Inauguracja Prezydenta Bidena: 100 dni, by uratować Amerykę?

20 stycznia Joe Biden objął urząd jako 46. prezydent Stanów Zjednoczonych z obietnicą pakietu stymulującego o wartości 1,9 bln USD i planem dystrybucji 100 milionów dawek szczepionek w trakcie pierwszych 100 dni jego prezydentury. Zgodnie z wyliczeniami ekonomistów Euler Hermes, drugi z tych celów jest w znacznej mierze osiągalny i pokrywa się z tempem dystrybucji notowanym w USA w ubiegłym tygodniu. W ciągu ostatnich siedmiu dni USA osiągnęły tempo szczepień na poziomie około 1 miliona na dzień (0,3% na dzień). Stany Zjednoczone są więc na dobrej drodze do osiągnięcia odporności stadnej pod koniec 2. kwartału/na początku 3. kwartału. Najbardziej narażona część populacji (osoby w wieku 65+ i przewlekle chore, około 20% ogółu populacji) powinna w tym tempie osiągnąć odporność do końca 1. kwartału, co powinno pozwolić na pewne poluzowanie obostrzeń.

Tym niemniej wirus nadal szybko się rozprzestrzenia, a współczynnik reprodukcji wirusa ciągle przekracza 1. System ochrony zdrowia znajduje się pod dużą presją, gdyż przy liczbie 400 osób hospitalizowanych na milion mieszkańców, presja ta jest dwukrotnie wyższa niż w marcu i lipcu 2020 r. Z tej liczby hospitalizowanych, 72 pacjentów przebywa na intensywnej terapii, co również znacznie przekracza poziom z marca czy lipca. Pokazuje to, że sama kontynuacja obecnej kampanii szczepionkowej nie wystarczy, by zahamować koszty gospodarcze, jak i ludzkie w kontekście obecnego kryzysu sanitarnego w USA.

Rysunek 1: Wyścig po odporność w USA

1_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Raporty krajowe za pośrednictwem Our World in Data, Allianz Research

Jeśli chodzi o Bideno-ekonomię, Euler Hermes uważa, że łagodniejszy bodziec ma większe szanse na pokonanie przeszkody w Kongresie. W naszym głównym scenariuszu (prawdopodobieństwo 60%) Prezydent Biden prawdopodobnie uzyska wystarczające wsparcia dla większej części swego planu, w tym czeków stymulacyjnych o wartości 1 400 USD, ale będzie musiał pójść na kompromis co do zakresu wsparcia lokalnego i stanowego. Po przyjęciu Ustawy CARES (ustawa w sprawie pomocy, ulg i bezpieczeństwa gospodarczego w czasie koronawirusa) w marcu 2020 r. (2,2 bln USD) oraz Ustawy w sprawie reagowania i ulg (0,9 bln USD) w grudniu 2020 r., plan stymulacyjny Prezydenta Bidena opiewający na 1,9 bln USD również koncentruje się na tych samych priorytetach krótkoterminowych: bezpośrednie wsparcie dla osób i rodzin przy pomocy czeków stymulacyjnych oraz lepsze ubezpieczenie dla bezrobotnych; uzupełniające wydatkowanie na opiekę zdrowotną celem zwalczania wirusa; lokalne i stanowe wsparcie finansowe i ulgi podatkowe (Tabela 1). Biden potwierdził, że plan ten nie będzie finansowany poprzez podniesienie podatków.

Tabela 1: Szczegóły planu stymulacyjnego Prezydenta Bidena

2_Euler_Hermes_Copyrights.png

Źródło: CBO, Komitet Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego, Allianz Research

