Istotą sporu jest rola Sądów w państwie (cz.2)

graf. red.

Obecny spór dotyczy interpretacji powyższego. Władza chciałaby wprowadzić do systemu elementy dyscyplinowania Sędziów, a część z nich nie ma zamiaru ograniczać swojego statusu. Jego uprzywilejowanie wynika ze słabości państwa, które nie było w stanie uregulować zasad funkcjonowania swoich własnych – prawnych – czynników pomocniczych.

Państwo sterowane przez prawników, okazało się za słabe do uregulowania ich zasad funkcjonowania w państwie. Oni sami od zawsze zasłaniali się etyką, jak wygląda jej interpretacja widzimy w tych dniach! To tyle w kontekście jak to jest z byciem arbitrem w swojej własnej sprawie. Szanowni Państwo się ustawili i nie mają najmniejszego zamiaru zrezygnować z posiadanego statusu? Jakie to zwyczajne? Jakie to ludzkie? Tylko, co z zasadami, dla których rzekomo poświęca się życie? Definiowanie służby dla państwa przez własny interes, wygodę i bezpieczeństwo systemowe, to najdelikatniej mówiąc, sytuacja, która się nie broni.

Nie ma bowiem czegoś takiego jak przeciwstawianie interesów dowolnej korporacji zawodowej, nawet tak niesłychanie specyficznej i liczącej się jak prawnicza, wobec interesu państwa. Ponieważ liść nie jest gałęzią, a gałąź nie jest drzewem.

W swoim teatralnym wystąpieniu Sąd Najwyższy w praktyce wypowiedział posłuszeństwo państwu, którego organ stanowiący Sejm RP, równolegle rozstrzygał o ustawie istotnie modyfikującej system. To jedno wielkie nieporozumienie i pokazanie, że mamy państwo w państwie, a chyba już nawet formalnie dwa państwa w państwie.

Pytanie brzmi, czy Sąd Najwyższy działa w ramach Konstytucji, której rzekomo broni? Dla podjętych działań nie da się wskazać jednoznacznie podstawy prawnej. Uwaga nie mówimy tu o zasadach ogólnych i wykładni systemowej! Ustawa, paragraf i ustęp! Konkretnie i realnie, gdzie jest kompetencja dla Sądu X do rozstrzygania, czy Sąd Y jest Sądem, czy nie jest? SZANOWNI PAŃSTWO – DRODZY CZYTELNICY I CZYTELNICZKI – O TYM, KTO JEST SĘDZIĄ W POLSCE DECYDUJE PAN PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ, WRĘCZAJĄC NOMINACJĘ. NIKT INNY. NA TYM POLEGA PAŃSTWO I KAŻDY KTO TEGO NIE UZNAJE, NIECH NIE MÓWI, ŻE BRONI KONSTYTUCJI!  W praktyce to uzurpacja, żeby nie powiedzieć więcej. Proszę pamiętać – pan Prezydent wręcza nominacje, jak tego nie zrobi, to nie zrobi! Nie ma skutku! Można się z nim nie zgadzać, można uznawać jego politykę za złą, ale w wymiarze uprawnień konstytucyjnych, kwestionowanie skutku działania pana Prezydenta – jest wypowiedzeniem posłuszeństwa państwu, jeżeli to robią osoby pracujące na państwowym wikcie! Sądy, to nie jest korporacja wzajemnej kooptacji i adoracji 1000 tóg! Suweren – Naród, bo do niego należy władza, przez pana Prezydenta powołuje daną osobę na urząd Sędziego. Właśnie kropka jest tu najważniejsza! Prezydent to uosobienie Rzeczypospolitej, czy to się komuś podoba, czy nie!

Z punktu widzenia państwa ta sytuacja do jakiej doszło jest nie do zaakceptowania. Nie może być tak, żeby część aparatu państwowego nawet pośrednio wypowiadała posłuszeństwo systemowe wobec Sejmu RP. Ponieważ w ten sposób wypowiada się posłuszeństwo Narodowi.

