Cytaty, Ogólna

Interesujące przemówienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP w Otwocku

Symboliczna wizualizacja jednego z anonimowych uczestników wiecu

Pan Andrzej Duda Prezydent RP wygłosił w Otwocku bardzo ciekawe, naprawdę bardzo interesujące, intrygujące i zmuszające do pogłębionej refleksji przemówienie. Szczegóły na stronie internetowej pana Prezydenta [tutaj]. My skoncentrujemy się na kilku wybranych cytatach, które potraktujemy – podkreślmy SUBIEKTYWNIE, albowiem takie są z natury i to już nie jest miejsce na „Wersal”, tylko trzeba zacząć nazywać rzeczy po imieniu, inaczej możemy obudzić się z ręką w nocniku.

To przemówienie zostało przez wielu publicystów, w tym polityków – silnie skrytykowane, owszem to rzeczywiście nie jest zwyczajny język jak na godność Prezydenta, jednakże nie zapominajmy, że mamy wolność słowa i swobodę wypowiedzi, która dotyczy także pana Prezydenta. Jest o wiele lepiej i w zasadzie należy Mu się wielki szacunek za to, że nie owija w bawełnę, czy jak kto woli „nie bawi się w Wersal”, – prostym, zrozumiałym dla każdego językiem pan Prezydent powiedział – mocno i dosadnie, że właśnie oto nasz kraj przechodzi poważne zmiany. Naprawdę chwała mu i uznanie za to, albowiem to bardzo dobrze, że potrafi tak bezpośrednio przemawiać i docierać do ludzi. Jest to trudne, ale na pewno bardziej wartościowe od jowialnego „ho ho ho” i innych temu podobnych standardowych „zajawek” poprzednika. Być może właśnie Prezydent na trudne czasy musi mówić tak jak pan Duda? Czyli jednoznacznie i dosadnie?

Tak się składa, że w Otwocku akurat mamy bardzo wielu sympatyków i sympatyczek, więc mamy relację z pierwszej ręki. Może nie jest dokładna i proszę jej nie traktować jak źródło, bo to nie jest naszą intencją – chcemy wskazać kilka niezwykle interesujących elementów z większej całości i poddać je analizie.

Na początku pan Prezydent mówił o zrównoważonym rozwoju, o tym jak jest ważny dla kraju, że nie zapomina swoich zobowiązań wyborczych, mówił o swojej wizji państwa – silnego, rozwijającego się, uporządkowanego, bezpiecznego, sprawiedliwego i uczciwie traktującego swoich obywateli.

Dalej pan Prezydent mówił o tym, że wie że są ludzie, którzy mają inną wizję państwa, że wyrażali ją przez 27 lat, korzystając z przywilejów itd. Pan Prezydent uznał to, że mogą być różne wizje państwa, a zarazem podkreślił, że on chce żeby nasz kraj był krajem sprawiedliwym a za tym idzie postulat zrównoważonego rozwoju o mniej więcej równe szanse w każdym fragmencie Rzeczpospolitej.

Pan Prezydent wypowiedział swoją ocenę protestów KOD-u i ludzi, którzy na te protesty przychodzą. Dał wyraźnie do zrozumienia, że patrzy z przykrością na ludzi przyzwoitych, którzy dają się uwieść propagandzie. Niestety pan Prezydent pomylił się w wykładni znaczeniowej słowa demokracja. Uznał, że jeżeli ludzie mają prawo do zgromadzenia się i wypowiadania swojego osądu władzy i tego jak wyobrażają sobie państwo – to jest właśnie demokracja. Tymczasem, to jest pluralizm, którego istotą jest swoboda wyrażania poglądów, które się mogą znacząco różnić od innych poglądów wyrażanych przez innych ludzi. Jednak, żeby nie być drobiazgowym, ponieważ pluralizm jest elementem demokracji, niech będzie że pan Prezydent chciał dobrze.

