Społeczeństwo

Jak karać za śmierć w kraju bez kary śmierci?

 Dramatyczne wydarzenia z Kamienia Pomorskiego przyczyniły się do rozpoczęcia przez polityków totalnie idiotycznego licytowania się na katalog kar oraz noweli postępowania mających związać ręce sędziom – profesjonalnym organom powołanym do wymierzania kar. Naprawdę w kwestii wymiaru kary – trzeba sprawę zostawić sądowi, to sąd w demokratycznej Rzeczpospolitej wymierzy karę, oczywiście wcześniej uznając za winnego – nikt inny. Nawet, żeby nie stosować medialnego nacisku na opinię publiczną a przez jej oburzenie – społecznej presji na sąd, nie powinno się o takich sprawach zbytnio dywagować. Normy są znane, fakty sąd wyświetli, na pewno będzie kara.

Bez względu jednak na to jaka to będzie kara, nie będzie to kara śmierci, albowiem sprawca – przyczynił się do śmierci ofiar wypadku, który spowodował. Kwestią wtórną jest, że zrobił to godząc się na taki przebieg zdarzeń, ponieważ w pełni świadomie wsiadł za kierownicę po alkoholu i narkotykach. Uwaga – nie można nie godzić się na spowodowanie wypadku, jeżeli wsiada się z ograniczoną sprawnością za kierownicę, jest oczywistym że okoliczność bycia pod wpływem powinna w tym i każdym wypadku zaostrzyć karę. Jednakże nie będzie to kara śmierci, a ofiary wypadku spowodowanego przez sprawcę – już nie żyją, to zimne ciała w prosektorium – proszę się szokować i oburzać do woli, ale właśnie na tym polega okrucieństwo tego faktu, z jednej strony niewinne ofiary a z drugiej strony zwyrodniały bydlak, który pozwolił sobie wsiąść do samochodu – za kierownicę po alkoholu i po narkotykach.

W takich przypadkach nie może być ŻADNEJ LITOŚCI, sprawca czynu tak jednoznacznego jak – zabicie człowieka za pomocą samochodu pod wpływem alkoholu i lub narkotyków, z ewentualnym przekroczeniem prędkości – musi oznaczać CAŁKOWITE WYŁĄCZENIE DO KOŃCA ŻYCIA ZE SPOŁECZEŃSTWA BEZ PRAWA DO UDZIAŁU W JEGO ŻYCIU. I nie może być żadnej, naprawdę żadnej litości, że żona, dziecko, małe, też biedne – nie, nie ma litości. Jeżeli byłeś/aś – tak bezczelny, żeby szafować czyimś życiem, decydując się na jazdę po pijanemu, spowodowałeś wypadek ze skutkiem śmiertelnym – musisz mieć świadomość, że już więcej nie zobaczysz słońca bez krat. Pełna izolacja – cztery ściany, zwariuj, przegryź sobie żyły, zabij się, zrób co chcesz, ale społeczeństwo cię nie chce. Żadnej litości dla morderców używających do zabijania samochodów.

Oczywiście nie można tu szanować immunitetów innych niż dyplomatyczne, wszyscy sprawcy z krajowymi immunitetami muszą się liczyć z tym, że będzie postępowanie a jeżeli zostaną uznani winnymi – to powyżej.

W przypadku spowodowania czyjegoś kalectwa – w zależności od tego czy ofiara ma świadomość, czy jej nie ma, należy zastosować tą samą karę, tzn., jeżeli spowodowano że ofiara nie ma świadomości – to tak samo jakby się kogoś zabiło. To oznacza karę pełnego wyłączenia ze społeczeństwa. Jeżeli natomiast ktoś jest np. sparaliżowany, ale ma świadomość, to wchodzi w grę odpowiedzialność odszkodowawcza. To nie jest bowiem tak, żeby państwo miało płacić renty ofiarom pijanych kierowców – także ci mogą płacić do końca życia za swój błąd, jeżeli nie będą chcieli lub nie będą zdolni – to pełna izolacja. W tym znaczeniu, że sprawca wypadku musi mieć świadomość tego, że najpierw będzie musiał zapłacić na rentę dla swojej ofiary, potem może kupić swoim dzieciom lub sobie jedzenie i nie powinna mu ani im przysługiwać z tego tytułu pomoc społeczna, albowiem popadł w niedostatek z własnej winy.

