Im będzie zimniej tym będzie bardziej wrzało – trzeba się przygotować

fot. red.

Im będzie zimniej tym będzie bardziej wrzało – trzeba się przygotować. Nie ma innej alternatywy, każde inne zachowanie to już kapitulacja. Nie tylko przed kolejnymi nachodźcami, którzy tu są pierwszymi ofiarami (jeżeli nie wyrażają agresywnych zachowań), ale przede wszystkim przed Białorusią i także przed Zachodem, któremu pokażemy że jesteśmy słabi. Bezwzględnie – bez znaczenia, czy się go popiera, czy nie – należy wspierać rząd w tych dniach. Nie ma mowy o żadnych dywagacjach politycznych, czy zarzucaniu, że wykorzystuje kryzys do celów wewnętrznych. Mamy do czynienia z atakiem na Polskę, dlatego BEZWZGLĘDNIE na wszystko, musimy stanąć w szeregu na rozkaz rządzących państwem (nawet jeżeli uważamy ich za nieudaczników). Trzeba swoje zdanie zachować, zacisnąć zęby i co najmniej – NIE PRZESZKADZAĆ rządzącym. Przede wszystkim jednak, nie można się dać nabrać na propagandę drugiej strony. Zwłaszcza na rozmiękczanie świadomości, przez pokazywanie dzieci, kobiet i cierpienia. Cierpienia będzie tu bowiem sporo.

Zachowanie Białorusi jest ukierunkowane na budowę wielopoziomowego kryzysu i jego przedłużenie w warunkach skrajnych. Za chwilę temperatura na naszym pograniczu stale będzie poniżej zera lub co jeszcze gorsze będzie wokoło niego oscylować. Z dwojga złego, które są nieuchronne lepszy jest śnieg i mróz, niż deszcz i mróz, ten wariant oznacza szybko więcej ofiar, zwłaszcza wśród najsłabszych.

Podstawowym wyzwaniem jest ograniczenie prowadzenia możliwości wojny propagandowej przeciwko Polsce z użyciem głównie zachodnich mediów i mediów krajów trzecich (bliskowschodnich, azjatyckich), jak również mendiów (tu nie ma błędu) w Polsce. To temat na inny nieco artykuł, warto jednak mieć świadomość, że w tym zakresie bez wsparcia zachodnich decydentów możemy skończyć tak jak w Parlamencie Europejskim z 27:1 lub jeszcze gorzej, bo będą trupy. A jak będą trupy, to spirala dramatu i ilości trupów będzie się nakręcać.

Na początek zadajmy sobie pytanie – jak to w ogóle jeszcze jest możliwe, że w strefie przygranicznej nie jesteśmy w stanie zablokować sygnałów telefonii komórkowej i w ogóle wszelkiej łączności radiowej? Oczywiście własnej, ale jeżeli będzie zablokowana również ta, po białoruskiej stronie granicy, to oczywiście należy wyrazić ubolewanie i przyjrzeć się problemowi, szukając dróg jak można go rozwiązać. Być może, gdybyśmy mieli Wojska Walki Radioelektronicznej, to byłoby możliwe, ale ponieważ realnie ich nie mamy, co więcej nie mamy wsparcia od sojuszników w tym zakresie, więc cały świat inno-kulturowej społeczności w Europie już wie, że Polacy to „diabły”, które nie chcą przepuścić „autobusów”, żeby zabrać ich rodaków do czekających z radością z pluszowymi misiami Niemców.

Są prawdopodobnie trzy formuły zagrożeń hybrydowo-terrorystycznych, które są możliwe do ziszczenia się i wypełnienia widowni ekranów telewizorów na całym świecie. Już ekstremalnie tracimy wizerunkowo na całej sytuacji, ale będzie gorzej. Poniżej prezentujemy trzy formuły zagrożeń, możliwe do zrealizowania bezpośrednio z użyciem nachodźców na granicy, osób tożsamych im kulturowo – w innej lokalizacji i osób trzecich.