Kwestię teczek pomijamy, w tym zakresie mamy zupełnie odmienne zdanie od pana Prezydenta, nie ma po co tego komentować co powiedział, chociaż należy przyjąć, że stawiane przez niego hipotezy wobec niektórych ludzi, mogły być prawdziwe.

Zastanawia natomiast to, że pan Prezydent powiedział że Polska przyspieszy rozwojowo i to będzie odczuwalne dla społeczeństwa już w tej jednej kadencji. Równolegle sankcjom mają podlegać wszelkie nieuczciwe działania, bo w dzisiejszej Polsce nie ma już na nie miejsca. Rzeczpospolita ma być naprawiona, będą działali spokojnie i konsekwentnie, żeby przywrócić elementarne zasady.

Pan Prezydent bardzo krytycznie odniósł się do społecznej percepcji stanu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wedle słów pana Prezydenta, dopiero po zmianach dotyczących właśnie tej części zadań państwa – będzie można mówić, że w Polsce zaczyna być prawdziwa demokracja.

Zarazem pan Prezydent oskarżył tych, którzy dzisiaj chcą bronić demokracji, że w istocie chcą bronić tego, co było przez ostatnie osiem lat. Konkretnie pan Prezydent odniósł się do tych wszystkich afer, które były zamiatane pod dywan. Wspomniał o wyborach samorządowych z 2014 roku, gdzie jego zdaniem wynik zaprzeczał wszelkiej rzeczywistości, ale niczego się nie dało zrobić. Pan Prezydent pytał, gdzie byli wówczas wszyscy liberalni demokracji, Komisja Wenecka i inni?

Potem pan Prezydent powiedział coś wręcz niesamowitego: „Wszyscy jesteśmy ludźmi inteligentnymi. Jesteśmy ludźmi dumnymi z naszej Ojczyzny. Jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją procesy historyczne i jesteśmy także ludźmi, którzy rozumieją, co to znaczy, że nasze państwo jest wykorzystywane. A że my jesteśmy traktowani jako ludzie drugiej kategorii – czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że tu, w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. My”.

Następnie pan Prezydent implementował w przestrzeń otwockiego parku jakąś niesamowitą deklarację suwerenności, stwierdził, że Polacy mają prawo realizować swoje interesy na arenie międzynarodowej, sami decydować co jest dobre, a co jest złe, kto jest gościem, a kto wrogiem. Odrzucił przy tym pseudoeuropejską poprawność polityczną, bo ona wiedzie na manowce, do staczania się cywilizacyjnego a nie do rozwoju, co najwyżej do konsumpcji.

Reszta przemówienia dotyczyła generalnie spraw lokalnych, w tym odwołania do dramatycznej historii Otwocka.

Przede wszystkim nie można się zgodzić z oceną ludzi, którzy biorą udział w protestach KOD-u, tak jednoznaczna, co prawda z wstawką o ludziach wartościowych, jest jednak dalece niesprawiedliwa. Taka narracja najważniejszej osoby w państwie na temat dowolnej części obywateli Polski, którzy nie zgadzają się z wizją państwa prezentowaną przez Jego obóz polityczny, to dowód na to, że pan Prezydent jest bardzo selektywny w tym, kogo jest Prezydentem. Szokuje pełna negacja, przy braku jakiejkolwiek przestrzeni do dialogu. Co przedstawiciele KOD-u mają wyginąć? Wszyscy byli przyspawani do stołków? Naprawdę tak nie powinno się traktować ludzi, to nie prowadzi do niczego.

