Polityka

Iran zyskał 10 lat na odbudowę gospodarki i budowę bomby atomowej

 Naiwność niektórych państw Zachodu jest porażająca, nie da się jej po prostu zrozumieć. Przez dekady traktowano Iran jako zagrożenie, dlatego ponieważ to w tym kraju definiowano Zachód jako wroga i szatana. Głębsze powody możemy sobie darować, bo wyszłoby z nich, że Iran ma uzasadnione przesłanki do obawiania się Zachodu i przede wszystkim jego sojuszników w regionie, a nie na odwrót. Wynegocjowano jednak porozumienie, w którym Zachód, a patrząc szerzej – wspólnota międzynarodowa, nie zyskuje niczego w zamian za prawo do kontroli działających instalacji jądrowych Iranu. Działających to znaczy – uszlachetniających paliwo, w celu dostarczania go do reaktorów. Każdy znający się na fizyce jądrowej zgodzi się z faktem, że od „wirowania” materiału na rdzenie do reaktorów, do wykonania paliwa zdolnego do użycia w głowicy jądrowej jest bardzo krótka droga.

Obecnie Iran ugina się pod ciężarem sankcji międzynarodowych. Brak handlu zewnętrznego z tym krajem przyczynił się do wielu trudności gospodarczych i wytworzenia się pewnej bardzo specyficznej kultury technicznej, która przyczynia się od lat, do utrzymania w użytkowaniu całej kultury technicznej odziedziczonej po poprzednim ustroju, jak również po okresie współpracy z państwami socjalistycznymi. Dzisiaj Iran ma poważne kłopoty w prawie całej gamie spektrum życia gospodarczego. Jest to zarazem olbrzymi rynek, bardzo chłonny i co najważniejsze ma czym płacić, albowiem zarówno ropa naftowa jak i gaz ziemny to dobra, których Iranowi nie tylko, że nie brakuje ale jeszcze ma ich olbrzymie rezerwy.

Strategia negocjacyjna Iranu zakładała doprowadzenie do konsensusu – wszystko w zamian za nic, co się właśnie udało osiągnąć. Iran będzie kontynuował swój projekt nuklearny, będzie gromadził doświadczenie, będzie produkował paliwo jądrowe, będzie doskonalił technologię – Iran zyskał czas, a dzięki zniesieniu embarga, poprawi swoją pozycję gospodarczą i będzie miał jeszcze więcej możliwości i jeszcze więcej pieniędzy na budowę broni jądrowej, jeżeli jej zapragnie.

Trzeba pamiętać, że środki przenoszenia broni jądrowej Iran już posiada, bo irański program rakietowy jest rozwijany z wzorową konsekwencją przez wiele lat i to z liczącymi się sukcesami. Jeżeli technologia ta będzie dalej rozwijana, to możemy być pewni że w ciągu kolejnych 10 lat Iran, będzie miał możliwość sięgnięcia rakietami balistycznymi ze swojego terytorium – Ameryki Północnej. Co to oznacza w praktyce, chyba nie trzeba nikomu uzmysławiać.

Oczywiście zawsze jest coś za coś, w tym przypadku tym czymś, na czym zależało Zachodowi będzie uporządkowanie sytuacji w Iraku i Syrii, albowiem nie jest dla nikogo tajemnicą, że to „ochotnicy” z Iranu walczą w tych krajach przeciwko tzw. państwu islamskiemu. W tym sensie Zachód wspiera dzisiaj Szyitów i ich najpotężniejszy kraj Iran. Jeżeli zwiększy się irańskie zaangażowanie w Iraku, to jest prawdopodobne, że Irak również pozostanie na trwałe drugim krajem Szyickim w regionie. Uspokojenie sytuacji w Syrii, po tym jak rząd w Bagdadzie odzyska kontrolę nad swoim terytorium będzie o wiele łatwiejsze, ale do tego potrzebne jest jeszcze morze krwi. W tym sensie, los irackich Sunnitów jest dzisiaj już przypieczętowany.

