Ekonomia

Jajecznica na maśle – luksusowa potrawa dla Polaków w Unii Europejskiej

 Jajecznica na maśle, to już luksusowa potrawa dla Polaków w Unii Europejskiej. To, co się stało z cenami masła i jaj kurzych, to jest coś niesamowitego Co nas obchodzi to, że tanieją nowoczesne lokomotywy, jeżeli za jajko trzeba dzisiaj zapłacić w Krakowie 1 zł a w Warszawie zdarza się i 1,3 zł! Kostka masła zawierającego 82% tłuszczu, czyli takiego, które jeszcze można tak nazwać to 7-9 zł w zależności od producenta. Zdarzają się także i ceny po 10 zł, dla produktów markowych w lepszych sklepach. 

To wynik działania Wspólnej Polityki Rolnej oraz Wspólnego Rynku. W wyniku polityki rolnej Unii Europejskiej, produkcja nabiału i jaj jest ściśle limitowana. W wyniku swobody przemieszczania towarów na wspólnym rynku, codziennie z Polski na Zachód wjeżdżają tysiące „TiR-ów” z towarem. Mówimy o masowym eksporcie dóbr konsumpcyjnych, na które jest zapotrzebowanie na Zachodzie, ponieważ okazało się że kilku producentów dało się przyłapać na stosowaniu niedozwolonych przez Komisję Europejską substancji. Nie bez znaczenia są także i przepisy fitosanitarne, które każą eksterminować ptactwo w przypadku pojawienia się ogniska groźnych chorób itp. To wszystko daje taki wynik, że cena jajka jest szokująca. Jeszcze niedawno przecież kosztowało 50 gr, a z nadmiarem produkcji nie było co robić. 

Z masłem jest nieco inaczej, tutaj zadecydowała koniunktura ogólnoświatowa, jednak znowu ujawniła się wada Wspólnej Polityki Rolnej – kwoty mleczne to ograniczenie wolnego rynku, a jak nie ma mleka, to nie ma z czego wyprodukować masła. 

Na tym stanie rzeczy korzystają producenci, którzy w tej chwili są w stanie wyeksportować każdą ilość. Belgia, Włochy, jak zawsze Niemcy – biorą ile się da i są to rynki nienasycone. Można sprzedać wszystko.

Nasze wyspecjalizowane w masowej produkcji rolnictwo jest wysokowydajne i niesłychanie efektywne, jeżeli chodzi o hodowlę zwierząt – jesteśmy globalną potęgą, możemy wyżywić w praktyce całą Unię, jeżeli byłyby do tego warunki tj. wolna konkurencja. Na to nam nie pozwolą, ponieważ wolą dopłacać dla własnych producentów rolnych, a trzeba pamiętać że dopłaty na Zachodzie są wyższe, niż w Polsce.

Wcześniej w systemie rozdrobnionych gospodarstw rolnych, produkcja nie była tak efektywna – nie produkowaliśmy tak tanio i sprawnie, jednak system był o wiele bardziej odporny na zakłócenia. Z tej prostej przyczyny, że były tysiące drobnych i średnich producentów, którzy produkowali – raz lepiej, raz gorzej, jednak nie dało się ich tak łatwo wykluczyć jak obecnie. Na pewno zyskaliśmy na standaryzacji, jednak widać, że ten system jest nieodporny na szoki popytowe, na które jest narażony. Ponieważ jak byśmy chcieli utrzymywać potencjał, pozwalający na zalanie Europy polskimi jajkami, to doprowadzilibyśmy do takiego spadku cen, że w końcu hodowla stałaby się zupełnie nieopłacalna. 

Dzisiaj jeżeli chcemy zjeść jajecznicę na maśle, trzeba się liczyć z dużym wydatkiem. Oczywiście w znaczeniu proporcjonalnym, do standardowych cen tych podstawowych produktów, które zawsze były albo tanie, albo bardzo tanie. Niedawno masło było na promocjach po 2 zł i wciskali na promocjach, żeby wziąć dwa i trzecie gratis! Jednak po co komu w domu zapas masła? Produkty FMCG muszą mieć szybką rotację, na to jest nastawiony cały system – nie da się ich długotrwale magazynować, chociaż swego czasu paranoja brukselskich urzędników spowodowała że Unia Europejska miała gigantyczne zapasy masła i mleka, z którymi nie było wiadomo co zrobić.

Trzeba mieć świadomość, że jajka i masło są składową wielu potraw i również wielu produktów żywności przetworzonej. Podrożeje w zasadzie wszystko, co się kupuje w przeciętnym koszyku zakupów codziennych.

To oczywiście będzie miało swoje przełożenie na inflację, ponieważ mówimy o produktach podstawowych, które kupuje praktycznie każdy, zawsze jak cokolwiek kupuje spożywczego. W zasadzie, to się kupuje automatycznie – bez spoglądania na cenę. Zachowania milionów konsumentów przełożą się na impuls inflacyjny. Oczywiście nie będzie tragedii, jednak to może być odczuwalne w ogólnym rachunku. Na pewno zaś będzie odczuwalne w portfelach, bo 8 zł za masło i 12 zł za 12 jajek, to jest 20 zł za zakup dwóch produktów, które wcześniej kosztowały 8 zł (2 zł za masło i 6 zł za jajka).