Pierwsze zagrożenie jest możliwe bezpośrednio na granicy, gdzie po zgonach np. dzieci (np. z zimna) może dojść do masowych rozruchów, w których ciało zmarłego zostałoby przez zgromadzonych użyte do forsowania granicy. Trzeba się przygotować na wszystko, na każdy scenariusz w tym zakresie. Ponieważ pogrzeby w inno-kulturowym kręgu kulturowym są nadzwyczajnie emocjonalne i masowe. Wszystko na linii nagrywania kamer zachodnich telewizji, które pan Łukaszenko nie tylko zaprasza, ale jeszcze tworzy warunki, żeby zdjęcia bardziej spełniały warunki teatralnej dramatyzacji. Całość w atmosferze żądania zemsty przez tłum. To oczywiście oznacza rozruchy i regularną bitwę, a nachodźcy mogą mieć już wówczas broń, ładunki wybuchowe, noże, maczety i innego rodzaju groźne przedmioty.

Drugie zagrożenie może dotyczyć zagrożeń typowo terrorystycznych, tj. porwania w celu formułowania żądań lub od razu zabicia obywateli polskich ze wskazaniem, że to zemsta itp. Możliwe są ataki zamachowców samobójców oraz ataki bombowe w miastach w Polsce. Oczywiście nie będziemy mieć pojęcia, kto za tym stoi i to będzie miało znaczenie wtórne. Ważne jest to, jakie to będzie miało konsekwencje polityczne, a te byłyby szokujące. Zwłaszcza jakby scenariusz porwania opierał się na transmisji wideo, dawkowaniu dramatu i stawianiu żądań wobec zachowania się polskiego rządu w stosunku do nachodźców. To jest niestety możliwe w każdym miejscu na świecie.

Ponieważ mamy do czynienia z desperacją, która u części ludzi na mrozie może być autentyczna, należy również wziąć pod uwagę scenariusz – samobójstw, w tym tzw. rozszerzonych samobójstw wśród tych ludzi, które będą transmitowane na cały świat. To mogą być podstawione osoby upośledzone lub w inny sposób chore psychicznie, ale odpowiednio przygotowane i prowadzone do wypełnienia wytrenowanego zachowania.

Trzecie zagrożenie ma charakter ad hoc, w jego zakres wchodzi wszystko, co mogłoby prowadzić np. do porwania polskich Żołnierzy lub Funkcjonariuszy, odebrania im broni, czy chociażby podkładania ładunków wybuchowych po polskiej stronie przez Białorusinów lub siły trzecie. Z tego względu zamknięcie terenu przygranicznego powinno być totalne, powinno być przedłużone i należy się zastanowić nad wysiedleniem tymczasowym ludności – dla jej własnego bezpieczeństwa – przynajmniej z mniejszych siedlisk ludzkich. Tych większych można pilnować, bo mogą stanowić bazę dla naszych sił. Tu nie ma żartów, bo przecież nie jest niczym nadzwyczajnym, że część nachodców, może po prostu przedostać się do nas na zwiad, a jeżeli są przeszkoleni – w sprzyjających warunkach działać, doprowadzając do lokalnego przesilenia. Wówczas kamery telewizyjne zrobią swoje. Właśnie dlatego za wszelką cenę trzeba limitować tam dostęp osób trzecich, a najlepiej rozszerzyć strefę buforową, w taki sposób żeby poza pierwszym obszarem ścisłego wyłączenia, dalej były strefy z mniejszymi ograniczeniami, ale wykluczające obecność osób trzecich. Musimy za wszelką cenę ograniczyć wszelkie możliwe czynniki ryzyka.

Samo przygotowanie strefy zagrożenia ma szczególne znaczenie. Tam gdzie dzisiaj jest największe nasilenie obecności nachodźców, należy silnie wzmocnić osłony pozwalające Żołnierzom i Funkcjonariuszom po naszej stronie na ukrycie się i względnie bezpieczne bytowanie przez chwilę, kiedy nie muszą bezpośrednio stawać naprzeciwko tłumu. To nie jest skomplikowane. Wystarczy zwieść na to miejsce prefabrykowane elementy betonowe i odpowiednio osadzić na podłożu. Naprawdę nie ma filozofii.