Tym niemniej, w trakcie swej kampanii Biden obiecał skokowe zwiększenie ogólnych wydatków brutto o kwotę 6,4 bln USD, szczególnie w zakresie infrastruktury, zdrowia i edukacji, co ma być częściowo finansowane przez dodatkowych wpływów podatkowych, niemniejszych niż 3,7 bln USD (po uwzględnieniu nieznacznego zwiększenia ulg podatkowych), przez co jego 10-letni plan stymulacyjny miałby osiągnąć poziom 2,7 bln USD. Takie obietnice ekspansywnej polityki fiskalnej należą jeszcze do świata sprzed COVID-u, w którym niewyobrażalne były takie akty legislacji dotyczących finansów publicznych jak Ustawy w sprawie reagowania i ulg na kwotę 900 mld USD czy Amerykański Plan Ratunkowy na kwotę 1,9 bln USD. Oba te akty dodatkowo zwiększają wydatki w ogólnym 10-letnim programie wydatków, choć nie w pełnej wysokości ich wartości nominalnej, ponieważ część może się zmaterializować w postaci pewnych dopłat bezpośrednich z początkowego pakietu 6,4 bln USD promowanego przez Bidena w jego kampanii. Nadal jednak w naszym scenariuszu centralnym, który zakłada rzeczywistą realizację Amerykańskiego Planu Ratunkowego jedynie na poziomie 60%, przewidujemy bodziec brutto ogółem opiewający na kwotę 8 bln USD (+1,6 bln USD). W scenariuszach wysokim i niskim (opisanych szczegółowo poniżej) bodziec brutto osiągnąłby odpowiednio 8,4 bln USD (+2 bln USD) i 7,8 bln USD (+1,4 bln USD). W wyniku tego dług i deficyt publiczny wyrażone jako procent PKB powinny znacząco wzrosnąć (patrz Rysunek 2 i 3), przez co dług publiczny podążałby ścieżką systematycznie wyższą niż ta początkowo zakładana w naszych badaniach, pomimo powrotu w perspektywie długoterminowej. do rzeczywistego potencjału wzrostu sprzed pandemii. W roku 2030 amerykański dług publiczny mógłby osiągnąć poziom 166% PKB (7 pp powyżej uprzednich prognoz).

Rysunek 2: Amerykański dług publiczny wyrażony jako procent PKB

3_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: Allianz Research, CBO

Rysunek 3: Amerykański deficyt publiczny wyrażony jako procent PKB

4_Euler_Hermes_Copyrights.png.jpg

Źródła: Allianz Research, CBO

Choć Prezydent Biden z pewnością skorzysta z impetu, jakiego nada mu inauguracja, jego zdolność do przyjęcia Amerykańskiego Planu Ratunkowego pozostaje niepewna i oczekiwane są pewne przeszkody:

 

  • Niewielka większość: Choć Demokratom udało się przejąć większość w senacie od Republikanów, nadal daleko im do progu 60 głosów, które pozwoliłyby uniknąć obstrukcji parlamentarnej i przyjmować akty prawne bez wsparcia Republikanów. Prezydent Biden może wykorzystać uzgodnienie budżetu celem obejścia potencjalnej blokady Republikanów, ale będzie to wymagało utraty jego ducha bezstronności, a samo rozwiązanie wykorzystać można tylko raz do roku, co oznacza, że dalsze bodźce fiskalne (projekty infrastrukturalne i jego Nowy Zielony Ład) nie uciekłyby przed trudną rzeczywistością głosowania w senacie.
  • Rozrzutność: Część przedstawicieli Republikanów w kongresie już skrytykowała rozmiar i zakres proponowanej ustawy, szczególnie w zakresie jej wpływu na dług narodowy USA. Większość z nich również argumentuje, że ustawa stymulacyjna przegłosowana już w grudniu, za poprzedniej prezydentury, jest wystarczająca, a nowy bodziec nie jest potrzebny. Tym niemniej część z nich zauważa potrzebę sprowadzenia gospodarki z powrotem na odpowiednie tory oraz polityczny koszt niegłosowania za ustawą, której celem jest pomoc ich wyborcom. Co więcej Republikanie mogą nie chcieć zostać uznanymi obstrukcjonistami od samego początku.
  • Plan pracy Kongresu: Kongres już jest zajęty postępowaniem związanym z impeachmentem, będzie musiał się ponadto skoncentrować na przesłuchaniach dotyczących członków gabinetu Prezydenta Bidena. Debaty dotyczące nowego pakietu stymulacyjnego będą prawdopodobnie musiały poczekać kilka tygodni, szczególnie jeśli pakiet będzie kontrowersyjny w odbiorze. W obecnych okolicznościach im dłużej zajmie wdrożenie nowego bodźca, tym wyższy będzie koszt obecnych utrudnień dla gospodarki, mając na względzie rekordowo wysoką liczbę przypadków Covid-19 i związanych z nim zgonów.

