Ekonomia

Inwestycje na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia – projekt budżetu UE na rok 2013

 Połączenie konsolidacji fiskalnej z inwestycjami na rzecz przyszłego wzrostu to recepta Rady Europejskiej na stymulowanie wzrostu gospodarczego w UE i zatrudnienie. Na tych założeniach oparto projekt budżetu Wspólnoty na rok 2013, opublikowany 25 kwietnia.

Budżet UE jest skoncentrowany na priorytetach określonych w strategii Europa 2020, poprzez odpowiednie reagowanie na obecną trudną sytuację gospodarczą, zwłaszcza w zakresie presji na finanse publiczne krajów członkowskich. Między innymi, dlatego projekt budżetu na rok 2013 zakłada zamrożenie przyszłorocznych wydatków w zakresie: wzrostu środków na zobowiązania (tj. przyszłych płatności) na poziomie nieprzekraczającym 2% tj. inflacji. W ramach oszczędności postanowiono odchudzić administrację unijną o 1% a w ciągu najbliższych pięciu lat redukcje mają sięgnąć 5%

Równolegle budżet UE będzie miał zwiększony poziom płatności, o 6,8% co ma się przyczynić do stymulowania wzrostu zatrudnienia w Europie, albowiem w praktyce oznacza to przekazanie beneficjentom znacznych ilości gotówki. Jak czytamy w informacji prasowej KomisjiPłatności w kwocie 62,5 mld euro przeznaczono na wzrost sprzyjający tworzeniu miejsc pracy w Europie. Szczególną uwagę zwraca się na programy ramowe w zakresie badań naukowych (9,0 mld euro, wzrost o 28,1% w stosunku do 2012 r.), program na rzecz konkurencyjności i innowacji (546,4 mln euro, wzrost o 47,8%), fundusze strukturalne i Fundusz Spójności (49 mld euro, wzrost o 11,7%) oraz program uczenia się przez całe życie (1,2 mld euro, wzrost o 15,8%).

Projekt budżetu na 2013 roku wynosi łącznie 150,9 mld euro w formie środków na zobowiązania, co stanowi wzrost o 2% w stosunku do roku 2012, czyli na poziomie inflacji. Płatności opiewają na kwotę 137,9 mld euro, co stanowi wzrost o 6,8%. Są one logiczną konsekwencją wcześniejszych zobowiązań.

Budżet Wspólnoty w istocie staje się budżetem interwencyjnym, dokonującym redystrybucji środków publicznych, poprzez który państwa UE mogą stymulować swoje gospodarki przy równoległym cięciu zobowiązań w budżetach krajowych. Alokowanie znacznych kwot w inwestycje, musi przynajmniej w najbardziej zagrożonych sektorach (jak budownictwo, rozwój infrastruktury), pomóc przynajmniej w ogólnym stopniu poprawić warunki funkcjonowania przedsiębiorców. Unia Europejska w ten sposób udowadnia, że ma pełną świadomość, że nie da się przywrócić wzrostu w krajach członkowskich, tylko i wyłącznie w oparciu o oszczędności.

Niezwykle istotnym aspektem według Komisji jest efektywność i oszczędność – realizowane inwestycje muszą spełniać te wymogi. Większość agencji UE ma mieć ograniczone budżety roczne. To wszystko ma wymusić wzrost oszczędności i efektywność wydatkowanych środków. Zaproponowano przesunięcie środków z programów, które nie przynoszą rezultatów na dziedziny priorytetowe jak małe i średnie przedsiębiorstwa, młodzież i zatrudnienie.

Budżet UE jest przyjmowany przez Radę i Parlament Europejski. W lipcu 2012 powinniśmy znać stanowisko Rady, a następnie w odpowiedzi na nie zostanie przeprowadzona dyskusja w Parlamencie Europejskim.

Nie jest to budżet naszych marzeń, jednakże jego największym zadaniem jest zapłacenie rachunków pozostałych po obecnej perspektywie finansowej. Ze szczególną ciekawością należy oczekiwać szczegółów, na temat przesunięć środków zapowiadanych przez komisarza Lewandowskiego. Prawdopodobnie między innymi, dlatego zlikwidowano fikcję polskich wydatków na e-administrację, żeby oszczędzone w ten sposób pieniądze móc wydać na wsparcie trzech wskazanych priorytetowych dziedzin.

One Comment

  1. Popieram, uważam że dokładnie w ten sposób trzerba postępować

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.