu na biesiadnika. O jakiejkolwiek porze chcą się posilić, obojętnie, goście czy domownicy, znajdują wszystko przygotowane na stole”. Źródło: L. Leciejewicz – Słowianie zachodni. Z dziejów tworzenia się średniowiecznej Europy, Wyd. Ossolineum 1989, s. 221

          W Kronice Helmolda z XII wieku znajdujemy taki opis jednego z plemion słowiańskich: „Chociaż nienawiść imienia Chrystusowego i ognisko zabobonów większe było u Ranów niż u wszystkich [innych] Słowian, odznaczali się jednak wielu wrodzonymi zaletami. Cechowała ich w wysokim stopniu gościnność, okazują też należny szacunek rodzicom. Nie spotka się również u nich nigdy ani ubogich, ani żebraków; skoro bowiem ktoś u nich staje się niedołężny wskutek choroby lub starości, porucza się go spadkobiercy, który winien go otaczać najtroskliwszą opieką. Albowiem gościnność i troska o rodziców uchodzą u Słowian za pierwsze cnoty. Poza tym ziemia Rugian obfituje w owoce, ryby i dziczyznę. Stolica owego kraju zowie się Arkona”. Źródło: J. Matuszewski (tłum) – Helmolda Kronika Słowian, PWN, Warszawa 1974, s. 410-411.

          To są wartości prawdziwie boskie godne naśladowania, a nie prymitywna pustynna religia.
          Tadeusz Bartoś (filozof, były dominikanin) – „Chrześcijaństwo w samej swej strukturze jest nihilizmem. Poniżającym ludzi, pozbawiającym wartości, okrutnym nihilizmem”. Cyt. za: Przegląd nr 11/2019, s. 3.

          To jest nasza przyszłość i etyka niezależna od religii:
          „To wiara w bliźniego i respekt przed bliźnim czyni nasze czasy najlepszymi ze wszystkich, jakie znamy; wiara, której autentyczności dowiodła gotowość do ponoszenia ofiar. Wierzymy w wolność, bo wierzymy w naszych bliźnich.”
          Karl Raimund Popper, „W co wierzy Zachód?”
          https://ateista.boklazec.net/2007/11/11/duchowosc-ateistow/#more-170

          • Dlatego Miecławie należy odrzucić w KK wszystkie herezje modernistyczne
            (lewicowo-liberalne) narosłe po soborze watykańskim II, pora wrócić
            do źródeł, do wartości z czasów Kard. Hozjusza inaczej ‘gorze nam”,
            idziemy prostą drogą do samounicestwienia “kak na Zapadie”.
            “Za czasów reformacji w Polsce heretycy luterańscy z kalwinami zaczęli się poszturchiwać z wywodzącymi się przecież z nich antytrynitarzami i nawet do króla apelowali o sankcje wobec nich i wydalenie z Polski jako szkodliwych dla państwa. Jak już okradli Kościół z wiernych i majątków, wzięli się o korzyści za łby między sobą. Stanisław Hozjusz na to powiedział, że wszyscy heretycy są warci tyle samo i każda sekta jest sektą niezależnie czy na wcześniejszym czy późniejszym etapie herezji. Jeśli król by chciał tępić sekty, to wszystkie i dopiero wtedy będzie w Polsce spokój, a jeśliby miał pobłażać jednej to na wszystkie musi się zgodzić. Tak jest i teraz, że tępić się powinno kłamstwo na każdym etapie odejścia od Ewangelii, a nie jednym „chrześcijanom” pobłażać a innych „chrześcijan” tępić.

            Życzyli sobie ówcześni heretycy, żeby ich nazywać ewangelikami, że niby czystej Ewangelii są wyznawcami, na co im Hozjusz odpowiedział że chyba tak samo są „ewangelikami” jak Scipio, niszczyciel i pustoszyciel Afryki jest nazywany Afrykańskim.

            Tak samo wszystkie loże, odmiany i rodzaje herezji czy w argentyńskiej, niemieckiej, wojtyliańkiej czy rydzykowej odmianie są tak katolickie jak afrykański był Scipio Afrykański.
            Amen.
            🙂

          • @krzyk58. 12 kwietnia 2019 at 09:42

            To wielki wstyd, że uznajesz takiego Hozjusza głównego wroga polskości za autorytet do naśladowania a średniowieczny zamordyzm z torturami i paleniem czarownic na stosie za system godny powrotu. Nie jest patriotą i wątpię czy faktycznie czujesz się Polakiem. Jesteś tylko tak po amerykańsku można powiedzieć “wykonawcą” interesów tej destrukcyjnej okupacyjnej religii, co wielokrotnie dałeś dowód na forum, broniąc tu najgorszych jego dewiacji i ciemnych stron tej instytucji. Twoje związki z kościołem muszą być ściślejsze niż nam się wydaje. Siedzisz pod baldachimem po same uszy i świata nie widzisz otumaniony kadzidłem.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.