 

W związku z tym ekonomiści Euler Hermes zdefiniowali trzy ścieżki fiskalne dla prezydencji Bidena:

 

  1. Scenariusz wysoki: 1,9 bln USD, prawdopodobieństwo 30%

 

Prezydent Biden i Demokraci są w stanie przeprowadzić całą propozycję, czy to poprzez uzyskanie wystarczającego wsparcia ze strony Republikanów, czy też poprzez negocjacje związane z budżetem. Choć jest to możliwe, scenariusz ten jest mało prawdopodobny mając na względzie wyzwania czekające Prezydenta Bidena w Kongresie. Poziom amerykańskiego długu publicznego wzrósłby do 148,8% PKB w roku 2021 w porównaniu do poziomu 135% PKB przewidywanego za rok 2020. Wzrost osiągnąłby poziom +4,7% r/r w 2021 r. oraz +2,7% r/r w 2022 r., w porównaniu do odpowiednio +3,6% r/r i +3,1% r/r w naszym obecnym scenariuszu. W tym scenariuszu rząd federalny musiałby przewidywać podwyżkę stóp już w drugiej połowie 2022 r., podczas gdy w naszym obecnym podstawowym scenariuszu pierwsze takie ruchy oczekiwane są w drugiej połowie 2023 r.

 

  1. Scenariusz główny: 1,2 bln USD, prawdopodobieństwo 60%

 

W tym scenariuszu Prezydent Biden jest w stanie zapewnić sobie wystarczające poparcie dla większej części swojego pakietu stymulacyjnego, szczególnie w zakresie czeków stymulacyjnych na kwotę 1 400 USD, których również domagał się Trump, jednakże musiałby uciec się do kompromisu w odniesieniu do innych zmiennych, szczególnie w zakresie wsparcia władz lokalnych i stanowych, by uzyskać wystarczające poparcie Republikanów. Scenariusz ten oszczędziłby nowemu prezydentowi konieczności skorzystania ze żmudnego procesu uzgodnień (w tym związanych z Budżetem), umożliwiając mu wprowadzenie ponadto nowego bodźca dedykowanego celom średnio- i długoterminowym, takim jak projekty infrastrukturalne oraz “Plan Budowy Nowoczesnej, Zrównoważonej Infrastruktury i Sprawiedliwej Przyszłości z Czystą Energią”. Scenariusz ten wydaje się najbardziej prawdopodobny, ponieważ ustawa przyjęta w drodze kompromisu pozwoliłaby obu partiom ogłosić zwycięstwo polityczne (Demokratom w związku z nowym bodźcem, a Republikanom w związku z osiągniętymi ustępstwami). W tym kontekście wzrost amerykańskiego PKB byłby niższy w roku 2021 w porównaniu do “scenariusza wysokiego” (+4,1% r/r), ale wyższy w roku 2022 (+3,4% r/r), dzięki przegłosowaniu kolejnej rundy bodźców w drugiej połowie 2022 r. W takich okolicznościach rząd federalny może być zmuszony do rozpoczęcia procesu obniżania wsparcia od drugiej połowy 2022 r., a następnie do dokonania pierwszego podniesienia stóp procentowych na początku drugiej połowy 2023 r.

 

  1. Scenariusz niski: 0,7 bln USD, prawdopodobieństwo 10%

 

W tym niekorzystnym scenariuszu Prezydentowi Bidenowi udałoby się wprowadzić jedynie niewielką część spośród proponowanych dodatkowych bodźców (poniżej 40%) za pośrednictwem płatności uzupełniających dla gospodarstw domowych oraz częściowo poprzez wsparcie finansowe w celu przeciwdziałania Covid-19, ponieważ Republikanie zgodziliby się jedynie na przyjęcie zupełnego minimum służącemu wsparciu gospodarki. Tym niemniej nawet w takiej konfiguracji wzrost PKB i długu publicznego byłby wyższy niż trajektoria zmian wzrostu i długu przewidywana w naszym obecnym scenariuszu (żółta krzywa na Rysunku 4 poniżej). W tym scenariuszu rząd federalny przewidywałby wzrost stóp procentowych dopiero od końca 2023 roku. W związku z nagromadzeniem długu we wszystkich trzech scenariuszach, jesteśmy przekonani, że potencjał wzrostu gospodarki amerykańskiej będzie pozostawać pod negatywnym wpływem tej sytuacji w perspektywie średnioterminowej, ze spadkiem z 2% r/r w 2020r. do 1,4% r/r w horyzoncie 2030.