Równolegle jednak spowodowano, że Arabia Saudyjska straciła poczucie bezpieczeństwa w oparciu o sojusz z najpotężniejszym państwem Zachodu jakim nadal jest USA. Saudyjczycy i inne państwa południa Zatoki czują się najdelikatniej mówiąc „niedowartościowani”, ponieważ są bardzo sceptyczni wobec Iranu i jego programu jądrowego. Arabia Saudyjska ma gigantyczne możliwości finansowe, w zasadzie nieograniczone.

Saudyjczycy kupili w Chinach rakiety balistyczne zdolne do osiągnięcia terytorium Iranu z głowicą jądrową. W ostatnich dniach, rozpoczęła demonstracyjne otwarcie stosunków polityczno-gospodarczych z Rosją izolowaną przez Zachód, w pewnej mierze ku zdziwieniu samej Rosji. Co ma dwa cele. Po pierwsze chodzi o rosyjskie technologie jądrowe oraz o rosyjskie uzbrojenie, którymi Saudyjczycy będą mogli wyrównać swoje szanse w wyścigu technologicznym z Iranem. Po drugie chodzi o ropę, o ile bowiem ponad pół roku temu, dali się namówić na pompowanie ropy, żeby obniżyć jej cenę w działaniu przeciwko Iranowi i Rosji, to obecnie współdziałając z Rosją mają ten sam interes – Ropa po około 105/110 USD za baryłkę, oznacza stabilizację finansową zarówno dla Rijadu i Moskwy.

Kolejnym państwem silnie sceptycznym wobec irańskiego programu jądrowego jest Izrael, który jawnie i wprost mówi o zagrożeniu dla siebie i w ogóle pokoju międzynarodowego. Niestety Zachód z zupełnie niezrozumiałych przyczyn w pełni zlekceważył Izrael, w domyśle dążąc do ukarania go za jego rzekomo nieprzejednaną postawę w kwestii rzekomego nieprzestrzegania praw człowieka wobec niektórych arabskich współmieszkańców. Jest to ze strony Zachodu polityka samobójcza, ponieważ jej konsekwencje po prostu przekraczają możliwości wyobrażenia sobie możliwych negatywnych skutków. Zachód wyrządził Izraelowi wielką niesprawiedliwość i krzywdę, a lekceważąc izraelski punkt widzenia de facto skazał się na wielki problem w przyszłości.

Jedynie udział w tym porozumieniu Rosji i jej istotny wkład w jego architekturę, o którym pozytywnie wypowiadał się nawet sam pan Barack Obama, gwarantuje że można zaufać tym procesom.

Nie da się zrozumieć powodów dla których Zachód godzi się na powstanie irańskiej bomby jądrowej, nawet lepiej byłoby jej powstania nie odwlekać w czasie, ponieważ temu zagrożeniu i taj trzeba będzie sprostać, a to Iran zyskuje czas a nie jego otoczenie. Zdaniem wielu komentatorów, tym nieszczęsnym porozumieniem przyczyniliśmy się do wyścigu zbrojeń na Bliskim Wschodzie, w którym dążenie do posiadania broni jądrowej będzie jednym z kluczowych, dla wszystkich liczących się graczy w regionie. Za dziesięć lat, osiągniemy nowy stan równowagi, nienawidzących się z powodów religijno-ksenofobicznych reżimów uzbrojonych po zęby w broń konwencjonalną i posiadających rozbudowywane arsenały jądrowe. Nie jest również przesadą, obawianie się że jedna z organizacji terrorystycznych, nie posiadająca waloru państwowości – w ten sposób szybciej wejdzie w posiadanie broni jądrowej. Czy to o to chodziło? Czy to początek końca świata jaki znaliśmy?

One Comment

  1. Iran jest zagrożeniem dla całego świata

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.