Z punktu widzenia obywatela, powstała sytuacja jest skandaliczna. Ponieważ właśnie w naszym kraju skończył się bezpieczny obrót prawny. Jeżeli bowiem macie państwo proces, wcześniej zbadajcie, czy skład Sądu jest uznawany przez wykładnię orzecznictwa Sądu Najwyższego za Sąd, czy nie? Za ten problem zaś odpowiada władza państwowa, która ma zapewnić obywatelom możliwość bezpiecznego i pewnego dostępu do systemu prawnego. To powoduje, że rządzący są zobligowani do działania. Zanim dojdzie do precedensów i ośmieszenia państwa. Ich działania są bezskuteczne. Ponieważ część środowiska sędziowskiego – w dominującej większości jest w praktyce przeciwna władzy państwowej.

W istocie bowiem z perspektywy zarówno całości systemu państwowego, jak i obywatela jako uczestnika, Sądy są i będą tylko elementem dodatkowym. To nie jest tak, że istnieje sobie porządek prawny jako religia i jego kapłani obdarzają swoją obecnością jakieś tam terytorium, którego tubylczą ludność oświetlają swoją prawniczą mądrością. To tak nie jest, tak nie działa i tak nie będzie.

Nie wymaga niczego nadzwyczajnego zrozumienie tych zależności i ich natury. Rolą Sądów w państwie jest działanie na rzecz państwa i jego obywateli. Nie ma bowiem niczego ważniejszego od państwa, za które należy być gotowym nawet oddać życie, a to zobowiązuje także Sądy i Sędziów!

18 thoughts on “Istotą sporu jest rola Sądów w państwie (cz.2)

  • 26 stycznia 2020 o 09:37
    Permalink

    Owszem można się z tym zgodzić, tak faktycznie powinno być, gdy władze państwa działają w ramach obowiązującego prawa i nie niszczą tego prawa. Rzecz się ma nieco inaczej, gdy jakaś opcja polityczna zdobywa niby większość w wyborach w pseudo-demokracji i chce robić rewolucje pod własne mniejszościowe wartości. W trójpodziale władzy chodzi o to, że one wzajemnie mają się pilnować i kontrolować, aby nie doszło do nadużyć. Gdy politycy niszczą i nadużywają prawa, Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny jest po to, aby nie dopuścić do tych nadużyć i chronić Konstytucję oraz system prawny. Dlatego potrzebna jest niezależność i niezawisłość sądów w ustroju demokratycznym, aby za chwilę nie zamienił się on w totalitaryzm. Z takim zagrożeniem mamy obecnie do czynienia.

    Inna sprawa, że nasz Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny nie spełniły swojej roli w okresie transformacji przestępczej i nie ochroniły systemu prawnego przed politycznymi nadużyciami. Nie działały w interesie narodu, bo popierały i akceptowały zmiany prawa wbrew zapisom poprzedniej małej Konstytucji i obecnej. Dlatego nikt nie będzie ich bronił. Ani górnicy, ani robotnicy, ani chłopi, ani dawni pracownicy PGR-ów. Sędziowie ich nie bronili, gdy oni tracili dorobek życia i sens życia.

    Trzeba przyznać, że dobra zmiana uruchomiła myślenie sędziom. 🙂 I bardzo dobrze, wreszcie.
    Jednakże zmiany w sądownictwie i kontrolę nad nadużyciami sędziów, powinna była przeprowadzić mądrze, niejako w białych rękawiczkach a nie wręcz na wariackich papierach. Każda korporacja zawodowa, w tym sędziowie powinni być rozliczani ze swoich nadużyć przez niezależny organ, sąd – co do tego nikt nie ma wątpliwości. Ale trzeba to zrobić sensownie, a nie w tak prymitywny sposób jak to uczyniono.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2020 o 09:57
    Permalink

    Realnie tak to należy rozumieć.

    Tylko druga strona zbyt mocno chce mieć SWOICH!

    Tych 15 – tu do KRS mogło być lepiej dobrane.

    Podobnie skład TK, ale tu PO też “nadmiarowała”.

    Z czego się wziął zamiar posiadania SWOJEGO SĄDU i SWOICH SĘDZIÓW?

    Po prostu z obserwacji działania lokalnych układów z istotną rolą SĄDU Rejonowego czy Okręgowego – w tle.