 

Rysunek 4: Wzrost PKB w alternatywnych scenariuszach nowego bodźca fiskalnego Joe Bidena

5_Euler_Hermes_Copyrights

Źródła: IHS, CBO, Allianz Research

Bideno-ekonomia wiąże się z poważną kością niezgody: podwojeniem federalnej płacy minimalnej. Niewątpliwie istnieje ryzyko ponownego wystąpienia samonapędzającej się pętli płaca-wypłata przy średnim poziomie inflacji 4% r/r w latach 2021-2026, czasie niezbędnym do zbliżenia się do tego progu. Choć nie ma pewności co do wprowadzenia tego pomysłu w pakiecie 1,9 bln USD, Prezydent Biden wyraził się jasno, iż będzie starał się o podwojenie federalnej płacy minimalnej z 7,25 USD za godzinę do 15 USD za godzinę. Propozycja ta, choć ciesząca się rosnącą popularnością w USA, jest daleka od koncepcji wpisania sie (i uzyskania poparcia) w obecnym schemacie dwupartyjnym. Niejasna jest zmiana netto w jej wyniku liczby miejsc pracy w okresie średnioterminowym, nawet jeśli (pozytywne) efekty tej redystrybucji są już mniej wątpliwe. Zdaniem naszego zespołu badawczego podwojenie płacy minimalnej wydaje się być mniej realistyczną propozycją, biorąc pod uwagę trochę jej trochę „partyzancki” charakter oraz potencjalne ryzyko destabilizacji w procesie tworzenia miejsc pracy na poziomie mikro, jak również konsekwencje w postaci inflacji przy obecnym miksie polityki fiskalno-monetarnej.

 

Ekonomiści Euler Hermes obliczyli, iż podwojenie płacy minimalnej mogłoby prowadzić do średniej inflacji na poziomie 4% r/r w latach 2021-2026. Rozważając przypadek podwyższenia federalnej płacy minimalnej do 11 USD za godzinę w tym samym horyzoncie czasowym, średni poziom inflacji szacujemy poziomie 2,6% r/r. W uprzednim badaniu przedstawiono model mniej prawdopodobnego scenariusza (15%) reflacji przechodzącej w inflację w USA. By sprawdzić, czy ta jedna decyzja polityczna spowodowałaby uruchomienie (inflacyjnej) pętli ustalania płac i cen, uwzględniono średnie przyspieszenie wzrostu jednostkowych kosztów robocizny po skokach federalnej płacy minimalnej w przeszłości, a także sześcioletni okres przejścia do 15 USD za godzinę – zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Economic Policy Institute (“Podniesienie federalnej płacy minimalnej do 15$ do 2025 r. spowodowałoby podniesienie płac dla ponad 33 mln pracowników”, lipiec 2019).

ALEXIS GARATTI Kierownik Globalny ds. Badań Gospodarczych,
PATRICK KRIZAN Starszy Ekonomista,
ANITA POULOU Asystent Badawczy,
ARNAUD BADRE Asystent Badawczy.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Euler Hemres, wyłączenie licencji CC 4.0.

15 komentarzy do “Inauguracja Prezydenta Bidena: 100 dni, by uratować Amerykę?

  • 26 stycznia 2021 o 08:26
    Permalink

    Po krztałcie krzywych widać, że coś mocno się zmienia być może czeka nas nowa rzeczywistosc.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 09:07
    Permalink

