Jak trwoga to do… Rosji – historia zatoczyła koło

By Emreculha – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=94705994

Jak trwoga, to do… Rosji, no bo do kogo innego można się zwrócić o pomoc, bezpieczeństwo, ochronę i pokój? Jaki inny kraj jest tak potężny, a zarazem zawsze stoi po stronie dobra, pokoju i człowieczeństwa? Dzisiaj na Kaukazie Rosja pokazuje po raz kolejny całemu światu swoje pokojowe, przyjazne i humanitarne oblicze. Wojska Federacji Rosyjskiej wkraczają do Górskiego Karabachu w celu rozgraniczenia walczących wojsk Azerbejdżanu i tamtejszych Ormian.

Sytuacja jest dowodem na to, że pan Siergiej Ławrow – Minister Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, miał rację sugerując zwaśnionym stronom zdanie się na rosyjskie wojska pokojowe i pomoc humanitarną. Dzisiaj, po ponad miesiącu walk i olbrzymich strachach w ludziach, sprzęcie wojskowym i infrastrukturze – dochodzi do realizacji jego planu. Zwaśnione strony będą rozdzielone przez wojska rosyjskie – zawsze gotowe nieść pomoc i świadczyć pomoc humanitarną dla potrzebujących.

W wymiarze lokalnym ten rozejm nie będzie zadowalał jastrzębi z obu stron, jednak w świetle azerskich sukcesów militarnych – przełomowej ofensywy na Suszi, żeby nie doprowadzić do katastrofy humanitarnej strona armeńska dokonała jedynego rozsądnego wyboru. Zdanie się na rosyjską mediację było ostatnią deską ratunku, a dobra wola i obecność Rosji – jak zawsze jest gwarantem bezpieczeństwa. Nie chodzi nawet o to, że nikt tam nie chce zadzierać z supermocarstwem, zdając sobie sprawę z tego, czym ono dysponuje i jakie ma możliwości. Ta wojna po prostu nie miała sensu od samego początku i jest jedną wielką stratą dla obu stron. Stracili na tym wszystko, w tym niezależność. Bo oto Armenia zależy dzisiaj od Rosji w 100%, a Azerbejdżan stał się zakładnikiem swojego tureckiego sponsora, który w imię realizacji własnej wizji politycznej, głównie na użytek własnej opinii publicznej stymuluje ten kraj do wojny proxy. Z tego względu obecność wojsk rosyjskich jest komfortowa i korzystna, także dla strony azerskiej, ponieważ pozwala na wyjście z twarzą z konfliktu, którego cena polityczna będzie długotrwała i nie warta nawet zysków terytorialnych.

Z punktu widzenia strategicznego, działania wojsk Azerbejdżanu nie mają żadnego sensu, ponieważ terytoria nad którymi odzyskano kontrolę, są w pełni w zasięgu armeńskiej artylerii. W tych warunkach, nie da się normalnie gospodarować, żyć i rozwijać – tylko pokój jest rozwiązaniem, nic innego. Chyba, że zupełnie pokona się przeciwnika – eliminując zagrożenie na trwałe. Na zajęcie większej ilości terytorium Azerom już nie starczyło sił, chociaż zdobycie Suszi, które jest w istocie naturalną górską twierdzą, to wielki wyczyn wojskowy sam w sobie – na pewno będzie analizowany przez wszystkie formacje wojsk specjalnych każdego kraju, który ma góry. W ogóle walka w górach to zupełnie inny rodzaj walki, wymagający nadzwyczajnej logistyki, zdolności i poświęcenia Żołnierzy. To straszna i okrutna wojna, mająca dramatyczny charakter, proszę o tym pamiętać w ocenie.

Zajęcie Suszi spowodowało poważne perturbacje polityczne w Armenii, co prawdopodobnie skończy się zmianą władzy i reorientacją kraju na ścisły sojusz z Rosją, jedynym krajem zdolnym do zapewnienia Armenii bezpieczeństwa w warunkach okrążenia przez kraje uznawane za wrogie i swojej wrogości nie ukrywające.