Druga kwestia to rozumienie przez pana Prezydenta zasady zrównoważonego rozwoju. Jeżeli mielibyśmy ją traktować tak, jak On ją przedstawia, to należy również dać dopłaty bezpośrednie mieszkańcom miast. Prościej nie da się wyjaśnić, dlaczego nie ma czegoś takiego jak równość społeczno-gospodarcza w znaczeniu terytorialnym! Są prawa dyfuzji, są prawa przyciągania, jest naturalna koncentracja w konkretnym miejscu i czasie itd. Źle rozumiana zasada zrównoważonego rozwoju, pomija właśnie istotność tych praw dyfuzji, które trzeba nie tylko szanować, ale przede wszystkim planować rozwój w zgodzie z ich przebiegiem! Inaczej, dyfuzja i tak się odbędzie, ale nie w oparciu o krajowe ośrodki koncentracji (wielkie miasta), tylko Londyn, Wiedeń, Berlin, – jak to się właśnie stało. Równe rozdzielanie środków na inwestycje spowoduje, że w wielu miejscach Polski wraz z postępującą katastrofą demograficzną, lokalnych społeczności nie będzie stać na utrzymanie wybudowanej infrastruktury komunalnej i publicznej, która sama w sobie nie generuje dochodu dla danej lokalnej przestrzeni, ale tego dochodu generowanie miałaby umożliwiać. W konsekwencji rozmycia i rozdrobnienia potencjałów miasta będą niedoinwestowane, co już widać przykładowo Warszawa dopiero ma drugie metro, a np. Kraków nie ma obwodnicy (!!!), a o metrze, to może sobie pomarzyć. Rządzący doskonale wiedzą i rozumieją jakie są obawy mieszkańców Polski B, jednak działając w ten sposób tym ludziom nie pomagają, ponieważ ich emerytury i dotacje dla nich są wypłacane z tego, co zarobią ludzie w wielkich miastach. To tak działa i nie da się tego oszukać – wystarczyłoby popatrzeć na mapy generowania PKB w kraju (i nie ma znaczenia, że to miara niedoskonała). Nie jesteśmy jeszcze na tym poziomie rozwoju co Niemcy, Francja, Szwajcaria, czy znaczna część Stanów w USA i Kanadzie, gdzie nawet duże korporacje lokują się dosłownie na prowincji redefiniując na nowo przestrzeń społeczno-gospodarczą. Szkoda, od absolwenta UJ-tu należy wymagać więcej!

Co do wymiaru sprawiedliwości, to mamy problem zasadniczy. Owszem istnieją poważne sygnały, że w tej strukturze nie dzieje się dobrze, a przyczyny tego tkwią jeszcze w okresie międzywojennym (proszę pamiętać, że mamy ciągłość sądownictwa pomimo przerwania ciągłości państwowej). Generalnie niektórzy co odważniejsi publicyści oraz zdesperowani uznający się za poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości – podają symonię, nepotyzm i działalność opartą na zaawansowanym systemie zależności i znajomości – jako cechy immanentne znacznej części naszego wymiaru sprawiedliwości. Uwaga, to oczywiście tylko plotki, bo nie ma na to żadnych systemowych dowodów. Zobaczymy jak nowa władza chce się zabrać za sądownictwo, które z istoty swojej natury jest bardzo trudne we wzruszaniu i reformowaniu. Ważne jest, żeby w działaniach władza nie zapomniała, że Sąd to są przede wszystkim ludzie i należy się do nich odnosić z szacunkiem, a nie traktować jak zasób, który można wymienić. Oczywiście na wiernych służbowo funkcjonariuszy! Dlatego jeżeli chodzi o reformowanie sądownictwa, to trzeba być wyjątkowo ostrożnym i najlepiej ściśle współdziałać z samorządem tej grupy zawodowej, albowiem inaczej można się narazić na zarzut pogwałcenia autonomii sądownictwa jako jednego z filarów władzy państwowej.

Jeżeli zaś chodzi o kategoryzowanie ludzi, to nie wiadomo jak to odbierać. Czy pan Prezydent myśli, że jeżeli tupnie nogą lub podniesie głos, to ci, którzy zrobili z nas pół-kolonię i duszą Polaków ekonomicznie – przestraszą się i odpuszczą? Jeżeli mamy się wyzwolić i przebić szklany sufit, to przede wszystkim powinniśmy robić to w taki sposób, żeby zapewnić sobie przetrwanie w realiach dla nas ekstremalnie nieprzyjaznych. Na tupanie nogami i podnoszenie głosu jesteśmy zbyt słabi.

