Jak rozumieć pana prezesa?

Ze względu na wagę nieformalnego naczelnika państwa, istotnym społecznie i politycznie problemem staje się to, w jaki sposób należy rozumieć, to co pan prezes ma do powiedzenia. Właściwe rozumienie przekazu generowanego przez pana prezesa jest nie tylko naszą powinnością, ale przede wszystkim jest w interesie nas wszystkich z panem prezesem na czele.

Przede wszystkim liczy się to, do kogo pan prezes mówi. Trzeba na to zawsze zwracać uwagę, albowiem to przekłada się na kontekst wypowiedzi, tego nadzwyczajnie interesującego polityka. Pan prezes ma bowiem zwyczaj – stawiać podmiot liryczny swoich wypowiedzi poza nawiasem logicznym formułowanego przekazu. W ten sposób pan prezes jest zarazem mentorem, nauczycielem, mędrcem, wujkiem dobra rada, jak i zwykłym uczestnikiem demonstracji – kolegą, któremu można uścisnąć dłoń. To wielka umiejętność, mało mówców potrafi przemawiać w ten sposób, że jest jednocześnie po obu stronach nadawanego komunikatu. Proszę na to zwrócić uwagę – pan prezes jest równolegle jego nadawcą jak i pierwszym odbiorcą, przez to jest wśród ludzi, to znaczy – jakby ktoś nie zrozumiał – przeciętny odbiorca, ma wrażenie, że oto wreszcie jakiś polityk mówi językiem, który „się da zrozumieć” oraz przede wszystkim mówi dokładnie to, co ludzie chcą usłyszeć. Połączenie w jednej pętli tego co ludzie chcą usłyszeć, z właściwą formą i poziomem przekazu – decyduje o skali oddziaływania pana prezesa na percepcję odbiorców.

Najważniejsze jest jednak w retoryce pana prezesa to, że on zawsze mówi do swoich zwolenników. Tam nie ma czegoś takiego jak jakaś uniwersalistyczna troska o porządek świata. Pan prezes przedstawia swoją własną interpretację rzeczywistości, co więcej pokazuje w jaki sposób należy tą rzeczywistość zmienić, żeby było tak, jak sugeruje. To bardzo skuteczna predykcja. Można to nazywać populizmem, bo rzeczywiście taka sama technika retoryczna jest stosowana w przekazie populistycznym, jednak oskarżanie pana prezesa o populizm jest poważnym błędem. Ponieważ to, czy pan prezes stosuje zabiegi populistyczne, czy ich nie stosuje – w ogóle nie powinno być przedmiotem badania, gdyż nie ma tu w ogóle mowy o przekazie merytorycznym. Prawie wszystko co od pewnego czasu mówi pan prezes jest pozamerytoryczne – bazuje na życzeniach i myśleniu życzeniowym, albo na emocjach i myśleniu napędzanym poprzez emocje. W obu przypadkach pan prezes jest mistrzem retoryki i jego przekaz w zasadzie jest niedościgniony. W odbiorze Jego zwolenników, a przypomnijmy, że dokładnie na tym „targecie” koncentruje się przekaz pana prezesa – to miód na uszy. Nawet więcej, bo większość zwolenników pana prezesa po prostu słyszy to, co sama myśli.

Wielka w tej zgodności percepcji z retoryką zasługa dużej części naszych mediów. Niestety na tym to polega – proszę pamiętać, oskarżanie pana prezesa o populizm nie ma sensu, Jego najnowsze wypowiedzi są pozamerytoryczne. Kiedyś było inaczej, jednak czym innym była retoryka pana prezesa jak był w opozycji, a czym innym jest obecnie jak opcja dobrej zmiany zwyciężyła i ma władzę polityczną.

Jeżeli chodzi o konstrukcję i zawartość, to przekaz pana prezesa jest zawsze taki sam – co oczywiście jest luźną interpretacją – to On ma rację, to On wie lepiej, to On ma nam do przekazania informacje, o których inni milczą. Przede wszystkim wypowiedzi pana prezesa są heurystycznie zamknięte. Nie ma tam miejsca na to, żeby wetknąć przysłowiową szpilkę – proszę pamiętać, mówimy cały czas o heurystyce Jego zwolenników. Reszta tj. otoczenie, które jak wiadomo stoi tam, gdzie stało ZOMO, czy ORMO – zapewne w futrach – zupełnie się nie liczy.