Niestety strony zmarnowały okazję na normalizację sytuacji w regionie, przynajmniej do poziomu pozwalającego na życie w spokoju – w separacji. Rachunek krzywd po stronie Azerskiej był zbyt duży, należy pamiętać o masowym eksodusie ludności azerskiej z Górskiego Karabachu po przegranej wojnie na początku lat 90-tych. Niestety życie pamięcią, resentymentami i w poczuciu krzywdy powoduje chęć zemsty, a ona zawsze rodzi analogiczne dążenia po drugiej stronie. Zmarnowano wiele lat względnego spokoju (z pewnymi przerwami), przez co kolejne jedno lub dwa pokolenia będą miały tam zmarnowane życie, poniżej swoich możliwości i aspiracji. Dotyczy to głównie wielu Ormian, którzy dzisiaj stali się uchodźcami z Górskiego Karabachu, większość na pewno osiądzie w Armenii, jednak sporo osób zdecyduje się na emigrację – do rodzin, tam gdzie jest liczna diaspora armeńska – Moskwa będzie jednym z głównych kierunków migracji.

To wszystko, co się tam wydarzyło – przy pełnym szacunku dla prawa Azerbejdżanu do dysponowania własnym terytorium – musi napełniać nas wielkim smutkiem. Ta wojna, to nie są efektowne ujęcia z kamer dronów niszczących sprzęt i zabijających ludzi. Ta wojna, jak każda – to krew, łzy i straty oraz nowe pokłady nienawiści.

Jak widać tylko Rosja ma potencjał, możliwości i jest gotowa nieść pomoc. Z perspektywy czasu widać, że Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, przy uwzględnieniu jego totalitarnego charakteru – jednak swoją potęgą stabilizował ten region. Pozwalając żyć obok siebie mozaice ludzi, kultur i narodowości. Być może dlatego, bo mieli wówczas wspólnego wroga i się go bali, a dzisiaj – proszę zobaczyć jak zmieniła się sytuacja, Żołnierze rosyjscy są wyznacznikami pokoju, bezpieczeństwa i spokojnego snu! W pewnym sensie historia zatoczyła koło, bez potężnej, wartej zaufania Rosji nie ma pokoju na świecie.

Zachodnie media nie pokazują w tym zakresie obiektywnych informacji, natomiast na RT.com można zobaczyć bardzo wiele materiałów dokumentujących rosyjski wysiłek wojskowy i pomoc dla ludności cywilnej w regionie. Przegląd pełnego spektrum informacji opatrzonych doskonałą analityką tematu zapewnia portal inforos.ru.

22 thoughts on “Jak trwoga to do… Rosji – historia zatoczyła koło

  • 11 listopada 2020 o 08:13
    Permalink

    Niestety trzeba się z wami zgodzić i to bez względu na cyniczną grę Moskwy na Kaukazie, to tylko Rosja jest jedyną siłą zdolną do zabezpieczenia tam spokoju.

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 08:55
    Permalink

    W narzuconych nam warunkach przez anonimowych wodzów bolszewickiej rewolucji, nie interesują mnie wyniki meczów piłkarskich, czy rekordy Lewandowskiego. Nie interesują mnie, osiągi jakiegoś Murzyna z F1, który zmusza swoich kolegów do tego, aby klękali przed czarnymi i tylko za dziwny zbieg okoliczności można uznać śmierć ojca Witalija Petrowa, który wykpił pomysły Hamiltona, a inny rosyjski kierowca, Danił Kwiat, zasugerował mu, że klęka się przed Bogiem, przed matką i przed flagą narodową, wchodząc tym samym w ostry konflikt z Bambo.

    (…)

    Nie wszyscy jednak poddali się bolszewizmowi. Prezydent Putin w tym roku także dokonał rewolucji, ale podatkowej. Podczas gdy u nas terroryzuje się społeczeństwo co raz to nowymi podatkami, mandatami i grzywnami, to Putin wprowadził jeden podatek dla wszystkich w wysokości 6,3% od dochodu.

