I co dalej? Burdel, serdel, pierdel?

fot. IG

I co dalej? To podstawa myślenia progresywnego. Były wybory? Były! Zostały uznane przez przegrywającego? Zostały! Jego skład złożył protest wyborczy? Złożył! W proteście wyborczym żądają unieważnienia wyborów? Jest w tym jakaś logika? Nie ma żadnej. Jest chęć psucia i niszczenia państwa – jak najbardziej! Jest jej bardzo wiele. Burdel, serdel, pierdel – mawiał Marszałek.

Co dalej więc panowie i panie? Unieważnimy wybory? Staniemy się pośmiewiskiem całego świata? Pozwolimy służbom specjalnym nieprzychylnych nam krajów na zwiększenie „polskich” budżetów po 100-kroć, żeby tylko wywalić sytuację w Polsce, żeby zrobić z Łodzi – Aleppo, a Warszawę później znowu odbudowywać? O to chodzi? Burdel, serdel, pierdel?

Mało było w naszej historii tragedii spowodowanych głupotą, zazdrością, nienawiścią i zdradą? Mało było konfederacji, mało było sporów, mało było zawiści i podłości? Czego jeszcze musimy doświadczyć, żeby nasze elity nauczyły się szanować swoje własne państwo? Co jeszcze musi być im zapewnione? Złote toalety? Co trzeba zrobić, żeby elity bardziej szanowały państwo, niż własny interes? Burdel, serdel, pierdel – po raz setny trzeba powtórzyć, ale rozsądku nie będzie. Będzie jątrzenie, będzie poszukiwanie dziury w całym, będzie mnożenie problemów i jakże powszechne w historii i obecnie – uciekanie pod skrzydła możnych sił zewnętrznych. NIE MA WIĘKSZEJ HAŃBY DLA POLAKA, NIŻ SZUKANIE PROTEKCJI U OBCYCH, ZWŁASZCZA AMBASADORÓW!

Uwaga, nikt nie mówi, że to co działo się w trakcie wyborów było fair, bo nie było. Przyznało to pośrednio nawet kilku rzeczników dobrej zmiany. Nawet sam zwycięski Prezydent, zasugerował, że kampania była zbyt brutalna. To już samo w sobie jest ekstremalnie wymowne, bo przecież nie można założyć, że pan Prezydent, nie wiedział co o nim i o jego przeciwniku (i w jakich proporcjach), mówi nasza „narodowa” telewizja.

Trzeba uczciwie przyznać, że niektóre elementy, w tym te antyniemieckie i „judeosceptyczne”, w retoryce naszych niektórych mediów były po prostu przerażające i porażające, dużo poniżej poziomu możliwej krytyki i to bez jakiegokolwiek relatywnego uzasadnienia kontekstem! To skandal, który powinien być rozliczony, bo inaczej zapłacimy za to wszyscy. Tymczasem, widzieliśmy pewien ślub… Oczywiście, szczęścia i najlepszego państwu „młodym”, ale dajmy sobie spokój z Kościołem Katolickim, ta instytucja w Polsce niech nawet nie udaje, że nim jest. Nie będziemy pisać o zgorszeniu, nie jesteśmy małymi dziewczynkami w różowych pantofelkach, ale ktoś kiedyś dał nam wszystkim lekcję swojej mądrości, żeby nie mylić jakiejś odmiany fekaliów z perfumerią i zdaje się, że to był kapłan…

Polska jest pęknięta, mamy dwa obozy – ojej! Nie pierwszy raz w historii! Jednak pierwszy raz od 30 lat, mamy absolutną pewność, że nie ma obozu, partii, grupy ludzi, czy mędrców – purpuratów sukienkowych, którzy mają monopol na rację i decydowanie o naszym życiu. Jeżeli dobra zmiana chce rzeczywiście zmienić kraj, musi uwzględnić to, że mniej więcej połowa społeczeństwa (owszem mniejsza, ale nieznacznie), myśli inaczej!