Proszę pamiętać, mówimy o ochronie zdrowia i życia naszych Żołnierzy i Funkcjonariuszy. To brutalne i bezwzględne, ale z brutalnym i bezwzględnym przeciwnikiem mamy do czynienia. Białorusini dobrze wiedzą co robią. Dlatego skutecznym sposobem na powstrzymanie szturmu w sytuacji, gdy wiemy z jakiej strony się go spodziewać jest np. odpowiednio wcześniejsze rozłożenie starych opon i przygotowanie się do ich profesjonalnego – szybkiego podpalenia. Ludzie nie pójdą w ogień, nawet pędzeni przez bagnety. Zabezpieczenie granicy w ten sposób, w miejscach – gdzie jest płasko i łatwo można się przebić – tłumem, jest najskuteczniejszym sposobem przed masowym szturmem. Zwłaszcza w warunkach kraju tak upośledzonego obronnie przez polityków jak nasz. Proszę pamiętać, że nie byłoby tego całego dramatu, gdybyśmy po prostu mieli zaminowaną granicę. Tak, to również brutalne, ale na tym polega wojna. Niestety nasz kraj pod rządami poprzedników – podpisał stosowną konwencję i zrezygnował z używania min przeciwpiechotnych. A to rozwiązałoby problem, ponieważ odpowiednie oznaczenie terenu buforowego zwalniałoby nas z odpowiedzialności za efekt, to znaczy za ewentualne ofiary. Nikt nie wszedłby na „zieloną granicę” mając świadomość, że innemu urwało nogę. Oczywiście stosowną inscenizację, można byłoby wcześniej wyprodukować, chociaż przy skali przemytu przez granicę – pojawienie się ofiar, nie byłoby w ogóle problemem.

Co będzie dalej, to zobaczymy. Na tą chwilę jesteśmy atakowani. Białorusini atakują nasze urządzenia graniczne i dopuszczają się napaści na naszych Żołnierzy i Funkcjonariuszy. Tego nie można bez końca tolerować, ponieważ w końcu zaczną zabijać naszych. Musimy mieć więcej sił na granicy, potrzebna jest mobilizacja wojskowa, mobilizacja gospodarki i społeczeństwa. Tu nie ma żartów, naprawdę – nie ma znaczenia, kto i kiedy i bez jakiego prawa zniszczył Irak, przecież doskonale o tym wiemy i wiemy jaki nasz kraj miał w tym niestety udział. Ważne jest, żeby dzisiaj nie narzucono nam obcej woli, żeby nas nie zabijano, a przynajmniej – bezkarnie.

Proszę wziąć pod uwagę to, że naszych zachodnich sojuszników – musimy – skłonić do działania. Amerykanie, Francuzi i Brytyjczycy – mają sprzęt i specjalistów, którzy jakby chcieli, mogliby sparaliżować WSZELKĄ łączność bezprzewodową na północny-wschód od Warszawy – do mniej więcej linii Lida/Baranowicze. Nie mówimy o atakach na sieć komórkową, mówimy o zwykłym przeciwdziałaniu elektronicznym zakłóceniach itp. Białorusini zaczęli emitować w naszą stronę światło laserowe, my możemy promieniowanie elektromagnetyczne. To tylko kwestia woli. Proszę pamiętać – bez siły, bez presji i bez realnej groźby – wykorzystania jej – strona Białoruska będzie posuwać się dalej, wszędzie tam gdzie jest miękko. To powinien wiedzieć i rozumieć każdy, kto ma chociaż podstawowe wiadomości o sposobie szkolenia do działań okołowojskowych/hybrydowych na Wschodzie. Dlatego, albo będzie na twardo, albo będą w nas wchodzić jak w masło.