    Stany Zjednoczone nie mają żadnego autorytetu na świecie, a amerykańska demokracja jest fikcją – o czym wie każdy choćby mniej więcej wiedzący jak USA znaleźć na globusie. Do Ameryki ma się albo stosunek czołobitny – jak mianowani przez nią zarządcy poszczególnych innych krajów (w tym Polski, Litwy czy Ukrainy), bo od tego zależy ich utrzymanie na stanowiskach, albo wreszcie realistyczny, czyli wrogi, niekiedy, zwłaszcza po osobistych doświadczeniach przechodzący w nienawiść.
    Według nowego raportu z Bankrate.com, zaledwie 39% Amerykanów byłoby w stanie pokryć nieoczekiwany wydatek w wysokości 1000 USD.
    Jeśli tylko 39 procent Amerykanów ma obecnie wystarczającą ilość pieniędzy na taki nieoczekiwany wydatek, to znaczy, że 61 procent Amerykanów nie ma.
    Obecna populacja Stanów Zjednoczonych wynosi ok. 328 milionów, a 61 procent z 328 milionów to nieco ponad 200 milionów. 200 milionów Amerykanów ma tak mało pieniędzy, że żyje z miesiąca na miesiąc.
    To tylko mały wycinek sytuacji amerykanów. Te linie/wykresy/ nie zmienia tej sytuacji, one tylko potrzebne są tym, którzy za takie wykresy dostaja Nobla, co jak widać nie przedkłada się na godne życie amerykanów. Zadłużenie kraju blisko 30 bilionów dol. tez cos mówi, więc dajmy sobie spokój z “krzywymi i prostymi”, które nic nie zmieniają.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 09:47
    Permalink

    Oni niech się lepiej poddadzą i nie męczą już więcej świata, ani swojego społeczeństwa. 🙂
    ONZ niech wprowadzi zarząd komisaryczny, Rosja i Chiny niech zabezpieczą ich atomowy potencjał, aby nie wpadł w ręce terrorystów i na tym koniec interesów neokolonialnego zachodniego świata. Oligarchia na emerytury i wtedy ludzie się obudzą w lepszej normalnej rzeczywistości bez pogoni za zyskiem i zbrojeniami. A i jeszcze jedno, trzeba powołać nowy Międzynarodowy Trybunał Karny złożony z przedstawicieli państw pokrzywdzonych przez zachodnich ludobójców i kolonistów, bo sprawiedliwości musi się stać zadość.
    Ale się rozmarzyłem. 🙂

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 11:48
    Permalink

    Sytuacja w USA w dalszym ciągu jest niepewna. Dalej kwestionowany jest wynik wyborów i ujawniane machinacje tzw. establishmentu, czyli mafii Waszyngtońskiej, z którą Tramp usiłował nieskutecznie walczyć.tak to wygląda w oczach wziętego publicysty Craiga Petersa. https://www.globalresearch.ca/media-destroyed-america/5735310 Biden niewiele różni się od Trumpa i z wielu względów jest nawet gorszy. Ekipa rządząca Bidena to sami podżegacze wojenni, z nim samym na czele. Gotowi są dalej utrzymać wojnę z Chinami, Rosją i Iranem, nie obiecując wycofać się z bieżących. Kosztem ich ofiar, ludobójstwa, grabieży, wypędzania i ruin. Afganistan, Irak, Syria, Libia, Jemen, Somali i Ukraina. W swoim ekspose inauguracyjnym nie wspomniał o milionach wegetujących w obozach, o 800 bazach militarnych na globie, o gigantycznym zbrojeniach lub dalszym programie nowych broni jądrowych. O nędzy, głodzie, bezrobociu i beznadziei we własnym upadającym mocarstwie.
    Nieco więcej tutaj; https://www.globalresearch.ca/why-donald-trump-had-to-go-hes-not-a-globalist/5735246

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 12:37
    Permalink

    USA przez kilka ostatnich dekad, gdy stały się jedynym światowym hegemonem, wyrządziły bardzo wiele złego milionom ludzi na całym świecie. Ale ironia losu polega na tym, że w neoliberalnym szaleństwie [krzyk58 zaraz napisze, że to komunizm, ale mniejsza o to, bo on nie odróżnia Karola Maya od Karola Marksa], w pogoni za maksymalizacją zysku zniszczyli u siebie klasę średnią, która była podstawą ich dobrobytu i rozwoju. No i teraz mają z górki i bardzo dobrze, szkoda tylko, że tak późno…

    PS. Jeżeli Bidenowi nie uda się stworzyć powszechnej służby zdrowia, takiej jak w innych krajach zachodu [Clinton próbował, ale zablokował go Kongres], oraz mocno ograniczyć bezrobocie, to ten kraj czeka szybki upadek.