Żeby w ogóle rozumieć przekaz pana prezesa – trzeba być Jego zwolennikiem. Jeżeli nim się nie jest, to trzeba sobie zadać pytanie – zanurzając się w retorykę pana prezesa – jakim się jest Polakiem, gdzie się stoi? Wstyd powinien ogarnąć natychmiast wszystkich, którzy po prostu są niegodni, żeby poddawać w wątpliwość przekaz pana prezesa. Przecież liczy się w ostateczności Jego intencja, a ta jest wiadoma. Chyba każdy rozumie ostatni akapit…

Wnioski – dwa: po pierwsze pan prezes jest zanurzony w heurystycznie zamkniętej retoryce własnej i żeby ją zrozumieć, trzeba być zwolennikiem pana prezesa. Po drugie – nie ma żadnego znaczenia to, czy rozumiemy pana prezesa, czy nie rozumiemy, albowiem to nie ma żadnego znaczenia. Pan prezes mówi co do zasady, do Swoich zwolenników, jeżeli do nich się nie zaliczamy, to biada nam i zgryzota…

Ps. Przydałaby się jakaś praca naukowa językoznawcy – nawet biegłego w zakresie Języka Polskiego odnośnie hermeneutyki języka pana prezesa.

15 thoughts on “Jak rozumieć pana prezesa?

  • 13 grudnia 2016 o 05:09
    Permalink

    Doskonałe ujęcie tematu.

    Wszelki komentarz – zbędny.

    Odpowiedz
  • 13 grudnia 2016 o 05:30
    Permalink

    Wiedza i doświadczenie przychodzi z wiekiem. Najczęsciej ,jest to wieko trumny . Jeśli chodzi o zrozumienie P. Prezesa{ piszę w przeciwieństwie do autora ,z dużych liter} to nie każdemu jest dane GO zrozumieć . Ponoc , mówią, że aby zrozumieć konia trzeba myslec tak jak koń. W staraniu każdego z Nas, jest to i tak niemożliwe. Konie , to przemiłe i inteligentne stworzenia, ale choćby stanęły na dwóch nogach,nie dorównają Panu Prezesowi, nawet swa wówczas wysokością , bo z pozoru niewysoki, tak Ci ON jest Wielki.

    Odpowiedz
    • 13 grudnia 2016 o 08:03
      Permalink

      Panie Adamie, nie rozumiem w czym doprawdy miałaby przejawiać się wielkość p.prezesa? Z mojego podwórka
      naprawdę nic nie widać, a i wróble tez nie ćwierkają peanów jak to miało miejsce choćby w przypadku(narodzin)
      Kim Ir Sena…Orbanem on-ci, także nie jest,o porównaniu z p. Łukaszenką nawet nie wspominam dlatego ze nie ta kategoria intelektualna. 🙂 Tak,tak! Dalej
      na wschód już nawet nie zastosuję analogi – z uwagi
      na szacunek do Pana Prezydenta Putina….a konie
      faktycznie przemiłe i inteligentne zwierzęta….
      Dedykacja muzyczna z koniem w tle.

      https://www.youtube.com/watch?v=SyY0bv4pN7M

      Odpowiedz
      • 13 grudnia 2016 o 11:39
        Permalink

        NIECH PAN SOBIE NIE ŻARTUJE W TEN SPOSÓB. KOMENTARZ OCENZUROWANO. NIE BĘDZIEMY PUBLIKOWAĆ TAKICH ODPOWIEDZI NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z KONTEKSTEM I MOGĄ BYĆ OBRAŹLIWE DLA OSÓB TRZECICH. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

        Odpowiedz
  • 13 grudnia 2016 o 07:01
    Permalink

    Adamie,kpisz czy o drogę pytasz!Język Prezesa to język nienawiści i zemsty za śmierć brata. I w tym jest wielki, jako twórca religii smoleńskiej, i jako szaman powinien od czasu do czasu dać się przebadać psychiatrycznie, czy w swoich poczynaniach nie zatraca normalności!Pozdro,pogadajmy na rynku w Katowicach!

    Odpowiedz
    • 13 grudnia 2016 o 09:28
      Permalink

      Cd.spotkajmy się dzisiaj bo jest 500 plus i mieszkanie plus, a jutro może być Cela plus.!

      Odpowiedz
    • 13 grudnia 2016 o 10:35
      Permalink

      @wlodek
      Ja tez tak to pojmuje i wielokrotnie na lanach OP o tym pisalam, ze prezes, co w tych okolicznosciach jest naturalna konsekwencja ma tzw. “Posttraumatyczny Stress Syndrom”/”posttraumatyczny zespol stresowy”, ktory jest jednostka chorobowa i wymaga fachowego leczenia, pytalam czego mu nikt takiego leczenia mue zaproponowal….. nawet jego i jemu podobnym poderzenia i imaginacje co do zamachu sa w tych okolicznosciach forma przezywania bolu i zaloby, ale to winno byc przedmotem wlasnie jego terapii a nie polityki i organizowaniu mistycznych miesiecznic itd., itd., taki wypadek winien takze radykalnie zmienic logistyke organizacji i managment podrozy i wogole terminow rzadu i innych dygnitarzy panswowych czy poslow…czego niestety nie da sie stwierdzic, wrecz odwrotnie powstsla cala mitologia nienawisci, ktora paralizuje sily i rabuje czas calego narodu…..wydaje mi sie tez, ze kk tutaj wykorzystuje te sytuacje, by objac mocna, niereformowalna pozycje w panstwie tylko pozornie sekularnym…….