Ludzie w Polsce są nieodpowiedzialni, oderwani od rzeczywistości i prawie zupełnie nie myślą o konsekwencjach swoich czynów. Naprawdę – zabić kogoś w zwykłym wypadku samochodowym, co naprawdę ma prawo się zdarzyć, to zupełnie coś innego niż uczynić to pod wpływem narkotyków lub alkoholu, czy też silnych przedawkowanych leków. Nie może być litości dla sprawców, jednakże – trzeba tak skonstruować procedurę, żeby stwierdzić winę ponad wszelką wątpliwość.

Nie można mieć też wątpliwości co do kwestii współodpowiedzialności pasażerów, jeżeli ktoś wsiada z osobą pijaną do samochodu, pozwalając jej prowadzić – powinien współodpowiadać w razie zdarzenia drogowego, a jeżeli taki pojazd zostanie zatrzymany – też powinien otrzymać grzywnę. Dodajmy sporą grzywnę, na tyle sporą, żeby w danym roku – co miesiąc o niej myślał, progresywnie do jego dochodów.

Jeżeli nie będziemy w stanie sobie poradzić z plagą pijanych idiotów w samochodach, to nie będzie wyjścia, ale trzeba będzie właśnie stosować progresję w uprawnieniu do karania grzywną przez sądy. To znaczy, żeby sąd miał prawo przyłożyć karę adekwatną do dochodów osoby schwytanej, alternatywą – w tym dla nieletnich może być tylko i wyłącznie usunięcie ze szkoły publicznej, z zakazem przyjmowania – są prywatne, można sobie zapłacić, podobnie z uczelni wyższych, a w ostateczności poprawczak/odsiadka.

Potrzebujemy więcej patroli, zakazu przewożenia alkoholu w przedziale pasażerskim – od tego jest bagażnik, ma go każde auto oraz całego szeregu innych rozwiązań, w nowych autach można nakazać montować alkomaty, zdolne do unieruchomienia samochodu i wezwania Policji, jeżeli kierowca przekroczy stężenie. Naprawdę nie mamy wyjścia, musimy chronić społeczeństwo przed mordercami, których trzeba bezwzględnie izolować – do końca ich życia w pełni i absolutnie od społeczeństwa.

WSZYSTKO TO POWYŻSZE POD WARUNKIEM PEWNOŚCI CO DO STANU TECHNICZNEGO SAMOCHODU, albowiem trzeba pamiętać, że może wydarzyć się przypadek, w którym osoba pijana spowoduje wypadek, dlatego i tylko dlatego, bo ktoś inny dokona utajnionej ingerencji w kluczowe mechanizmy zapewniające bezpieczeństwo. Warto mieć m.in. właśnie taką okoliczność na uwadze i rozumieć trudną rolę sądów, sędziów i biegłych. No ale ludzie dzisiaj pragną krwi…

Natomiast, żeby sądy orzekały “tak jak należy”, warto się zastanowić nad karaniem finansowym i służbowym sędziów, których skazani dopuszczają się – trzeci raz recydywy. Niestety są też i takie przypadki!

2 komentarze

  1. Kara- TAK, zemsta-NIE !!!
    Ból, choćby nie wiem jak wielki, nie powinien nas odczłowieczać.

  2. Jaka kara? Jaka śmierć?
    Facet był zestresowany, musiał się napić i tyle.
    To przystanek na którym stały ofiary nie był zabezpieczony betonowymi blokami, jak obiekty wojskowe w Afganistanie, gdzie też zestresowani faceci się kręcą.
    I tyle.
    Wina Tuska.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

two × 5 =