    I te 30-to letnie obserwacje działania sądów, szczególnie w sprawach gospodarczych (notariat i komornicy!) – dają podstawę do wnioskowania, że każda władza chce mieć SWÓJ SĄD, SWEGO NOTARIUSZA, itp.

    Władza “dobrej zmiany” TEŻ chce mieć SWOJAKÓW w rozstrzygania…

    I stąd ten cały spór.

    A interesy PAŃSTWA, czy tubylców Nadwiślańskiego i Banasiowego Macondo, jakaś BEZSTRONNOŚĆ …

    A kogo to obchodzi, skoro obowiązuje zasada TKM!

    I AMEN.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2020 o 13:36
    Permalink

    Zgadzam się sprawa dotyczy tak naprawdę lojalności kasty sędziowskiej wobec państwa. to co zaprezentowali tą uchwałą To jest skandal to jest jawne wypowiedzenie posłuszeństwa władzy ustawodawczej i wykonawczej. Sąd Najwyższy nie jest od zdefiniowania kompetencji prezydenta to prezydent państwa rozstrzyga kto jest sędzią lub nie wręczając mu nominacje i kropka dokładnie tak jak tu jest napisane. Jak można bronić Konstytucji i czynić się jej wielkich rzecznikiem jeżeli tą prostą zasadniczą sprawę ma się dokładnie w czterech literach. w tej chwili mamy taką tą sytuację że Sąd Najwyższy bez wskazania podstawy prawnej uzurpuje sobie prawo do mówienia władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej posiadającej mandat z wyborów demokratycznych jak ma rządzić w kontekście wymiaru sprawiedliwości. to jest czymś fenomenalnym że w Czechach w Niemczech w Belgii w Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych politycy mianuje sędziów. Natomiast w Polsce prezydent Duda już tego robić nie może…. nie jestem zwolennikiem PiSu absolutnie nie Co więcej Jestem skrajnie krytyczny wobec pana prezydenta Dudy. Jednakże państwo jest jedno jest wspólne. doprowadzenie do sytuacji w której kasta sędziowska jest ciąć ponad państwem czymś obok państwa czymś co mówi sejmowi i prezydentowi jak mają działać w jej w stosunku do niej jest skandalem i to jest wyraz patologii 30 lat transformacji. chyba to powstrzymać i ze wszelkimi konsekwencjami tak brutalnie jak tylko trzeba będzie to zrobić. czy sędziowie którzy zbuntowali się przeciwko władzy państwowej i stracili legitymację do sadzenia.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2020 o 13:39
    Permalink

    Oto Polska właśnie mała grupa mających dożywotnia otrzymaniu od państwa sędziów obraziła się na państwo ponieważ chcę nie mieć nad sobą żadnej kontroli chce się sama wybierać sama decydować o tym gdzie orzeka jak ozeka i w jaki sposób orzeka. czegoś takiego nie ma nigdzie na świecie są by nie mają legitymacji demokratycznej do sprawowania władzy
    parlament został wybrany przez Polaków i do 231 posłów należy władza w tym kraju takie są zasady.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2020 o 13:40
    Permalink

    Autor pisze: “SZANOWNI PAŃSTWO – DRODZY CZYTELNICY I CZYTELNICZKI – O TYM, KTO JEST SĘDZIĄ W POLSCE DECYDUJE PAN PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ, WRĘCZAJĄC NOMINACJĘ. NIKT INNY. NA TYM POLEGA PAŃSTWO I KAŻDY KTO TEGO NIE UZNAJE, NIECH NIE MÓWI, ŻE BRONI KONSTYTUCJI! ”
    To wszystko prawda. Tylko ten prezydent reprezentuje interes jednej, neurastenicznej, reakcyjno kościelnej, zacofanej partii, która chce zawłaszczy państwo. Prezydent jest sługusem niewydarzonego prezesa dyktatora, bezwolny, bez własnej opinii, nadęty, pełen pychy przypominający Mussoliniego. Stanowi zapowiedź klęski narodu na długie okresy jego istnienia.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2020 o 16:57
    Permalink