Z doniesień jakie dochodzą z Białorusi i można je przeczytać/usłyszeć w rosyjskich mediach pojawia się obraz desperacji pana Łukaszenki, albowiem jego otoczenie – w tym to siłowe – to głównie biznesmeni. Mający doskonałą świadomość, że zamknięcie granicy lub jakakolwiek siłowa awantura, to będzie zmiana stosunków na lata, a przecież przez lata się układali i starali o wypracowanie jak najlepszych możliwości biznesowych. W tej chwili to wszystko miałby trafić szlag, a proszę pamiętać że mówimy o głównym lądowym kanale transportowym pomiędzy Rosją i Chinami a Unią Europejską! To oznacza, że tam możliwe są wewnętrznie różne scenariusze, bo co prawda pan Łukaszenko ma liczną rodzinę, jednak nie jest w stanie zapewnić sobie lojalności ludzi, którym właśnie rujnuje życiowe biznesy. A proszę pamiętać, że wszystko, co się zaczyna już od Brześcia, to ciągnie się jako łańcuch naczyń połączonych, aż do Władywostoku.

Na dzień dzisiejszy pan Władimir Putin zaoferował pomoc w rozwiązaniu tej sytuacji i byłoby celowym, żebyśmy z tej mediacji skorzystali. A przynajmniej, nic nie szkodzi spróbować – stale wzmacniając swoje możliwości. Jeżeli Rosja przyczyniłaby się do deeskalacji, to byłby doskonały wstęp do dalszego poprawienia naszych relacji. Oczywiście, nikt tu nie wini Białorusinów, ponieważ mają sytuację wewnętrznego przymusu. Jednak, muszą mieć świadomość, że za to do czego się przyczynili – będą musieli zapłacić.

25 komentarzy do “Im będzie zimniej tym będzie bardziej wrzało – trzeba się przygotować

  • 15 listopada 2021 o 04:17
    Permalink

    Wszystkie trzy scenariusze zagrożenia są jak najbardziej realne i prawdopodobne. Co więcej, to się wydarzy i o to już się postarają najbardziej rozwinięte służby specjalne na świecie mające bezpośredni dostep do terrorystów z bliskiego wschodu bo ich hodują od lat, bo mamy wielu wrogów a banderowcy im pomogą…. tak tak chodzi o mały kraj i nie jest to Liban!

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 19:39
      Permalink

      Kto to wymyślił słowo “nachodźcy” ? To są tylko “przechodźcy”. Tak właśnie w Polsce powinni być nazywani. W niemczech “Fluechtling” oznaczający człowieka szukającego azylu.

      Odpowiedz
      • 15 listopada 2021 o 21:34
        Permalink

        @daniel. Odpowiadam (niepewnym głosem), chyba śp. prof. B. Wolniewicz.

        Odpowiedz
  • 15 listopada 2021 o 05:29
    Permalink

    Pomysł na palenie opon jest bardzo dobry. Wręcz może zastąpić miny, które byłyby najlepszym rozwiązaniem, jednak to pan Komorowski zakazał Wojsku Polskiemu używania tej broni, chociaż zarówno Białorusini jak i Rosjanie mają je w swoim arsenale. Powiem nawet przekronie że jakby wiedzieli że granica jest zaminowana, to by swoją sami zaminowali a to istotnie utrudniłoby ich działania migracyjno-terrorystyczne.

    Odpowiedz
  • 15 listopada 2021 o 06:58
    Permalink

    Tutaj każdy scenariusz jest pewny, będą symultanicznie. Tylko od mediów zależy, czy akty terroru skierowane przeciwko polskim obywatelom, będą miały wymiar polityczny czy nie. Z tego co widzieliśmy BBC i CNN – semickich zdrajców po ruskiej stronie, nie można mieć złudzeń. Anglosascy semici nas sprzedadzą, żeby mieć wojenke, bo wojenka jest po to żeby tu znowu było Polin.