    Stuhr w „Seksmisji” miał rację, że na wschodzie musi być jakaś cywilizacja, bo ta łacińska to już tylko zamknięta karta historii. https://marucha.wordpress.com/2020/11/09/czerwone-igrzyska/

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 10:01
    Permalink

    No to cieszy taki obrót sprawy. Szkoda tylko, że Polacy nie pamiętają o wielkiej misji dziejowej ZSRR w odbudowie imperium słowiańskich narodów, w odbudowie Polski w nowym granicach oraz gwarancji bezpieczeństwa jakie zapewniał, także gwarancji naszych granic.
    “Z perspektywy czasu widać, że Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, przy uwzględnieniu jego totalitarnego charakteru – jednak swoją potęgą stabilizował ten region. Pozwalając żyć obok siebie mozaice ludzi, kultur i narodowości.” – no właśnie. Czas powiedzieć sobie prawdę to nie był czas kolonializmu, tylko czas pokojowego współistnienia narodów pod auspicjami komunizmu.
    W przeciwieństwie do zachodniego kolonializmu ekonomicznego i imperializmu kulturowego, którego skutki już dawne demoludy odczuwają. Upadek przemysłu, ruina gospodarki, kultury i wymieranie całych narodów. Oto skutki transformacji, w zamian za bogactwo dla zdrajców i nikczemników oraz kolorowe reklamy i burdele w każdym mieście.

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 10:49
    Permalink

    Ta wojna w ogóle nie miała sensu.

    Ilu lat potrzeba, żeby Azerowie i Ormianie zrozumieli, że zniesienie granic, może wspólna waluta – jak w UE – pozwoli tym społeczeństwom na rozwój, mimo różnic kulturowych.

    Lepiej handlować niż do siebie strzelać.

    Nie trzeba wówczas PATROLI, zasieków, punktów kontroli, przepustek, itp. “infrastruktury strachu” oraz nienawiści opartej na krzywdzie rannych i smutku rodzin zabitych.

    Jeśli ten stan PACYFIKACJI (jako USPOKOJENIA) potrwa ze 100 lat, to może życie i jego prawa – wygrają z zasiekami.

    Przecież ta są myślący ludzie i to z obu stron.

    Kiedy przyjdzie opamiętanie?

    To samo powinno nastąpić w Donbasie.

    Po co komu trupy, pogrzeby, pomniki i znicze palone pod nimi?

    Tylko branża cmentarna na tym zyskuje.

    Czy pandemia koronowirusa niczego nas nie uczy?

    Koniecznie musimy do siebie strzelać?

    Amen.

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 11:36
    Permalink

    Porozumienie między stronami osiągnięte przez Rosję ma trwałe podstawy czego autor nie zauważył. W porozumieniu gwarantowany jest dostęp lądowy (korytarz) dla Azerbejdżanu do Nakhchivan jak również dla Armenii do Nagorno Karabach. Wprowadza to pozytywne uzależnienie obu stron i działania na rzecz politycznej stabilizacji i odbudowy wymiany gospodarczej. Ale trzeba pamiętać ze Prezydent Armenii osiągnął swój „stołek” na skutek sponsorowanego przewrotu a obecny „jeszcze nie pokój” został wymuszony przez wycieńczoną armię Armenii. Warunkiem długotrwałego pokoju jest trzymanie „obcych” z dala od zwaśnionych stron.

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 11:47
    Permalink

    В Нагорный Карабах вылетели десять самолетов с российскими миротворцами
    https://www.youtube.com/watch?v=NJfVso8x2IU

    ( ЧЕМОДАН − ВОКЗАЛ − БАКУ ) to kultowe hasło rosyjskich nacjonalistów protestujących przeciwko nielegalnej emigracji zarobkowej z dawnych republik kaukaskich i azjatyckich.Od chwili powstania do niedawna a właściwie to do wczoraj rano,bardzo przez władze niemile przyjmowane.Więc któż by pomyślał że nieomal dokładnie wykrzyczy je (wczoraj) sam W.Sołowiow.Sam Sołowiow!!!
    Idzie o to że Azerbejdżanie,a jest ich w Rosji około 1.000.000,na wieść o ugodzie w porywie radości wylegną na ulicę z flagami Azerbejdżanu i Turcji w celu manifestowania euforii.
    Sołowiow zażądał aby wszystkich zidentyfikowano bo jak twierdził są na to techniczne możliwości i in.) A Paszynian też zaplątał się we własne nogi połączone z diasporą z USA i tradycyjnie już – Francją
    СРОЧНО / Россия ввела миротворцев в Карабах / Ложь Киры Ярмыш / 10 ноября 20natychmiast wysłano z terytorium RF z zakazem wjazdu na dłuższy czas.”Sprawdzić status i won!” “do Baku!”
    Skoro powiedział to sam Sołowiow to prawdopodobnie tak się stanie ale kto by pomyślał
    СРОЧНО / Россия ввела миротворцев в Карабах / Ложь Киры Ярмыш / 10 ноября 2020 года
    https://www.youtube.com/watch?v=6TdbXgVdns4