Pan Andrzej Duda ma jeden z wyjątkowych i niepowtarzalnych bonusów w życiu, zostać 2 razy jednym z – Władców – Polski, bo do tego się to sprowadza, stanąć w jednym szeregu po Mieszku, Jagielle, Carach Rosji (Królach Polski), Piłsudskim i niestety przy prezesie, wszystkich prezesów – to jest wyczyn, co prawda ograniczony wielkością pana prezesa, ale jednak się liczy. To jak pan Andrzej Duda wykorzystał swoją pierwszą kadencję – budzi rozczarowanie. Jednak teraz ma 5 lat, z których 3 – rządzi jego formacja. Więcej już mu na niczym nie zależy, ma utrzymanie, ochronę, transport do końca życia! Dlatego może pokazać na co go stać, co więcej – jak będzie w stanie, może spróbować sięgnąć po przywództwo w swoim obozie politycznym. Na pewno lepszy pan Andrzej Duda, przy świadomości wszelkich wad, niż pan… no właśnie, sami sobie państwo dopowiedzcie który…

Jedyną alternatywą dla tych wszystkich ludzi, w tym pana Trzaskowskiego – jest pan Donald Tusk i to czy to się komuś podoba, czy nie. Z tej prostej przyczyny, bo za formą idzie u niego treść! Nie mamy innego męża stanu na tym poziomie odniesienia generalnego i zdolnego do objęcia spraw, niż pan Tusk. Po tych wyborach widać, że dzisiaj – nie ma on konkurencji na krajowej scenie politycznej. Uwaga, nie ma znaczenia jak go oceniamy – w wymiarze poglądów i ideologii. Mówimy o formacie człowieka, a w tym wymiarze, po przełożeniu przymiotów na poziom polityki – to on by te wybory z panem Dudą wygrał…

I co dalej? Burdel, serdel, pierdel? Proszę dobrze zrozumieć słowa Marszałka…

7 thoughts on “I co dalej? Burdel, serdel, pierdel?

  • 24 lipca 2020 o 08:11
    Permalink

    Ale Pan Tusk się już opatrzył.

    To stary produkt.

    Reszta artykułu – bardzo dobra.

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2020 o 09:18
    Permalink

    No przecież od prawicy styropianowej spod znaku PO-PiS niczego więcej nie można oczekiwać. Gdy oddano im władzę w 1989 r. zastali kraj murowany z wielkim przemysłem, narodowy i niewiele zadłużony, a zostawią go zrujnowanego choć z kolorowymi ulicami od reklam (niektórym Polakom tyle wystarczy, byle było kolorowo, a nie szaro), bez własnego przemysłu, z resztkami jego świetności w rękach zachodniego kapitału. A do tego jeszcze ten kraj zadłużyli stokroć bardziej niż władze PRL.

    Młode pokolenia im za to podziękują na kartach historii i w polityce. Już wkrótce, gdy tylko dojdą do władzy i się zorientują, że niczego się nie dorobili po 20-30 latach pracy na prekariacie. A jak porównają to ze statusem ich dziadków z PRL, to oświecenie może przyjść szybciej niż się spodziewamy. Wtedy runą ich pomniki i fałszerstwa historii, a ich własne dzieci i wnuki będą się wstydzić rodziców, jak to już bywa w środowiskach robotniczych. Dzieci wypominają rodzicom błędy styropianu co jest niezwykle ciężkim obciążeniem psychicznym dla rodziców wykorzystanych kiedyś przez płatnych zdrajców i pachołków zachodu do występowania przeciwko własnemu interesowi.

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2020 o 09:39
    Permalink

    Foto zaje*ste, pierwsze skojarzenie…jakby bielizna osobista przynależna do…’purpuratów”? 🙂

    Odpowiedz
    • 24 lipca 2020 o 18:53
      Permalink

      Czyżbyś bywał na plebanii i stąd te skojarzenia? 🙂

      Odpowiedz
  • 24 lipca 2020 o 10:55
    Permalink

    Warto przy okazji wiedzieć, że wybór Dudy stanowi katastrofę tego kraju. Nie pierwszą. Licząc rozbiory, powstania, Wrzesień i Solidarność.

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2020 o 11:26
    Permalink

    Trzeba było zrobić uczciwe wybory a nie teraz marudzić że oszustwa się wydały!
    Normalnie liczenie głosów trawa od 24-72 godziny i to przy niższej frekwencji. Jak wynik jest z góry znany (tak jak było teraz) to wyniki były po około 10 godzinach.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.