Polityka

Ja nic Polakom do zwrócenia nie mam, kompletnie nic!

 Niektóre media mainstreamowe przekonują nas, że przeciętne polskie małżeństwo było w stanie samodzielnie rozkręcić piramidę finansową i utrzymywać ją przez kilka lat doprowadzając do zniknięcia blisko miliarda Złotych. Przesłuchanie pana Marcina P. przed „Komisją Śledczą do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold”, pokazało nowe światło na tą bulwersującą sprawę. Problem jest o wiele głębszy, niż myśleliśmy.

Otóż, okazuje się że przeciętne polskie małżeństwo, mogło w Polsce otworzyć linie lotnicze, prawie przejąć państwowego przewoźnika lotniczego i do tego jeszcze „zniknąć” kilkaset milionów Złotych – i nic. W ogóle nie ma problemu, problem nie istnieje. Wszystko wydarzyło się bez pomocy prokuratury, pomocy lokalnego samorządu i przedstawicieli rządu PO-PSL. Tylko Skarb Państwa ma zapłacić dzisiaj około pół miliarda Złotych odszkodowań? 

Traktowanie Polaków przez niektóre media jak dzieci, albo o wiele gorzej, bo dzieci co najwyżej  traktuje się odpowiednio dla ich dobra, a nas się po prostu okłamuje – to wielki skandal. Jak to jest możliwe, że firma, w której pracował syn Prezesa Rady Ministrów, nie była w żaden sposób sprawdzona przez stosowne instytucje zajmujące się bezpieczeństwem państwa? Tymczasem dowiadujemy się, od pana P., że nie zależało mu na „umoczeniu rządu Tuska”. Co więcej, że dziennikarze mieli chcieć od niego korzyści majątkowych, poprzez podsuwanie mu sfabrykowanych informacji. Pan P. przedstawił konkretne informacje o możliwościach zakupu różnych linii lotniczych, które przedstawiali mu pośrednicy umocowani rzekomo w Ministerstwie Gospodarki. Miało chodzić między innymi o zakup wspomnianego polskiego państwowego przewoźnika. To wszystko jest wyjątkowo ciekawe i pokazuje całą sprawę w nieco nowym świetle. Zwłaszcza w kontekście ludzi, którzy przewijali się w otoczeniu pana P.

Informacje na temat znajomości planu śledztwa i wskazanie konkretnego dziennikarza, jako rzekomego źródła przecieku – są szokujące. To oczywiście kolejny wątek dla pracy śledczych, który należy koniecznie wyjaśnić. Nie chodzi o proste umoczenie niewinnych ludzi, przez osobę podejrzaną o przestępstwo. Takie jest ryzyko w tego typu kontaktach, przy czym podejrzenia wobec niektórych środowisk o ich powiązania z różnego rodzaju strukturami w naszym kraju, posiadającymi dostęp do informacji niejawnych, nie są formułowane publicznie po raz pierwszy.

Dopuszczenie pana P. do publicznego głosu, pokazało nam wszystkim inteligentnego człowieka, który prowadził wielką działalność biznesową z sukcesami. Komisję bardziej interesowały kwestie poboczne, wynikające z relacji pana P. z innymi ludźmi, niż sama koncepcja biznesowa Amber Gold i firm powiązanych. Słuchając pana P., można odnieść wrażenie że jest bardzo sprawnym retorem, rzuca nazwiskami, faktami, pełnymi niedopowiedzeń, ale mogącymi stanowić później źródło poszukiwań dziennikarskich i prawnych. Pod pewnymi względami, jego oświadczenia pod Komisją, niektórzy indagowani mogą potraktować jako ostrzeżenie, albowiem jeżeli to co mówi to prawda, to znaczy że jest dalsza część informacji. To zaś oznacza, że – podkreślmy – jeżeli ta żonglerka, to była żonglerka prawdziwymi informacjami, szereg ludzi może się bać. Świadek powinien potwierdzać fakty, a nie dyskutować z członkami Komisji, pan P. jest doświadczony w składaniu zeznań. Widać jego dominację intelektualną i istotną dawkę cynizmu, wobec członków Komisji. Generalnie oni sobie z tym panem nie poradzili. Stworzono fantastyczną trybunę dla pana P., do wrzucenia do naszego życia publicznego całego szeregu dorozumień. To będzie miało wpływ na aktywność wielu podmiotów, w tym prawdopodobnie także i służb specjalnych, które są tam wymieniane. 