    @Spacerowicz “cyniczną grę Moskwy na Kaukazie” . Idź, przewietrz czachę ( paka nie ‘zamkli” drzwi do lasu), może po powrocie
    zdołasz spłodzić coś sensownego. I jeszcze jedno – nie zapomnij zamontować namordnika, podobnież
    w symbiozie z układem wdechowo-wydechowym zwiększają się moce intelektualne niektórych komentatorów co przejawia się specyficznym (nieco) oglądem i opisem tego łez padołu… 🙂

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 13:32
    Permalink

    Прямой эфир телеканала РБК. Последние новости России и мира. Новости сегодня

    Samoje gławnoje dostiżenie za god eto – 🤣 DEMOKRATIA , wedle niejakiego Paszyniana, nb. ‘prezydęta”
    Armenii (na pasku amerykańskiego komunizmu).
    A mówią niektórzy że Ormianie to taki (jeszcze bardziej) chytrzejszy model Rzyda..goowno prawda. 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=DC2mRA9fDCM

    Normalnie przerost formy nad treścią, w jednym i w drugim (także!) przypadku. No i właśnie tak
    obala się (nie tylko ‘pół litry”) zmurszałe już mity i stereotypy , gdyż one nie wytrzymują zderzenia z faktami “dnia -codziennego”.

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 16:38
    Permalink

    Dokładnie taka prawda – strony narozrabiały i nawet Alijew się zorientował, że stał się lennikiem swojego sułtana w Ankarze. Wszyscy na tym konflikcie stracili, bo już widzę tych Azerów chcących mieszać w Suszi lub na nizinach pod górami najeżonymi ormiańską artylerią.

    Odpowiedz
  • 11 listopada 2020 o 17:44
    Permalink

    Lubie se niekiedy- kiedy jestem nieco wqr*ny, wejść na azerski kanał YT “Kənd Həyatı” poobserwować
    zwyczajne ludzkie życie, codzienną krzątaninę w sielskich usłowiach przyrody. No, i trochę zawiduję…
    tego bajkowego Karabachu, i ludzie nie zepsuci zachodnim komunizmem… 🙂 czy innymi durnowatymi “prawamiczłowieka”
    Wszystko ‘poukładane na swoich półeczkach”, takie przewidywalne… normalne życie

    Odpowiedz
    • 12 listopada 2020 o 08:31
      Permalink

      @krzyk58

      Sądzisz, że inwektywa komunizmu będzie działać? Przecież to egzotyka. W Polsce wielu ludzi nie rozumie co prawda żadnych idei, ale tęskni za “komuną” Polski Ludowej, tym samym pisząc o komunizmie zachodnim stymulujesz ich do wybrania zachodniej kultury głupoty, bo oni będą liczyć, że zachód ich uratuje, jak w 1989 roku od tego “komunizmu” do wolności, to obecnie od tej pseudo-wolności do komunizmu z powrotem. Twoja propaganda jest przeciwskuteczna i wroga Polsce. Takie są fakty. A prawda leży gdzie indziej.

      Cytuję światłą wypowiedź czytelnika Przeglądu:
      „Prof. Andrzej Szahaj ubolewa nad upadkiem Ameryki. A niech upada. Tym bardziej, że na własne życzenie – argumenty w tekście. To państwo od czasów II wojny światowej spowodowało śmierć ponad 30 mln ludzi w wojnach, w których brało udział, jest więc jednym wielkim zagrożeniem dla świata. Bajki o ochronie demokracji są z Pólki największych fałszerstw świata.
      Upada oligarchiczne, neokonserwatywne imperium z ogromnym arsenałem konwencjonalnym i atomowym. Neoliberalizm to początek końca demokratycznych państw (Francuzi i Niemcy zaczynają to rozumieć). Stany Zjednoczone korupcją, zdradą, ogniem i mieczem wprowadzały tę najszkodliwszą neoliberalną ideę pod pozorami demokracji. Polska, niestety podążyła za nimi. Dzisiaj już wiemy, jak wielkich szkód narobił Balcerowicz, podobnie jak wszystkie neoliberalne rządy z SLD włącznie.