    Odpowiedz
  • 15 listopada 2021 o 07:02
    Permalink

    Spokojnie bez paniki panowie, nie ma się co obawiać ponieważ to jest po prostu wojna. Wojna tutaj jest czymś tak samo normalnym jak w pewnym małym bliskowschodnim państwie o którym piszecie bardzo sprytnie. To co się teraz dzieje, to efekt decyzji pana Bidena, który odpuścił blokadę Nord Stream 2. Dlatego czeka nas scenariusz konfliktu, bo mamy być ukarani.
    O ile normalnie capicie onucami, to ten artykuł oceniam rozsądnie, nawet apel żeby Putlerek sam rozwiązał kryzys jaki z Baćką stworzyli.

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 15:51
      Permalink

      @WPK
      Masz rację, że od dawna toczy się ta wojna, tyle tylko, że tą wojnę to myśmy Białorusi wypowiedzieli w ramach naszej idiotycznej tzw. polityki wschodniej. Można było sobie ten przyjazny nam kraj stopniowo odciągać od Rosji, ale nie – przeważyła nasza “wielkomocarstwowość” i arogancja w stosunku do tamtejszych władz, które postanowiliśmy wymienić na jakieś marionetki.

      A obecnie mamy taką sytuację, że Łukaszenko postanowił nam się zrewanżować za najgłośniejsze w Europie darcie ryja o kolejne sankcje na jego kraj . Przy tym ci imigranci na granicy są wygodni dla PiS’u, bo odwrócili uwagę społeczeństwa od inflacji i drożyzny, ale jak na granicy zamarznie kilkadziesiąt osób w tym dzieci, to zachodnie media zrobią nam z tyłka jesień średniowiecza.

      PS. Nie musisz tu na forum oficjalnie chwalić się, że jesteś fetyszystą “capiących onuc”, bo to raczej nie powód do dumy. Acz jestem tolerancyjny i przyjmuję do wiadomości, że są różne zboczenia…

      Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 09:33
      Permalink

      Oj zacapiło onucami zdrajcy krytykują zdrajców super weźcie się za łby…

      Odpowiedz
  • 15 listopada 2021 o 10:18
    Permalink

    To tak na poważnie? Przecież to skrajna skrajność, no ale zachód faktycznie może być zainteresowany takim scenariuszem, aby wplątać Polaków w nienawiść do wschodu i tworzyć na naszych terenach nowy faszyzm z misją wschodnią. Jeżeli politycy prawicy są na tyle głupi, żeby się w ten scenariusz wpisać to kiedyś staną przed sądem ludowym i nową Norymbergą.
    Problem można rozwiązać bardzo szybko i pokojowo, porzucając destrukcyjną unię i ich zbrojne bloki, aby tworzyć słowiański blok pokoju i bezpieczeństwa. Już najwyższy czas, nadchodzi Brzask nowej ery, inaczej pozostanie po nas radioaktywna pustynia albo będziemy pastuchami pracującymi w skansenie na rzecz zachodnich panów.

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 12:41
      Permalink

      @Miecław. “Jeżeli politycy prawicy są na tyle głupi….” z kom. zamieszczonego na portalu “konserwatyzm.pl” pod linkowanym tekstem pióra P. Panasiuka: “i chciałbym przypomnieć, że u naszego najlepszego sojusznika czyli w SZAPie jest ‘tradycja’ myślenia jaką wyraził FD Roosevelt>
      He may be an SOB, but he’s our SOB
      a na nasze> on jest skurw….synem ale on jest NASZYM skurwy…synem
      a ‘zjednoczone prawiczki’ aka pis aka patrioci NIE SĄ AMERYKAŃSKIMI sk…..synami (w odróżnieniu od Tuska, Sikorskiego, Kwacha, etc)”
      W narracji amerykańskiego Biura Politycznego KC: “Pac jest wart pałaca, a pałac Paca”. W domyśle: Polska i Białoruś.

      Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 15:24
      Permalink

      Bardzo poważnie, to jest wojna i nie wolno nam odpuścić, jak odpuścisz to Białorusini/Rosjanie/Ukraińcy – wejdą tam, gdzie jest miekko. W pełni się zgadzam z autorem i jestem za utwardzaniem kursu. Wygląda na to że łukaszenko ma coś nie tak z psychiką, odwracają się od niego jego właśni ludzie, bo psuje im biznes. to się nie podoba Moskwie – ma być wymiana. Baćka przeszarżował…

      Odpowiedz
  • 15 listopada 2021 o 11:31
    Permalink

    @WPK. TO co obserwujemy na granicy to tylko paka “uwertura do opery” – lokalna wojenka na niby… prawdziwa wojna (nie tylko z Polakami),
    przyjęła formę – światową i trwa już ze dwa lata.
    ” Pana Bidena…” zmień szkła “oczki” , dlatego dokonam korekty na tow. Biden z waszyngtońskiego Biura
    Politycznego (KC). Brzmi wyraziściej – nieprawda’ż?

    @NSZ 2.0 ……służby specjalne na świecie mające bezpośredni dostęp do terrorystów z bliskiego wschodu bo ich hodują od lat… fanatycy wahabiccy to ‘ich” dzieci wyhodowane na użytek destabilizowania nie tylko
    na B. Wschodzie, również na Kaukazie, Zakaukaziu, czy w b. republikach postradzieckich Azji Środkowej, Afganistanie, “oręż” skierowany przeciwko ZSRR a następnie FR (wojny czeczeńskie,
    zamachy terrorystyczne). “Mudżahedini byli jedną z formacji wspieranych w ramach tzw. doktryny Reagana, a prezydent USA nazywał ich „bojownikami o wolność”. Mudżahedinów wspomagali zagraniczni ochotnicy z krajów arabskich i muzułmańskich, którzy przyjeżdżali walczyć w „świętej wojnie” (dżihad) z bezbożnym komunizmem.

    Przez żołnierzy radzieckich rzadko kiedy byli nazywani „mudżahedinami”. Najczęściej byli to dla nich „duszmeni”, „duchy” lub zupełnie pejoratywnie – „małpy”. Za wiki …

    “Mamy do czynienia z atakiem na Polskę, dlatego BEZWZGLĘDNIE na wszystko…) NIESTETY, z niedosytem zgodzić muszę się z K. swego czasu zamieściłem komentarz do sytuacji na rosyjskim kanale o następującej treści “Ни шага в перёд …и назад! Granica rzecz święta. Do przekraczania granicy państwowej służą przejścia graniczne, ewentualnie lotniska czy porty morskie. I eto wsio! Absurdalne doktrynerstwo przez 25 l. prowadzenia “polityki wschodniej”, mam na myśli “odcinek białoruski” doprowadziło na skraj przepaści skąd nie ma (?) satysfakcjonującego wyjścia z twarzą.
    (nachodźcy to tylko tło) . A może i jest? Liczę na bezpośrednie spotkanie w cztery oczy Łukaszenka-Duda.
    (“Marzyciel”!) Widzę TO tak: Białoruś czyści przedpole z elementów nie nużnych nikomu, Polska goni w piz*u “zmagarów”, likwiduje na amen (wrogi) przesył z tzw. Biełsatu. Jesteśmy sąsiadami, wroga jeśli już musimy mieć wroga, szukajmy daleko – najlepiej za oceanem (Atlantyckim).

    Musisz to wiedzieć (1252) Piąta kolumna obcych kłóci nas ze wszystkimi. Stąd ten kryzys

    https://www.youtube.com/watch?v=10R6fhkOe6Q

    https://noweateny.pl/

    @hellbender 🙂

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 19:50
      Permalink

      Krzyk “Granica rzecz święta” G..no prawda. Aneksja NRD przez NRF. Rozpad Związku Radzieckiego. Kosowo. Rozpad Jugosławi. Krym.
      Obecne zdarzenia to dalszy ciąg tamtych zdarzeń ale już z kontrreakcją Moskwy. RF już straciła nadzieję na rozum u swych zachodnich “partniorów”, a więc współgra z USA w doprowadzeniu do rozpadu Europy. Oczywiście to też gra dwóch drapieżników o lepsze żarcie, ale Rosja już nie ma nic do stracenia, a wszystko do zyskania..