Niesłychanie interesujące były pytania członków Komisji, o tzw. pierwszy milion, zainwestowany w spółkę pana P. Świadek odmówił odpowiedzi na pytanie o pieniądze założycielskie. Co bardzo negatywnie świadczy przeciwko jego wiarygodności. Ponieważ, nawet jeżeli coś miałoby być spółką cichą, to w takiej sytuacji jak obecnie, ujawnienie tych okoliczności jest w jego interesie. Ponieważ chodzi o oddalenie tezy głównej postępowania, wedle której spółka była pomyślana jako zaplecze dla działalności przestępczej. Świadek bardzo umiejętnie odmawiał odpowiedzi na szereg pytań, uchylał się – zasłaniając się narażeniem na odpowiedzialność karną w razie udzielenia odpowiedzi. 

Sprawa na pewno jest rozwojowa, informacje pana P., rzucą cień na cały szereg różnych osób i relacji pomiędzy nimi, w tym także organami administracji publicznej, specjalnej, politykami i szeroko rozumianymi środowiskami prawniczymi. Pan P. bronił się bardzo umiejętnie, przywołując do oskarżenia inne, nie nazwane z imienia i nazwiska osoby. 

Ilość wątków jaka tutaj może się ujawnić, kwestii odpryskowych i innego rodzaju zdarzeń będzie imponująca. Przez długi okres czasu będziemy oglądać to w telewizji, a nasza klasa polityczna będzie tym żyła i to bardzo intensywnie. Jest to prawdziwy samograj przed wyborami. Grillowanie nazwiska pana Tuska, będzie realizowane wręcz modelowo prawie na pewno przed samymi wyborami. Przy czym w kwestii merytorycznej, pan P. oświadczył, że nie ma nic, kompletnie nic do zwrócenia Polakom. Nie wiadomo gdzie podziały się pieniądze, których nie ma. Ciekawe jak to się skończy i najważniejsze, czy wszyscy uczestnicy tych procesów dożyją do wyborów? 

15 komentarzy

  1. Świetnie gość się bronił, jest inteligentniejszy od tych ćwoków

    • Większość seryjnych morderców i wielkoskalowych oszustów to błyskotliwi i inteligentni ludzie, chociaż mówienie o nich ludzie to zdecydowanie nadużycie. Tylko jak ich nazwać bo “hieny” uwłacza hienom, “świnie” obraża świnie, skur…. może obrażać ich matki, a gnój ostatecznie jest pożyteczny jako nawóz.
      Pasuje mi jeszcze psychole i zwyrodnialcy i tu nie trzeba wielu warunków żeby móc ich tak nazywać i nie ma potrzeby przeprowadzać dowodu że tym własnie są.

  2. Wnikliwa ocena zachowania obwinionego przed komisją.

    Komisji i Sądom chyba nie zależy na ustaleniu, KTO za tym stał, to znaczy czyje pieniądze (poza wyłudzonymi) tam działały.

    To znaczy ja odniosłem takie wrażenie.

    A może tak to ma pozostać?

    Stany nieustalone, brak twardych faktów, konta wykasowane …

    Macondo …

  3. No, może nie “ynteligentniejszy’? BO gdyby tak było siedział by
    “gdzieś” we wschodnim akwenie m.Śródziemnego, śmiejąc
    się w kułak z nabitych w bambuko buców polskich. Znany jest
    casus s-ki B&G z lat 90′, czyli od gołodupca – nauczyciela
    w PRL biegającego w pocerowanych spodniach do człowieka sukcesu(oscylator) :).
    Na miejscu p.P. ogłosiłbym iż posiadam jedynie słuszne pochodzenie,
    a w związku z … jestem ofiarą polskich antysemitników.
    Na takie dictum, WSZYSTKIM, Sz. Komisyi, opadną nie tylko
    ręce ale i porrrtki…..
    A swoją drogą – nie zwróci Polakom, BO przepił na melinie,
    a “resztę” wydał na panienki…..