      Pisowskie władze (błędnie porównywane do „komuny”) idą tą coraz węższą ścieżką. Dlatego za wszelką cenę chcą sprowadzić wojska w swoim charakterze okupacyjne, które staną w obronie neokonserwatywnego porządku, gdyby zniszczona i zaniedbana polska armia miała się zbuntować. Ambasador USA w Polsce zaczyna się zachowywać jak gubernator. Teraz będzie miała do dyspozycji własne wojsko.
      Autor pisze o krótkotrwałych efektach reaganomiki i thatcheryzmu na świecie. W Polsce obserwujemy takie same skutki. USA i Polska dobrowolnie zniszczyły własne siły wytwórcze – chociaż z innych pobudek ideologicznych – co doprowadziło do zubożenia i rozwarstwienia społeczeństwa. To rodzi bunt. W USA objawia się on zachowaniami wręcz rewolucyjnymi, a w Polsce sprzeciwem wobec neoliberalizmu było głosowanie na populizm PiS. Ale do społeczeństwa nie dociera fakt, że PO i PiS to ta sama neokonserwatywna ideologia. Było źle, będzie jeszcze gorzej!” – Marek Głowinkowski. Źródło: Przegląd nr 33/2020, s. 49.

      Odpowiedz
      • 12 listopada 2020 o 13:34
        Permalink

        @Miecław. Napisałeś: ‘W Polsce wielu ludzi nie rozumie co prawda żadnych idei, ale tęskni za “komuną” Polski Ludowej, tym samym pisząc o komunizmie zachodnim stymulujesz ich …” itd. Masz TU cytat z
        linkowanego Onyfryjuka temat:’To jest wojna!”,:
        “Mimo że ten lud chce być jak najbardziej zachodni, to zachodnim nie jest i nikim takim się nie stanie. W istocie reprezentuje dziwny splot cech nowoczesnych i archaicznych.” Zapytasz co jest powodem
        że mamy aż tak skrzywioną jaźnię: spoglądamy ciągle (nieświadomie) na zachód, a w sercu i duszy jesteśmy WSCHODEM… “Pamiętamy zapewne samozwańczego króla Bezpryma, który nakazał matce odwiezienie insygniów królewskich do Niemiec. Była to jedna z prób odzyskania tożsamości narodu. Był to gest odważny i o wielce politycznej i religijnej wymowie. Król w tamtych czasach był pomazańcem bożym, a insygnia były tego wyrazem. Insygnia królewskie mógł wręczyć tylko najwyższy przedstawiciel Boga na Ziemi, a w tym czasie był to tylko papież Rzymu lub basyleus Konstantynopola. Bezprym chciał powrotu do poprzedniej religii i dlatego symbole władzy nakazał oddać poprzez Niemców do Rzymu. Dlaczego? Dlatego, że chrześcijaństwo rzymskie było obce ówczesnemu narodowi polskiemu. Pamiętamy też zapewne o wczesnośredniowiecznych buntach chłopskich. Jak wiemy z historii chłopi byli zwykle ostatnimi, którzy wzniecali powstania czy bunty. Zatem bunt chłopstwa musiał mieć bardzo poważną przyczynę, a jedyną mogła być narzucona siłą religia. Czy ktoś dzisiaj może wyobrazić sobie reakcję polskiego narodu na próbę powrotu do prawosławia? Cały kraj zapewne stanąłby w ogniu. Tak mogło być i wtedy, a jednak prawdziwe przyczyny buntów ówcześni historycy przemilczeli, choć można gdzieniegdzie wyczytać chęć powrotu do „pogaństwa”.