Wnioski – dobrze, że pan Prezydent mówi otwarcie o ważnych sprawach. Niestety nie można się z nim zgadzać jeżeli chodzi o większość spraw – z tym zastrzeżeniem, że one wymagają uszczegółowienia przed ostateczną negacją lub wyrażeniem innego stanowiska. Poraża to, że nie ma u tego człowieka miejsca na kompromis polityczny, jest pełna negacja ludzi myślących inaczej, co więcej jest niesprawiedliwe sprowadzenie protestujących do jednego mianownika z rzeczywistymi „tłustymi kotami” poprzedniego reżimu. Generalnie za ten język pana Prezydenta, który doskonale odbierają adresaci tego przemówienia, a nie było to żadne otwockie prężenie muskułów, na pewno się nie przerażą. Można nawet powiedzieć więcej – w ogóle ich to nie wzruszy, że Prezydent mówi coś o jakimś końcu czegoś, czy w ogóle nie ważne co mówi. Po prostu zanim znowu coś powie, albo coś zrobi – Euro będzie kosztować 9 zł. Tyle w temacie. Bo tak właśnie system traktuje niepokornych, a niezłomny powinien to rozumieć – zawsze się płaci cenę uzależnienia, cena wolności jednorazowo to suma cen uzależnienia z kilku kolejnych okresów. Proste jak…

14 komentarzy

  1. Wierny_czytelnik

    W mojej ocenie za bardzo się pan wersali z rządzącymi, przydałoby się nieco mocniejszego języka bo to co się dzieje to burdel, serdel i pierdel a nie demokracja. Nie ma litości dla tych ludzi oni niszczą Polskę, zupełnie nie rozumieją swojej roli – zmarnowali szansę. Wiem że was czytają…

  2. Deklaracje ambitne i szczytne. Ciężko jest laikowi ocenić na ile realne w realizacji ponieważ mechanizmy wielkiej polityki są ukryte przed większością za kotarą. Byle tylko rządzący nie okazali się laikami w tej dziedzinie, bo koszty będą znaczne jeśli nic z tego nie wyjdzie.

  3. Co robi szczur zapędzony pod ścianę, gryzie i atakuje!Resztę do powiedzmy sobie sami!Chociaż to raczej mysz!

  4. Pozwolę sobie zwrócić uwagę na dwa aspekty. Demokracja, kiedyś mi tłumaczono, iż demokracja to ochrona praw mniejszości bo inaczej to będzie dyktatura większości. I jeszcze jeden aspekt demokracji – rządzący uzyskali większość w wyborach. Jednak reprezentują jedynie tych, którzy ich wybrali czy znakomitą mniejszość. Nie wchodzę tu w dwa istotne czynniki wyboru: obietnice wyborcze oraz tryb wyłaniania kandydatów na posłów. I drugi aspekt mianowicie wymiar sprawiedliwości. Sądy realizują prawo uchwalone przez polityków, oczywiście z pewnym polem interpretacji. Dlaczego zatem politycy atakują sądy a nie swoją niekompetencje.