      Odpowiedz
  • 13 grudnia 2016 o 09:56
    Permalink

    Miły Włodku ! Nie kpi się z tak Wielkich Ludzi, a szanuje , jak ja Ciebie!! A ospotkaniu na razie nie ma mowy, bo tylko drepcze po mieszkaniu tylko.Powodem jest nie gojąca mi się rana na nodze ,pomysl , od czerwca!!!!!!!
    Jestem po 5-ciu zabiegach i dalej się nie goi . nietrudno chyba się domyslec, czego się w tej sytuacji boje…… nawet nie chcę tego nazywać po imieniu………. Był już krótki czas , że nie tylko był wysięk z rany , ale i przykry zapach. natychmiast ,wyladowałem w szpitalu i zażegnano grozbę ,ale ciagle jest realna….. Spotkamy się jak tutaj mile, nie obawiaj się……….

    Odpowiedz
    • 13 grudnia 2016 o 11:37
      Permalink

      Nie trać nadziei,życzę Zdrowia i Pogody Ducha!!!

      Odpowiedz
    • 13 grudnia 2016 o 22:01
      Permalink

      Sz Pan @Adam. Nie wiem czy Pan coś czytał o metodzie leczenia nadtlenkiem wodoru (wodą utlenioną) Prof. Nieumywakina.
      Jeśli nie to proszę wejść na stronę: https://naturalnel.wordpress.com/2014/10/10/metody-leczniczego-zastosowania-nadtlenku-wodoru/
      i spróbować ją zastosować w swoim przypadku.
      Faktycznie pomaga, wiem to z autopsji.
      Równocześnie proponuję zapoznać się z metodą leczenia witaminą B17 (letrilem) zawartą w pestkach moreli gorzkiej, którą też osobiście sprawdziłem i dała ona wysoki efekt. Na początku zastosowałem dwie dziesięciodniowe tury z przerwą 3 dniową między nimi (pierwsza tura to stopniowe przyzwyczajenie organizmu do nadtlenku wodoru aż do 10 kropli, druga pełna z 10 kroplami 3 razy dziennie – nie zapominać o witaminie C najlepiej forte 500 lub 1000mg) wraz z przemywaniem chorych elementów ciała, wpierw rozcieńczoną wodą utlenioną, a później pełnym 3% roztworem kupowanym w aptece.
      Po tym przeszedłem do kuracji letrilem, począwszy od 1 pestki rano i wieczorem dochodząc w ciągu 15 dni do 30 pestek dziennie, następnie stosowałem te 30 pestek przez 2 m-ce i zacząłem schodzić znów w ciągu 15 dni stopniowo do zera. Równocześnie przez cały okres w środku dnia przyjmowałem po 10 kropli wody utlenionej wraz z witaminą C. Po tym wszystkim zrobiłem sobie 2-u miesięczną przerwę i powtórzyłem kurację. Obecnie już tylko zapobiegawczo stosuję ją od czasu do czasu w krótkich okresach.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w stosowaniu tych metod, a sam się Pan przekona, że poskutkują.

      Odpowiedz
  • 13 grudnia 2016 o 15:48
    Permalink

    ZOMO,ORMO,MO…dlaczego Pan Krakauer pisze dużymi literami wszystkiemi? … A pan prezes małemi wszystkiemi.To jest niesprawiedliwe!Powinno być JE Pan Prezes nieformalny NACZELNIK. JE,rozwiniemy;…Jego Elokwencja Pan Prezes.Okiej?

    SZANOWNY PANIE ZOBOWIĄZUJEMY SIĘ ZASTOSOWAĆ 🙂 W KOŃCU DOBRYCH RAD NIGDY DOŚĆ. DZIĘKUJEMY. WEB. JÓZEF.

    Odpowiedz
  • 13 grudnia 2016 o 16:38
    Permalink

    Niemcy, nie – nie te hitlerowskie, w nieustających aktach demokratycznego szału “widzą”, to co tak usilnie
    pragną dojrzeć. 🙂 Lewe, czyli skrzywione widzenie, nieźle namieszało “tam” pod sufitami berlińskich komisarzy(ludowych)…

    https://pbs.twimg.com/media/Czd5ZNwXEAAZKv8.jpg

    В роли “штурмовиков” Трампа выступают Орбан, Фарадж, Марин Ле Пен и Качинский.
    Знатный все-таки у европейских либералов батхерт в этом году – старая картина мира рушится буквально на глазах.
    Особенно умилило наличие Фараджа – этот “фашист” посмел хотеть вывести Британию из Евросоюза.

    – Не понял, почему не штурмовики Путина?

    – Потому что Трамп штурмовик Путина. 🙂

    http://colonelcassad.livejournal.com/3124488.html?page=1#comments

    Odpowiedz
  • 15 grudnia 2016 o 00:45
    Permalink

    Serdeczne Dzieki ! Sz.P. Włodkowi Rysa i krzyk58!W zruszyliście mnie swą wrażliwością . Jak w wierszu, polały się me łzy rzęsiste………

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.