    Ps. Milicja zatrzymuje niefortunnego kierowcę cysterny:
    – pytanie, gdzie spirytus? Prodał.
    – A dziengi?
    Propili…. 🙂 …………..p. P. to tylko słup.

  4. Pan P. nic nikomu zwracał nie będzie. Co tam 800 milionów. Inna piramida o nazwie SKOK, kasa partii rządzącej dorobiła się już straty około 6 miliardów. Ktoś tę forsą załapał, przepił lub przesrał. Państwo zwróciło i nikomu nic się nie stało. Główny kanciarz jest senatorem. A co z reprywatyzacją, wyprzedażą majątku, Pegieerami, komisją majątkową? To całe państwo jest wielka gnijąca piramidą.

  5. Działalność podobną do Amber Gold faktycznie mogła założyć większość małżeństw w Polsce posiadających minimum wiedzy biznesowej w tym temacie. Tumiwisizm i spychologia oraz brak chęci walki z patologią w imię demokratycznego państwa prawa jest cechą polskiej administracji na każdym poziomie, począwszy od służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i ściganie przestępczości na wszelkich prokuraturach oraz KNF i sądach skończywszy. Jeżeli dodamy do tego przyzwolenie polityczne na przekręty i układy układziki lokalne, to żaden szeregowy pracownik funkcjonariusz się nie wychyli, podobnie jak osoby na stanowiskach funkcyjnych, bo jest zbyt wiele do stracenia, gdyż, jak to mawiają, nie wiadomo kto za kim stoi, więc lepiej się zachować biernie. Dlatego w Polsce po 90-roku możliwych było wiele podobnych przekrętów, bo to państwo ze swoimi służbami istnieje tylko teoretycznie, służby nie są samodzielne tylko wykonują zamówienia polityczne (oczywiście chodzi o duże sprawy, a nie ściganie “Kowalskiego”, bo tutaj służby są jak najbardziej samodzielne jeżeli nie mają nic innego do roboty). Doskonale to widać obecnie. Kiedyś w PRL wielu ludzi postępowało pryncypialnie stawiając się partii, nie mam tu na myśli sterowanych styropianów, tylko indywidualne przypadki, a takie znam, gdzie osoby odważnie negowały polecenia w instytucjach państwowych i na własną rękę podejmowały się działań pozytywnych, ryzykując nie raz utratę stanowiska. Obecnie odwaga cywilna się skończyła, bowiem większość ludzi jest zniewolona ekonomicznie poza tym działa anomia społeczna. Każdy pilnuje tylko swojego interesu a nie publicznego, chyba że musi i dadzą takie polecenie i to też tylko wtedy, gdy już nie ma wyjścia, bo np. media opisały problem. To jest system feudalny, w którym ofiarą walki między feudalnymi partiami i biznesami oraz celem robienia interesu jest społeczeństwo.

    • @miecław. Mądrego to i warto – “poczytać”…….. i nic o KK, ni słowa
      o jaśnie panach. Tak trzymać, wszak Polacy, to nie tylko ‘WPK’, “bob’
      niegdyś “senior” – pajac! Czy “observer48″…………………………… 🙂

      • No to takie przeoczenie:-) W końcu to oni ten system wywalczyli na ciemnej robotniczej masie, więc są za to odpowiedzialni.

  6. Przykład zalegalizowanego złodziejstwa. Służby bały się ruszyć, bo tam było nazwisko pana T., więc udało się przekręcić górę kasy