    Zgniły duch Polski Ludowej ( był taki- “Te pokolenia żałobami czarne…’) zakonserwował w ‘niektórych” funkcjonariuszach ‘ślepej Mańki”… tj.”pani bez oczu”, przekonanie iż są kastą nadzwyczajną, że tylko ony, “towarzystwo wzajemnej adoracji” mają nadzwyczajne prawa do występowania w roli “untermensch”…ale czy “taki’ Włodek albo ‘inny” Miecław potrafi TO curiosum społeczno-polityczne z’interpretować (dziś) propaństwowo?!
    Niektórzy, mają nadal na pierwszym planie ‘ koszulki”… noszone nałogowo przez “naszych’ – либерастов ( i złodziei).

    Nie ma ludzi niezastąpionych.
    W Polsce są (jeszcze) SŁAWIANIE… Polacy , którymi ony pogardzają i ośmieszają na wszelakie możliwe sposoby… i NIGDY nie czuli się związani z ‘tym” Narodem….AMEN!

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Michnik

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Salomon_Morel

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Woli%C5%84ska

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Skulbaszewski

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dmitrij_Wozniesienski

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Pop%C5%82awski

    Itd…itp…etc… gdybym miał wymienić imiennie wszystkich budowniczych ( a mógłbym – sporo…)
    czytaj: bandytów i morderców na poważnych stanowiskach w Polsce Ludowyj tylko do 1956 r. – na pewno zabrakłoby przestrzeni w sieciach internetowych. Nieprawda’ż Miecławie?! Woot!

    Powiew zdrowego powietrza… https://cyklista.wordpress.com/2016/11/04/marszalek-rokossowski-zszargany-i-ponizony/

    http://rokossowski.pl/index.php/sluzba-polsce/6-sluzba-polsce

    “Ot Cymbarewicz ironia służby, w Rosji ja był Polakiem, a w Polsce Ruskim.” … Jeśli już to na pewno nie “ironia służby” a raczej losu- судьба , (fatum, przeznaczenie)…
    Paka, paka…

    Odpowiedz
    • 26 stycznia 2020 o 20:32
      Permalink

      @krzyk58

      Chłopie, jaki zgniły duch Polski Ludowej? Po okresie wojny domowej i stalinizmu wypaczonego, kiedy różne osoby dla własnej kariery i z niskich pobudek nie rozumiejące komunizmu i Stalina stawały się bardziej stalinowscy od Stalina i komunistyczni od komunizmu, nastał czas Gomułki i powrotu do normalności socjalistycznej, aczkolwiek budowniczowie byli potrzebni po wojnie i do tego powołano też “Służbę Polsce”.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Powszechna_Organizacja_%E2%80%9ES%C5%82u%C5%BCba_Polsce%E2%80%9D
      Tamten okres to już historia i nijak ona nie wpływa na III RP, chyba że na tej historii niektórzy robią kariery obecnie w IPN, ale i w sądach III RP uniewinniając dawnych wrogów ludu, zdrajców i morderców, wbrew interesom narodu. Oczywiście nie mam tu na myśli tych, którzy byli przedmiotem tamtych zbrodni sądowych, zresztą one zostały zweryfikowane i były ścigane jeszcze za czasów PRL po 1956 roku.

      To co się dzieje obecnie z władzą, sądami i administracją to jest efekt moralnej zgnilizny styropianu, a nie mitycznej już postkomuny i PRL. Obudź się, to już 30 lat od zakończenia “komunizmu”, którego nie było w PRL. 🙂 A wy na tej prawicy, jeszcze nadal jesteście na księżycu?