    Odpowiedz
    • 26 stycznia 2021 o 22:00
      Permalink

      Który (Karol) był od czego? A swoją drogą, na poważnie, daleko wyżej cenię tego pierwszego,https://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_May BO, to sentymentalna podróż w dzieciństwo i ‘prawdziwy Pięcioksiąg” (Cooper) a nie jakieś chore brednie… tego drugiego 🙂 “Kapitał” (rulit) 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=gPI07hyrq8w

      Кто написал “Капитал” Маркса? https://www.youtube.com/watch?v=NfbdtcQv14k 😀

      Tak, tak, znam kontekst, lata tworzenia szutek, kto to i w jakim celu ” kierował na szklane okienko…

      Na pewno nie odniosę się do postscriptum Clinton, Obama i Bidet do ta sama postępowa bolszewia
      za plecami których czają się fanatyczni marksiści- komuniści , znaczi’t trockiści. Amen!
      Światowa Republika Rad w zasięgu wzroku mam nadzieę że prawicowa, konserwatywna Rosja i nacjonalne Chiny nie dopuszczą do tworzenia komunistycznego koncłagru na Ziemi.

      Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 17:15
    Permalink

    Piękne wykresy.

    Niech fikcja trwa.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 18:27
    Permalink

    Co zrobią polityczni lokaje ze styropianu w III RP, gdy ten światowy szatan upadnie? Jak sobie poradzą z traumą, jak udowodnią sens rozwalenia PRL i wyższość swoich pseudo-demokratycznych wartości kapitalistycznych? Zostać historycznym głupcem to niezbyt przyjemna rzecz, bo przecież dzieci za 20-30 lat będą się uczyć w szkołach o zdradzie inteligencji bez inteligencji i głupocie klasy robotniczej otumanionej religią okupacyjną. Niejedno dziecko wyrzuci pamiątki i medale rodziców po “S” na śmietnik, aby zapomnieć ich mało świetlaną przeszłość.