        Czy to przypadek, że najstarsze i najbardziej czczone relikwie narodowe są ikonami w stylu bizantyjskim? Czy to przypadek, że nam Polakom, bardziej przypadają do gustu rosyjskie pieśni ludowe czy ukraińskie dumki niż tyrolskie jodłowanie? NIE!. To jest nasz historyczny atawizm. To właśnie jest ta „genetyczna” więź Słowian, która pozostanie w nas na zawsze. A TO nazywa się – PARADOKS. 🙂 I moja skromna osoba nie ma TU wiele do wniesienia, stwierdza fakty takie, jakie są że lewica, komuniści jednoznacznie za Zachodem i USA najchętniej już dzisiaj zaatakowaliby by Rosję
        po to ‘by było jak wszędzie”, (permanentna rewolucja) razem z wyzwolicielską “bohaterską’ armią USA, niosącą zawsze i wszędzie postęp, demokrację i prawaczłowiecze.
        I zauważ co powiedział według was “faszysta” Bąkiewicz (nie z mojej bajki), także zdecydowanie bliżej mi do “faszysty”, niż do lewicy, komunistów i złodziei – i dlatego ‘walczę z wami”! 🙂 Ty poniał?

        Odpowiedz
        • 12 listopada 2020 o 23:11
          Permalink

          Rzadko się zgadzam z Onyfryjukiem, ale to jest do przyjęcia, po prostu nasza genetyczna pamięć słowiańska się kłania, czyli epigenetyka. Natomiast prawosławie czy katolicyzm to to samo zło, okupacyjnej religii, różnice wynikają tylko z doktryny. Oba odłamy tej dżumy zniszczyły jednak kulturę słowiańską i odpowiadają za duchowy upadek Słowian. Kiedyś już ci udowodniłem na źródłach, że nie ma podstaw, aby sądzić, iż przed chrztem Mieszka mieliśmy chrześcijaństwo rozwinięte w Polsce, a tym bardziej prawosławne. Na moim Mazowszu na pewno go nie było i to na tym Mazowszu wybuchło największe w historii powstanie pogańskie przeciwko okupacyjnej religii pod wodzą Miecława. Zostało jak wiadomo zduszone przez połączone siły katolików niemieckich i prawosławnych Rusinów. Wojska Słowiańskie Miecława połączone z pruskimi zostały zaatakowane z dwóch stron, a bracia Słowianie Pomorscy, czyli Kaszubi nie zdołali dotrzeć na czas, aby udzielić pomocy.
          Ot i cała historia. Komunizm może być powrotem do Słowiańskiej kultury, a Polska Ludowa była taką próbą powrotu, ale generalnie obecnie to nie jest możliwe z wielu powodów o których już pisałem. Nowych Zadrug nie będzie.

          A “faszysta” Bąkiewicz, to tylko lokai kapitalizmu i okupacyjnej religii. Bezrefleksyjna jednostka ludzka sterowana kropidłem, a może nie tylko?
          No ja poniał, że bliżej ci do “faszystów”, katolików i złodziei “jaśnie pańskich”, nie jestem zdziwiony więc twoją walką.:-)

          Odpowiedz
          • 13 listopada 2020 o 08:37
            Permalink

            @Miecław.

            Tytułem wyjaśnienia. ‘Z Onyfryjuka” w poście jest TYLKO jedno zdanie, które
            ponownie pozwolę sobie przytoczyć “Mimo że ten lud chce być jak najbardziej zachodni, to zachodnim nie jest i nikim takim się nie stanie. W istocie reprezentuje dziwny splot cech nowoczesnych i archaicznych.” Cała reszta to już kompilacja moich i nie tylko moich przemyśleń..
            Zwracaj ‘uwagie na takie cóś” w moich postach: “………..”
            W “kawyczkach” zwykle podkreślam przeniesione myśli innych autorów niż moja skromna osoba…

          • 13 listopada 2020 o 16:30
            Permalink

            @krzyk58

            No właśnie, tylko że ja te archaiczne cechy wiąże z pamięcią genetyczną odziedziczoną po Prasłowianach i z reguły są to dobre cechy świadczące o wyskim poziomie człowieczeństwa. Fakt że czasami nie przystające do walki z zachodnią kulturą głupoty, bo jesteśmy zbyt dobrzy i zbyt naiwni.