      Z lat 80-tych w PRL znam lokalne przypadki ścigania i karania notabli partyjnych przez milicję, prokuraturę i sądy. Ośmielam się nawet twierdzić, że takich wypaczeń jak obecnie wtedy nie było. Na pewno nie było osób karanych sądownie na stanowiskach państwowych z dostępem do tajemnic państwowych i kształtujących politykę. Przynajmniej ja nie znam takich przypadków, nigdy nie słyszałem i nie czytałem. To co PiS zrobił obecnie jest aż niewiarygodne.

      fgfdfdffddfdfdf

      Jeżeli on mówi prawdę, to już chyba bardziej służb, prokuratury i sądów zepsuć nie można.
      I to ma być demokratyczne państwa prawa, ta III RP? Faktycznie bardziej pasuje określenie pewnego ministra, że to już jest “państwo teoretyczne”, należy tylko dodać, że zarządzane przez partyjne klany chcące podporządkować sobie i swoim interesom wszystkie jego segmenty administracji i służby. Pozostały jeszcze sądy do podporządkowania.
      Z prawdziwą demokracją mającą służyć rozwojowi społeczeństwa nie ma to już nic wspólnego.

      Odpowiedz
      • 26 stycznia 2020 o 22:57
        Permalink

        Link nie przeszedł, więc podaję info uzupełniające.
        W ostatnim moim akapicie chodzi o dzisiejszy hit medialny, pt. “Spowiedź agenta ssssss” z sobotniego ssssss.

        Odpowiedz
        • 27 stycznia 2020 o 09:08
          Permalink

          @WEB. JÓZ. – To aż taka cenzura jest na tego “słynnego” agenta, że jego imienia na tym portalu nie można wypowiadać? Ale numer. O Boże. 🙂
          Pozdrawiam

          Panie Miecławie a po co komu takie coś w ogóle? Pozdr. Web. J.

          Odpowiedz
          • 27 stycznia 2020 o 11:26
            Permalink

            Żyjesz “hitami”? NO, to współczuję. Jacy “agienci” taka kondycyja resztówek
            znanych obecnie pod zawołaniem ‘któraśtam RP” czy raczej jak twierdzą już niektórzy – normalne, judeochrześcijańskie (TFU!) Polin . Amen.

            Ps. Nie (nad)używaj imienia Pana Boga (nadaremno). Bądź Pozdrowiom… 🙂

          • 27 stycznia 2020 o 15:44
            Permalink

            @krzyk58. 27 stycznia 2020 at 11:26

            No jak to? Człowiek na usługach prawicy uświęconej religijnie był złym agentem? 🙂 No co ty oczadział, czy co? 🙂
            Po tym medialnym “hicie”, sądzę że był dobrym agentem, bo swoją robotę extra wykonał, jako przykrywkowiec. To jego przełożeni nie na tym kierunku go użyli i nic nie znaleźli, bo nic nie było, tylko wielka lipa i plotki.
            No bo gdyby tak go kiedyś na takiego swojego Banasia wypuścili, albo ojca Dyrektora, to kto wie? 🙂 Co by znalazł i udowodnił? 🙂

            Ogólnie bryndza i wstyd.

            Ps. Ty się nie martw o Boga i wezwania do niego. Pewnie siedzi teraz gdzieś we wszechświecie i lulki pali, śmiejąc się z nawiedzonych wyznawców. 🙂 Ja ci to mówię, jako ateista.

          • 27 stycznia 2020 o 18:09
            Permalink

            Pokaż mi choćby 1 (słownie: jeden) gabinet ‘po maju 26′”
            do dziś autentycznie prawicowy. Ni mo!

            “Ja ci to mówię, jako ateista.” No, właśnie.
            Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na Mszę dzwoni… 🙂

          • 27 stycznia 2020 o 23:36
            Permalink

            @krzyk58. 27 stycznia 2020 at 18:09

            Tak, już sobie wyobrażam ten twój jedynie słuszny gabinet prawicowy! 🙂
            To samo mógłbym napisać, że od 1945 roku nie było żadnego prawdziwego lewicowego rządu.

            A co do diabła i ornatu:
            „Nie wierzę w Boga, ale nie czynię religii z niewiary w Niego. Logicznie jest możliwe, że jakieś odkrycie kiedyś każe mi zmienić zdanie. Ale nie liczę na to” – Steven Weinberg.

            Chociaż może jest tak:
            “Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią.” – Robert M. Pirsig.