      Odpowiedz
      • 15 listopada 2021 o 21:46
        Permalink

        @daniel Rozumiem p. rozgoryczenie to wszystko co p. wymienia miało swoje źródła jeszcze w latach 60; ubiegłego wieku jeśli nie wcześniej, po tej i tamtej stronie żelaznej kurtyny! Tak naprawdę w kręgu moich zainteresowań jest polska granica czemu dałem wyraz. Do Dojczalndi i innych jewrolandów niech se jadą ‘lekarze i inżynierowie w licznym kręgu rodzinnym nawet na osiołkach jeśli “droga wolna” i jest prigłaszenie. Korzystając z okazji zapewniam pana że sytuacja demograficzno- nachodźcza w Federacji Rosyjskiej jest dużo gorsza niż na Zapadie, ‘oni ” w Rosji biorą co chcą
        kobiety, dzieci
        BA!Nawet “całe dierewnie” pod kontrolę”. Rosja ma naprawdę duży problem, myślę że większy niż Niemcy (Zachód).

        Odpowiedz
  • 15 listopada 2021 o 13:30
    Permalink

    Bardzo dobry artykuł i ciekawe scenariusze rozwoju sytuacji na granicy z Białorusią.
    Ten cały kryzys powinien rozwiązać przywódca Rosji, bo w dłuższej perspektywie – oni też na tym stracą, a ma w ręku wszystkie narzędzia.
    A idzie zima …
    Amen.

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2021 o 17:34
      Permalink

      @Inicjator
      Ten kryzys powinien rozwiązać Zachód, który zniszczył tym ludziom domy, gospodarki i ojczyznę. Niech odbudują te kraje i zapewnią ludziom godne życie.
      Ale śmiem wątpić, czy tzw. zachód jest się w stanie zmienić? To przecież agresywna antykultura łacińska, która zniszczyła w historii już wiele kultur na świecie, w tym naszą słowiańską. Oni to dziedziczą, bo dawna arystokracja kultury łacińskiej kryje się za nowoczesną oligarchią. Oni nie znają pojęcia pokoju i dobrostanu społecznego. Od wieków rywalizując między sobą niszczyli cały świat.
      Tu masz rozwiązanie problemu:
      https://www.lewicanarodowa.pl/2021/11/antybialoruska-propaganda.html?m=1

      Tyle, że nie ma siły na świecie, która by do tego doprowadziła.

      Odpowiedz
      • 16 listopada 2021 o 01:16
        Permalink

        @Miecław
        Problem w tym, że my również braliśmy aktywny udział w zniszczeniu Iraku i okupacji Afganistanu…

        Odpowiedz
        • 16 listopada 2021 o 14:15
          Permalink

          @Niechodzący … . Dopwiem p. w zaufaniu jak to rządzący wówczas komuniści szacowali publicznie przyszłe profity które czerpać będziemy pełnymi “garściamy” z podbitego i okupowanego Iraku.
          (Pola naftowe, jasyr, branki i nie tylko…) Przypominam sobie z tamtych lat taki muzyczny przekaz
          (szlagier) sugerujący nasze męstwo, przytoczę charakterystyczne frazy wojownicze: “Rower mam, posłuchaj, w taki różowy jazz
          Może byś tak, Damian, wpadł popedałować? 🙂 i dalej ( w refrenie) tak to szło … “Flaga na maszt
          Irak jest nasz …itd. Lech Janerka – Rower

          Odpowiedz
        • 16 listopada 2021 o 22:27
          Permalink

          @Niechodzący ..