To jest realny koszt społeczny przynależności do Unii Europejskiej. Oczywiście mamy świadomość, że to są wahania okresowe – mające znaczenie koniunkturalne i zdarzeń losowych. Jednak czy możemy sobie wyobrazić sytuację rzeczywistego kryzysu? Co wówczas? Ile by kosztowała żywność?

14 komentarzy

  1. Katarzyna Budzowska

    We Wrocławiu jajko 1,3 zł

    • @Katarzyna Budzowska.To drogo 🙂 za PRAWDZIWE świeże jajko “od kury” , czyli “od baby” ,a nie od niewolnika, płacę 0.60gr.

      @Erwa Erazm. Nie mam nic do masła,jaja, sała,horiłki z upa…y.
      PRAWDZIWE mydło (szare) takie lub jeszcze lepsze jak było w PRLu. Jeno tam. Na Białorusi, Ukrainie, czy Rosji jest jeszcze
      w miarę normalnie…. UE – kaputt.

      @Miecław.O – to,to… 🙂 tez zwracam uwagę w zastraszającym “tępie” ubywa prawdziwych chłopów – klarują się natomiast na rynku “producenci ” . TFU! żywności’ 🙂 Znane są mi przypadki poszukiwania
      świni, “od chłopa”, na własny ubój przez producenta trzody chlewnej ….. 🙂 BO, “to” karmione jest pod masowego konsumenta.
      Producent ma świadomość – CO WYTWORZYŁ… 🙂
      ……coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał….(A.Rosiewicz)

  2. Efekty działania EUROKOŁCHOZU, nic więcej.

  3. Normalnie by tak nie było, ale zachód wszystko wykupuje. Do nas przyjeżdzą masło z Ukrainy.

  4. To przykład złego działania Unii Europejskiej w życiu codziennym.

  5. Hallo ludzie,w calej UE byl zakaz sprzedazy jajek cos przynajmniej 3 miesiace z uwagi na to zw jajka byly zatrute (zatoksycznione ) preparatem do zwalczania insektow w rolnictwie i ceny poszly w gore,gdyz bardzo malo jajek bylo “nietoksycznych” chyba wczoraj odwolali zakaz sprzedazy….a maslo to w Niemczech brakuje,po 18 np. w Kauflandzie albo wogole gole polki albo te arcysuper drogie maslo firm jak “Wehstephan”, “Landlibe”…nie wiadomo co jest grane bo nadprodukcja mleka w calej UE jest strasznie wysoka i nie wiadomo czy sa spekulacje czy mleko wylewaja do rowow by zmniejszyc jego ilosc na rynku i podnirsc ceny mleka,bo rolnicy nawet nie maja zwrotu kosztow produkcji i popelniaja masowo samobojstwa….ja to juz z uwagi na braki w zaopatrzeniu lub drozyzne musze obywac sie bez masla co mi ciezko przychodzi i jem twarozek 40% lub wloska paste z pieczonej papryki czy balkazanow z oliwkami tzw.”bruschetta” lub suche pieczywo z konfitura lub miodem …ten program z brakiem maslo to juz dluzej niz polroku idzie a moze i juz rok…bandyci robia spekulacje i trzymaja rolnikow i ludzi”za morde”….

  6. Profesor Szahaj napisał niedawno, że dzisiejszy neoliberalny kapitalizm to system zorganizowanego oszustwa. Z pomocą bezradnego państwa

  7. A było nie niszczyć PRL-u. Może niektórzy pamiętają jeszcze smak mleka prosto od krasuli rolnika, swojskie masełko prosto z kierzanki i jajka z kurnika babci 🙂 Wszystko w każdej mieścinie można było kupić na targowisku, a jak ktoś mieszkał na wsi, to niczego nie brakowało. Ja nadal, jak tylko mam ochotę to idę i kupuję od miejscowego rolnika, ale jest co raz gorzej, bo rolników prawdziwych ubywa, a przybywa unijnych producentów wyrabiających zatrutą chemicznie żywność.

  8. To prawda 20zł za jajecznice to przegięcie.

    • Po co zaraz aż z tylu jaj? To są już jakieś jaja. Pomimo że jaja
      możemy jeść do woli, bez ograniczeń w sensie zdrowotnym,
      proponuję jakieś umiarkowanie w jedzeniu, a przy okazji w piciu… 🙂

  9. Kaponier cesarski

    Obok jajek leza mandarynki (w Lid!u) to owoce w puszcze z Turcji lub Portugalii – nie są dużo droższe na puszce od ceny takiego tuzina jajek w standardowym korytku…

  10. Jak chodzi o moje zdanie na temat cen masła/ jajek/ jajecznicy to mam skojarzenie ze stwierdzeniami Naom Chomski:
    1. Odwróć uwagę
    2.Stwórz problem, po czym zaproponuj rozwiązanie
    3.Stopniuj zmiany
    4.Odwlekaj zmiany
    5.Mów do społeczeństwa jak do małego dziecka
    9.Zmień bunt na poczucie winy
    Pozostałe punkty (jest ich bodajże 10) są wymienione w sieci wraz z komentarzem.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.