            Paka 🙂

  • 27 stycznia 2020 o 17:50
    Permalink

    Warto się nad tym zastanowić:
    “Wielu pyta – jakim prawem Sąd Najwyższy (SN) wydał przedwczorajsze orzeczenie?
    Otóż przypominam, że SN niejako wykonał delegację, do jakiej zobowiązał go 19 listopada 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Trybunał Unii postanowił wówczas, że to właśnie SN, a nie Trybunał Konstytucyjny (TK), który de facto nie istnieje, ma zająć się sprawą sędziów wybranych przez nową KRS. Sąd Najwyższy zatem działał w ramach delegacji i z upoważnienia TSUE, którego orzeczenia wiążą także Polskę. Wielu o tym zapomina komentując wczorajsze orzeczenie SN.”
    Czyt. całą opinię: https://wolnemedia.net/co-uchwalil-sad-najwyzszy/

    Inne opinie, też ciekawe:
    https://wolnemedia.net/nadzwyczajna-kasta-kontra-kasta-trolli-ziobro/
    https://wolnemedia.net/murem-za-juszczyszynem/

    Odpowiedz
  • 31 stycznia 2020 o 12:42
    Permalink

    Istotą sporu jest rola Państwa w sądach…!

    autor napisal(….)
    Z punktu widzenia państwa ta sytuacja do jakiej doszło jest nie do zaakceptowania. Nie może być tak, żeby część aparatu państwowego nawet pośrednio wypowiadała posłuszeństwo systemowe wobec Sejmu RP. Ponieważ w ten sposób wypowiada się posłuszeństwo Narodowi.

    Odpowiedz
    • 31 stycznia 2020 o 15:31
      Permalink

      Problem jest bardziej skomplikowany. Jak znaleźć równowagę między polityką państwa a niezależnym sądownictwem w demokracji. A ponieważ w Polsce nastąpiła feudalizacja polityki, zaś demokracja jest tylko przykrywką to nie widać na horyzoncie dobrych rozwiązań.

      “Demokracja to termin, którym kamufluje się wiele spraw: bezwzględną, kapitalistyczną eksploatację, medialną manipulację, cenzurę w imię korporacyjnego kapitalizmu, produkcję kłamstwa, nowoczesne niewolnictwo.” – Dubravka Ugresič

      „Prawo i jego organy wykonawcze (…) mogą stać się narzędziem ucisku politycznego, rozszerzając pojęcie „zbrodni” na wszystko, co przeczy ustalonym prawidłom porządku i moralności społecznej.” Źródło: Etyka a rewolucja w: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.
      Do tego trafnego stwierdzenia Abramowskiego sprzed wieku należy tylko dodać, że obecnie prawo może posłużyć do narzucenia wartości wyznawanych przez jedną partię polityczną, tak jak posłużyło w Polsce po 1989 roku do narzucenia jedynie słusznych wartości liberalnego kapitalizmu, co doprowadziło do obecnej degrengolady.

      Trafne wnioski płyną z tego artykułu:
      “Efekt powyższego może być taki, że Trybunał nie sprawdzi czy dane prawo jest zgodne z konstytucją. Trybunał sprawdzi czy dane prawo jest zgodne z interpretacją konstytucji obowiązującą w PiS. To samo dotyczy sporów kompetencyjnych. Rozstrzygnięcie takiego sporu może być zgodne z linią, jaką wyznaczy prezes Kaczyński na prywatnym spotkaniu z prezes Przyłębską. A przynajmniej tak możemy domniemywać.

      Jeśli między Trybunałem sprzed kilkunastu lat, a Trybunałem obecnym nie ma różnic (zarówno wówczas, jak i obecnie zapadają decyzje uwzględniające interesy konkretnych grup polityczno-biznesowych), to powstaje pytanie o dalszą zasadność jego istnienia? Jaką mamy gwarancję, że sytuacja z upolitycznianiem składu Trybunału nie powtórzy się, gdy PiS odda władzę innej partii? W takich okolicznościach może warto scedować kompetencje Trybunału do Sądu Najwyższego, a sam Trybunał poddać likwidacji? Wiem, wiem – do tego potrzeba zmiany konstytucji, ale może przy kolejnym rozdaniu parlamentarnym się uda?”
      Źródło:http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/Czy-Trybunal-jest-nam-jeszcze-potrzebny.htm

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.