          Owszem braliśmy aktywny udział.
          Ale ja uważam, że zostaliśmy do tego politycznie zmuszeni. Wiesz jak działają okupanci zachodni? Bardzo subtelnie. Najpierw opanowali wszystkie kluczowe gałęzie naszej gospodarki, strategiczne zniszczyli i uzależnili od siebie. Czyli nas wykupili, jak to swego czasu ujawnił premier Morawiecki, że jesteśmy w posiadaniu zagranicznym. Potem musisz robić co każą bo inaczej masz gwarantowany spadek w rankingach, biedę totalną w perspektywie i przegrane wybory, jak się im postawisz. Dlatego politycy wszystkich opcji robili w zasadzie co kazano, jeżeli któraś opcja trochę przyblokowała przemiany to chwała im za to, ale tego nie zauważam.

          Co do ich wojen, nasz udział był tam znikomy tak naprawdę i bardziej chodziło im o legitymizację międzynarodową dla ich zbrodni niż skorzystanie z naszego wojskowego potencjału, który w sumie jest żaden.

          Odpowiedz
          • 17 listopada 2021 o 08:33
            Permalink

            @Miecław. “Ale ja uważam, że zostaliśmy do tego politycznie zmuszeni. ”
            Przypuszczam że wątpię, zważywszy kto wówczas miał pełnię władzy a neofici zwykle starają się być “świętsi od papieża”. I za to m.in. klepani byli po plecach! 🙂

  • 15 listopada 2021 o 20:15
    Permalink

    Po drugie, nie było przedstawicieli . Ateny były słynną demokracją bezpośrednią. Wszyscy zainteresowani obywatele zbierali się na dużym, otwartym szczycie wzgórza, zwanym Pnyx, mniej więcej raz w miesiącu, aby wysłuchać aktualnych spraw. Kiedy przyszedł czas na decyzje, bardzo publiczne podniesienie rąk zadecydowało o wyniku. Nawet najpoważniejsze sprawy, takie jak pójście na wojnę, były rozstrzygane w ten sposób. Jest to tym bardziej uderzające, gdy weźmiemy pod uwagę, że armia składała się z tych samych ludzi, którzy sami właśnie głosowali za wojną. Innymi słowy, kiedy głosowałeś za wojną, osobiście poszedłeś na wojnę . I wielu nigdy nie wróciło. Możemy sobie tylko wyobrazić podobną sytuację w Ameryce dzisiaj: że kongresmeni i kobiety, którzy popierają kolejną nielegalną i niesprawiedliwą wojnę zagraniczną…[6]musiałby znaleźć się na pierwszym samolocie bojowym w strefie działań wojennych. Podejrzewam, że rzeczywiście mielibyśmy bardzo mało wojen.
    https://www.unz.com/article/america-must-die-so-that-the-people-can-live/
    =============

    KAPITALNY tekst….

    Prawie na temat.

    Migranci maja prawo przemieszczania się po świecie.
    Wojny pomiedzy nomadami a hodowcami, rolnikami, trwają od tysiącleci.
    Rozpieprzono bombami domy jakichś 400 milionów ludzi w imię demokracji?
    To przychodzić będą po rekompensatę- dach nad głową.
    O resztę zatroszczą się sami.
    I niekoniecznie będą to legalne w świetle europejskiego prawa działania.
    Było siać wiatr?

    A co do Białorusi i Bat’ki…..

    Sekowanie jego kraju trwalo dziecięciolecia.
    Święty by stracił cierpliwość.

    Odpowiedz
  • 16 listopada 2021 o 22:26
    Permalink

    w kwestii winy i odpowiedzialności za ten bajzel w europie:

    Zwracam tylko uwagę, że odpowiedzialny jest głównie naród którego nazwa kraju nie jest określeniem jego mieszkańca. W Polsce, jak na ironię, mamy takie określenie, to “Usrańcy” i ta właśnie nazwa powinna do nich przylec wedle wszystkich współczesnych słowników.

    USRANIEC – mieszkaniec bbbbbbb (jułesej), szkodnik, najniższa warstwa społeczna tzw. homo-banditus, zrodzona z wyrzutków europejskich o najniższym ilorazie inteligencji wśród homo-sapiens. Nie ufaj.

    Panie Józiu WEB, sam się wypikałem, pozostawiłem takie niedomówienie*

    * patrz: Kabaret Dudek “Ucz się Jasiu”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.