  5. Psy(niech) szczekają – karawana pomimo ,a może właśnie,
    dlatego – dąży do wyznaczonego celu – OAZY!

  6. Jaka szkoda, że słowa mają tak mało wspólnego z czynami, a także z nazwami (PIS, PO) partii poststyropianowych, a wręcz są ich zaprzeczeniem. I cóż z tego, że im dalej od PRL tym więcej styropianowych wiarusów, zaprawionych w walce z tzw. komuną i PRL.
    Członkowie i działacze partii post styropianowych wiedzą doskonale jakie profity daje werbalna walka z komuną i PRL, mało tego sposób i efekty tej pozorowanej walki próbują zdyskontować następne pokolenia. Jeżeli wizje pana Prezydenta nie ziszczą się, to pan prezydent zawsze może powiedzieć, że jak to drzewiej artykułowano,” sypano nam piasek w tryby machiny rządowej”, ale jak się nie mylę jest to również cytat z “bula”. Nie zapominajmy, że po powrocie do domów w takim uniesieniu patriotycznym po wysłuchaniu przemówienia “ojca narodu”, wychowują potomstwo na “swój obraz i podobieństwo” tzn. zaprawionych janczarów do walki z komuną i PRL i im dalej od tamtych czasów walka przybiera bardziej ostre formy.
    Czyż ta komuna PRL-owska nie była bardziej znośna jak na tamte dość skomplikowane czasy od bolszewii w wykonaniu poststyropianowców.

    Czy to nie brzmi podobnie jak w wystąpieniach postbolszewii.
    “Socjalizm jako pierwsza faza komunizmu.”
    Tezy KC Komunistycznej Partii Grecji na XVIII Zjazd, rok 2008/09
    “W socjalizmie utrzymują się nierówności społeczne, rozwarstwienie, znaczące rozbieżności a nawet sprzeczności jak pomiędzy miastem a wsią, pracownikami umysłowymi a fizycznymi, wysoko kwalifikowanymi oraz niewyspecjalizowanymi robotnikami. Wszystkie te nierówności muszą zostać całkowicie zniesione stopniowo i w sposób planowy.”

    Polecam świeżutki artykuł prof. Bronisława ŁAGOWSKIEGO.
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/homo-solidarus/

  7. Krzyku, a jeśli Oaza to fatamorgana?Albo jak Żydzi 40 lat na pustyni,niezbadane są wyroki Prezesa!

  8. Krzyku, a jeśli Oaza to fatamorgana?Albo jak Żydzi 40 lat na pustyni,niezbadane są wyroki Prezesa!

  9. Szanowny Krakauerze, przeczytałem z uwagą artykuł i niestety mam spore uwagi, jak już wzywamy hasła np: MY to je traktujmy w sposób co najmniej równorzędny, co MY naród miało większy sens bo je wypowiedział “BOLEK”. Zarzuca pan Prezydentowi Dudzie, że mówił o pseudoeuropejskości politycznej, czy DZENDER to ma być to, myślę, że żadem męzczyzna nie lubi baby-chłopa. Mówi Pan o nieodcinaniu przyspawanych do stołków, boi się Pan, że KOD -owcy mogą wyginąć a dlaczego nie jak się nie chwycą uczciwej pracy, ostatecznie mogą opuścić kraj jak wielu Polaków, Turcja czeka. Jakoś nikt się nie martwił biedotą robotniczo-chłopską jak im sprzedawali i niszczyli miejsca pracy. Zaznaczam, że Prezydent Duda i PiS to nie jest moja bajka ale skoro otrzymali zaufanie narodu to ja ich szanuję, nie ukrywali swojego programu i z konsekwencją go realizują. A jak rozliczą kombinatorów i złodziej to będzie się im należał jeszcze większy szacunek. Pozdrawiam.

  10. SZKODA NAFTY…
    TO JUŻ STAŁO SIĘ NORMĄ.PARA ZNOWU W GWIZDEK ZAMIAST W KOŁA!
    TYM RAZEM U PREZYDENTA.

  11. Tak jakoś, niezauważenie minęła kolejna rocznica
    częściowo tylko zrealizowanej, dzięki przenikliwości
    Władysława Gomółki i środowisk związanych
    z Partyzantami “rewolucji trockistowskiej” z marca 68′- … 08.03.1981′
    środowiska Narodowych Komunistów wspólnie z POLSKIMI
    działaczami Solidarności zaprotestowały
    i uczciły pamięć pomordowanych Polaków z rąk tych,
    którzy w glorii po/wracali pod szyldem NSZZ “Solidarność”…by znowu ” budować ustrój’…”Impulsem do utworzenia ZP „Grunwald” była właśnie reaktywacja syjonistów, pod postacią „demokratycznej, pro-zachodniej opozycji”. W związku z tym sprzeciwiono się stanowczo gloryfikacji, tzw. „emigrantów marcowych”. Organizacja demaskowała żydowskie pochodzenie „doradców” Solidarności, przestrzegała przed jakąkolwiek wyprzedażą majątku narodowego, którą słusznie już wtedy przewidywano.