            A w postach to masz tak nabazgrane, że trudno się połapać, co jest co, cudzysłów postawisz i źródło podasz z rzadka, taka prawda. Zwłaszcza jak się nie ma czasu na zgłębianie twoich pierdół, jak ja bo jestem zarobiony, nie to co ty, leń w kapturze mnicha. 🙂

          • 13 listopada 2020 o 20:21
            Permalink

            @Miecław. …i źródło podasz z rzadka…” Z reguły – mam zasadę, 🙂 iż przytaczam namiary na nośniki info. z których korzystam. Takie postępowanie jest “u mnie” normą! Jeśli nie ma ‘ssyłki” proszę traktować twórczość jako mój wkład osobisty. Dlaczego z reguły nie ‘stosuję plagiatów”?
            BO, niebo (gwiaździste) nade mną a prawo moralne we mnie… Amen’t Ty poniał? 🙂

          • 13 listopada 2020 o 20:55
            Permalink

            @Miecław.

            Masz TU “jazycznika” dusze tobie pokrewną.. . https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%97%D0%B0%D0%B4%D0%BE%D1%80%D0%BD%D0%BE%D0%B2,_%D0%9C%D0%B8%D1%85%D0%B0%D0%B8%D0%BB_%D0%9D%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%B0%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87 “Отец — Николай Павлович Задорнов (1909—1992), советский писатель, автор исторических романов. Мать — Елена Мельхиоровна Задорнова (в девичестве Покорно-Матусевич[8]; 1909—2003) — родилась в Майкопе, полька по национальности, происходила из старинного шляхетского польского рода Покорно-Матусевичей и известного на Руси рода Олизаровских, который ведёт своё начало от короля Стефана Батория,

            Na pewno będziesz zainteresowany: Михаил Задорнов – Слава роду (Юмористический концерт 2015) |https://www.youtube.com/watch?v=e4PvcKYB1-8&t=985s wykład
            w przystępnej formie i jest nawiązanie do postaci historycznych o których wspominałem w linkach komentując choćby prof. Panarina kiedy do nawiązuje do “wieszczego Olega”:
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Oleg_M%C4%85dry. W moich postach chaos jest pozoriszczem,
            a tak naprawdę wszystko jest na swoich półeczkach poukładane – ot! Nie masz klucza i dlatego
            – masz problem! 🙂
            Ale TO nie mój problem…

          • 14 listopada 2020 o 00:09
            Permalink

            @krzyk58

            Problemem jest brak czasu.
            Paka

  • 12 listopada 2020 o 09:04
    Permalink

    Rosji znów ptrzybyło iles tam tysięcy ludzi. Ruszył juz eksodus mieszkanców Armenii do Rosji, na pewno jak zwykle wyjeżdżaja ludzie wykształceni i w miare bogaci. Zostaną w Armenii tylko ci co rzucają kamieniami w Rosjan.

    Odpowiedz
    • 12 listopada 2020 o 11:02
      Permalink

      Nie ugadał. Kamieniami rzucają ludzie wykształceni i “w miarę bogaci” (lewicowi nastawieni globalistyczne, jewropejsko) doskonała polska aluzja –
      – ‘młodzi, wykształceni z dużych miast”, a że TAM “dużych miast” – niedużo, to głównie z jednego miasta,
      tam gdzie urzęduje prezydent -rusofob, co to zaplatał się wcale nie wczoraj we własne nogi. Zostaną ci co z sympatią odnoszą się do Rosjan., i z racji wieku znają jako-tako język rosyjski (zawsze ze specyficznym “kaukaskim” akcentem…).
      Ps. Rusofoby, tradycyjnie już wyjada do ruskich megapolisów, ot, taki paradoks…

      Odpowiedz
    • 12 listopada 2020 o 13:47
      Permalink

      “Симоньян: “Армянин, который сейчас смеет критиковать Россию, должен отрезать свой грязный язык”

      Ожидаемо. Ереванские блогеры (которые «защищали» воюющий Арцах исключительно на расстоянии, с коньячком и ультрапатриотическими тостами) кинулись обвинять Россию в «предательстве Армении и армянского народа». Им вторит российская либерастная клоака типа яблочника Льва Шлосберга.https://www.putin-today.ru/archives/112074

      https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B8%D0%BC%D0%BE%D0%BD%D1%8C%D1%8F%D0%BD,_%D0%9C%D0%B0%D1%80%D0%B3%D0%B0%D1%80%D0%B8%D1%82%D0%B0_%D0%A1%D0%B8%D0%BC%D0%BE%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%BD%D0%B0

