Ogólna, Technologia

Jak wybrać biuro dla start-up’u?

graf. red.

Początkujący przedsiębiorcy wiedzą, że zakładanie firmy nie jest proste. Wielkie idee i nieposkromiony zapał finalnie zawsze konfrontuje się z rzeczywistością, która bywa okrutna. Ale każdy lew biznesu był kiedyś tylko… kociątkiem. Poza strategicznymi wyzwaniami, jakim muszą stawić czoła nowo utworzone przedsiębiorstwa, pojawia się także konieczność organizacji wewnętrznej firmy. Wiążę się z tym także kwestia wyboru siedziby. Właściciele start-up’ów zdają sobie sprawę, że dobrze zorganizowana firma jest o wiele skuteczniejsza w swoich działaniach. Na co więc zwrócić uwagę, wybierając biuro dla start-up’u?

Nowo utworzone przedsiębiorstwa, znane również jako start-up’y od samego początku swojej działalności stają przed licznymi wyzwaniami. Wysokie ryzyko przedsięwzięcia, duże koszty inwestycji, a także trudności logistyczno-organizacyjne – to tylko niektóre z nich. O ile dwie pierwsze kwestie uznawane są za priorytetowe, zaplecze funkcjonalne firmy często traktowane jest po macoszemu. Młodzi przedsiębiorcy, skuszeni wizją szybkich zysków i sukcesów zapominają o takich aspektach jak koordynacja życia firmy czy siedziba. Zdarza się, że na potrzeby biura początkującego przedsiębiorstwa adaptowane jest mieszkanie, dom, czy inna przestrzeń nieprzystosowana do działalności firmy.

Doświadczenie pokazuje, że odpowiednio zorganizowane życie wewnątrz firmy może wymiernie przełożyć się na jej funkcjonowanie na zewnątrz. Komfortowa i przystosowana do potrzeb przedsiębiorstwa siedziba ułatwia sprawny przepływ informacji między działami, umożliwia też częste spotkania z klientami bez konieczności wybierania miejsca i podróży – mówi Maciej Kamiński, Wiceprezes Buma Service.

Biuro dla start-up’u – najczęstsze problemy

  1. Pierwszą przeszkodą, z jaką mierzą się właściciele start-up’ów, są ograniczenia budżetowe – na początkowym etapie działalności liczy się dla nich każda złotówka. Nie mogą oni sobie pozwolić na nierozważną politykę finansową firmy. Z kolei koszty wynajmu powierzchni w biurowcach są wysokie. Gdy pracownicy pracują z różnych miejsc, ciężko jest wypracować uniwersalne modele działania i nawiązać więzi. Bez siedziby trudno jest przeprowadzać spotkania wewnętrzne, burze mózgów czy przyjmować klientów. Takie rozproszenie utrudnia też m.in. szkolenie nowych pracowników.
  2. Wynajmujący powierzchnie biurowe często chcą mieć pewność, że powierzają je wypłacalnemu i rzetelnemu najemcy. Mogą więc zażądać zaświadczeń o dochodach firmy czy nawet prognozy wpływów. Startująca firma nie zawsze jest w stanie przedstawić takie dane. Odstraszać mogą także długie okresy wynajmu. Start-up’y nie zawsze są w stanie prognozować dochody i przyszłość firmy w dłuższej, nawet kilkuletniej perspektywie. Stąd ich właściciele często decydują się jednak na mniej komfortowe i zobowiązujące siedziby, rezygnując z długoterminowych zobowiązań.
  3. Wynajem powierzchni biurowej niesie ze sobą konieczność wyposażenia jej w niezbędne sprzęty i meble. Te z kolei generują kolejne koszty – zwłaszcza jeśli mowa o elektronice. Ciężko wyobrazić sobie sprawnie działającą firmę bez komputerów, telefonów czy drukarki. Wyposażenie sali konferencyjnej, która posłuży spotkaniom z klientami i zaplecze socjalne – to kolejne, niemałe wydatki, którym należy stawić czoła, decydując się na wynajęcie powierzchni biurowej.

Jak więc wybrać biuro dla start-up’u?

Zdecydowanie początek działalności start-up’u nie jest łatwym czasem, jednak – jak się później okazuje – podjęte wtedy decyzje mogą zaważyć na przyszłości firmy – mówi Maciej Kamiński. – Na szczęście rynek nieruchomości biurowych wychodzi naprzeciw specyficznym potrzebom start-up’ów. Odpowiedzią na nie mogą być elastyczne biura na wynajem, które funkcjonują w ofercie Grupy BUMA pod nazwą At Office. Realizując inwestycje zadbaliśmy o dobrą lokalizację obiektów i ich pełne wyposażenie – tak, by dostosować się do oczekiwań najemców. Krótkie minimalne okresy wynajmu nie są obciążającym zobowiązaniem dla właścicieli start-up’ów, nie będą też ograniczeniem, gdy firma zacznie się intensywnie rozwijać – dodaje.  