    „Stany Zjednoczone pod wieloma względami są państwem niemalże upadłym [OPINIA]
    Amerykański sen, z którego budzą się elity USA po zajściach na Kapitolu z udziałem zwolenników Donalda Trumpa, tak naprawdę skończył się dawno temu.
    W 2012 r. zadebiutował – dość niedoceniony i często nadmiernie krytykowany za idealizm – serial HBO pod tytułem „Newsroom”. W otwierającej scenie oglądamy spotkanie, w którym udział bierze demokratka, republikanin i prowadzący główne wydanie wiadomości jednej ze stacji telewizyjnych. Pytania zadają zgromadzeni na widowni studenci. Will McAvoy – tak nazywa się siedzący w środku dziennikarz – jest wyraźnie zblazowany, być może ukrywa też irytację, która ostatecznie doprowadza do jego wybuchu przy pytaniu o to, dlaczego Stany są najwspanialszym krajem na świecie. Pozbawiony hamulców, wpierw wyśmiewa banalne odpowiedzi poprzedników (demokratka mówi: „różnorodność i możliwości”, republikanin: „wolność i wolność”. Następnie przechodzi do udowadniania, że nie ma absolutnie żadnych argumentów na potwierdzenie tezy, iż USA to najwspanialszy kraj na świecie.
    Wskazuje więc kolejno, że Stany zajmują 7. miejsce na świecie w umiejętności czytania i pisania, 27. w matematyce, 22. w przedmiotach ścisłych, 49. w oczekiwanej długości życia, 178. w liczbie dzieci umierających podczas porodu, 3. w średnim dochodzie na rodzinę, 4. w sile roboczej i 4. w eksporcie, a liderem są wyłącznie w trzech kategoriach: liczbie więźniów na tysiąc mieszkańców, liczbie osób, które wierzą, że anioły są prawdziwe oraz wydatkach na zbrojenia, większych niż wydatki kolejnych 26 państw razem wziętych (z czego 25 to sojusznicy). Następnie odnosi się do przeszłości, w której Stany rzeczywiście mogły być wzorem, mówi o wielkich osiągnięciach nauki, kultury, leczeniu chorób, robieniu „tego, co należy”. Jakkolwiek krytycznie można by podejść zwłaszcza do tego ostatniego stwierdzenia (w związku choćby z interwencjami zbrojnymi i wywiadowczymi Ameryki w bliskiej i dalszej okolicy), widać, że bohater stracił złudzenia co do jakości swojego kraju.”
    (…)
    Gdy przyszedł 2020 rok, pandemia koronawirusa pozbawiła pracy miliony ludzi – poziom bezrobocia wzrósł z 4,4 proc. w marcu do 14,7 proc. w kwietniu (tylko w ciągu jednego tygodnia na przełomie marca i kwietnia wniosek o status bezrobotnego złożyło 6,6 miliona osób). W listopadzie sytuacja się poprawiła, poziom bezrobocia oscylował już w okolicach 6,7 proc., jednak prawdopodobnie odsetek ten był zaniżony, uwzględniał bowiem tylko tych, którzy szukali pracy, a więc byli widoczni w statystykach. Tak czy siak, w grudniu 2020 roku w USA było o 10 milionów miejsc pracy mniej niż dziesięć miesięcy wcześniej. W tym samym okresie majątek miliarderów wzrósł o 57 proc., czyli 931 miliardów dolarów.
    (…)
    Problemy, które trapią Stany Zjednoczone, można wymieniać jeszcze długo. W „krainie swobód i wolności” w więzieniach przebywa niemal 2,3 miliona osób (aż 698 osób na 100 tysięcy mieszkańców to oczywiście najwyższy współczynnik na świecie). Prawie pół miliona z nich siedzi w areszcie bez wyroku sądowego, bo nie mają wystarczających pieniędzy, by zapłacić kaucję (jej przeciętna wysokość to 10 tysięcy dolarów). Aż 77 milionów ludzi w USA figuruje w rejestrze karnym, niekiedy za zupełnie drobne sprawy lub w efekcie wymuszonego okolicznościami przyznania się do winy (na przykład z powodu braku możliwości opłacenia obrońcy czy nieznajomości prawa). W 2019 roku z powodu niedożywienia cierpiało w Stanach 35 milionów osób, a pandemia zwiększyła tę liczbę do 50 milionów. Stany to kraj, w którym – zależnie od źródła – przebywa od 600 tysięcy do 1,5 miliona osób w kryzysie bezdomności.”
    https://www.onet.pl/informacje/magazynkontakt/stany-zjednoczone-pod-wieloma-wzgledami-sa-panstwem-niemalze-upadlym-opinia/l9nw617,30bc1058

    Kryzys gospodarczy w USA: miliony ludzi bez zasiłków?
    https://strajk.eu/kryzys-gospodarczy-w-usa-miliony-ludzi-bez-zasilkow/

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 20:45
    Permalink

    Najmilsi , USA nie padną z powodu niewprowadzenia powszechnego ubezp. zdrowotnego ani innych takich . NA RAZIE mogą dodrukowywać $ , ale koniec $ jako głównej waluty rezerwowej oznacza potężne kłopoty dla świata i kolaps finansowy . Więc nie cieszcie się tak z ewent. upadku Wielkiego Brata , bo to odwrócenie sytuacji jaką prezentują nasi obłąkani władcy ws. Rosji !
    A upadająca Rosja to wojna nuklearna !

    Teraz coś nam znacznie bliższego , otóż nasi watażkowie jak wiecie podpisali kontrakty na gaz łupkowy z USA wypinając się na Rosję .
    Du.a , tzn. Duda dał wojowniczy wywiad dla Fin. Times ws. Rosji , a negocjacji to nie ułatwi .
    Już raz pisałem o ZŁUDZIE ws. długotrwałego liczenia na łupki .
    A teraz jest gorzej
    https://pl.sputniknews.com/swiat/2021012613724228-usa-biden-lupki-bankructwo-sputnik/

    W naszym Sejmie znalazł się tylko JKM nie popierający głupiej uchwały .
    Zwierzęca nienawiść zawsze jest zła , nikczemna a nam w dodatku przyniesie zapaść . W dziedzinie gaz/ropa zrobił to głównie wspominany tutaj Piotr Naimski ( mam nadzieję , że kiedyś go osądzą ) .