  7. @Miecław
    Brawo!
    Wykazałeś świetnie powszechną patologię toczącą nasze społeczeństwo już ….od wielu pokoleń nie tylko lat.
    Dobrze też wpisałeś się w diagnozę sprzed lat.
    Prof. Jan Szczepański przed wielu laty stwierdził:
    Jestem zdania, że upadek Polski rozpoczął się w drugiej połowie XVII wieku. I ciągle jeszcze idziemy w dół. Z kryzysu wyjdziemy chyba w XXII wieku. Ani uczeni, ani politycy nie wiedzieli i nie wiedzą, jaka była faktyczna przyczyna upadku Polski.
    Nie wiedzą też, co należy robić, aby z kryzysu wyjść teraz czy w XXII wieku. I nic, by wiedzę tę zdobyć, nie czynią.
    Przy obecnym postępowaniu wyjścia z kryzysu nie widać, nawet w bardzo dalekiej perspektywie.
    Inny mędrzec natomiast wskazał gdzie tkwi jądro problemu.
    Prof. Julian Aleksandrowicz napisał:
    Wszelkie trudności społeczne, gospodarcze, polityczne, a także
    zdrowotne mają swoją przyczynę w wadliwej strukturze i w wadliwej czynności mózgów ludzkich, spowodowanych czynnikami ekologicznymi. Czynniki te są zewnętrzne, to znaczy możliwe do usunięcia.
    Stwierdzenie to wyszło spod pióra wybitnego uczonego. Jemu się to nie wydawało. On to wiedział. Napisał również, że nie ma chorób nieuleczalnych. Niedostateczna jest tylko nasza wiedza.
    Jest jeden szkopuł ,że taka wiedza jest już od 50 lat znana i ustawicznie zamiatana pod dywan z różnych tak ambicjonalnych jak i ekonomiczno-ideologicznych i politycznych względów. Oczywiście ,jak to w historii bywa , kiedyś się po nią sięgnie ,ale to już nie nasze doczekanie ,że tak powiem. A szkoda, bo jest spora grupa ludzi w naszym kraju, która skorzystała z dobrodziejstw tej wiedzy i dobrze by było aby reszta mogła też skorzystać.
    Zdrowsi ludzie to zdrowsze społeczeństwo.
    A. Schopenhauer powiedział ,że “9/10 naszego życia polega na zdrowiu” ,które tracimy zdobywając pieniądze , które potem wydajemy na odzyskanie utraconego zdrowia .
    Paradoks czy paranoja , czy aby tylko patologia?

    • Miałem przyjemność spotkać w życiu Juliana Aleksandrowicza. był mądrym człowiekiem. A rozpad Polski trwał od początku, tylko znaczne przyspieszenie nastąpiło wraz ze śmiercią ostatniego Jagiellona /1575/. Opisał to bardzo mądrze Jan Sowa w “fantomowym ciele króla”

    • Dzięki za uznanie. Moim zdaniem PRL był próbą odbudowy takiego silnego i suwerennego państwa, ale niestety były siły, które nie pogodziły się z faktem utraty władzy w Polsce. Poza tym świat zachodni jest żywo zainteresowany podziałem Słowian, gdyż nasze zjednoczenie w ramach państw narodowych, ale pod wspólną ideologią stanowiło dla nich utratę wpływów i zagrożenie utratą dominacji na świecie.

      • ……….ale niestety były siły, które nie pogodziły się z faktem utraty władzy w Polsce…Były, i to one rządzą Polską nieprzerwanie
        od 89′, tzn. w 89′ ponownie powróciły na przynależne im miejsca
        z racji urodzenia /pochodzenia….panie Miecławie. Sądzę, że “tajne
        archiwum watykańskie” nie jest z założenia zbyt bogobojne
        katolicko, nawet gdy cytuje Michalkiewicza, a przez to “strawne’
        (nawet) dla Miecława – Słowianina. ?

        Stanisław Michalkiewicz: czym była LEWICA LAICKA? (Michnik, Kuroń, Geremek)

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/lewica-laicka/

  8. “To całe państwo jest wielka gnijąca piramidą.” Wojciech
    Zgadza się jak to, co napisali rzeczeni przeze mnie wcześniej Profesorowie.
    “Teoretyczne państwo” i “ch…,d… i kamieni kupa” to też prawda.
    Nie wiem tylko “kim ch..m” się to jeszcze trzyma kupy dupy, mówiąc kolokwialnie?

  9. PROSZĘ PANA NIE MA ZGODY NA ANTYSEMITYZM. PROSZĘ SIĘ MIARKOWAĆ. WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.