      Odpowiedz
  • 13 listopada 2020 o 21:34
    Permalink

    https://nstarikov.ru/rossija-mezhdu-vostokom-i-zapadom-121080

    На канале Рен ТВ выше фильм, в котором меня пригласили выступить в роли ведущего.
    По сути – это продолжение вековой дискуссии западников и славянофилов.
    Фильм большой – 6 часов экранного времени.
    Для ведущего – 30 появлений в кадре разной продолжительности.
    Премьера прошла – теперь самое время посмотреть фильм тем, кто ещё этого не сделал.
    На ютубе.
    Предлагаем вашему вниманию первые три серии проекта.
    Буду крайне признателен за критику…

    https://nstarikov.ru/mezhdu-vostokom-i-zapadom-kuda-idjot-rossija-dokumentalnyj-specproekt-121144

    Предлагаю вашему вниманию и критическому осмыслению 4,5 и 6-ю серии документального фильма, который вышел несколько дней назад на канале Рен-ТВ.
    Ваш покорный слуга выступил там в роли ведущего.
    Фильм – это продолжение вековой дискуссии западников и славянофилов.
    Буду крайне признателен за критику…

    Игорь Панарин: Мировая политика #1162. Россия: глобальный контекст

    https://www.youtube.com/watch?v=AIiyX6bMvp0&t=1093s

    Paka…

    Odpowiedz
  • 18 listopada 2020 o 15:03
    Permalink

    Armenia.

    Nie ma wątpliwości, że Armenia straciła najwięcej na tej wojnie. Paszynian i jego gang rusofobicznego Sorosa przysparzali swoim ludziom prawdziwych kłopotów.

    Od czasu dojścia Paszyniana do władzy niemal całkowicie wykluczył udział Armenii w OUBZ, całkowicie zaprzestał współpracy z Rosją (w tym w zakresie wywiadu i bezpieczeństwa), oczyścił armeńskie siły zbrojne i siły bezpieczeństwa ze wszystkich rzekomo „prorosyjskich”. elementów. Oraz zakazał nauki w szkołach z rosyjskim językiem wykładowym.

    Z kolei Armenia ma ogromną ambasadę USA, która zatrudnia około 2000 osób (tyle,ile jest żołnierzy we wszystkich rosyjskich siłach pokojowych wysłanych do Karabachu !). A kiedy Azerbejdżanie zaatakowali, Paszynian przez cały miesiąc odmawiał i był przeciwny proszenia Rosji o pomoc. Zamiast tego poprosił o pomoc Trumpa, Merkel i Macrona. Nie trzeba dodawać, że po wybuchu wojny zachodni liderzy koledzy nic nie zrobili, by Armenii pomóc.

    Prawdę mówiąc, przegrywając na wszystkich frontach Ormianie nie mieli innego wyjścia, jak tylko wezwać na ratunek Rosję i zaakceptować warunki Azerbejdżanu. Gdyby Paszynian nie podpisał porozumienia, Azerowie zabiliby otaczonych Ormian (w tej wojnie obie strony stwierdziły, że prawie nigdy nie brali jeńców. Dlaczego? Bo obie strony kierują się skrajną nienawiścią i rozstrzeliwują prawie wszystkich, często po strasznych torturach). A według analityków można było zauważyć również, że Armenia po prostu bardzo szybko wyczerpała swoje rezerwy.

    Mówiąc najprościej:

    Plan Alijewa zadziałał, ślepa rusofobia i arogancja przywódców ormiańskich wraz z ich samobójczą polityką prawie kosztowała Armenię całkowitą utratę Górskiego Karabachu, a być może w przypadku odmowy pomocy ze strony Rosji nawet istnienie własnego kraju. Po wyeliminowaniu wszystkich najlepszych oficerów ormiańskich (w tym bohaterów pierwszej wojny o Karabach, w której wygrała Armenia), pozostali tylko bredzący o wartościach europejskich klauni, obiecując otumanionemu przez 2 lata narodowi, że Armenia – bez żadnej pomocy, w tym bez pomocy Rosji – będzie w stanie wygrać wojnę i skierować swoje siły zbrojne nawet na Baku. https://marucha.wordpress.com/2020/11/17/rosja-nie-stracila-armenie-to-armenia-stracila-rosje/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.