    Osobną sprawą jest religia CO2 wyznawana przez Niemcy , które chcą zamykać nawet SWOJE NOWE elektrownie cieplne ( Marburg ) a zasrywać świat wiatrakami !

    Nawet Norwegię chcieli zasrać wiatrakami , mimo , że ma prąd z wodnych siłowni .
    Doprowadziło to do zabawnych sytuacji , bo ich zieloni zmienili front itd.itd. Francja na razie daje d..y .

    Tesle sprzedają się w Norwegii na razie dobre ( dopłaty i tani prąd ) ale skurwy..,ńskie zakłamanie ws. elektryków opiera się na tym , że są cięższe i dają większy ślad węglowy per saldo .

    Co STRASZNE nawet lekka kolizja elektryka powoduje tzw. szkodę całkowitą ubezpieczeniową. Ciekawe co zrobią z tym złomem plastiku z nadwozia i aku Li-On . Do nas , czy do Afryki ?

    A pomyśleć , że nasi blacharze potrafili zespawać 2 auta z 3 wraków !

    Wesoło nie będzie ! pzdr.

    Odpowiedz
    • 26 stycznia 2021 o 21:40
      Permalink

      “Zwierzęca nienawiść zawsze jest zła , nikczemna a nam w dodatku przyniesie zapaść . W dziedzinie gaz/ropa zrobił to głównie wspominany tutaj Piotr Naimski ( mam nadzieję , że kiedyś go osądzą ) .

      Czyli, inaczej mówiąc wszelaka lewica, (różnej maści) komuniści i złodzieje +kosmopolici frankiści
      (od Jakóba Franka). Jeśli na tapecie rusofobia to ci “ony” (w/w.) ZAWSZE wiodo prym”. AMEN!

      Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 20:47
    Permalink

    JKM nie potępił Rosji ws. Nawalnego . Był PRZECIW 1 na bodaj 460 idiotów !

    Odpowiedz
    • 27 stycznia 2021 o 09:49
      Permalink

      @fly
      Co do prawicy nie miałem nigdy złudzeń na czyim żołdzie oni są, ale żeby te lewicowe cioty jeszcze się nie obudziły z letargu transformacji to wielki skandal. Kiedy Polacy wreszcie przestaną się modlić a zaczną myśleć i utworzą nową PPR, aby uratować kraj przed totalnym upadkiem i neo-kolonializmem oraz zniszczeniem swojego dziedzictwa kulturowego.

      Odpowiedz
  • 27 stycznia 2021 o 15:27
    Permalink

    Tragedią jest to , że lewica zajmuje się głownie problemami LGBTQXYZ i wuj wie jak dalej , natomiast Konfederacja potrafi mnie pozytywnie zaskoczyć .
    Co do nowej PPR to nie koniecznie , popatrz na PRAWDZIWYCH lewicowców młodego Śpiewaka i czeronokoszulowego Ikonowicza . ZERO SZANS !

    Odpowiedz
  • 30 stycznia 2021 o 04:48
    Permalink

    Prezydent USA Biden anulował zakaz wspierania przez Stany Zjednoczone organizacji międzynarodowych dokonujących zabójstwa dzieci na prenatalnym stadium rozwoju lub udzielających informacji na ten temat. Decyzję prezydenta USA skrytykowali przeciwnicy aborcji, w tym amerykańscy biskupi katoliccy. Antyaborcyjna reguła zwana „Mexico City policy” po raz pierwszy została zastosowana w 1985 r. za rządów Ronalda Reagana. Zakazywała ona przekazywania funduszy federalnych organizacjom pozarządowym na świecie w jakikolwiek sposób wspierającym przerywanie ciąży. Zasadę tę stosowali kolejni prezydenci republikańscy, odchodzili od niej Demokraci. W styczniu 2017 r. „Mexico City policy” przywrócił Donald Trump. Teraz rozporządzenie o jej anulowaniu wydał Joe Biden. Tłumacząc swoją decyzję prezydent USA powiedział, że zakaz wspierania organizacji pozarządowych, które pomagają w przeprowadzaniu aborcji, ogranicza Stanom Zjednoczonym możliwość wspierania programów zdrowotnych na świecie. Amerykańscy biskupi uznali decyzję Joego Bidena za niezgodną z nauczaniem Kościoła.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.