    W odpowiedzi na udział stalinowskich zbrodniarzy (min. Zygmunta Baumana i Włodzimierza Brusa) w sesji „Solidarności”, upamiętniającej tzw. „wydarzenia marcowe” w dniu 8 marca 1981 roku, Zjednoczenie zorganizowało protesty przed byłym gmachem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, upamiętniające ofiary żydowskiego protektoratu z lat „stalinowskich”. Młodzi narodowcy, tak dzisiaj chętnie gloryfikujący „żołnierzy niezłomych” powinni pamiętać, że pierwsi uczynili to ludzie z „Grunwaldu”. Wspominano i wymieniono z nazwiska wielu pomordowanych Polaków, min. gen „Nila” – Fieldorfa, co na owe czasy wymagało dużej odwagi. Doskonałym posunięciem było przygotowanie tablic z nazwiskami stalinowskich prokuratorów. Jako że były to oczywiście nazwiska Żydów, od razu rozpoczęto wściekłą kampanię oczerniającą stowarzyszenie i zarzucającą – jakże to oczywiste – antysemityzm. Uroczystość tą usiłowała zakłócić, bezskutecznie, grupa działaczy KOR, która nie która nie chciała się zgodzić na gloryfikację ludzi pomordowanych przez ich poprzedników…
    Za: “socjalnacjonalista.wordpress.com

  12. Sądzę, iż wkrótce Dobra Zmiana musi zawitać również
    do polskojęzycznych “Nowych Kurierów Warszawskich”(media, w szeroko rozumianym znaczeniu).
    Tak po prostu, by Nami Polakami nie manipulowano…

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02886-Zobacz-jak-judza-Polakow-manipulacjami.htm

  13. Czy Pan Prezydent otrzymał kontrasygnatę z ambasady USA w Warszawie? Na takie gadanie! Czy też nie? Oto jest pytanie!

  14. No to mamy powtórkę z rozrywkowej III Rzeszy.

    Dla spoistości społeczeństwa, wymyślono wówczas “gorszy gatunek”, w zasadzie “podludzi” i wskazano Żydów.

    Obecnie jest podobnie, tylko jest lepiej, bo nawet CI GORSI (gorszy “sort”) – nie są pozbawieni cech LUDZKICH.

    Ta nadal są ludzie, tylko gorszego sortu.

    A Otwock, no cóż – przedwojenne żydowskie miasto uzdrowiskowe wśród lasów. Miasto sanatorium.

    I może stąd takie skojarzenia, prawie rasistowskie.

    Świta to widzi, czyta i zaczyna rozumieć, co się naprawdę w Polsce będzie działo.

    Bo to dopiero miękkie przygotowanie “czystek”.

    No bo za takimi słowami CZŁOWIEKA, który uważa, że” w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. My” – muszą iść CZYNY.

    Inaczej takie słowa są niepotrzebne, czysta strata energii lub olbrzymia głupota.

    I to w dobie, gdy ideologie równościowe na świecie osiągają szczyty, sięgając nawet do ideologii gender.

    Taka wpadka i to pod światowy prąd!

    Nic więcej nie dodam, bo to szczyty żenady, te ZDANIA OTWOCKIE.

    Za tydzień, dwa, jak na Zachodzie doczytają się ich tłumaczeń – zacznie się GRILLOWANIE naszego PIERWSZEGO OBYWATELA.

    Jakoś mi go nie będzie żal.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.