Kształtowanie się start-up’u, jego wewnętrznej struktury i funkcjonowania to bardzo ważny etap w działalności firmy. Dobrze zorganizowane – zarówno pod względem strategicznym, jak i logistycznym – przedsiębiorstwo ma większe szanse, by odnieść sukces.

Wyjaśnienie terminów biznesowych użytych w tekście:

Grupa BUMA – lider na rynku biurowym w Krakowie –  zespół firm działających w obszarze inwestycji biurowych, mieszkaniowych, zarządzania nieruchomościami, obsługi technicznej nieruchomości, generalnego wykonawstwa elewacji oraz generalnego wykonawstwa inwestycji. Przez blisko trzydzieści lat firma wybudowała obiekty biurowe o powierzchni wynajmowanej 250 tys. m kw. oraz kilkanaście osiedli mieszkaniowych. 

At Office – nowoczesne elastyczne biura na wynajem zlokalizowane w Krakowie, w pobliżu miejskich węzłów komunikacyjnych. Charakteryzują się pełnym wyposażeniem i krótkimi minimalnymi okresami wynajmu.

Źródło:

www.atoffice.com.pl, Wyłączenie licencji CC 3.0.

 

10 komentarzy

  1. Ja chce teksty Krakauera, chociaż za ten też dziękuję.

  2. Dobrze (wybrać), czyli jedynie słusznie, ‘najkorzystniej” w ramach całkowitej integracji
    z pewnym pustynnym kraikiem… tak naprawdę nie mam bladego pojęcia,
    ‘z czym to się je”… mniemam że rzecz idzie o małe byznesiki, na które “cudownie” spadają pieniądze,(deszcz pieniędzy) jeszcze jeden cud rodem z Kany (Galilejskiej)?
    Ps. Nie chce mi się “grzebać”(w sieci) jak i czytać tekstu – stąd prezentowana
    ignorancja…
    🙂

  3. Start-up’y ? Och jakie to modne określenie, bo zachodnie angielskie. A może by tak używać normalnej polskiej terminologii a nie zaśmiecać języka polskiego anglicyzmami. To nawet nie jest konwergencja językowa tylko wciskanie żywcem obcego języka zachodnich okupantów, jak kiedyś kościół wciskał łacinę. Ze mną jak ktoś rozmawia i używa tego terminu, ja udaję, że nie rozumiem, a bywa, że adwersarz po polsku ma trudności z wyjaśnieniem mi po polsku, o co w tym określeniu chodzi.:-)

    Już nawet Francuzi zaczęli to dostrzegać i walczyć z zaśmiecaniem swego pięknego języka, który akurat lubię, zwłaszcza piosenki po francusku. A my Polacy, co? Mamy niby ustawę o ochronie języka polskiego, która praktycznie nie działa i niszczymy swoją kulturę na własne życzenie.
    https://wolnemedia.net/francuski-musi-byc-chroniony-przed-angloamerykanskim-imperializmem/

    • “Och jakie to modne określenie, bo zachodnie angielskie. A może by tak używać normalnej polskiej terminologii a nie zaśmiecać języka polskiego anglicyzmami. “Через английский язык идёт подчинение сознания. А. Фурсов. О. Четверикова https://www.youtube.com/watch?v=jChziE2Kdko&t=252s
      Jak widzisz Miecławie jesteśmy kolonizowani w doborowym towarzystwie…
      wszyscy razem i każdy z osobna na swój sposób. Nic nowego, to wszystko
      już kiedyś przytrafiło się nam Słowianom…

  4. Jak wybrać biuro dla START-UP’ów?

    Dobrze wybrać.

    A artykułów Krakauera rzeczywiście żal.

    On teraz podobno wyjechał do Argentyny, bo tak Go skierował Generał zakonu, w którym służy Bogu i Ojczyźnie.

    Amen.

  5. Moje spostrzeżenia, wiele osób ma trudności z językiem polskim (nie dotyczy komentatorów ) natomiast używa nagminnie wtrętów z języka angielskiego. Jeszcze bym zrozumiała gdyby to była łacina lub greka ale to już wyższa szkoła jazdy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.